Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ma to swoje uzasadnione wytłumaczenie :)
głowice w wideło , były diamentowe ... soczewki laserów , są obecnie plastikowe.
mechanizmy też były nie plastikowe jak teraz

kiedyś fakt , sprzęt RTV AGD , był drogi jak diabeł , mało dostępny , ale się kupiło i było.
teraz to co produkują , robią tak że ma się psuć.

Moje diwidi , raz odpalone , zapakowane w pudełko , leżało ileś tam czasu nieruszane ... nie działa
wideło , nie dotykane ileś lat , działa , oczywiście to stare , bo nowsze szajsunki czy insze firmy - umierało szybko.

Posted

Mój szwagier się wycwanił...zawsze jak kupuje jakiś sprzęt to psuje go sam w inteligentny sposób tuż przed końcem gwarancji i oddaje :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zazwyczaj się udaje :)
Przed świętami oddał na gwarancji odkurzacz, który zepsuł się bo odkurzał nim po remoncie....wystarczyło wyczyścić no ale oddał bo wiedział że nie rozpatrzą przed świętami w ustalonym czasie tej gwarancji bo mają zapieprz...mieli zdaje się 30 dni i zero odzewu...po tym czasie poszedł po pieniądze ;) Czepiali się że odkurzacz jest zasyfiony ale powiedział że nigdzie nie pisało że nie wolno odkurzać nim tynku xD

Posted

jonQuilla napisał(a):
Ty może powinnaś mieć przeciwpancerny jakiś odkurzacz :evil_lol:


stary dobry ruski sprzęt :diabloti:

kiedyś taki rezydował w moim domu , nazywał sie RAKIETU

Posted

Vectra napisał(a):
stary dobry ruski sprzęt :diabloti:

kiedyś taki rezydował w moim domu , nazywał sie RAKIETU


nazwa dobra :) trochę skojarzyła mi się z takim mega mocnym tanim winem :evil_lol:

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]

A ktoś farbował włosy za pomocą bibuły? :cool3:
Ja w wieku chyba 11/12 lat z koleżanką sobie robiłyśmy jednorazowe farbowanka za pomocą kolorowej bibuły...to był szał! :loveu:
[/FONT]

ja farbowałam sobie na czerwono :evil_lol: porównywali mnie z Michałem Wiśniewskim, akurat wtedy szał na ich troje wchodził :oops: jakieś 10 lat temu :lol:

czego to ja wtedy nie słuchałam jak nie ich troje to stachurski :mdleje:


też nagrywaliście sobie piosenki z radia na kasety? ja zawsze w sylwestra wyczekiwałam bo najlepsze puszczali

Posted

taaaak....ja zawsze nastawialam nagrywanie na noc i nagrywalo się wszystko :evil_lol::evil_lol:
ich troje nie słuchałam...uważałam że to obciach ;) :evil_lol: to akurat zasługa moich starszych sióstr, one mi nie pozwalały słuchać nic co ich zdaniem było beznadziejne...takim oto sposobem wychowałam się na 'czarnej muzie' :evil_lol:

Posted

moje zafascynowanie michalem trwało kilka miesiecy :D

wogole to przypadkowo dostalam ich plyte :D kupilam pirata miał byc stachurski a źle nagrali i byla ta nowa (wtedy ) plyta AD.4 z tego co pamietam ;D

Posted

ee 10 lat temu , to już były ogólnie dostępne kolorowe farby do włosów.
też nosiłam się na czerwono , na niebiesko i zielono :evil_lol:

ich troje lubię słuchać i łzy lubię ... ale wychowałam się na Republice ;)

Posted

Vectra napisał(a):
ee 10 lat temu , to już były ogólnie dostępne kolorowe farby do włosów.
też nosiłam się na czerwono , na niebiesko i zielono :evil_lol:

ich troje lubię słuchać i łzy lubię ... ale wychowałam się na Republice ;)

były dostępne, ale nie były chyba az tak powszechne, zreszta od bibuly schodzili po kilku myciach i kolor wracał naturalny.

a co do zespołów to chyba te starsze najlepsze perfect, republika, dżem


przypomniało mi się jak dostałam pierwszego bmxa od rodziców, tata był gdzieś po niego daleko i potem od pociągu w zimę 10km do domu na rowerze wracał. Miał to być prezent na gwiazdkę, ale nie mogli się doczekać i dali mi go dzień przed :D

Posted

Mi mama nie pozwoliła farbować włosów na stałe w tym wieku więc stąd ta bibuła xD
Ja miałam składaka, na którym zjeżdżaliśmy kiedyś w 3 osoby z dość sporej górki w lesie i gdy najechaliśmy na większy korzeń to się przełamał na pół....potem kolega zabrał go do dziadka, który był spawaczem i go zespawał a następnie pomalowali go żeby moi rodzice niczego się nie domyślili...oczywiście nie znaleźli takiej samej seledynowej farby i mój rower stał sie trawiasto zielony, ciężko było to wytłumaczyć czemu kilka dni stał rzekomo u sąsiadów i zmienił kolor.

Posted

Właśnie z koleżanka przeprowadziłyśmy bardzo ciekawą rozmowę :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

(M)onika i (J)a


(M) - Gdybym była politykiem to opodatkowałabym zbieraczy, ogólnie założyłabym wtedy firmę zatrudniającą ich na normalnych warunkach i zbijałabym na tym fortunę. Ci którzy działaliby na lewo zbierając puchy czy tam coś innego szliby za kraty ;)
(J) - Ja bym przede wszystkim opodatkowała kościół i prostytucję...każda kobieta, która się puszcza nawet ta w wieku gimnazjalnym, musiałaby najpierw założyć działalność gospodarczą i naturalnie wystawiać paragony, jeśli za swoje usługi nie pobiera wynagrodzenia to powinna uzyskać jakiś świstek że jest wolontariuszem.

