Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja znalazlam takie miejsce na wsi u ludzi pod lasem.Oni ciagle przygarniają jakies biedy.Ucieszyli sie bardzo , ponieważ to jest dla nich jakiś dochód i praca w tym co lubią. Radzę na miejsce poszukac kogos kto mieszka na uboczu , lubi zwierzeta i nie boi sie ich. Rybcia wymysliła dla nas nazwe "psi Raj", mnie sie podoba ! Nadzór wet. powiedzial mi, ze nie ma formy przytuliska .Ma być schronisko bez znaczenia czy jest tam 1 czy 100 psow.
Na prowadzenie schroniska jestesmy za biedni ale i ja nie chcę. Szperalam dlugo w ustawach aż wynalazlam forme wolontariatu. Tu jest wszystko proste, To będzie punk przetrzymywania zwierzat do adopcji. Musicie porozmawiać z wladzami i jak podejmą temat szukac miejsca.Ja go szukalam 7 m-cy. Wiecie jaki to jest luksus jak znajduję piesa chorego, niczyjego i bez klopotu wiozę go do "Raju" a tam kochana Iwonka kuruje go jak dziecko. Leczenie psów pokrywa Gmina na podstawie rachunkow wetów. U Iwony male psy śpią w łóżku.W ogóle to jest takie miejsce gdzie psy , koty jedzą z jednej miski a kozy zaglądają do okien. Ile mieszkańcow ma Zmigród ?

  • Replies 326
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='basia0607']Ja znalazlam takie miejsce na wsi u ludzi pod lasem.Oni ciagle przygarniają jakies biedy.Ucieszyli sie bardzo , ponieważ to jest dla nich jakiś dochód i praca w tym co lubią. Radzę na miejsce poszukac kogos kto mieszka na uboczu , lubi zwierzeta i nie boi sie ich. Rybcia wymysliła dla nas nazwe "psi Raj", mnie sie podoba ! Nadzór wet. powiedzial mi, ze nie ma formy przytuliska .Ma być schronisko bez znaczenia czy jest tam 1 czy 100 psow.
Na prowadzenie schroniska jestesmy za biedni ale i ja nie chcę. Szperalam dlugo w ustawach aż wynalazlam forme wolontariatu. Tu jest wszystko proste, To będzie punk przetrzymywania zwierzat do adopcji. Musicie porozmawiać z wladzami i jak podejmą temat szukac miejsca.Ja go szukalam 7 m-cy. Wiecie jaki to jest luksus jak znajduję piesa chorego, niczyjego i bez klopotu wiozę go do "Raju" a tam kochana Iwonka kuruje go jak dziecko. Leczenie psów pokrywa Gmina na podstawie rachunkow wetów. U Iwony male psy śpią w łóżku.W ogóle to jest takie miejsce gdzie psy , koty jedzą z jednej miski a kozy zaglądają do okien. Ile mieszkańcow ma Zmigród ?[/quote]
Żmigród ma ok 6700 ale gmina 16000. Tyle że najbliższy schron jest we wrocławiu( 50km) i od Nas nie przyjmują. Potem jest śrem ( ze 100km i Poznań 120, ale to inne województwa)
A umowa z wetem może być z innego województwa? Mam swoją ukochaną wetke w Rawiczu ( 16 km ale juz Małopolska a Żmigród to dolny śląsk. Pytam bo u tutejszych bym nie leczyła:( )
Czyli szukać kogoś kto kocha psy i z Tą osobą wszystko załatwiać!
No to od Jutra pojeżdzę po okolicy i popytam:diabloti:

Posted

Basiu, nie wiesz nawet, jak mi te wiadomości też sa przydatne!
Dzięki!
Moze powinien być osobny watek, krok po kroku co robić, i opisanie różnych doswiadczeń.

