Jump to content
Dogomania
Delph

Alergia na wszystkie karmy?

Recommended Posts

Ostatnia nasza szansa to nietypowe karmy, które mają jakiś inny proces wytwarzania. Może tłoczone na zimno? Przychodzi Wam coś do głowy? Bez kurczaka oczywiście. I kaczki...

Jest takie coś:

http://purepetfood.co.uk/things-we-make/shop-by-life-stage/adult/turkey-terrific

z indykiem i wołowiną. Ale nietanie. I trudno dostępne. W PL ma tę karmę w ofercie Ekozwierzak tyle że wariant kurczakowy i kaczkowy. Oba na zamówienie - trzeba by dopytać, czy mogą zamówić indyka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może, tylko nie bijcie ;), coś z rzędu weterynaryjnych Royal Hypoallergenic czy coś tam na A z pazurów czy piór lub Eukanuba Dermatosiss? Wiem, że to syf, ale dużo osób wypowiada się, że faktycznie działają i może wyciszyłyby objawy, a potem zaczęłabyś wprowadzać nowe produkty.

I jeszcze jedno, objawy nie muszą się pojawiać zaraz (np. na drugi dzień) po zjedzeniu, mogą po np. 3 dniach - niestety potwierdzone na dziecku alergiku:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy moim shibie sądziłam, że on dosłownie uczulony na wszystko. Dodatkowo grymasił przy misce. 

Quest dziwnie reagował na każdą nową karmę. Dostawał zapalenia ucha, drapał się lub wylizywał. Trwało to czasami kilka godzin lub kilka dni. Po odczekaniu bywało, że wszystkie objawy alergii ustępowały. Na każdym nowym jedzeniu starałam się trzymać małego ok 2-3 tygodni. 

U nas wiele dobrego dało gotowane jedzenie. 

Są jeszcze karmy Exclusion z bardzo fajnym skromnym składem. Jeden rodzaj mięsa i wypełniacza. 

Miałam karmę wegańską i nie byłam zadowolona. Duże luźne kopy w takim słonecznym kolorze ;) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 czy coś tam na A z pazurów czy piór 

Royal Canin Anallergenic z hydrolizatu kurzych piór i skrobi kukurydzianej. No, to już faktycznie ostateczność, zwłaszcza przy młodym, rozwijającym się psie. Takie pióra trzeba czymś dosmaczyć, żeby psy jadły - i karma reklamowana jest jako wzbogacona "nowymi substancjami smakowymi i aromatami" - trzeba to brać pod uwagę.

Dość drogie jest to pierze - to już chyba lepiej tego indyka gotować ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ostatnia nasza szansa to nietypowe karmy, które mają jakiś inny proces wytwarzania. Może tłoczone na zimno? Przychodzi Wam coś do głowy? Bez kurczaka oczywiście. I kaczki...

markus mule ma tłoczone na zimno,ale jak tak bardzo się uczula to ta polecana wyżej Exclusion byłaby ok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oprócz wymienionych przez Was spróbuję jeszcze Lukullusa tłoczonego na zimno, ale nie robię sobie większych nadziei. Ale najpierw uspokoję obecny świąd gotowanym, już dzisiaj jest lepiej, pies nie jest taki pobudzony, nie wygryza się i śpi spokojnie. Do tego będę sprawdzać inne rodzaje mięsa do gotowania, na pierwszy ogień pójdzie wieprzowina i wołowina.

 

O tyle dobrze, że rana na boku ładnie się goi, już nie jest taka wielka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest akurat chudzinka, do tego przez te wszystkie przygody straciła ponad kilogram, więc bym się ucieszyła gdyby wreszcie raczyła przytyć. Liczyłam po cichu, że jeszcze trochę podrośnie, ale chyba zostanie taki wypierdek :)

 

Nie napisałam najważniejszego: są wyniki histopatologii. To był nowotwór łagodny - histiocytoma. Resekcja całkowita, rokowania dobre. Łagodne, ale dobrze, że usunięte, bo brzydko się rozwijało. Także odetchnęłam z wielką ulgą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety ja nie pocieszę, bo na lukullusie moja suka drapała się niemiłosiernie, po tej karmie zorientowałam się, że niestety wołowina też odpada :(

Może poczekaj z suchą karmą i na razie gotuj tak długo, jak dasz radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje wszystkie psy jedzą surową wołowinę bez żadnych sensacji. Na lukulusie niemal wyłysiały.
Karma w swoim składzie ma masę żółtkową. 

