szajbus Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Ludzie, trzymajcie mnie co za bandytka jedna z tej Zuzki! Diabeł wcielony, nie dziewucha. Co ona wyrabia, ręce opadają. Przesadza kwiatki w doniczkach, niszczy je na potęgę, roznosi łapcie, buty, po mieszkaniu. Dziś wyniosła je na balkon i usiłowała wyrzucić. Złapałam ją jak przeciskała buta przez barierkę. Dwa łapcie mi pogryzła. :diabloti: Przekopuje łóżko co chwila. Dziś jak na razie ścieliłam je 8 razy.:cool3: Jedna juke załatwiła już na amen i połowę bambusa. Ze spacerów taszczy do domu patyki. Jak jej nie pozwoliłam wnieść to odgryzła gałązkę od fikusa.:mad: Wczoraj szykowałam w kuchni obiad, to powynosiła mi z łazienki do pokoju wszystko co było w zasięgu jej pyska. Dziś przebierałam pranie. Zanim włożyłam jeden wsad do pralki to 2 bluzki i spodnie wywlokła mi do pokoju.:diabloti: W ramach protestu mój małżonek postanowił chodzić po mieszkaniu na bosaka, Szymon jak idzie spać kładzie łapcie na biurku.:evil_lol::evil_lol: Cholera nie mam gdzie poustawiać tych kwiatów, stoją w donicach na podłodze, bo są wielkie. Parapet odpada. Chciałam wymyślić jakiś płotek, ale mąż powiedział, że to bez sensu, bo ta koza i tak przeskoczy. Co ja się nasprzątm tej ziemi, liści, gałązek z podłogi to głowa mała. Quote
Monia70 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 szajbus napisał(a):Chciałam wymyślić jakiś płotek, ale mąż powiedział, że to bez sensu, bo ta koza i tak przeskoczy. hihihihihihih:lol: :lol: :lol: Było zaadoptować psa???? A Wy na roslinożerna, psotną KOZĘ się uparliście:eviltong: Jak cysie diabełka ??? Quote
szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 W poniedziałek jedziemy na kontrole cysiów. Moge powiedzieć, że na moje oko jest już prawie super! Nie mogę doczekać się, kiedy będę ja mogła wreszcie zaszczepić. Ciągle o nią drżę. Do tej pory, nie miała wszczepienia na wściekliznę, a na choroby zakaźne tylko jedno w wieku 2 miesięcy. A oto dzisiejsze działo mojej Zuzki A nanosiłam sobie ziemi na dywan , a co? Potem strugałam niewiniątko przyłapana na gorącym uczynku Do tej pory załatwiłam 3 kwiatki, ale mam jeszcze tyle do przekopania i obryzania No, a potem zmęczona wtuliłam się w Szymka ramiona razem z Balbinka Quote
bellatriks Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 [LEFT]Ja już wiem w czym problem z tym bałaganem. Sunieczka po prostu nie znosi porządku:evil_lol: Musisz rzadziej sprzątać w domu:diabloti: [/LEFT] Quote
Monia70 Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Ale sie usmiałam :lol: :lol: Toż to bazyliszek z diabełkami w oczach. Ma mała dryg do rozrabiania, nie ma co :crazyeye: :razz: Jest taka kochana,taka rozczulająca:loveu: szczególnie w bliskości z Balbinką. Quote
szajbus Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Dziś byłyśmy na kontrolnej wizycie u weta. Mała miała punktowane ostatnie pozostałości po guzkach i została zaszczepiona p. wściekliźnie :multi::multi:. Ma odstawione wszystkie leki :multi: . Zemściła sie na buni za wszystkie "si" i zostawiła jej kałużę na środku gabinetu :oops:. Na poczekalni próbowała ustawiać psy po katach, a jednego nawet uchlać :crazyeye:. Wyniki ma dobre za wyjątkiem podwyższonego AST, ale może to być efekt brania antybiotyku. Tak czy siak ma chuda dietkę. Dziś panna Perełka została oficjalnie zaadoptowana ( zdałam podpisane dokumenty adopcyjne) i od dziś oficjalnie nazywa się Zuzka, choć nie wiem czy nie powinna się nazywać Psotnica. Quote
dariaopole Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 ale rozkoszny łobuz z tej Zuzki :) :diabloti: ja też mam niezła psotnicę w domu, non stop coś kombinuje, od kwietnia zdążyła zjeść 3 piloty, wszystkie ramki i obrazki które wisiały na ścianie w zasięgu jej pyska, buty, odrywa kafelki ze ściany, zabiera się za kable od komputera , ściąga wszystko ze stołu a w parkiecie maniakalnie próbuje wystrugać dziurę :diabloti:. Mój mąż się śmieje i mówi , że już wie czemu ją ktoś wyrzucił z domu. Do tego potrafi bezczelnie zlać się na czyiś oczach :evil_lol: ale kocham ją przeokrutnie:loveu: Quote