Posted

Prawdopodobnie przed wczoraj w teleekspresie coś mowili o opiece gmin nad bezpańskimi zwierzetami. Moje miasto jest tej wielkości co Zmigród.
Ja ciagle powtarzam ludziom i niejednokrotnie piszę w prasie lokalnej, że nie tworzymy schroniska. Do nas trafiają zwierzęta tylko w najwiekszej potrzebie.Zaglodzone, maltretowane, suki z malymi , powypadkowe.Nie zbieramy psow luzem biegajacych po miescie, chyba , że pies jest chory !
mam czesto telefony od pań , ze u nich na klatce spi pies, wszyscy go dokarmiaja ale nikt go nie chce wziąśc do domu, ja odpowiadam , że to nie jest przypadek dla nas. Zawsze ide zobaczyc psa i decyduje czy coś mu grozi. Pilnuje się bardzo aby nie skonczyć jak Violetta, chociaż mam do pomocy koleżanke , ktora szybko by nas do tego doprowadzila. My mamy zgode burmistrza na przetrzymywanie jedocześnie u siebie 5 psow, przez 2 m-ce, do czasu adopcji. Gdy psa nie uda sie wyadoptowac pojedzie on do schroniska w Ostródzie / tak tej biednej / ale to tylko martwy punkt !
Szukam w internecie na stronie OTOZu , umowy zlecenia Pracy Wolontarystycznej ale nie moge znależć, otwiera mi sie inna ! Nasz Stowarzyszeniowy prawnik ja zaakceptowal , tylko czekamy na akceptacje prawnika urzedu Miasta i ruszamy oficjalnie . Od listpada dzialamy nieformalnie. Poszukajcie rownież stronę Psiego Aniola, tam w ustawie o utrzymaniu czystości i porzadku w gminach- 3 punkt na samym koncu tez są ważne rzeczy. Ja na ROZMOWY IDE ZAWSZE Z TYMI PRZEPISAMI !
Edii pytasz czy tez ochrona obejmuje koty - jak najbardziej, rownież zwierzeta dzikie/mielismy łabedzia/
Co do weta ,to chyba obojetne , bo wet leczy nasze zwierzeta i wystawia rachunek na gminę.
Z wolontariatem jest prościej bo wolontarisz może byc osoba fizyczną , chyba tylko potrzebuje przejśc jakies szkolenie !
Warszawa w ten sposob zwraca koszty dokarmiania bezdomnych kotow / powyzej 5 kotow /
Edii przy tym wszystkim najbardziej napracujesz sie Ty bo nie każdy chce i lubi ale swego czasu sie nie liczy ! ja jak gdzieś nie jade nie ratuje to trace chumor.Przez tą dzialalność nabralam wiatru w żagle i narodzilam sie na nowo !
mam jeszcze powazniejszą misje odnosnie schroniska w Elblagu ale to nie na forum!
Na poczatku poszlbym do wladz miasta/ burmistrza/ na rozmowe, pokazala ustawe i nie dala sie zbyć ! Nie idż tylko sama, najlepiej weż ze sobą kogos kto ma poważanie w mieście ! Nie daj sie zbyc slowami , ze na dzici nie ma pieniedzy a Wy chcecie na psy. Nam też tak mówili !

Co ze szkielecikiem ? jak wejść do baby ? nie daje mi to spokoju .

Posted

Goldek napisał(a):
HALO! Czemu nie ma nic nowego?!

Bo nie mam żadnych nowych wiadomości:(
Czekam na spotkanie z panem weterynarzem. W tym tygodniu nie udało nam się spotkac:(
Malutkiej nikt nie widuje:( Za to stara coraz gorzej chodzi:angryy:( albo udaje, jak zawsze)

Posted

To oznacza że trzeba działać. Szybko. Ale JAK?!?!?!?!?!?! (zwłaszcza że ja będąc ok. 5h drogi od ciebie i mając 11 lat nie zrobię niczego oprócz pisania postów w tym temacie... eh, niewesołe jest życie niestaruszka)

Posted

Bej z dogo sie znalazł i ja nabralam nadziei na odnalezienie szkielecika !
Edii, tam trzeba wejśc i zobaczyć psy. Nie ma furtki przez ktorą można przeskoczyć a może dzura w plocie ? sprawdzalaś ,ktore Stowarzyszenie lub fundacja ma do Zmigrodu najbliżej ?

