Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ludzie, trzymajcie mnie co za bandytka jedna z tej Zuzki!
Diabeł wcielony, nie dziewucha. Co ona wyrabia, ręce opadają.
Przesadza kwiatki w doniczkach, niszczy je na potęgę, roznosi łapcie, buty, po mieszkaniu. Dziś wyniosła je na balkon i usiłowała wyrzucić. Złapałam ją jak przeciskała buta przez barierkę. Dwa łapcie mi pogryzła. :diabloti:
Przekopuje łóżko co chwila. Dziś jak na razie ścieliłam je 8 razy.:cool3:
Jedna juke załatwiła już na amen i połowę bambusa.
Ze spacerów taszczy do domu patyki. Jak jej nie pozwoliłam wnieść to odgryzła gałązkę od fikusa.:mad:
Wczoraj szykowałam w kuchni obiad, to powynosiła mi z łazienki do pokoju wszystko co było w zasięgu jej pyska.
Dziś przebierałam pranie. Zanim włożyłam jeden wsad do pralki to 2 bluzki i spodnie wywlokła mi do pokoju.:diabloti:
W ramach protestu mój małżonek postanowił chodzić po mieszkaniu na bosaka, Szymon jak idzie spać kładzie łapcie na biurku.:evil_lol::evil_lol:
Cholera nie mam gdzie poustawiać tych kwiatów, stoją w donicach na podłodze, bo są wielkie. Parapet odpada. Chciałam wymyślić jakiś płotek, ale mąż powiedział, że to bez sensu, bo ta koza i tak przeskoczy. Co ja się nasprzątm tej ziemi, liści, gałązek z podłogi to głowa mała.

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

szajbus napisał(a):
Chciałam wymyślić jakiś płotek, ale mąż powiedział, że to bez sensu, bo ta koza i tak przeskoczy.




hihihihihihih:lol: :lol: :lol:
Było zaadoptować psa????
A Wy na roslinożerna, psotną KOZĘ się uparliście:eviltong:
Jak cysie diabełka ???

Posted

W poniedziałek jedziemy na kontrole cysiów. Moge powiedzieć, że na moje oko jest już prawie super!
Nie mogę doczekać się, kiedy będę ja mogła wreszcie zaszczepić. Ciągle o nią drżę.
Do tej pory, nie miała wszczepienia na wściekliznę, a na choroby zakaźne tylko jedno w wieku 2 miesięcy.

A oto dzisiejsze działo mojej Zuzki


A nanosiłam sobie ziemi na dywan , a co?


Potem strugałam niewiniątko przyłapana na gorącym uczynku


Do tej pory załatwiłam 3 kwiatki, ale mam jeszcze tyle do przekopania i obryzania


No, a potem zmęczona wtuliłam się w Szymka ramiona razem z Balbinka

Posted

Ale sie usmiałam :lol: :lol:
Toż to bazyliszek z diabełkami w oczach.
Ma mała dryg do rozrabiania, nie ma co :crazyeye: :razz:

Jest taka kochana,taka rozczulająca:loveu: szczególnie w bliskości z Balbinką.

Posted

Dziś byłyśmy na kontrolnej wizycie u weta. Mała miała punktowane ostatnie pozostałości po guzkach i została zaszczepiona p. wściekliźnie :multi::multi:. Ma odstawione wszystkie leki :multi: .
Zemściła sie na buni za wszystkie "si" i zostawiła jej kałużę na środku gabinetu :oops:. Na poczekalni próbowała ustawiać psy po katach, a jednego nawet uchlać :crazyeye:.
Wyniki ma dobre za wyjątkiem podwyższonego AST, ale może to być efekt brania antybiotyku. Tak czy siak ma chuda dietkę.
Dziś panna Perełka została oficjalnie zaadoptowana ( zdałam podpisane dokumenty adopcyjne) i od dziś oficjalnie nazywa się Zuzka, choć nie wiem czy nie powinna się nazywać Psotnica.

Posted

ale rozkoszny łobuz z tej Zuzki :) :diabloti:
ja też mam niezła psotnicę w domu, non stop coś kombinuje, od kwietnia zdążyła zjeść 3 piloty, wszystkie ramki i obrazki które wisiały na ścianie w zasięgu jej pyska, buty, odrywa kafelki ze ściany, zabiera się za kable od komputera , ściąga wszystko ze stołu a w parkiecie maniakalnie próbuje wystrugać dziurę :diabloti:. Mój mąż się śmieje i mówi , że już wie czemu ją ktoś wyrzucił z domu. Do tego potrafi bezczelnie zlać się na czyiś oczach :evil_lol:
ale kocham ją przeokrutnie:loveu:

Posted

Współczuje takiego łobuza. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Moja poprzednia sunia (pierwsza w banerku) w psotach miała mistrza. Teraz nie jestem taka pewna, czy Zuzka jej nie przerośnie.
Jest jeszcze jeden problem. Mała diablica uczy psocić Balbinke, tak więc jak obie panny idą w "tany" to chałupę mam zdemolowaną w 20 minut.

Posted

Mały off:oops:
Na drugim zdjęciu zielonego buszu na pierwszym planie jest kwiatek w białej doniczce. Jak on się nazywa???

Ponieważ mój zwierzyniec nie interesuje się kwiatkami to je namiętnie kolekcjonuję. Mój TZ grozi, że wyszkoli potforki, żeby niszczyły roślinki bo inaczej żyć niedługo nie będzie gdzie:evil_lol: Czyżby dżungla mu nie odpowiadała:diabloti:

Posted

Kara, to są nasze bambusy. Tak pięknie mi sie rozrosły. Miałam takie dwie donice. Niestety połowę drugiej panna Zuzanna zamieniała w strzępy.
I nie wierz w to, że bambusy hoduje się w samej wodzie zgodnie z ulotkami załączonymi w kwiaciarni. Dopiero jak wsadziliśmy je w ziemię i robimy im przysłowiowe błotko ruszyły jak burza. Rozrastają się w szybkim tempie.

