Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Jola_K']bylam w klinice
mam zle wiesci
umarla jedna kiciunia :(
czarna-szylkretowa [']
pierwsza od lewej, na ponizszym zdjeciu



kolejna zla wiadomosc
w nocy umarl kolejny kotek w lecznicy :placz:
jeden z czarno bialych [']
umieraja te, ktore najzdrowiej wygladaly, nie wiem co sie dzieje

**
i nutka radosci
a wczoraj z tej grupy do adopcji poszedl czarny kocurek :)
wypatrzyl go klient lecznicy
mam nadzieje ze to koniec zlych wiadomosci

**
ostatnia grupa kociat rowniez jest w lecznicy, wczoraj musialam je ewakuowac z domu
przebywa tam na chwile obecna 11 moich kociat

Posted

zgarnelam kotke z budowy
kilka razy pojawiala sie informacja o niej na tym watku

oto ona


od ubieglego roku na nia polowalam, pojawiala sie cyklicznie
od ubieglego tygodnia prawie codziennie, codziennie napelnialam jej miseczke z karma
codziennie miseczka byla pusta

dzisiaj ja w kocu zabralam
zawioze na sterylke
chce by wet obejrzal jej gruczol mlekowy, jeden jest wiekszy, twardszy
w kolorach bardziej rozowych niz pozostale



zdjecie nie oddaje jego wygladu
tylko tyle ze jako jedyny jest widoczny

kicia jest u mnie, byc moze dam rade jeszcze dzisiaj ja zawiezc

mam nadzieje ze ten gruczol to nic powaznego
musze jakies aukcje na nia zalozyc

Posted

do adopcji poszla dzisiaj trikolorka ktora byla w lecznicy :)



***

jeden domek czeka na malenstwo, ktore przed wczoraj wyciagnelam ze schronu

te biala kicie, najmniejsza na srodku, tak mocno patrzace w srodek obiektywu



domek sam ja wybral, jako najmniejsza, najchudsza z calej grupy
rodzice tej dziewczyny sa wetami, wlasnie taka bidulke chca
zaopiekuja sie kicia

jestem przed rozmowa z nimi

Posted

no i czekala mnie niespodzianka, dzisiaj juz poszla do adopcji ta malenka kicia
to taka drobinka, dawno nie mialam tak kruchego kotka, zreszta cala trojka jest malenka ale ta dziewuszka to mnie rozwalala
przed odrobaczeniem byly wazone, to zaledwie 250g kotka jest

kicia juz dzisiaj pojechala do nowego domku
mam nadzieje ze nie za wczesnie ja odlaczono od rodzenstwa, ze nie bedzie samotna

czyli do domkow pojechaly dzisiaj 3 kotki

***

kotka z budowy jest juz w lecznicy
nabrzmialy gruczol mlekowy to najprawdopodobniej zapalenie
dostala juz antybiotyk, jutro zostanie raz jeszcze obejrzana i byc moze bedzie miala sterylke
w uszkach ma swierzba, a w siersci garsc pchel
pewnie robaczyca do tego...

***

padam na pysk
dzisiaj przewozilysmy pitt bulla do hotelu
bylam jako trzymacz w samochodzie
bylam dzielna :wink:

Posted

zgadzam się z halbiną
od 250g maleńkiego, słodziutkiego kociątka do pewnie z co najmniej 10kg wielkiego, "groźnego" pitt bulla! :evil_lol:
moje gratulacje!

Posted

Seaside napisał(a):
ja już się gubię Jolu w tych twoich kociętach :) tzn w ilości aktualnej ;)
Bo że dzielna jesteś to wiem na 10000%!!!!! :loveu:


To tak samo, jak ja ..... Zupelnie sie pogubilam.
Ciesze sie, ze ta kicia z budowy trafila do Ciebie ( juz kiedys o nia pytalam ). No i oczywiscie w odpowiednim momencie, bo to zapalenie moglo sie przerodzic w jakies paskudztwo.....:shake:.

