szajbus Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Dojdzie do siebie. Trzeba dać jej troszkę czasu. Ciąża, poród, karmienie zrobiły swoje w tak młodziutkim organizmie ( o pchłach nie wspomnę) Quote
bunia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 bea_m napisał(a):Bunia to złoty człowiek!!! Pomaga wszystkiemu co żyje i wyciąga zwięrzęta zza Tęczowego Mostu. Ta sunia poszła za teczowy Most ale wróciła do nas!!!! Dzięki Buni!! Pomóżmy Buni i jej zwierzętom!!! O rany ,to nie mój pies tylko pies potrzebujący pomocy :lol: Poza tym wcale nie jestem taka wspaniała. Leczenie zwierząt ,to mój zawód . Od poniedziałku wróciłam po "urolpie" do pracy. Od poniedziałku,aż 7 bezdomnych zwierząt potrzebowało mojej pomocy. Śrutka-sunia postrzelona z wiatrówki w biały dzień przecznicę dalej... Trzy szczeniaczki,które natychmiast potrzebują tymczasu gdyż za chwilę trafią do schroniska. Śliczna domowa koteczka ofiara wakacji:angryy: Kociak z rozszarpanym odbytem... No i oczywiście bohaterka tego wątku :loveu: Sami rozumiecie,to trochę za dużo jak na jedną osobę. Dlatego właśnie poprosiłam o pomoc naszą Fundację :loveu: Co ze Śrutką? Co z tymi trzema szczeniakami? Może ktoś może pomóc w ogłoszeniach,zrobieniu zdjęć i pomocy w szukaniu im domków ? Dziękuję netti1 za założenie wątku maleństwu:loveu: szajbus za ofiarowaną opiekę nad maleństwem:loveu: oraz wszystkim pozostałym dogomaniakom,którzy pomogli i pomogą maleństwu:loveu: Quote
szajbus Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Mogę zrobić im allegro, potrzebuję więcej danych i bierzmy sie za robotę. Dziewczyny, kto pomoże? Quote
bunia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 szajbus młoda mama właśnie wyjechała z ciocią moooria do Ciebie:evil_lol: Jest głodna,woda najlepsza z kałuży[uprzedzam]:cool3: Boże ona ma jeszcze śliczne,przetrwałe kły mleczne ,a już została mamą:placz: Quote
szajbus Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 papu czeka, picie tez ( ja jej dam kałuże!) Quote
Kar0la Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Ja też pomogę w ogłoszeniach jak będzie więcej informcji i zdjęcia. Niestety zdjęć zrobić nie mam czym. Ta ruda to śrutka? Cudna jest. Wygląda na bardzo młodziutką. Buniu w jakim wieku i jakiej wielkości są szczeniaki? Quote
bunia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Szczeniaki maja 6,5 tygodnia. Będą średniej wielkości. Ja tez nie dam rady zdjęć im zrobić:shake: Śrutka ma 7 miesięcy. Miała pojechać do schroniska. Trafiła na ulicę.... Myślałam,że to wypadek samochodowy i sunia ma otwarte złamanie kości ramiennej,dopiero rtg wykonane w Klinice w Zgierzu wykazało ranę postrzałową:crazyeye: Sprawę zgłosiłam na policję. Dochodzenie trwa. Śrutka po operacji czuje sie wyśmienicie,tylko domku jej brak:-( Quote
Katia82 Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 czy DT, w którym bedzie przebywała sunieczka znajduje sie w Łodzi? Quote
bunia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Katia 82 tak sunia jest w Łodzi. W sprawie Adopcji musisz kontaktować się z szajbus,aktualna "mamusią" maleństwa. Quote