A tak na marginesie panna Zuzka nadal rozrabia. Diablica mała wyrzuciła mojej ciotce dzisiaj przez balkon buta. Żeby było ciekawie, facet, który dostał nim w łeb przyniósł go do domu. Nawet nie miałyśmy zielonego pojęcia, że ona coś takiego zmalowała.
I jak tu nie kochać takiego urwisa???

Posted

Moniu, nic nie pisałam, ale dopadł mnie jakis jesienny wirus i położył mnie do łóżka.
Mała rozrabia jak pijany zając. Jest niezmordowana w rozrabianiu, bieganiu i szczekaniu.
Nie myliłam się, że ona nienawidzi kotów. Poluje na nie z wielką nienawiścią i nie dociera do pannicy, że nie wolno. Sierść ma przy tym najeżona jak diabli. Nie wiem, jak ona była chowana w domu z 8 kg kotem. Jak to możliwe, skoro ich nienawidzi? Widząc nasze dachowce, małpiszonek nawet chce się wspinać na mury, na dachy komórek, dosłownie wszędzie,tam, gdzie widzi kota. Balbinie wystarczy ostre "Fe" i odpuszcza, ale Zuzia ma gdzieś zakazy. Można zedrzeć gardło i jest głucha. Kot jest najważniejszy.
A teraz nowinka.
Zuzi wyleciał już jeden mleczak. Drugi sie rusza. Trzeci na razie siedzi na miejscu sztywno. Bardzo się cieszę, bo w ten sposób mała uniknie ( mam nadzieję) kolejnej narkozy.

Posted

No to super z ząbkami :multi::multi::multi::multi:.Niech wylatują paskudy :lol:to małą bedzie zdrowa!!!!!

Zuzka, oszalałaś z tymi kotami???????? Nie wolno:shake:
Ania i sąsiadki pomagają kociakom więc Ty nie psuj tego :razz:

Posted

szajbus napisał(a):
Moniu, nic nie pisałam, ale dopadł mnie jakis jesienny wirus i położył mnie do łóżka.
Mała rozrabia jak pijany zając. Jest niezmordowana w rozrabianiu, bieganiu i szczekaniu.
Nie myliłam się, że ona nienawidzi kotów. Poluje na nie z wielką nienawiścią i nie dociera do pannicy, że nie wolno. Sierść ma przy tym najeżona jak diabli. Nie wiem, jak ona była chowana w domu z 8 kg kotem. Jak to możliwe, skoro ich nienawidzi? Widząc nasze dachowce, małpiszonek nawet chce się wspinać na mury, na dachy komórek, dosłownie wszędzie,tam, gdzie widzi kota. Balbinie wystarczy ostre "Fe" i odpuszcza, ale Zuzia ma gdzieś zakazy. Można zedrzeć gardło i jest głucha. Kot jest najważniejszy.
A teraz nowinka.
Zuzi wyleciał już jeden mleczak. Drugi sie rusza. Trzeci na razie siedzi na miejscu sztywno. Bardzo się cieszę, bo w ten sposób mała uniknie ( mam nadzieję) kolejnej narkozy.

Zuzia, postrach kotów :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Drugi mleczak na dole rusza się coraz bardziej co mnie niesamowicie cieszy. Zuzia jest już po szczepieniach p.chorobom zakaźnym. Lekarz był zadowolony z jej wyglądu i stanu zdrowia. Łysiny zniknęły, sierść lśniąca, apetyt dopisuje. Mimo, że dziewczyna je za dwóch to trzyma linię ( jak na razie). Waga 7.200kg.
Jest niesamowitą pieszczochą i jeszcze większą rozrabiarą.To po prostu żywa iskierka, której nie powinno sie spuszczać nawet na chwilę z oczu. Nadal robi wykopki w doniczkach i ma 100 pomysłów na godzinę.
Ostatnio wpadła na pomysł, że wykopując kwiatki z doniczek nie będzie sobie robiła odcisków na podłodze. Postanowiła zębami przyciągnąć pod doniczki legowiska Balkonowe(swoje i Balbinki) i wkopuje do nich ziemię lub do wyjętych z nich podkładów.
A żeby nie być gołosłowną to proszą , oto zdjęcia. Pierwsze nie są zbyt dobrej jakości, bo rozładowały mi sie akumulatory i były robione bez lampy błyskowej.

dzień 29 września pod jednym kwiatkiem


dzień 29 września pod drugim kwiatkiem z drugim legowiskiem


Ranek 30 września przywitał mnie takim widokiem. Z legowiska wyjęte dno i na nim nakopana ziemia.


Ale to nie wszystko. Ulubiona zabawa moich obu suczek to zapasy na zaścielonym łóżku i totalna demolka. W końcu matka może ścielić łóżko po 8,9 razy na dobę a co?

Pannice podczas zapasów na łóżku, ale nie udało sie ich dobrze uchwycić, bo sa szybsze od prędkości światła


złapane na gorącym uczynku udają niewiniątka z minami pt. " Mama to nie my, masz po prostu zwidy"

Po czym pospiesznie opuściły łóżko, że im tylko zady było widać i zostawiły je w takim ładzie.

Poprawiłam je , ale po godzinie wyglądało tak


I niech mi kto powie, ze nie mam wesoło!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...