U naszej Buni bez zmian. Nie ma co liczyc na wyzdrowienie, bo to nieuleczalne. Ale chociaz je regularnie ( niestety nie suchy odpowiedni pokarm, a surowa rybke - mintaja jej kupuje - i filety z kurczaka i tez suchy dla malenkich kociat z Royala ).
Dzisiaj rano mnie Bunia ukarala za zapominalstwo i ...... zrobila duuuzaaaa... kupke kolo kuwetki :cool3:, bo pancia nie posprzatala :cool3:. Lobuzica :razz:.
Nie powiem, zeby bylo dobrze.... Bunia ma taki wciaz zbolaly wyraz pyszczka, bidulka. Zdarza jej sie czasami krzyczec, kiedy jezorkiem zachaczy o bolace dziaselka.....:shake:.
Ale przychodzi nadal do mnie sie lasic, na kolankach mi siedzi wieczorkami - mimo, ze sprawiam jej pewnie troche bolu codziennym przemywaniem dziaselek . A kiedy psiaki zamykane sa w kojcu , wychodzi sobie do ogrodu.

Posted

dzielna bylam, bo ja sie boje TAKICH psow :oops:
a tutaj ramie w ramie musialam z nim siedzenie dzielic
jednak jestem w calosci heheh

***

dzwonilam do nowych domkow, kiciunie ktore poszly wczoraj do adopcji maja sie dobrze

***
Gosiu, tak mi zal Buni, ale jednoczesnie ciagle dziekuje ze jest wlasnie u Ciebie
w schronie juz by jej pewnie nie bylo, a dom taki znalezc, jak ma teraz, to jak szukac igly w stogu siana
co z cukrzyca? potwierdzilo sie to na 100%?

Posted

Jola_K napisał(a):
Gosiu, tak mi zal Buni

co z cukrzyca? potwierdzilo sie to na 100%?


Biduncia dzisiaj spala ze mna :lol:. Troszke chrapala nawet. Rano nawet jej nie nakarmilam, bo jeszcze spala, wiec zostawilam tylko filecik na miseczce.
Wlasciwie to nawet trudno nazwac cukrzyca, to raczej moze sie w nia przerodzic. Doktor powiedzial, ze nie trzeba sie martwic, ze bedzie potrzeba podawania insuliny .... raczej pilnowac diety i samo sie unormuje.
Ale oczywiscie za jakis czas zrobimy powtornie badanie krwi.

Bardzo mi przykro, ze nie wszystkie kociatka udalo Ci sie uratowac :-(.... To smutne, ze odchodza kiedy dostaja swoja druga szanse.....:-(

Posted

Porządkuję ogłoszenia kociaków i mam pytanie czy jeszcze są koty do ogłaszania (oprócz tamtych ogłoszonych) np. koty ze schroniska ? :roll:

Posted

nowe kociaki

mam kilka zdjec pojedynczo zrobionych przesle do Ciebie mailem

w sumie w lecznicy jest nowych 9 koteckow
7 ze zdjecia z klatka (wszystkie oprocz tej malenkiej bialej kiciuni na srodku zdjecia, ona ma juz domek w Ustroniu)



czyli:
dwa bialo bure malenstwa
trzy tygryski
jeden czarny
biala kotka


oraz ze zdjecia z bialymi kotkami, ta bialo bura (nie tri, ktora ma domek w Bielsku)



oraz czarno bialy kotek, drugi liczac od lewej ze zdjecia ponizej

Posted

do domku pojechal Maly Buranio
malizna, najwieksza bidulka, sierotka
mial kilka dni gdy zostal znaleziony, odrzucony przez pierwsza mamke, wychowany przez kotke Myszke
z alergia na mleko, wylysial prawie calkowicie
teraz sie zregenrowal

domek jest lecznicowy, Pani Aneta pracuje w klinice w ktorej mam kocieta
wiec kotek bedzie mial doskonala opieke weterynaryjna
dlatego chcialam by wlasnie Buranio w nim zamieszkal

smutno mi troszke, aktualnie to moj ukochany tymczasowicz :(

Posted

Jolu - ale jak sądzę domek dobry ?!!! I odpowiedni dla takiego słabeuszka...

Oby i pozostałe wkrótce coś znalazły !!!! Tak ich wiele przybywa...

