Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

biedny maluszek [']


dziewczyny to juz kolejna smierc malutkiego kotka...zbieg okolicznosci (robaki kapusta etc), ale to wyglada niestety na pp i niestety przenoszoną....

prosze uwazajcie najlepiej nie bierzecie zadnych kociaków, nie podchodzice nawet do nieszczepionych doroslych kotow. Przy pp obowiazauje scisła kwarantanna. Jak sie ten syf nadal rozniesie to bedzie masakra...

PP to mega swinstwo i naprawde trzeba mieć przed nią respekt.

Moje kociaki wyszły z pp całe bo dostały surowice i leki na podniesienie odpornosci-zylexis. Teraz sa juz nowe metody: mona podawac wyciag z grasicy TXF bardzo dobrze wpływa an podniesienie odpornosci, mozna podac jak jest dostapny neupogen (chybe nie przekrecilam nazwy).

kilka watków z miau
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=18810
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=33947



http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=65342 bardzo wazne!!!!

poszukam jeszcze watku w którym Jana rozpisala leczenie chorej Foczki ktorej udalo się wygrac.

Posted

nie neguje pp ale faktem jest ze te maluchy zostaly zabrane w tak zlym stanie, ze w trakcie podrozy na dt do Bytomia zadecydowalismy, ze wracaja do Zywca na diagnostyke i leczenie, cztery koty w stanie dobrym zostaly w Bytomiu - zyja, nie maja chorobowych objawow, sa w domach

faktem jest ze zarazenie sie pp moglo nastapic pozniej, czyli te bytmoskie koty nie mialy z wirusem kontaktu, ale faktem tez jest, ze koty sr.. na potege od poczatku, rzadkie qpy bez domieszki krwi - stad pojscie w strone kapusty....
metronidazol od razu przyniosl poprawe, ale....
Budrysek nie napisala o jednym waznym fakcie, te koty dostawaly zbyt duza dawke metronidazolu, on tez mogl spowodowac taki stan

tak czy siak, koniec gdybania, koty sa w lecznicy, izolowane, beda przebadane, trwaja poszukiwania powodu ich zlego stanu, w miedzy czasie sa leczone objawowo by zminimalizowac skutki choroby, jakiejs............

Posted

BUDRYSEK napisał(a):


Rudy Koteczek i 3 rodzeństwa pojechała do kliniki!!!

mam informacje z kliniki
wszystkim kotom pobrano krew do badan
wszystkie maja objawy anemii, sa blade
wszystkim przetoczono troche krwi, najwiecej bialo rudemu
on tez mial rtg, w ktorym podbnie jak u czarnulka, ktory umarl, jest znacznie powiekszone serce, czy to nabyte czy wada wrodzona, nie wiemy

kicia bialo bura w stanie ogolnym dobrym
kocurek bialo bury i czarny malutki, w stanie mniej dobrym, ale stabilne
te trzy powinny dac sobie rade

najgorzej sie ma rudo bialy, jego stan jest krytyczny :(

wieczorem beda wyniki badania krwi, morfologia i na jej podstawie bedzie mozna ocenic wstepnie ich stan

mocne kciuki prosze

Posted

garstka dobrych wiadomosci
w srode pojechal do nowego domku Bartus, kocurek ktorego poczatkiem czerwca wraz z siostrzyczka zabralam ze schronu, jego siostrzyczka Pusia umarla wkrotce po zabraniu ze schroniska [']
pisalam o nich TU i TU i TU

rodzenstwo, jeszcze razem...
Bartus i Pusia




Bartus od kilku tygodni przebywal na dt u Bakaneko
czekal na domek i wlasnie w te srode sie doczekal :)
ma miesiac starsza przyjaciolke, rowniez czarna jak wegielek :loveu:

relacja i zdjecia z nowego domku:

w zalaczeniu pare zdjec. nie udalo mi sie jeszcze dobrze uchwycic ich
razem, ale jest coraz lepiej. bartus juz do nas troche podchodzi nawet i
rzadziej ucieka, ale mala sie obrazila na nas i z kolei ona gryzie i ucieka
od nas, zlosci sie. wierze, ze wkrotce wszystko sie unormuje. troche sie
szarpia i napadaja na siebie, wtedy tratuja wszystko na drodze, ciagle cos
leci z polek, nawet potrafia mi przebiec po glowie!
ech te kociaki











Posted

dla jasnosci zebralam wszystkie informacje o ostatniej ratowanej grupie kociat

24 sierpnia napisalam:

