Mattilu Posted September 25, 2015 Posted September 25, 2015 Witaj Sucha :) zostań z nami :) Mila, Ty się nadajesz do domu z innym psem i z ogórdkiem, a nie do samotnego zostawania w mieszkaniu... Quote
mestudio Posted September 25, 2015 Author Posted September 25, 2015 Witamy nowego gościa serdecznie! Miluchna rozbrykana, wyluzowana i nie ma pojęcia, że tu grupka wiernych pomocników działa i zagląda. Rzeczywiście pasowałby jej dom z ogrodem i towarzystwem no i z kimś zawsze w domu. Gdyby nie ta niszczycielska wada to byłoby łatwiej znaleźć domek. Quote
Guest TyŚka Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 Ona jest przecudowna! :) Murko, a próbowałaś użyć psich feromonów? Może to jej pomoże z walką z lękiem? Quote
Murka Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 Przeniesienie ogłoszenia na Rzeszów pomogło, zgłosił się dzisiaj domek w Kolbuszowej (to koło Rzeszowa) :) Brzmiał na tyle sensownie, że... Milka pojechała tam dziś wieczorem... i po oględzinach została :) na razie się nie cieszę, ale... sunia dostała szansę :) więc potrzebne kciuki, aby wszystko było dobrze. To dom z ogrodem, ogrodzony teren, sunia będzie mieszkać w domu, młody pan tam mieszka. Poinformowałam pana o problemie Milki i ustaliliśmy, że najlepiej będzie jak sunia będzie zostawać na ogrodzie w czasie nieobecności pana (na początku zanim się przyzwyczai do nowego miejsca proponowałam ją zamykać w jakimś miejscu, gdzie nie będzie miała możliwości narobić zniszczeń). Jedyne zastrzeżenie ze strony TZa (który zawoził sunię na miejsce), to to, że na ogrodzie nie ma żadnej budki ani innego schronienia przed deszczem/zimnem, tylko weranda, ale pan nie brał pod uwagę, że sunia będzie musiała być na ogrodzie i obiecał, że coś zorganizuje. Quote
Guest TyŚka Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 Trzymamy kciuki. Jesli jest taka możliwość, to nad lękiem niech pracuje z jakimś specjalistą... I pomyśli naprawdę o feromonach. Trzymamy kciuki! Quote
Murka Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 Zapomniałam napisać, że koszt transportu do Kolbuszowej wyniósł 94 zł. Quote
sucha Posted September 27, 2015 Posted September 27, 2015 Mocno trzymam kciuki! :) i czekamy na relacje z pierwszych dni w nowym domku ;) Quote
Gusiaczek Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 Nie wiem dlaczego, ale boję się cieszyć. Miluchna skradła mi serce podobnie jak Ara i Szu .... tak długo czekała na domek, oby Ten okazał się Tym jeśli tak się stanie będę bardzo szczęśliwy człekiem Quote
Ellig Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 Przeniesienie ogłoszenia na Rzeszów pomogło, zgłosił się dzisiaj domek w Kolbuszowej (to koło Rzeszowa) :) Brzmiał na tyle sensownie, że... Milka pojechała tam dziś wieczorem... i po oględzinach została :) na razie się nie cieszę, ale... sunia dostała szansę :) więc potrzebne kciuki, aby wszystko było dobrze. To dom z ogrodem, ogrodzony teren, sunia będzie mieszkać w domu, młody pan tam mieszka. Poinformowałam pana o problemie Milki i ustaliliśmy, że najlepiej będzie jak sunia będzie zostawać na ogrodzie w czasie nieobecności pana (na początku zanim się przyzwyczai do nowego miejsca proponowałam ją zamykać w jakimś miejscu, gdzie nie będzie miała możliwości narobić zniszczeń). Jedyne zastrzeżenie ze strony TZa (który zawoził sunię na miejsce), to to, że na ogrodzie nie ma żadnej budki ani innego schronienia przed deszczem/zimnem, tylko weranda, ale pan nie brał pod uwagę, że sunia będzie musiała być na ogrodzie i obiecał, że coś zorganizuje. Jeszcze nie zamykam ogloszenia jest wyróżnione do 18 października i trzymam kciuki. 1 Quote
Gusiaczek Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 Witaj Miluchna, czekam na dobre wieści Mordeczko :) Quote
Mattilu Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 O! trzy dni mnie nie było, a tu taka niespodzianka. Kciukam ostrożnie. Czekamy na wieści. Quote
