agat21 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 co to w ogóle za argument - za duży??? no i co z tego??? za dużo je czy za dużo powietrza zużywa oddychając?! :angryy::angryy::angryy: a "pan właściciel" domu sam pewnie tłusty pasibrzuch, ale on na pewno za duży być nie może.. niech to szlag! zabawa uczuciami zwierzaka! Quote
agamika Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 :crazyeye:matko ... wole nie myśleć co on będzie czuł jak zobaczy schronisko znowu :shake::-( Quote
Guest Elżbieta481 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Małgonia-kiedy adoptujemy psa,kiedy zawozimy do nowego domu musimy wierzyć,że adopcja będzie udana.Musimy wierzyc ludziom,bo nie mamy radaru w oczach.Nie zaglądamy do sumień.Nie jesteśmy w stanie sprawdzić co w ludziach siedzi.Pannice na czarne kwiatki,by już więcej nie potraktowały kolejnego psa jak przedmiot:angryy: Quote
marta23t Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 kurde ale się porobiło. i ten argument: duży..cholerka chyba widziały gały co brały:shake::mad: chyba, że od tego niejedzenia Misiek z pół metra podrósł:diabloti: biedny Misiowy los. potraktowały go jak zabawkę -pluszowego misia i wyrzuciły w kąt:placz: Goga Miś znajdzie jeszcze domek zobaczysz. na ludzi i chamstwo nie mamy wpływu:shake: Quote
gonia66 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Nie...no kurde..nie!!!!!!!!!!!!Do kiedy moze byc u tych pannic???DZiewczyny!!Niemozemy go dac do schroniska znowu!!!Balgam-pies przeciez dozna szoku!!!Niech ktos odpwoedialny zarzadzi tu jakas skaldke- deklaracje i Misia do Hoteliku albo DT..no gdziekolwiek tylko nie do schronu!!!Mysle ze jak sie tu zbierzemy wszystkie to damy rade cos znaleźc...przecoez nie damy mu znowu przezywac tegosamego..On juz nigdy ze schronu nie wyjdzie jak znowu tam trafi...:placz::placz::placz::placz:Blagam cioteczkai zrobmy cos!!!Jestem tak wstrzasnieta ze nie wiem co pisze i jak...ja tu nawet nie zagladalam juz od kilka dni- bylam tak spokojna!!!!Tak sie kurrrrrrrrrr nie robi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!NIE DAJMY GO DO SCHRONU!!!!!!!:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Margolka Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 A zapowiadało się tak dobrze...:angryy::angryy::angryy: Quote
agamika Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 WATEK NA OWCZARKU PL CHYBA UZ MIAŁĄ,ALE NOWY NIE ZASZKODZUI ? :oops: mogłabympoprosić o dane kontaktowe ?? opis chraktery jutro dodam ten z piewrszej strony jesli jest aktualny ? Quote
agat21 Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Gdzie jest Misio teraz? Już zabrany od nich? Quote
supergoga Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 Misio już jest w soim kojcu - pewnie niewiele rozumie, ale wrócił do Pawła. Goniu - on tam nie ma krzywdy, Paweł kocha swoje psy. Hotelik w jego wypadku nie ma sensu, bo i tak już nie mamy kasy na hotele, a Gringo w nim urzęduje. Tyle, że Misio pokazał, że jest fajnym psem, że nadaje się nawet do mieszkania. To mądry zwierzak. Tym bardziej żal bezmyślności, albo może lekkomyslności. Bardzo się zawiodłam, chyba instynkt siadł. Ale mam nadzieję, że wreszcie psiul trafi na swój dom. W środe go odwiedzę. Quote
gonia66 Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 eh...slow brak...serce się kroi...cos to psie serduszko moze odczuwac??Mial domek przez chwile,,nawet pokonal lek przed schodami..a teraz znow krata...pewnie mysli ze tak juz bedzie zawsze...:placz::placz::placz: Quote
supergoga Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 Dzisiaj dostał kolejną szansę - pojechał do domu. Będzie mieszkał w bloku pod Poznaniem. Dom dojrzały, ale tak łatwo się pomylić, że nawet nie umiem się cieszyć. czekam na pierwsze dni i efekty. Misiu, oby to był dom, który nie potraktuje cie jak zabawkę która przestała się podobac, bo poprzednia adopcja tak bardzo mnie zawiodła, a właściwie osoby adoptujące. Misiek - trzymaj się. Quote
