Patrycja* Posted October 30, 2014 Author Posted October 30, 2014 Aga firmówkę dostarczę jak ją zrobię, bo ostatnio czasu brak i jestem z tym strasznie do tyłu :oops: A dziś Roma była dość wesoła zważywszy na to, że została sama. Na spacerku była razem z Andzią i dziewczyny super się dogadywały. Potem poszłyśmy się ogrzać do budynku i wylegiwałyśmy się na materacu. Wtedy Romcia trochę posmutniała i popiskiwała :( Z racji, że razem z Andzią się lubią, postanowiłam spróbować je połączyć w jednym boksie. Razem zawsze weselej. Zresztą lepiej żebym to ja zrobiła, niż żeby mi wpakowali niewiadomo jakiego psa do bosku Romy i mogłoby być różnie... Dziewczyny dostały jeść, najpierw jedna, potem druga. Zmieniłam im legowicho na większe i umościłam. Wsadziłam jedną i drugą do legowiska, czy aby żadna nie ma nic przeciwko, że druga też z niego korzysta. Wszytko było ok, także jestem dobrej myśli :) Miałyśmy tylko problemy techniczne z drzwiczkami, które prowadzą na zewnątrz boksu. Okazało się, że w boksie Romy, gdzie wsadziłam dziewczyny, drzwiczki te otwierają się tylko w jedną stronę. Także sunie mogły wyjść tylko na dwór, a wrócić już nie... Przeniosłyśmy się zatem do boksu od Andzi i tam już na szczęście wszystko działało. Mam nadzieję, że Roma z Andzią się dogadają i będzie się im razem dobrze mieszkać :) Quote
Romina_74 Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 Jak my sie teraz bedziemy we dwie do boksu pakowaly? Ktos bedzie musial smignac na zewnatrz przez zielone wrota ;-) 1 Quote
Patrycja* Posted October 31, 2014 Author Posted October 31, 2014 Zrobimy dyżury. Raz jedna na dworze, raz druga :D ewentualnie jedna może jeszcze wleźć do legowicha :P Oby tylko dziewczyny się dogadały w boskie i było im tam razem dobrze. Quote
Patrycja* Posted November 6, 2014 Author Posted November 6, 2014 Roma miała dziś gościa :) ale więcej nie będę zdradzać. Jak coś się rozwinie to dam znać. Trzymajcie kciuki! Dziś byłyśmy na krótkim spacerku, a potem na wybiegu, gdzie Roma szalała z piłką. Jak ma piłkę to jest najszczęśliwszym psiakiem na świecie :D Z racji, że Andzia powędrowała dziś do domu, zamieszkała z Bronką. Dziewczyny dobrze się dogadują, więc nie powinno być problemu :) Mam tez wieści o Alku! Pani jest bardzo z chłopaka zadowolona. Mówiła, że przygotowała mu specjalne legowicho z kocykiem, z którego Alek w ogóle nie korzysta, bo upatrzył sobie łóżko jej córy :D i faktycznie tam śpi i jest ewidentnie pieskiem córki :)Upatrzył sobie ją za swoja panią i jak ona wychodzi do szkoły to za nią popiskuje. Pierwszą noc był bardzo niespokojny, prawie w ogóle nie spał i kręcił się po mieszkaniu, ale później już było lepiej. Z goldenem dobrze się dogadują, bawią się, Alek zabiera mu zabawki i wyjada jego karmę :D Pani zakupiła mu specjalną dla niego karmę z royala dla małych psów, której Alek w ogóle nie je bo on woli większe kulki, jakie je kolega golden :D Jedynie jest problem z załatwianiem się w domu. Pani mówiła, że teraz jest trochę lepiej, ale na początku to podsikiwał im wszystko... Poradziłam, żeby mu na spacerze dawali smaczki i chwalili go za każdym razem jak się załatwi to powinno pomóc. Ale nie jest to dla niej wielki problem i jest dobrej myśli, że problem szybko się rozwiąże. Za miesiąc, może dwa wybiorę się do chłopaka i zobaczę jak sobie żyje :) 1 Quote
kicia1616 Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 Trzymam kciuki za Romę :) Fajnie, że Alkowi się tak dobrze poszczęściło z tym domkiem Quote