Posted

basia0607 napisał(a):
Bej z dogo sie znalazł i ja nabralam nadziei na odnalezienie szkielecika !
Edii, tam trzeba wejśc i zobaczyć psy. Nie ma furtki przez ktorą można przeskoczyć a może dzura w plocie ? sprawdzalaś ,ktore Stowarzyszenie lub fundacja ma do Zmigrodu najbliżej ?

Furtki są i to dwie. Posesja obrosnięta i psy latające. Boję się o reakcję ich kiedy wejdę. Już wspominałam jak byłysmy tam kiedys podglądać z ulv, a jak wiadomo ciotka ulvhedinn odważna i nie wlazłysmy ze strachu:oops:
Żmigród to dolnośląskie więc wrocław, jesli chodzi o fundacje czy straż. Jestem na etapie szukania miejsca, gdzie bym mogła je przenieść i kiepsko to widzę:(

Posted

Edii, nie ta kolejność ! Miejsca szukaj jak dostaniesz aprobatę władz, bo to oni będą to utrzymywać. Potem dajcie ogloszenie w prasie lokalnej. Ja przez 10 m.cy nic nie moglam znależć, potem mialam 4 takie miejsca.
Bylby cud gdybyś tak szybko znalazla. Przygladaj sie ludziom, patrz jak traktują swoje zwierzęta/ koty też, /pytaj znajomych czy znają takie osoby? wówaczas idż na rozmowe i przedstaw problem. Jeszcze raz powtarzam na narozmowe do władz nie idż sama. Odnosnie baby , sprobuj sprawa zainteresowac odpowiednie służby z Wraclawia. Wiem , że tam dziala policja dla zwierząt , chyba Iwop z dogo.

Posted

basia0607 napisał(a):
Edii, nie ta kolejność ! Miejsca szukaj jak dostaniesz aprobatę władz, bo to oni będą to utrzymywać. Potem dajcie ogloszenie w prasie lokalnej. Ja przez 10 m.cy nic nie moglam znależć, potem mialam 4 takie miejsca.
Bylby cud gdybyś tak szybko znalazla. Przygladaj sie ludziom, patrz jak traktują swoje zwierzęta/ koty też, /pytaj znajomych czy znają takie osoby? wówaczas idż na rozmowe i przedstaw problem. Jeszcze raz powtarzam na narozmowe do władz nie idż sama. Odnosnie baby , sprobuj sprawa zainteresowac odpowiednie służby z Wraclawia. Wiem , że tam dziala policja dla zwierząt , chyba Iwop z dogo.

Pomyślałam sobie że najpierw znajdę miejsce, żeby nie było argumentów "przeciw" i żeby nikt mi nie utrudniał...

Posted

To nie o to chodzi ! taki tymczas to jakas forma zarobku dla prowadzących go ludzi.Nikt tego nie bedzie robil za darmo ! Jak juz bedzie zgoda władz, najwiekszym dla Ciebie argumentem w szukaniu takiego miejsca będzie prespektywa zarobku ! A tego nie możesz obiecać bez uprzedniej rozmowy ! U nas pies ma być góra 2 m.ce na tymczasie, jak szybko znajdzie dom gmina zaplaci tylko za te dni w , ktorych był.
Musisz przy rozmowach z chetnymi na prowadzenie tymczasu-hotelu, przedstawić jakiś kosztorys , chociaż wstepny, np. 150 zl miesiecznie za psa, może Ty wynegocjujesz więcej na jednego psa ? i ci chetni na prowadzenie takiego miejsca , przemyslą i policzą ile moga zarobić ? kazdy chce to wiedziec ! Musisz też wiedziec na ile psów jednoczesnie dostaniesz zgodę, będziesz wtedy wiedziala jakiej posesji szukać ? Najlepiej to teren przydomowy .