paros Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='supergoga']Dzisiaj dostał kolejną szansę - pojechał do domu. Będzie mieszkał w bloku pod Poznaniem. Dom dojrzały, ale tak łatwo się pomylić, że nawet nie umiem się cieszyć. czekam na pierwsze dni i efekty. Misiu, oby to był dom, który nie potraktuje cie jak zabawkę która przestała się podobac, bo poprzednia adopcja tak bardzo mnie zawiodła, a właściwie osoby adoptujące. Misiek - trzymaj się. Tamten to nie był ten dom :shake: Teraz na pewno będzie dobrze :lol: :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 no jasne że to nie był ten dom, teraz dopiero jest. Pamiętasz Gogu jak Cola trafiła do złego domu, potem długo nic, a na koniec ma super dom. Z Miśkiem będzie tak samo. Ten pierwszy dom był po to, żeby Misiek nauczył się chodzić po schodach-aby mógł zamieszkać w bloku :) No i spójrz na to praktycznie-tylko w domu próbnym (nowa jednostka na Dg- DP) można sprawdzić jak pies się zachowa w stosunku do obcych osób, w nowym otoczeniu. Misiek zdał ten trudny egzamin i w nagrodę dostał Prawdziwy Dom. Tak to widzę! :p Trzymam kciuki. Faktycznie ma wątek na owczarki.pl (założony w czerwcu 2008) i na owczarki.eu Quote
agat21 Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Mocno mocno trzymamy kciuki! Misiu, to wreszcie musi być Twój dom! Quote
bigosik Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Tym razem nie okaże się za DUŻY, Supergoga już o to zadbała napewno. O cieniu:angryy: ZA DUŻY, co za "ludzie". Toż to więcej psa do kochania. Niezrozumiałym jest dla mnie taki argument, psa się wzięło, z dobrem inwentarza. Szkoda,że nie wszyscy rodzice są tacy jak moi, moja Matka wczoraj chodziła ze mną wieczorem po całym osiedlu, bo dostałam telefon o wyczerpanym bezdomniaku-szkieleciku i go szukała. Kiedyś wracając z imprezy, zgarnęłam ze sobą kotkę, która upatrzyła sobie,że za mną pójdzie. A mieliśmy już dwa zwierzaki. Niedługo potem okazało się ,że kotce trzeba ciąć jelito, bo zeżarła w śmietniku (zanim na nią trafiłam) resztkę jakiejś kiełbasy z tym żelaznym dynglem na końcu. Nam się nie przelewało, a koszt operacji był spory. To moja Mama zapożyczała się,żeby ją ratować za wszelką cenę. Mój Tata (*), towarzyszył mi kiedy jako smark, chciałam pogrzebać chomika z honorami w ogródku, nawet ładne pudełko znalazł.I byliśmy uczeni (kiedy jojczyliśmy o np. świnkę morską), chcesz dobrze: będzie świnka morska,ale zrezygnujesz ze slodyczy,żeby za te pieniążki śwince zapewniać wszystko czego potrzebuje. I rezygnowaliśmy. I dziś: moj brat ,który chciał rasowego ONka, jechał kawał drogi po psa z rodowodem,bo świadom zła pseudohodowli,chociaż nigdy nie był na Dogo, ja należę do TOZ,a Mama szuka ze mną bezdomniaka mimo zmęczenia,zaś TZ jeździł regularnie całą zimę z żarciem,żeby koty na działkach nie głodowały. Żeby tak było wszędzie:shake: Quote
PaulinaT Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Ło matko! Misiek już 2 miesiące w nowym domu a ja dopiero teraz to widzę... :flaming: Halo (Alfa i Zuzia) napisał(a):no jasne że to nie był ten dom, teraz dopiero jest. Pamiętasz Gogu jak Cola trafiła do złego domu, potem długo nic, a na koniec ma super dom. Z Miśkiem będzie tak samo. Ten pierwszy dom był po to, żeby Misiek nauczył się chodzić po schodach-aby mógł zamieszkać w bloku :) No i spójrz na to praktycznie-tylko w domu próbnym (nowa jednostka na Dg- DP) można sprawdzić jak pies się zachowa w stosunku do obcych osób, w nowym otoczeniu. Misiek zdał ten trudny egzamin i w nagrodę dostał Prawdziwy Dom. Tak to widzę! :p Pięknie powiedziane! Bardzo się cieszę! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.