Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MonikaP napisał(a):
Goś, on jest pogryziony, czy jakieś kłopoty ze skórą? A ten guzek różowy na boku?
To nie guzek, tylko otarcie. Jest czyste.
Ma parę kropek na uszach, ale trudno powiedzieć czy to po ugryzieniach, czy przyplątał się grzybek.
Tanitka dziś weźmie go do weta i wszystkiego się dowiemy później.

Posted

ach jaki szczesliwy jest chlopak po opuszczeniu schroniska!Znalam "innego pieska"-bez ruchu stojacego smutaska.
Moze na imie damy Wrzes"
Podziwiam usportowienie cioc dogomanianek!
Z radoscia ogladam te zdjecia ze wspanialymi osobami no i z uratowanym pieskiem!

Posted

Wrzesiek, czyli Wrześ ;)
Sliczną ma sylwetkę, mimo wychudzenia.
A dojechali już do tej Tanitki? :oops:
Bo by coś mogła napisać, kobieta jedna :mad:

Posted

Dołączam się do konkursu...może Rocky? w mojej rodzinie przez trzynaście lat był IDENTYCZNY wyżeł. Dobrze mu się wiodło i był cudowny. Rocky tak na szczęscie:):):)

trzymam kciuki
Justyna

Posted

malagos napisał(a):

A dojechali już do tej Tanitki? :oops:
Bo by coś mogła napisać, kobieta jedna :mad:
Oni jeszcze jadą. Dopiero są w Sochaczewie.
Piesio śpi u Bumerang na kolanach i puszcza okropne bąki :evil_lol:

Posted

GoniaP,Bumerang oraz wszystkim osobom towarzyszacym,pragne serdecznie podziekowac za ekspressowa akcje ratowania pieska,oraz za szybko zorganizowany transport.:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

xxxx52 napisał(a):
GoniaP,Bumerang oraz wszystkim osobom towarzyszacym,pragne serdecznie podziekowac za ekspressowa akcje ratowania pieska,oraz za szybko zorganizowany transport.:loveu: :loveu: :loveu:
Cała przyjemność po naszej stronie :loveu:
I proszę wszystkich o skomplementowanie mojego TZta, który wczoraj o 8 wieczór otarł moje łzy decyzją o podróży do Warszawy!!!
A było to tak; wieczorem zadzwoniła Ciotka Bumerang i wyszlochała mi w słuchawkę, że z Jej transportu nici (miala odebrać psiaka z Wawy i przewieźć do Poznania na tymczas, a wyżełek miał się zabrać przy okazji)
Ja obdzwoniłam wszystkich, lecz pomoc nie nadeszła :shake: Do tego przestało działać Dogo, a na pw miałam dane Tanitki, Jej nr telefonu i adres miejsca docelowego. Koszmar.
W końcu po uruchomieniu kontaktów gg i wyżlego forum, skontaktowałam się z Tanitką, ale transportu nadal nie mieliśmy. Znów zadzwoniła Bumerang i mówi, że transport może wyruszyć, ale tylko o 6 rano, i ani minuty później... No i wyżełek musiałby zostać, bo schron czynny od 8 rano...
Wyżełkowe zdjęcia zostały więc podsunięte pod nosTZtowi, a zmieszane z moimi łzami zadziałały :multi::multi::multi: I TZ odwołał wszystkie zaplanowane na dziś sprawy i pojechał na psią misję :evil_lol::loveu::evil_lol:

Posted

GoniaP-tylko pozazdroscic takiego TZ,szkoda ,ze nie mozemy sie zamienic;) Duze dzieki dla Twojej "drugiej polowy":lol: ,bez niej piesek musialby przebywac w schronisku:-(

Posted

GoniaP napisał(a):
TZta nie oddam!!!
A Gustaw - nazwany tak przez TZta i Bumerang- jest już w szponach Tanitki :multi::multi:
Czekamy na wieści!!


No, to teraz Tanitka musi go szybko utuczyć, bo kto to widział chudego Gucia? :razz: ;)

P.S. Ukłony dla TŻa :loveu: !

Posted

MonikaP napisał(a):
No, to teraz Tanitka musi go szybko utuczyć, bo kto to widział chudego Gucia? :razz: ;)
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
No i jeszcze muszę pochwalić opiekuna wrzesińskiego schroniska! Jako Fundacji, wydał mi psiaka za darmo, lecz skrupulatnie spisał wszystkie dane! Prosił również o powiadomienie go o dalszych losach Gucia vel Wrzesia i jakieś zdjęcia jak już chłopak przytyje.

Posted

nazwałam go MARS, bo jest jak czekoladka brązowiutkli słodziutki- do schrupania!:evil_lol:
rozpiera go energia, szczeka, biega i chce bardzo wszystkich kochać.
Ściany w domu już podlane, wykąpany, błyszczący- cudeńko nie pies!

Dostał michę z suchym żarciem uprzednio namoczonym+mięso z puszki. Nie rzucił się na jedzenie, troszkę zjadł, poleciał poszczekać, wrócił skubnął, potem z ręki grzecznosciowo mi trochę zjadł, a potem już się odwracał, ze nie chce.
Nie smakuje mu?:-(
zdjecia zaraz będą

Posted

tanitka napisał(a):
Dostał michę z suchym żarciem uprzednio namoczonym+mięso z puszki. Nie rzucił się na jedzenie, troszkę zjadł, poleciał poszczekać, wrócił skubnął, potem z ręki grzecznosciowo mi trochę zjadł, a potem już się odwracał, ze nie chce.
Nie smakuje mu?:-(
Może on z podniecenia nie je... Poza tym, żołądeczek to on pewnie ma kurzy :shake:

A jak podlał ściany, to może on nigdy w domu nie mieszkał???

Posted










poszłam teraz dać mu miseczkę i z apetytem dokończył jeść. Chyba wcześniej było jeszcze zbyt dużo emocji.:razz:

Byliśmy u weta, uszy wyczyszczone, a Mars znosił te zabiegi wzorowo!:loveu: został odrobaczony, zobaczymy czy zacznie przebierać na wadze. Nie wyglada na chorego, a raczej zagłodoznego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...