Posted

[FONT=Arial]...powróćmy jak za dawnych lat ...

a Mietka Fogga znacie
:lol::lol:
[/FONT]



Vectra napisał(a):
stary dobry ruski sprzęt :diabloti:

kiedyś taki rezydował w moim domu , nazywał sie RAKIETU


[FONT=Arial]:multi::multi:My mamy w garażu taki , dostaliśmy z demobilu z biblioteki jak wymieniali :) , bo nasz dawny domowy to spłonął kiedyś :lol:ale była zajebioza , fajnie się na nim jeździło [/FONT]

jonQuilla napisał(a):
taaaak....ja zawsze nastawialam nagrywanie na noc i nagrywalo się wszystko :evil_lol::evil_lol:
ich troje nie słuchałam...uważałam że to obciach ;) :evil_lol: to akurat zasługa moich starszych sióstr, one mi nie pozwalały słuchać nic co ich zdaniem było beznadziejne...takim oto sposobem wychowałam się na 'czarnej muzie' :evil_lol:


:multi::multi:

jonQuilla napisał(a):
Mi mama nie pozwoliła farbować włosów na stałe w tym wieku więc stąd ta bibuła xD
Ja miałam składaka, na którym zjeżdżaliśmy kiedyś w 3 osoby z dość sporej górki w lesie i gdy najechaliśmy na większy korzeń to się przełamał na pół....potem kolega zabrał go do dziadka, który był spawaczem i go zespawał a następnie pomalowali go żeby moi rodzice niczego się nie domyślili...oczywiście nie znaleźli takiej samej seledynowej farby i mój rower stał sie trawiasto zielony, ciężko było to wytłumaczyć czemu kilka dni stał rzekomo u sąsiadów i zmienił kolor.


[FONT=Arial]co do rowera ....to ja nie wiem po kim to masz :lol::lol:
ja po miesiącu miałam zdarte opony ...w siostry rowerze opon wcale nie musieli wymieniać :evil_lol:

farbować można było jeszcze pocierając kolorowymi bibułkami bez moczenia , wtedy kolor długo trzymał , ale na moje włosy nic nie siadało ...więc ja nakładałam ruską chnę :p odżywiała włosy i kolor był zaje2biście rudo wiewiórzy
[/FONT]

Posted

M&S napisał(a):
Piękna dyskusja......;)

Miłej soboty:):)


[FONT=Georgia]Wzajemnie :)[/FONT]

Alicja napisał(a):
[FONT=Arial]...powróćmy jak za dawnych lat ...

a Mietka Fogga znacie
:lol::lol:
[/FONT]

[FONT=Georgia]Byłam za mała ale 'ostatnia niedziela' rzecz jasna jest mi dobrze znana i jeszcze 'młodym być i więcej nic' :loveu:[/FONT]

[FONT=Arial]co do rowera ....to ja nie wiem po kim to masz :lol::lol:
ja po miesiącu miałam zdarte opony ...w siostry rowerze opon wcale nie musieli wymieniać :evil_lol:

[FONT=Georgia]:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ha! to wiele wyjaśnia :) ogólnie to mi dość często zdarzało się psuć wszystko...przedmioty nie wytrzymywały natłoku pomysłów na sposób ich użytkowania

[/FONT]
farbować można było jeszcze pocierając kolorowymi bibułkami bez moczenia , wtedy kolor długo trzymał , ale na moje włosy nic nie siadało ...więc ja nakładałam ruską chnę :p odżywiała włosy i kolor był zaje2biście rudo wiewiórzy
[/FONT]


o widzisz o tym nie wiedziałam...spróbuję kiedyś :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: chociaż pewnie teraz bibuła ma różne atesty i ogólnie zrobili wszystko żeby nie farbowała dzieciom np. rąk bo przecież mogą wziąć potem do buzi i się zatruć

oo co do henny to ja pamiętam jak sobie malowałam nią po nogach i rękach...ale to już było jak miałam 13/14 lat, zresztą nie tylko sobie bo koleżankom też robiłam tatuaże z henny :p byłam dziargmenką! :evil_lol:
nawet mam jedno zdjęcie promujące :evil_lol:

krzywe bo ciężko samemu się gryzda po nodze, nie mam też zielonego pojęcia co tam było napisane...znaczki były podpatrzone z BRAWO...ta srebrna obwódka to długopis żelowy :evil_lol:

Posted

jonQuilla napisał(a):
nazwa dobra :) trochę skojarzyła mi się z takim mega mocnym tanim winem :evil_lol:


Hahaha mi też!
My w domu mamy karchera odkurzacz - jeszcze działa nawet po remontach. :diabloti:

A co do tatuażu to wygląda jak prawdziwy!

Posted

FredziaFredzia napisał(a):
Hahaha mi też!
My w domu mamy karchera odkurzacz - jeszcze działa nawet po remontach. :diabloti:

A co do tatuażu to wygląda jak prawdziwy!

[FONT=Georgia]
Mi się jeszcze przypomniało że sąsiad miał taką metalową KAŚKĘ do odkurzania :evil_lol:
Zawsze się zastanawiałam czemu akurat musi ten sprzęt nazywać się tak jak ja :mad:

[/FONT][FONT=Georgia]

[/FONT]

Posted

FredziaFredzia napisał(a):
Ta jak delikatnie przypomina że to temat o Salsie i Teodorze. :diabloti:


:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: [FONT=Georgia]aj tam od razu przypominam...zdjęcia tu bywają tak rzadko że jak coś znajdę albo pstryknę z nudów to wrzucam[/FONT]

Alicja napisał(a):


[FONT=Georgia]zmawiali się pewnie przeciwko mnie :mad:[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...