Parosku - dziękuję !!! Może w jakimś momencie będą efekty ogłaszania...
Trzeba w to wierzyć !!!!

A teraz ponowimy prośbę o wsparcie finansowe dla kocinek !!!!
Jest ich strasznie dużo... Za dużo jak na jedną Jolę...

Potrzebne domy !!!!! Karma !!!!

I inne niezbędne akcesoria...

Posted

Jola_K napisał(a):
zgarnelam kotke z budowy
kilka razy pojawiala sie informacja o niej na tym watku

oto ona




kiciunia juz po sterylce, dzisiaj ja zabieram
za pare dni wrocimy na zdjecie szwow, moze jeszcze ja zaszczepie?

zobacze jak bedzie z funduszami
oraz czy jej stan na to pozwoli bo wet mowil ze jej macica dziwnie wygladala
jeden rog byl nabrzmialy, drugi ok
dziwne to bylo
ale nie byla to ciaza

na zmieniony gruczol dostaje antybiotyk, jeszcze do podawania przez pare dni
no i dostala advocat, bo swierzb mieszkal w uszkach

na chwile obecna koszt 190zl
ale dolicza mi jeszcze antybiotyk ktory mam podawac w domu :/

Posted

"Jola_K" napisał(a):
zdjecia z lecznicy szostki kociat
sa w trzech klatkach



z pierwszego zdjecia umarly dwa kociaczki, pierwszy od lewej i ostatni
cala czarna kotka jest w nowym domku
umarl tez malenki tygrysio z drugiego zdjecia :(
z trzeciego zdjecia koteczka tri jest w nowym domku

z tej grupy w lecznicy pozostaja dwa kociaki:



w przyszlym tygodniu chcialabym je zaszczepic
poniewaz jedyny dt ktory dla nich znalazlam ma chore kociaki :(

Posted

Jolu - przykre te statystyki ostatnio...

Nie wiem czy dobrze sądzę, ale coś mi się wydaje, że po szczepieniu to nie tak zaraz nabywa się odporności... Na co są chore kocinki w tym DT ?

Prosimy Dogo o pomoc w finansowaniu leczenia, sterylizacji i utrzymania kocinek !!!!
Poszukiwane pilnie DT i DS !!!!!
Kociaków jest cała masa !!!!!

Mile widziani sponsorzy !!!! (Może jakaś forma adopcji wirtualnej ?)
Kto pomoże ????

Posted

dzisiaj jest smutny dzien
od rana jezdzilam z BUDRYSKIEM do kliniki
umarl jej kotek, KUBUS
byl bardzo chory, od wczoraj jego stan byl krytyczny
cukier tak wysoki ze zabraklo skali
umarl bidula :placz:

pochowalysmy go w moim ogrodku, pod modrzewiem

taki kochany....
ogromnie mi przykro [']

***

w nocy natomiast, berni wszczela alarm, ze kotka Stella,ktora zabralam prawie miesiac temu ze schronu, zaczela krwawic z drog rodnych
to ona, mlodziutka koteczka, w sierpniu konczy rok



kotka natychmiast trafila na stol
jest juz po operacji

to byla ciaza

mialam ja od prawie miesiaca, nie bylo zadnych objawow, oprocz tego ze okolo 20.06 przestala jesc i trafila do lecznicy, gdzie jesc zaczela, jak reka odjal
dostala cala baterie odrobaczaczy i pojechala do berni na dt
az do wczoraj wsio bylo ok
27.06 byla szczepiona
wczoraj poznym wieczorem zaczela krwawic

***

kotka jest po sterylizacji, czuje sie dobrze, juz chodzi
powinno byc wszystko dobrze

dla pewnosci zrobimy jeszcze badania krwi

Posted

dzwonilam zapytac o Stelle
na chwile obecna kicia jest "rzeska jak switezianka" :lol:
to slowa lekarza
jutro moze juz wracac do domu

:)

kicia ma ciut wieksze ciecie niz zwykle wykonuja
trudno, sytuacja byla krytyczna, trzeba bylo i juz

zapytalam o badania krwi, mowia ze po jej stanie wnosza ze jest dobrze, ze ewentualne badania mozna zrobic za kilka dni
proponuja sie wstrzymac

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...