Po ciężkich czasach gdzie Księciunio wyglądał jak bieda ze schroniska. Teraz bardziej przypomina utuczonego prosiaka :) 



 

Share this post


Link to post
Share on other sites

warszawa- do rozpropagowania na spacerach wśród właścicieli psów i kotów też:

 

Od przyszłego tygodnia rozpoczyna się  akcja miejskich (darmowych) kastracji/sterylizacji.
Zwierzę które ma być poddane zabiegowi musi być zaczipowane, a w przypadku psa mieć dodatkowo aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie. Zwierzęta powyżej 2 roku życia muszą dodatkowo mieć
wykonane badanie krwi co jest płatne dodatkowo (najbardziej podstawowy profil: tzn "akcyjny" tylko morfologia i najbardziej podstawowe wskaźniki nerkowe i wątrobowe: ok 45zł). Ubranko pozabiegowe lub kołnierz (jeśli są potrzebne) są płatne osobno. Jedna osoba zamieszkała w Warszawie może wysterylizować w akcji max dwa zwierzaki.
Akcja darmowego miejskiego czipowania zacznie się za tydzień lub dwa.

Akcja będzie trwała do wyczerpania puli darmowych zabiegów tzn.
prawdopodobnie ok 1-1,5 miesiąca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie napisałam najważniejszego: są wyniki histopatologii. To był nowotwór łagodny - histiocytoma. Resekcja całkowita, rokowania dobre. Łagodne, ale dobrze, że usunięte, bo brzydko się rozwijało. Także odetchnęłam z wielką ulgą.

Wspaniale :)

 

Co do tych karm i przypadków alergii "nie wiadomo na co" - tak sobie myślę - ile linii produkcyjnych może mieć taki producent, który ma kilka różnych odmian karmy? I czy produkcja nie odbywa się wahadłowo? Raz jedna, raz druga linia karmy?

Wiecie jak to jest - kupuje się, powiedzmy, rodzynki sułtanki, a na opakowaniu info dla alergików: "może zawierać śladowe ilości orzeszków ziemnych, nasion sezamu, selera, laktozy, soi" itp. No bo ten sam zakład produkcyjny robi to wszystko i na jedzeniu dla ludzi jest obowiązek zamieszczania takiej informacji, ponieważ nawet śladowe ilości mogą wywołać ciężkie reakcje alergiczne. Przy produkcji żywności dla zwierząt nie ma takich przepisów. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie lepiej zamiast poszukiwać dobrej karmy bo takiej tak naprawdę nie ma karmić psa naturalnie czyli przede wszystkim mięsem wołowym i ew. jarzynami i np. makaronem jeżeli ryż jest be choć trudno mi w to uwierzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepiej i tak na razie karmię, tylko chciałam znaleźć jakąś suchą karmę na wszelki wypadek - gdybym nie kupiła/rozmroziła/ugotowała mięsa, w razie wyjazdu na wakacje czy innych okoliczności. Chociażby teraz w czasie Świąt skończyły się zapasy z zamrażarce, sklepy pozamykane i dlatego dostała Green Doga. Niestety, porażka, zareagowała drapaniem, wygryzaniem i pobudzeniem.

 

To w miarę duży pies (25kg), więc ani dużych zapasów nie mam gdzie trzymać, ani na wyjazd nie da się ich wziąć czy przygotować na miejscu czegoś zawsze i wszędzie. Do tego to nie jedyny mój psiak :) Wygodniej byłoby nie martwić się ciągle co któremu wrzucić do michy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym na razie próbowała wyciszyć objawy tym gotowanym indykiem, skoro ewidentnie się jej na nim poprawia, a potem przetestowała inne mięsa - wieprzowinę, wołowinę, jakieś ryby, królika. Znając reakcję na określone mięso łatwiej będzie Ci wybrać wśród tej masy karm suchych lub mokrych tę, która - przynajmniej teoretycznie - nie powinna uczulić. Bo teraz dajesz Trovet, potem Greendoga i mówisz, że pies nie może kaczki. A może to wcale nie kaczka jest winna tylko jakiś dodatek w karmie? Żeby się dowiedzieć trzeba by podać po prostu kacze mięso, a nie suchą z kaczką. Tak mi się wydaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...