[quote name='"Jola_K"']wczoraj wyciagnelysmy 14 kociat ze schronu
ja biernie w tym uczestniczylam
w poludnie 3 kociaki trafily do lecznicy a 2 na dt do Cieszyna
natomiast poznym wieczorem pozostala w schronie 9 zostala zabrana na dt

wszystkie koty maja objawy kk, biegunki, sa odwodnione, potrzebuja opieki i pomocy lekarskiej

wiec tak, z tej grupy

- 4 kociaki w najlepszym stanie pojechaly na dt do Bytomia, trzy sa juz w domkach, jeden jeszcze czeka, wszystkie sa zdrowe jest ok






- dwa w cieszynie w stanie dobrym, mialy perypetie zoladkowe ale przy pomocy lekow dochodza do zdrowia



pozostale kiepsko, tzn...
- z trojki ktore zostaly w lecznicy zyja juz tylko dwa, jedna kocinka umarla [']



- z pozostalej piatki, ktora byla na dt u Budrysek, dzisiaj w nocy umarl jeden maly, czarny kotek [']



stan pozostalych jest zly, szczegolnie bialo burego kocurka :(



najswiezsze informacje:
wszystkim kotom pobrano krew do badan
wszystkie maja objawy anemii, sa blade
wszystkim przetoczono troche krwi, najwiecej bialo rudemu
on tez mial rtg, w ktorym podbnie jak u czarnulka, ktory umarl, jest znacznie powiekszone serce, czy to nabyte czy wada wrodzona, nie wiemy

kicia bialo bura w stanie ogolnym dobrym
kocurek bialo bury i czarny malutki, w stanie mniej dobrym, ale stabilne
te trzy powinny dac sobie rade

najgorzej sie ma rudo bialy, jego stan jest krytyczny

wieczorem beda wyniki badania krwi, morfologia i na jej podstawie bedzie mozna ocenic wstepnie ich stan

*****

czekamy z niecierpliwoscia na wyniki

Posted

Herspri napisał(a):
kolejne kocie istnienie zgasło, odszedł do krainy wiecznych łowów ["]



kolejny..
zmarl kociak w lecznicy, kolejny z trojki o ktorych pisalam powyzej, w lecznicy byly od ubieglej soboty, one jako pierwsze tam trafily w najgorszym stanie
trzeci zyje, ale jego stan jest powazny

czyli odeszly nam dzisiaj 3 kotki
w nocy czarny maluszek [']
po poludniu rudo bialy kocurek [']
i wieczrem tygrysek [']

jeden z najbardziej bolesnych dni w moim wolontariacie
bardzo smutno

Posted

Bardzo smutno...
I chociaż wiadomo, że pomóc wszystkim jest raczej nierealną sprawą, to jednak ciężko pogodzić się ze śmiercią...

I dobija fakt, że wiele z koteczków straciło życie z winy człowieka...

A pomagający borykają się z brakiem funduszy nawet na podstawowe sprawy ratujące zwierzętom życie !!!!
Dlatego tak bardzo potrzebne jest wsparcie finansowe !!!!
Prosimy !!!!

Posted

berni napisał(a):
Budrysek czy dostałaś moje pw z środy?

A mój post na watku czytałaś? chyba tak skoro na niego odpowiedziałaś......



Dostałam i odpisałam!
Nie siej sztucznej paniki!
Chyba rozmawiałaś juz z Jolą o tej sprawie!?

Posted

Jola_K napisał(a):
Budrysek, zamiesc tu prosze wyniki badania krwi kociat z lecznicy, napisz co mowia weci, jakie planuja leczenie? rokowania?

czekamy z niecierpliwoscia


Jak tylko dostane email z wynikami to wrzuce je!
Jeden koteczek czuje się b.dobrze,drugi dobrze,trzeci najmniejszy i najsłabszy ma dostać coś na wzmocnienie(nie pamiętam nazwy).

Posted

[quote name='BUDRYSEK']
Nie siej sztucznej paniki!

Jako osoba czytająca ten wątek tylko, będąca z boku, napiszę tak: jeśli jest podejrzenie pp, panika powinna być normalną reakcją każdego, kto ma choć trochę świadomości, czym ta choroba jest.
To jest bardzo groźna choroba, którą można bardzo łatwo przenieść, a osoba, ktora miała kontakt z pp powinna się odciąć od wszelkich miejsc, w których są lub mogą pojawić się nieszczepione koty. Powinna również ograniczyć swoje kontakty z osobami, które mają koty, czy kontakt z nimi.
Wiem, że to trudne, ale lekceważenie tej choroby może przynieść wielkie szkody. Piszę to jako osoba, która niestety zetknęła się z pp dwukrotnie.
Jeśli cokolwiek wskazuje na pp, trzeba mysleć, że to pp, a nie kombinować, że to co innego, i zachowywać najwyższe środki ostrożności. Jeśli okaże się, ze to nie pp, wtedy można odetchnąć, i tyle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...