szajbus Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Już piszę. Mała zjadła posiłek, a właściwie nie zjadła, ale połknęła, bo nie mam pewności czy w ogóle gryzła. Myślałam, że zrobi językiem dziurę w miseczce. Postanowiłam , że będę ja karmiła częściej, ale w mniejszych ilościach przez kilka dni. Ona się rzuca na jedzenie. Jest strasznie wychudzona, sierść w opłakanym stanie i na dodatek wyzyndolona. Ktoś próbował ja ostrzyc, ale efekt pożal się Boże. Ma wystrzyżone nawet wąsy na mordeczce, o łapkach nie wspomnę. jest czarniutka jak smoła. Musimy powalczyć tez z łupieżem, bo az się niej sypie. A w ogóle to szkielecik. Okropnie nie podoba jej się kaftanik, w który ja ubrałam. A teraz milsze rzeczy. Mam wylizaną gębę , łącznie z makijażem. Czyli niepotrzebne mi będzie na razie mleczko czy tonik. Chodzi za mną krok w krok i chlast mnie jęzorkiem po buzi. Obleciała wszystkie pokoje, ale jest tam gdzie ja. Wyczesałam ją o ile można to tak nazwać,i podcięłam włosy w uszach (rzepa). Sunia jest pogodna i uwielbia przytulanki, jak na kobitkę przystało. Mój pasztecik za to jest obrażony i totalnie mnie olewa,ale jeszcze nie próbowała zaatakować Perełki, co graniczy z cudem. Perełka jest faktycznie zaniedbana i trzeba koniecznie doprowadzić ja do porządku. Jeśli jej tak szybko będzie odrastać sierść jak mojej Balbince, to wkrótce będzie miss. Na razie nie mam cyfrówki więc nie będzie fotek. Syn zabrał aparat na wycieczkę. Wraca późnym wieczorem , więc fotki zorbię jutro. Quote
bunia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Wiedziałam,że z uszami sobie poradzisz:eviltong: A gdzie dzisiaj królewna będzie spała? Quote
marillka Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 o tak piszcie co u suńki - Perełka ma na imię??? Quote
szajbus Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 A gdzie będzie chciała. u mnie na ogól psiaki zawsze spia z nami, olewaja swoje legowiska, aktualnie pannica siedzi mi na kolanach i jedzie sypialnym Quote
bellatriks Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Super, że sunia już u Ciebie i wszystko OK. :loveu: Tylko tego domku stałego brak...:shake: Quote
szajbus Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Noc minęła spokojnie i o dziwo sunia przespała ją w legowisku, ale rano wpakowała sie do łóżka. Wczoraj i dzisiaj było tylko siusiu i to mnie trochę martwi. Bardzo sie drapie. Zaraz jak do mnie dotarła zauważyłam, że chwilami, że szybko i płytko oddycha. Nie ma duszności i chyba jest to spowodowane bólem. Cysie zwisają, i chyba pobolewają, momentami popiskuje. Mała waży 6.30 kg. Apetycik dopisuje , ale na pokarm gotowany. Eukanuby nie ruszyła. Nie je psich ciasteczek, nie dobiera się do kości z prasowanych ścięgien. Po śniadanku staraliśmy sie zlikwidować gazikami "rzepę" w uszkach i obcinaliśmy włosy miedzy podusiami na łapkach. Nasza sunia obwą****e nowego przybysza i nie odzywa sie do żadnego z nas. Jest obrażona na całego. Nawet nie chce całuska :-o Ale samo to, że jeszcze jej nie uchlała zakrawa na cud. Na szybkiego zrobiłam wam kilka fotek na balkonie. Starałam się robić maksymalne zbliżenia. Quote
Kar0la Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Śliczna dziewczynka.:loveu: Wątek Śrutki. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6508193#post6508193 Quote
luka1 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Biedactwo, zupełnie podobny do mojego Spajka :placz: , a wiadomo co kochający - byli właściciele zrobili z dziećmi tego dziecka? Quote
luka1 Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Maleńka opowiedz wszystkim swoją historię może ktoś cię pokocha. Quote