szajbus Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Współczuje takiego łobuza. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Moja poprzednia sunia (pierwsza w banerku) w psotach miała mistrza. Teraz nie jestem taka pewna, czy Zuzka jej nie przerośnie. Jest jeszcze jeden problem. Mała diablica uczy psocić Balbinke, tak więc jak obie panny idą w "tany" to chałupę mam zdemolowaną w 20 minut. Quote
bellatriks Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 To w końcu Zuzka, Psotnica czy Yuka? :evil_lol: Quote
szajbus Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Do niej wszystko pasuje. Można jeszcze dodać Złodziejka i Diablątko. Ale i tak jest kochana. Quote
Kara. Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Mały off:oops: Na drugim zdjęciu zielonego buszu na pierwszym planie jest kwiatek w białej doniczce. Jak on się nazywa??? Ponieważ mój zwierzyniec nie interesuje się kwiatkami to je namiętnie kolekcjonuję. Mój TZ grozi, że wyszkoli potforki, żeby niszczyły roślinki bo inaczej żyć niedługo nie będzie gdzie:evil_lol: Czyżby dżungla mu nie odpowiadała:diabloti: Quote
szajbus Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Kara, to są nasze bambusy. Tak pięknie mi sie rozrosły. Miałam takie dwie donice. Niestety połowę drugiej panna Zuzanna zamieniała w strzępy. I nie wierz w to, że bambusy hoduje się w samej wodzie zgodnie z ulotkami załączonymi w kwiaciarni. Dopiero jak wsadziliśmy je w ziemię i robimy im przysłowiowe błotko ruszyły jak burza. Rozrastają się w szybkim tempie. A tak na marginesie panna Zuzka nadal rozrabia. Diablica mała wyrzuciła mojej ciotce dzisiaj przez balkon buta. Żeby było ciekawie, facet, który dostał nim w łeb przyniósł go do domu. Nawet nie miałyśmy zielonego pojęcia, że ona coś takiego zmalowała. I jak tu nie kochać takiego urwisa??? Quote
luka1 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 zmiń jej imię, te Zuzki tak mają. W schronisku mam Zuzię i jest tak zwariowana, że wątpię że znajdę jej dom -wątek "mojej" Zużki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=79231 Quote
Monia70 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 OOOOOooo jesuuuuuuu , ale nawyrabiała :shake::shake::shake: rozkocha kochana :evil_lol:;) Mam nadzieję, że męczizna był tolerancyjny :crazyeye: Quote
szajbus Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Na szczęscie facet sie śmiał, a ciotka o mało zawału nie dostała, bo te buty miała 3 raz na sobie hihihihi Quote
Monia70 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Co rozrabiarka wyczynia????????????????????????????? ;) Quote
szajbus Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Moniu, nic nie pisałam, ale dopadł mnie jakis jesienny wirus i położył mnie do łóżka. Mała rozrabia jak pijany zając. Jest niezmordowana w rozrabianiu, bieganiu i szczekaniu. Nie myliłam się, że ona nienawidzi kotów. Poluje na nie z wielką nienawiścią i nie dociera do pannicy, że nie wolno. Sierść ma przy tym najeżona jak diabli. Nie wiem, jak ona była chowana w domu z 8 kg kotem. Jak to możliwe, skoro ich nienawidzi? Widząc nasze dachowce, małpiszonek nawet chce się wspinać na mury, na dachy komórek, dosłownie wszędzie,tam, gdzie widzi kota. Balbinie wystarczy ostre "Fe" i odpuszcza, ale Zuzia ma gdzieś zakazy. Można zedrzeć gardło i jest głucha. Kot jest najważniejszy. A teraz nowinka. Zuzi wyleciał już jeden mleczak. Drugi sie rusza. Trzeci na razie siedzi na miejscu sztywno. Bardzo się cieszę, bo w ten sposób mała uniknie ( mam nadzieję) kolejnej narkozy. Quote
