Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Roma i Alek nie mają nic przeciwko, że muszą dzielić się mną z Mają. Super się zgrali i widać, że się lubią :) Nawet na smyczy idą razem ładnie, tak, że jestem w stanie iść z całą trójcą :D

 

Dziś miały radochę z pogoni za Mają. Bo oczywiście jak ja gnałam za dziewczyną to rudzielce przecież nie zostaną i nie poczekają grzecznie. Także musiał być to niezły widok - ja pędząca za Mają a obok uradowany Alek z Romą :D

 

I jeszcze kilka zdjęć ze spaceru:

 

Łapczywa Roma z kumpelami:

 

DSC09413.JPG

 

Znowu żebrząca Roma z nową koleżanką Feri:

 

DSC09430.JPG

 

Alek taki trochę nie Alkowy :eviltong:

 

DSC09434.JPG

 

I ponownie Roma tym razem z Andzią i Zenkiem, która poleciała na parówki do Ciotki

 

DSC09510.JPG

 

I na koniec piękny uśmiech Romy :loveu:

 

DSC09515.JPG

Posted

Ciężko mi cokolwiek napisać nowego o Romie i Alku, bo u nich po staremu. Są bardzo grzeczni na spacerach. Trzymają się mnie, choć już nie tak blisko jak na samym początku. Widać, że czują się bezpieczniej i pozwalają sobie na więcej. Ale i tak pilnują, żebym im nie uciekła, a na każde moje zawołanie reagują zazwyczaj od razu :) Z innymi psami się nie kłócą, a jak któryś na nie nakrzyczy to zwykle uciekają do mnie. Czasami Alek powarczy ale nie odważy się zbliżyć do wroga :eviltong: Także spokojnie przebiegają te nasze spacery. Może jedyną nowością jest to, że Alek jest wyjątkowo zainteresowany Mają, ale to w związku z jej cieczka :eviltong: Teraz Maja wprowadziła nam trochę urozmaicenia ale o tym już na jej wątku :)

 

"Haaalooo! Ja tu jestem i też chcę zdjęcie!"

 

DSC09885.JPG

 

Siostrzana miłość :D

 

DSC09928.JPG

 

Alek ma chętkę na Maję :D

 

DSC00007.JPG

 

Roma w swoim żywiole :)

 

DSC00026.JPG

 

Rureczka :D

 

DSC00027.JPG

 

 

Posted

Już zdaję relację :)

Dziś Alka odwiedziła Pani z nastoletnią córką. Na mnie osobiście wywarły bardzo dobre wrażenie. Rozmawiałyśmy prawie godzinę. Mają mieszkanie 120m2 w Bytomiu, gdzie mieszka Pani wraz z mężem, córką, synem i 6letnim goldenem. W zasadzie Alek ma być psiakiem córki, ponieważ golden zbyt ciągnie i nie może go sama wyprowadzać na spacer. W poniedziałek mają przyjechać z goldenem na zapoznanie i jak wszystko dobrze pójdzie to albo już wtedy, bądź w przyszłym tygodniu mają Alka zabrać do siebie. Muszą jeszcze ustalić szczegóły z resztą domowników. Jak adopcja dojdzie do skutku, planują jeszcze w tym samym dniu zabrać go do weterynarza.

Podsumowując bardzo cieszyłabym się, gdyby Alek poszedł do tego domu. Pani naprawdę robi wrażenie odpowiedzialnej osoby. Widać, że podchodzi do tematu z rozmysłem i bez emocji. Opowiadała, jak ich golden był mały i zjadał im nogi od wszystkich krzeseł w domu, więc można po tym wnioskować, że jak Alek coś nieopatrznie zniszczy to go nie zwrócą. Swojego goldena karmią royalem, więc nie dają psu byle czego do jedzenia.

 

Także kciuki w poniedziałek o 16 mile widziane :)

 

Szkoda mi tylko Romy. Pani sama stwierdziła, że one są naprawdę jak jeden pies i chętnie wzięłaby dwa, ale jak to ujęła "mąż by mi głowę urwał" :eviltong:

Mam nadzieję, że uda mi się jej też szybko domek znaleźć, jak już Alek pójdzie do domu.

Posted

Alek poszedł dziś do domu. Zapoznanie z goldenem nie wyszło źle. Choć Alek był tak zestresowany całą sytuacją, że momentami kłapał na niego zębami... Ale nie przeszkodziło to Państwu w zdecydowaniu się na niego.

Razem z Alkiem wzięłam też Romę, żeby wyszła choć na chwilę. Zresztą nie miałam serca wziąć tylko samego Alka, a ją zostawić w boksie. Jak Państwo poszli do biura, a ja zaprowadzić Romę z powrotem do boksu to Alek narobił za mną takiego lamentu... A samo wkładanie Romy do boksu było okropne :( nie chciała tam zostać, a pychol miała tak smutny, że myślałam, że mi serce pęknie :placz: Alek też mi nie ułatwiał, bo chyba się zorientował, że coś jest na rzeczy. Nie odstępował mnie na krok, skakał na mnie, trącał łapką i piszczał...

Ale w końcu udało się dokonać wszystkich formalności i Pani wraz z córką, goldenem i Alkiem zapakowali się do samochodu i pojechali. Mam nadzieję, że chłopak nie zmarnuje szansy i szybko się tam zadomowi i przyzwyczai do nowych opiekunów.

Ja staram się cieszyć, ale ciągle mam przed oczami widok Romy w boksie... Także naprawdę ucieszę się jak dziewczyna tez pójdzie do domu.

 

 

Maciaszku zmień proszę opis na ten z pierwszego postu i zdjęcie na to poniżej:

 

DSC07731.JPG

Posted

Super, niech się Alkowi powodzi jak najlepiej!

Biedna Roma... Na pewno teraz tęskni i jest zagubiona :(. Niby ta silniejsza z ich dwójki, ale jednak... Trzymam za nią kciuki.
Patrycja, jak zrobisz jej firmówkę, to możesz mi ją druknąć, przywieszę gdzie trzeba

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...