Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Georgia]witam :multi::loveu:

jak się mamy?
kiepsko...

ja cierpie z powodu bycia płci żeńskiej a Salsa cierpi bo moja rodzina nie rozumie co się mówi :angryy::angryy:
znów dali Salsie do zjedzenia całą miskę gotowanych kości
a dzisiaj pretensje do mnie że pies zabrudził całe mieszkanie...
mów do dupy to cie osra... :angryy::angryy:
żeby to było pierwszy raz...za każdym razem kończy się tak samo historia z kościami a mimo to zero wniosków :roll:
[/FONT]

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]witam :multi::loveu:

jak się mamy?
kiepsko...

ja cierpie z powodu bycia płci żeńskiej a Salsa cierpi bo moja rodzina nie rozumie co się mówi :angryy::angryy:
znów dali Salsie do zjedzenia całą miskę gotowanych kości
a dzisiaj pretensje do mnie że pies zabrudził całe mieszkanie...
mów do dupy to cie osra... :angryy::angryy:
żeby to było pierwszy raz...za każdym razem kończy się tak samo historia z kościami a mimo to zero wniosków :roll:
[/FONT]


To każ im sprzątać :) Tylko psa żal :( I to niebezpieczne, jeśli kości drobiowe.

Posted

[FONT=Georgia]nie sprzątam ...
powiedziałam że sprzątać nie będę po psie jeśli będą dawać mu kości wiedząc ze nie trawi ich, no i jeszcze do tego byłam w pracy więc nie miałam nawet możliwości sprzątnąć...
a najlepsze jest to że Salsa robi tylko i wyłącznie na jasny dywan w pokoju mojej mamy a ona chodzi i się wścieka więc tym bardziej dziwie się dlaczego nadal jej te kości daje :roll:
[/FONT]

Posted

heeej żonkilku :multi:

o jaaa.. ale mi brakowało tej paszczy :loveu:
http://img222.imageshack.us/img222/3360/dsc01173au5.jpg

a Twoja mama to jakaś niereformowalna, czy co? :roll:
pal sześć ten dywan... bo nie Twój :diabloti:
ale jakby Salsa zjadła kości z kurczaka... :shake: strach pomyśleć :roll:

a to zdjęcie... słodkie, urocze.... i w ogóle takie... och... :loveu:
http://img233.imageshack.us/img233/7222/p102013k0za3.jpg

buziaki kochana:)

p.s. a jak ci idą pierniki? ;)

Posted

[FONT=Georgia]witam :multi::multi::loveu:


najwyraźniej niereformowalna ale to nie tylko moja mama...
u mnie w domu to chyba wszyscy tacy ociemniali :roll:
aż strach pomyśleć że w przyszłości też taka mogę być :evil_lol::evil_lol:

pierniki? hmm...
teraz bardzo dobrze :)
już przed 1 listopada dostałyśmy świąteczne rzeczy i teraz już zaczynają ludzie kupować, utargi są spore ale to dopiero początek :)
z dnia na dzień pewnie będzie coraz więcej ludu więc na brak zajęć w pracy nie będę narzekać :)
póki co jeszcze mam czas usiąść i poczytać książkę :evil_lol:

zepsułam na dobre internet w pracy :placz:
firefox sie zawiesił tak że nie mogę drugi raz go otworzyć bez zamknięcia tamtej aplikacji której nigdzie nie ma...
musiałabym zrestartować komputer a to jest głównym komp. więc nie można nam go wyłączać w ogóle chyba że informatyk da taki rozkaz ...bleee, tragedia :roll:
[/FONT]

Posted

jbk napisał(a):
Kurde, żeby tylko psu nic nie było, kij z dywanem...

A nie możesz wezwać informatyka do tego internetu?

[FONT=Georgia]
nie bo mi nie wolno korzystać tam z internetu :):evil_lol:
informatyk jest w toruniu i osobiście nigdy nie pojawia się w sklepie tylko wchodzi do kompa od tyłu i działa coś tam w nim i na ten czas jedynie wolno nam wyłączyć komputer :roll:


wczoraj znów rodzine opieprzyłam za te kości...
ciekawe na jak długo to pomoże :roll:
[/FONT]

Posted

czeeeesc
nie martw sie moja rodzina tez ociemniala ale na punkcie tuczenia psa :/ kazalam im swinie wietnamska kupic a nie znecac sie nad psem i takim sposobem zamiast ok 15 kilo moze nawet mniej logan wazy 17.80... no i od jakiegos pol roku odchudzamy sie non stop i to gowno daje bo ledwo wyjde gdziekolwiek nawet do kibla czy do lazienki to juz mu cos daja bo pewno glodny juz nie mowie o tym co sie dzieje jak wyjde np do szkoly a w domu mowia na mnie hitler bo teroryzuje psa i mu nie daje jesc jaki wniosek ? nie myc nie srac nie wychodzic :evil_lol:

Posted

diabelkowa napisał(a):
czeeeesc
nie martw sie moja rodzina tez ociemniala ale na punkcie tuczenia psa :/ kazalam im swinie wietnamska kupic a nie znecac sie nad psem i takim sposobem zamiast ok 15 kilo moze nawet mniej logan wazy 17.80... no i od jakiegos pol roku odchudzamy sie non stop i to gowno daje bo ledwo wyjde gdziekolwiek nawet do kibla czy do lazienki to juz mu cos daja bo pewno glodny juz nie mowie o tym co sie dzieje jak wyjde np do szkoly a w domu mowia na mnie hitler bo teroryzuje psa i mu nie daje jesc jaki wniosek ? nie myc nie srac nie wychodzic :evil_lol:


Powiedz, co to mają za dziwne pomysły te rodziny? Wraca młody ostatnio z psami od dziadków, w odwiedziny byli. Chciałam psom dać marchewki na przegryzienie, a młody mówi, że marchewki już zjadły mnóstwo u dziadków. No i o co chodzi? Mówię, że miał protestować, ale co z tego, że on protestował, kto by słuchał czternastolatka? "Przecież im nie zaszkodzi". A g..o prawda, psy kolor zmieniają od marchewki. Normalnie zabronię odwiedzin u dziadków.

Posted

[FONT=Georgia]cześć Diable :diabloti::multi:

ja u siebie w domu też uchodzę za terrorystę, który zawsze krzyczy jak ktoś daje resztki z obiadu psu albo jakieś inne rzeczy...
"bo ona lubi" <-- standardowy tekst u mnie w domu, suka je wszystko co jej się da jak taki mały odkurzacz wiec uważają że skoro je to może dostawać :angryy:
i dają jej wszystko to co sami jedzą i nie żeby to były małe ilości...
kiedyś siostra napchała ją ogórkami kiszonymi a następnie dostała od dziadka zupe mleczną...no przecież miałam ochotę pozabijać :mad:
[/FONT]

Posted

[FONT=Georgia]przecież o 7:40 napisałam cześć ogólne :evil_lol::evil_lol:

no ale dobra dobra :)
dzień dobry wszystkim przybyłym :loveu::multi:

jbk, heeeej miła Ma :calus:
Jabłoneczko, Tobie również dzień dobry bardzo :calus:



jedyna rzecz jakiej do tej pory Salsa nie chciała zjeść to banan :cool3:
[/FONT]

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]przecież o 7:40 napisałam cześć ogólne :evil_lol::evil_lol:[/FONT]

[FONT=Georgia]no ale dobra dobra :)[/FONT]
[FONT=Georgia]dzień dobry wszystkim przybyłym :loveu::multi:[/FONT]

[FONT=Georgia]jbk, heeeej miła Ma :calus:[/FONT]
[FONT=Georgia]Jabłoneczko, Tobie również dzień dobry bardzo :calus:[/FONT]



[FONT=Georgia]jedyna rzecz jakiej do tej pory Salsa nie chciała zjeść to banan :cool3:[/FONT]


NO! Już mi lepiej :)

A czekoladę dawałaś?

Posted

Witanko:multi:
Ale tu kulinarnie:evil_lol: Ja miałam psa który też wszystko mógł zjeść nawet kwaszoną kapuste:roll: a raz dostał sie do zamkniętego pokoju choć do dziś nie wiemy jak to zrobił i zjadl 1,5 kg pieczeni:evil_lol: to był malutki kundelek no ale wted to sie już pochorował:evil_lol:

Posted

jonQuilla napisał(a):
[FONT=Georgia]tak...[/FONT]
[FONT=Georgia]ona jest jak odkurzacz, wszystko wciąga :cool3::cool3:[/FONT]


Ale wiesz, że czekoladę psu, to tak jakbyś człowiekowi podała arszenik? Coś tam w kakale szkodzi zdaje się.....

Nasze nie lubią słodyczy. Może temu, że nigdy nie dostały, nie znają.

Posted

Hello moj zonkilku:multi::multi::multi:
Ale fajne fotki pies+dziecko
A u mnie tez rodzinka nie rozumie, ze Bobikowi nic nie mozna dawac jesc, no z wyjatkiem mamy, bo potem ona musi po nim sprzatac:evil_lol: wiec mu nie daje

Posted

diabelkowa napisał(a):
ja nie wiem stwiedzilam ze najlepiej mieszkac samemu ;p nikt nie denerwuje a z psa nie robia pojemnika na odpadki... lolek przychodzi sepic a mama a bo on na pewno jest glodny...


Mieszkać samemu..... marzenie.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...