Monia70 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 No to super z ząbkami :multi::multi::multi::multi:.Niech wylatują paskudy :lol:to małą bedzie zdrowa!!!!! Zuzka, oszalałaś z tymi kotami???????? Nie wolno:shake: Ania i sąsiadki pomagają kociakom więc Ty nie psuj tego :razz: Quote
kika0110 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 A to cxzerwoine tio cio tio ? na odp. [email protected] wysyłać na maila Quote
bellatriks Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 szajbus napisał(a):Moniu, nic nie pisałam, ale dopadł mnie jakis jesienny wirus i położył mnie do łóżka. Mała rozrabia jak pijany zając. Jest niezmordowana w rozrabianiu, bieganiu i szczekaniu. Nie myliłam się, że ona nienawidzi kotów. Poluje na nie z wielką nienawiścią i nie dociera do pannicy, że nie wolno. Sierść ma przy tym najeżona jak diabli. Nie wiem, jak ona była chowana w domu z 8 kg kotem. Jak to możliwe, skoro ich nienawidzi? Widząc nasze dachowce, małpiszonek nawet chce się wspinać na mury, na dachy komórek, dosłownie wszędzie,tam, gdzie widzi kota. Balbinie wystarczy ostre "Fe" i odpuszcza, ale Zuzia ma gdzieś zakazy. Można zedrzeć gardło i jest głucha. Kot jest najważniejszy. A teraz nowinka. Zuzi wyleciał już jeden mleczak. Drugi sie rusza. Trzeci na razie siedzi na miejscu sztywno. Bardzo się cieszę, bo w ten sposób mała uniknie ( mam nadzieję) kolejnej narkozy. Zuzia, postrach kotów :evil_lol: Quote
Monia70 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Tutaj mozna zaglosowac na schronisko.Tesco pomaga. http://www.tesco.pl/oferta/schroniska/ Quote
szajbus Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Drugi mleczak na dole rusza się coraz bardziej co mnie niesamowicie cieszy. Zuzia jest już po szczepieniach p.chorobom zakaźnym. Lekarz był zadowolony z jej wyglądu i stanu zdrowia. Łysiny zniknęły, sierść lśniąca, apetyt dopisuje. Mimo, że dziewczyna je za dwóch to trzyma linię ( jak na razie). Waga 7.200kg. Jest niesamowitą pieszczochą i jeszcze większą rozrabiarą.To po prostu żywa iskierka, której nie powinno sie spuszczać nawet na chwilę z oczu. Nadal robi wykopki w doniczkach i ma 100 pomysłów na godzinę. Ostatnio wpadła na pomysł, że wykopując kwiatki z doniczek nie będzie sobie robiła odcisków na podłodze. Postanowiła zębami przyciągnąć pod doniczki legowiska Balkonowe(swoje i Balbinki) i wkopuje do nich ziemię lub do wyjętych z nich podkładów. A żeby nie być gołosłowną to proszą , oto zdjęcia. Pierwsze nie są zbyt dobrej jakości, bo rozładowały mi sie akumulatory i były robione bez lampy błyskowej. dzień 29 września pod jednym kwiatkiem dzień 29 września pod drugim kwiatkiem z drugim legowiskiem Ranek 30 września przywitał mnie takim widokiem. Z legowiska wyjęte dno i na nim nakopana ziemia. Ale to nie wszystko. Ulubiona zabawa moich obu suczek to zapasy na zaścielonym łóżku i totalna demolka. W końcu matka może ścielić łóżko po 8,9 razy na dobę a co? Pannice podczas zapasów na łóżku, ale nie udało sie ich dobrze uchwycić, bo sa szybsze od prędkości światła złapane na gorącym uczynku udają niewiniątka z minami pt. " Mama to nie my, masz po prostu zwidy" Po czym pospiesznie opuściły łóżko, że im tylko zady było widać i zostawiły je w takim ładzie. Poprawiłam je , ale po godzinie wyglądało tak I niech mi kto powie, ze nie mam wesoło! Quote
luka1 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 :evil_lol:No to fajnie, że masz wesoło. Psinki bawcie się dalej - pańcia się cieszy że pieski zdrowe i dokazują :evil_lol: Quote
dariaopole Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 sikam ze śmiechu jak czytam o tych dwóch francach :evil_lol: Zuzka jest boska !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.