nata od jadzi Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 ta... "dobra duszyczka", która mu to wszystko sprawiła, powinna być z siebie dumna... nie ma co... ciągle jeszcze nie potrafię pojąć, jak ludzie moga być tak głupi i myśleć, że w schronisku tym psom będzie lepiej. zaścianek i zwykła ciemnota... Quote
ewatonieja Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 jeśli chodzi o dresiarzy, meliniarzy i innych pijanych chamów to jakos nie ma chętnych do interwencji i powiadamiania władz za bezbronne psy to sie biorą ,oczywiście spychają obowiązek "opieki" na innych co za **** brak słów Quote
luka1 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Właściwie nie wiadomo co lepsze. Przypominacie sobie mojego Kaprysa? Nie wiem co się z nim stało, gdzie trafił, czy żyje. Gdybym zawiozała go do schroniska, mogłabym mieć nad nim pieczę i z czasem znależć mu dom, a tak ...? Quote
szajbus Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 A co będzie jak po kwarantannie zostanie zagryziony? Matko, jak ja się tego boje. Luka, mogłabyś mieć nad Kaprysem pieczę w dzień,a w nocy? A poza tym schron schronowi nierówny. To młody psiak, w głowie mu były zabawy, mizianie, a tu????????? Matko, te jego oczy. Nic dziwnego, ze nie mogłam spać. Czy będzie się w stanie dogadać z innymi psinami czy stanie sie ofiarą. Pytania,bez odpowiedzi. Quote
beka Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Czy podczas kwaranny jest oddzielony od innych zwierząt?? I ile trwa kwarantanna? Quote
jola od jadzi Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Kwarantanna trwa 14 dni i podczas niej będzie przebywał z innymi zwierzętami, tyle,że będzie ich mniej w boksie Quote
ewatonieja Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 Ares jest juz u mnie na lince przy budzie,własnie odDREDOWIALIŚMY się chłopak tak się zmeczył ze zasnął zdjecia bede wieczorem jak Ania wstawi Quote
Niewiasta_21 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Ares jest naprawde wspaniały,niechciał wejsc do autobusu,trzeba go było wpychac na siłe :-) Trzeba psiaka szybko wykastrowac,bo cos sie dla niego szykuje. Quote
szajbus Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Kamień spadł mi z serca. Dziewczyny jesteście wspaniałe Quote
Niewiasta_21 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Foteczki mam,ale tylko z zabawy Iwony z Aresem. Psiak wogóle niechciał wyjsc ze schronu,był smutny i poprostu nie ten pies.Jak tylko wyciagnęłysmy go poza schronisko to psiak odżył. Kita poszła w ruch i usmiechnięty pysio. Zdięcia u Natalki: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
mulinka Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 może dopiszcie w tytule łagodny,cudny Ares (jeśli się zmieści) Quote
Nanka Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 mogę go wrzucić na owczarki, tylko jakiś tekst poproszę, i na kogo namiary? Quote
szajbus Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Już jest bezpieczny, ale czeka na dom. Quote
ewatonieja Posted September 8, 2007 Author Posted September 8, 2007 Ares ma chore oczy i rozwolnienie ,czegos takiego jeszcze nei widziałam woda sie leje strumieniem ,ale jest radosny,skory do zabawy ,obszczekuje kota samochód, wczoraj na spacerze był z tesciowa, dzisiaj rano ze mną pije z kałuży i nie ufa innym psom Quote
szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Biedaczysko, jak znalazł się w bezpiecznej odległości od schronu to przyczepiła się do niego biegunka. Quote
majqa Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Biegunka może być oznaką reakcji na dany pokarm ale skoro się z niego, jak czytam, leje może to być oznaka początku jakiejś choroby! Boję się zapytać, czy w związku z biegunką zrobiono mu jakieś badania, podano leki na zatrzymanie tego wodotrysku (to przecież grozi odwodnieniem i wypłukaniem flory bakteryjnej). Z leków ludzkich można podać psu poza zwykłym węglem, receptowy nifuroksazyd ( w ulotce, o ile pamiętam jest przelicznik wagowy),smectę i lakcid- dla przywrócenia flory bakteryjnej. Może "coś" go wcześniej, nim trafił do schronu podtruło (nie sugeruję,że celowo) i siedzi na żołądku. Psu można podać również bezreceptowe, ludzkie neopancreatinum (dla przetrawienia tego, co zalega). Quote
ewatonieja Posted September 8, 2007 Author Posted September 8, 2007 tak tak dostał rózności , leki które brała na podobna dolegliwośc moja Miśka wszystko skonsultowane z naszym wetrynarzem przed 16 dostał 1/4 1.8 kg kurczaka z ryżem i marchewką po 18 na spacerze wszystko zwymiotował kupka była mała ale troche bardziej zwarta na poczatku dostawał mokra karme chappie ito mu zostawiłam w misce na wypadek gdyby był głodny w nocy biedak nie śpi w budzie, nie bardzo tez widzi mu się spanie w nocy na posłaniu które mu wystawiłam teraz lezy na trawie koło tarasu,na tarasie ma miski z woda i jedzeniem oraz to posłanie (jest osłoniete przed deszczem) Quote
szajbus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Ale on jest kochany. Jaki słodziutki i jak garnie się do człowieka. Serce pęka na sama myśl, że ktoś go porzucił. Quote
ewatonieja Posted September 9, 2007 Author Posted September 9, 2007 a było tak w Dt Iwona prosiła Aresa by pokazał jak mu smakuje jedzonko :)) Iwona ma juz całą mase psów(w tym kilka w DT) ,ale się zastanawiała czy by go nei wziąć ;) świetna minka Ares goni osy Quote
mulinka Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 i jaka jest teraz sytuacja ? Ares jest w domu tymczasowym u ewatonieja i może tam zostać tylko do dzisiaj ? Quote
ewatonieja Posted September 9, 2007 Author Posted September 9, 2007 chłopak ma w planach kastracje ,jest umówiony na jutro u Buni na 13 zostaje u mnie do środy, chyba ze będa jakies komplikacje tfu tfu,to myślę ze tesciowie nie każa mi go oddać do hoteliku,tylko ostanie az dojdzie do siebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.