szajbus Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Dziś było kuj, kuj i ta mała jest niesamowita. Nie wiedziałam, że za ból można lizać rękę i jeszcze merdać ogonem. Wczoraj po południu nie pisałam, bo mieliśmy horror. Burza za burzą , zalane pól miasta, brak prądu ( dzis już zdążyli wyłączyć dwa razy). Szkoda gadać. Perełka jest nienasycona. Jak na nią patrze, to zastanawiam sie co i jak ona jadła do tej pory. Jeść dostaje 4 razy dziennie w mniejszych porcjach i tak będzie dopóki nie przestanie sie rzucać na jedzenie. W dniu wczorajszym cała rodzina musiała pilnować obie pannice. Dałam im obiad w osobnych miseczkach w znacznej odległości od siebie.Perełka doleciała do swojej michy złapała kąsek i jazda do michy Balbinki i.... ją zaatakowała. Balbina (pasztecik) zaprawiona w bojach nie dała sobie w kasze dmuchać i naskoczyła na małą. Dobrze, że byłam tuż obok i rozdzieliłam moje dziewuchy.Efekt? Nabiłam sobie siniaki o zmywarkę, ale krew sie nie polała i nie zdążyły się pokąsać. Jednak od tego momentu Balbina ma małą na oku, i jak ją olewała tak teraz próbuje jej pokazać kto tu rządzi. Nie mogę dopuścić do ustawiania miejsca w hierarchi między nimi, bo mała jest po operacji , szkieletorek i wiadomo, że na straconej pozycji. Wiec pilnujemy i jedną i druga. Obie nie zostają same nawet na minutę. Na szczęście są wakacje i syn jest w domu, więc pomaga niańczyć. Mała jest niesamowitą przylepką. Daje buziaki, uwielbia pieszczotki, załatwia się na zewnątrz ( tylko raz mi zostawiła kałużę). Sika jak dziewczynka, w przeciwieństwie do Balbinki, która musi zadrzeć nogę i podlać każdy krzaczek. Nie boi sie burzy. Jest bardzo pomysłowa. W nocy zastanawialiśmy sie jak je położyć spać. Balbinka śpi na mojej poduszce, pierwszą noc mała spała w legowisku. Ale wczoraj była walka o mamusie. Balbi wskoczyła na poduszkę, mała probowała zrobić to samo. Więc moja sunia pokazała Perełce zęby. Mała znalazła inny sposób. Nie wiedziałam kiedy, bokiem wkrochmaliła mi sie pod kołdrę i waliła głupa. Nie dała sie wykurzyć za nic w świecie. Trzeba było inaczej rozwiązać problem, albo brać udział w nocnych bojach o wyrko. Balbinke, wsadziłam do Szymona łóżka (czasami śpią razem), a do naszego pokoju przeniosłam legowisko i włożyłam do niego Perełkę. Guzik. Legowisko chyba było za twarde, bo po chwili pannica była w małżeńskim łożu u mnie na głowie. Nie mogłam wziąć do naszego łózka Balbisi, bo Perła jak mnie nie widzi robi niesamowity pisk, drapanko w drzwi i nocka byłaby nieprzespana. Rano wymieniałam ręczniki w łazience. Otworzyłam szafę, wzięłam ręczniki i poszłam do łazienki i przy okazji nastawiłam sobie prazie.. Mój błąd, bo nie zasunęłam drzwi od szafy. Po wyjściu z łazienki patrzę, część ręczników jest na podłodze. Druga części zwinięta i na nich,na półce w szafie leci sypialnym panna Perełka. Aktualnie obie żmijki śpią na jednej kanapie oddalone od siebie na bezpieczna odległość. Quote
malagos Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 kochane te suczydła! a Pereleczka, patrzcie jaka wszędobylska :loveu: Na ręczniczku kazała sobie posłać :-o Quote
ciapuś Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 szajbus jesteś wielka wiedziałam że kiedyś się złamiesz i weźmiesz psa na tymczas :evil_lol: ;) Quote
szajbus Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Wielka??? Też mi coś! Mam 150 cm wzrostu, ale jak to mówią " najlepsze i najdroższe perfumy są zawsze w małych opakowaniach ":diabloti::diabloti: Dobra, a co ze szczeniakami? Śrutka ma już watek i ogłoszenia, to może tak te maluchy weźmiemy na warsztat? Quote
Kar0la Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Mnie też gnębią te szczeniaki. Szkoda maluchów. Wiem, że Bunia nie ma jak im zrobić zdjęć. Może ktoś może pomóc? Chciałam przekonać TZ na tymczas dla jakiegoś malucha, ale my chyba pod koniec tygodnia wyjedziemy na kilka dni, więc nie miała bym co zrobić z psiaczkiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.