choba Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 Też trzymam kciuki za dziewczynę :kciuki: A Alek ma się fajnie :) Quote
Agnieszka.D Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 Roma użyła swojego czaru, będzie dobrze :D Alkowi się super trafiło. Takie adopcje są budujące! Teraz czas na Romcię. Quote
Romina_74 Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 Trzymam kciuki za Romcine! Tym bardziej, że domek ponoć superowy ;) Quote
azalia Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 Cieszę się szczęściem Alka i trzymam kciuki za Romcię. Quote
Patrycja* Posted November 8, 2014 Author Posted November 8, 2014 Roma powędrowała dziś do domu :) Wprawdzie nie do tego, z którego miała w czwartek odwiedziny, ale myślę, że będzie jej tam dobrze. Pani parę dni temu dzwoniła do ciotki Rominy w sprawie Frędzla. Jednak z racji, że mieszka przy ulicy, a Frędzel panicznie boi się ruchu ulicznego nie było szans na adopcję. Jednak w dalszym ciągu Pani chciała pieska, a że domek już sprawdzony Romina pomyślała o Romie. I tak dziś zawiozłyśmy Romę do Pani, wszystkie formalności zostały załatwione i tym sposobem dziewczyna ma domek. Oczywiście nie może być za bardzo kolorowo, bo Roma na wstępnie nawaliła na dywanie kooopsko... Na szczęście Pani się tym nie przejęła. Śmiem podejrzewać, że z tym załatwianiem i u Alka i u Romy musiał być do tej pory problem. Kto wie, czy nie załatwiały się w domu jak ta Pani, u której były nie mogła z nimi wychodzić... Oczywiście pisków i drapań w drzwi było co nie miara przy naszym wyjściu. Mam nadzieję, że Pani sobie poradzi i przetrzyma, bo na początku na pewno łatwo nie będzie. Przywiązały się za bardzo do mnie te rudzielce... Pani ma trochę nerwowego męża, który pewnie będzie marudził, ale powiedziała, że sobie z nim poradzi. Miała już dwa pieski więc nowicjuszką nie jest. Trzymajcie kciuki, żeby Roma nie zmarnowała swojej szansy i już tam została, bo domek naprawdę fajny! Tym bardziej, że Pani nie pracuje to będzie miała dużo czasu dla Romy :) Dziękujemy Rominie za pamięć o Romie i załatwienie wszystkich formalności w biurze :) 2 Quote
kicia1616 Posted November 8, 2014 Posted November 8, 2014 Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację Romy :) Quote
Patrycja* Posted November 9, 2014 Author Posted November 9, 2014 Dzwoniła dziś do mnie nowa Pani Romy. Jest zachwycona sunią, jak zresztą cała rodzina, łącznie z mężem :D Jak wyszłyśmy z Rominą to trochę dziewczyna popiszczała. Pani dała jej gotowanego kurczaka z marchewka i z ryżem i potem poszły na spacer. Później było już dobrze. Dziś podobno Roma nie odstępuje Pani na krok. Bawi się z Panem piłką. Państwo uważają ją już za swoją córeczkę :D Nazbierali już Romie pełno piłek, także podejrzewam, że dziewczyna jest w siódmym niebie :D Pani strasznie nam dziękowała, że sprawiłyśmy im tak wielką radość :) Wczoraj Pani zastanawiała się czy nie przemianować Romy na Sonię, ale dziś już stwierdziła, że zostaje Romcia :) Strasznie się cieszę, że tak dobrze trafiła. Jestem pewna, że będzie jej tam dobrze :) Za miesiąc lub dwa oczywiście dziewczynę odwiedzę :) Quote
Agnieszka.D Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 Najważniejsze, że w jej życiu obecne są piłeczki haha :D Na pewno jewt bardzo szczęśliwa. Super! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.