Guest TyŚka Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 Ja też jestem ciekawa co u Milki... Quote
mestudio Posted September 28, 2015 Author Posted September 28, 2015 Nie wiem dlaczego, ale boję się cieszyć. Miluchna skradła mi serce podobnie jak Ara i Szu .... tak długo czekała na domek, oby Ten okazał się Tym jeśli tak się stanie będę bardzo szczęśliwy człekiem Szu ma strażnika w postaci Jamora w Warce, a od Państwa Ary niedawno dostałam zdjęcie jak panna latem wylegiwała się na leżaku na tarasie. Co do Milki to jest to naprawdę próba sprawdzenia jak to będzie, jedyny problem to taki, że domek nie zakładał, że pies miałby spędzać czas na zewnątrz pod nieobecność wszystkich. Zobaczymy, trzeba ze dwa dni poczekać. Quote
Mattilu Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 Mestudio, wstaw zdjecie Ary na jej watku :) Quote
Murka Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 Jutro po południu zadzwonię i zapytam jak tam Milka. Tam jest starszy pan i on raczej nie pracuje, więc Milka chyba nie zostaje tak całkiem sama. Quote
Gusiaczek Posted September 29, 2015 Posted September 29, 2015 Czekamy na wieści Przyznam się Wam ..... kiedy zobaczyłam zdjęcie Szu zza krat poryczałam się tak okrutnie, że ..... zwymiotowałam. Atak histerii paniusi, która wlazła na dogo i nie ogarnęła Nadal nie ma we mnie zgody na kraty, bezdomność, ale mam świadomość, że trzeba robić co tylko można, się umie, by pomóc Quote
Ellig Posted September 29, 2015 Posted September 29, 2015 Jutro po południu zadzwonię i zapytam jak tam Milka. Tam jest starszy pan i on raczej nie pracuje, więc Milka chyba nie zostaje tak całkiem sama. Statystyki: Wyświetleń: 2255 Tel: 232 GG: 0 Skype: 0 Obserwuje: 5 Czekamy :) Czekamy na wieści Przyznam się Wam ..... kiedy zobaczyłam zdjęcie Szu zza krat poryczałam się tak okrutnie, że ..... zwymiotowałam. Atak histerii paniusi, która wlazła na dogo i nie ogarnęła Nadal nie ma we mnie zgody na kraty, bezdomność, ale mam świadomość, że trzeba robić co tylko można, się umie, by pomóc Quote
Murka Posted September 29, 2015 Posted September 29, 2015 U Milki wszystko ok, zostaje na ogrodzie i nic nie niszczy (a mogłaby bo na werandzie jest tapczan, fotele). Pan się trochę martwił, bo sunia nie chciała jeść w sobotę i w niedzielę, ale dodał do suchego trochę puszki i problem zniknął ;) Mówi, że gubi sporo sierści - pewnie trochę ze stresu. W nocy śpi grzecznie przy łóżku pana :) 1 Quote
Gusiaczek Posted September 29, 2015 Posted September 29, 2015 Dziękuję Murko za wieści :) Miluchna swoje przeszła (nie potrafię zrozumieć i wybaczyć decyzji "pani" :() potrzebny czas, by się oswoiła w nowym domku, oby tym na zawsze no i na pewno tęskni za Wami i Stadem .... Quote
Gusiaczek Posted September 29, 2015 Posted September 29, 2015 Ufff... świetne wieści :) TyŚka bardzo jestem Ci wdzięczna za kibicowanie Miluchnie. Pozdrawiam :) Quote
Ellig Posted September 30, 2015 Posted September 30, 2015 Dziękuję Murko za wieści :) Miluchna swoje przeszła (nie potrafię zrozumieć i wybaczyć decyzji "pani" :() potrzebny czas, by się oswoiła w nowym domku, oby tym na zawsze no i na pewno tęskni za Wami i Stadem .... Ja też bardzo dziękuję za wiadomości, czyli ogloszenie mogę zamknąc, co Ty na to Gusia? Powodzenia Miluchna :) Quote
Gusiaczek Posted September 30, 2015 Posted September 30, 2015 Ja też bardzo dziękuję za wiadomości, czyli ogloszenie mogę zamknąc, co Ty na to Gusia? Powodzenia Miluchna :) Chyba tak :) Quote
sucha Posted September 30, 2015 Posted September 30, 2015 Chyba musze sie czesciej na watkach udzielac, bo co mi jakies psisko w oko wpadnie i zaczynam formulowac argumenty do rozmowy z TZem to piesel jedzie do nowego domu :D Trzymam kciuki za Milke, zeby szybko sie zaaklimatyzowala i juz nigdy nie musiala szukac nowego domu! 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.