Posted

basia0607 napisał(a):
To nie o to chodzi ! taki tymczas to jakas forma zarobku dla prowadzących go ludzi.Nikt tego nie bedzie robil za darmo ! Jak juz bedzie zgoda władz, najwiekszym dla Ciebie argumentem w szukaniu takiego miejsca będzie prespektywa zarobku ! A tego nie możesz obiecać bez uprzedniej rozmowy ! U nas pies ma być góra 2 m.ce na tymczasie, jak szybko znajdzie dom gmina zaplaci tylko za te dni w , ktorych był.
Musisz przy rozmowach z chetnymi na prowadzenie tymczasu-hotelu, przedstawić jakiś kosztorys , chociaż wstepny, np. 150 zl miesiecznie za psa, może Ty wynegocjujesz więcej na jednego psa ? i ci chetni na prowadzenie takiego miejsca , przemyslą i policzą ile moga zarobić ? kazdy chce to wiedziec ! Musisz też wiedziec na ile psów jednoczesnie dostaniesz zgodę, będziesz wtedy wiedziala jakiej posesji szukać ? Najlepiej to teren przydomowy .

basiu kochana, mnie zalezy na ludziach którzy kochają psy i mają jakieś warunki. Gdybym powiedziała o kasie to by się stos znalazł, ale nie o to chodzi. Na razie przedstawiam pomysł wsród "psiarzy" czyli tych którym wyadoptowałam psy i mamy kontakt. Oni mają tutaj i w okolicy rodziny, znajomych, a ja nikogo i dlatego bardzo mi zalezy by to się rozniosło wsród miłośników psów.
Wszystkim mówię o azylu i każdy przyznaje mi racje. Mam nadzieję że rozbudzę serca.

Posted

Coś Ci wytlumaczę ! na pewno takich ludzi nalezy szukać wśród milosników zwierząt ale co zrobisz jak taka osoba po miesiącu albo roku, powie Ci , że wyjeżdża albo cos innego wymysli ? zajomemu bedziesz sie krepowala zwrocić uwage jak coś bedzie nie tak, wiem bo zatrudnialam u siebie kolezanki, zwrócisz uwage i się obrażają ! To musi byc ktos kto podpisze umowe z burmistrzem , będzie sie czul jak w pracy a nie robil łaskę. Za darmo mozna zrobic cos chwile dla przyjemnosci ale gdy wchodzą wszystkie dni tygodnia na postarunku, niemozliwośc wyjazdu itp. idea szybko mija .Moja kolezanka Róża glosno mówiła ,że będzie prowadzila takie miejsce za darmo bo kocha psy ale szybko wybilam jej to z glowy. Teraz jak należy do naszego stowarzyszenia , wie ile z tym jest obowiązków przyznaje mi racje . Poza tym wasze wladze moga mieć calkiem inną koncepcje poprowadzenia takiego miejsca !

Posted

Piszę tutaj bo nie chę zakładać nowego wątku skoro i tak jestem bezsilna:(
Pół godziny temu do mojej pracy przyszedł tutejszy wet i poinformował mnie że baba ma dwa nowe psy:( Że jeden z nich ma bardzo mocno wrosnięty sznur i że chce mu dac tabletki żeby Go uspić(?) i wyjąc ten sznur bo pies cierpi. Niestety po wyjęciu sznura pies trafi do baby bo nie ma Go gdzie przetrzymać czy zabrać i powiedział że może psy mu to wyliżą?( Matko kochana) Ja tez nie mam gdzie Go zabtrać:placz:Tu nie ma lecznicy żeby mógł pies po zabiegu zosyać. Tu niema nic:(
W ten weekend nie mam auta, żeby gdziekowiek Go zabrać:( Jestem bezsilna
Podobno Pan który łapie psy dla Gminy tez Go nie może wziąć bo musi to zlecić gmina a Gmina się wypieła:( Bo rzekomo nie ma zadnej umowy z Nikim)
Jestem bardzo zdenerwowana i jestem w pracy i ta niemoc mnie wykańcza:placz:

Posted

Na domiar złego wet powiedział mi że psy głoduja i w dodatku poluja same na siebie:(
I co ja jedna mogę zrobić skoro tu wszyscy uważają że to ja krzywdzę babe i jej psy:placz:

Posted

:placz:Dowiedziałam się też że psy lataja głodne i są zagrożeniem dla ludzi i.... że jak ktos sie wkurzy to je wystrzelają:placz::placz::placz:
Chyba sie wyprowadzę z tego Żmigrodu....
Niestety tutaj tylko jakaś organizacja może wymóc na Gminie jakies działania:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...