choba Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 Na tym ostatnim zdjęciu to Roma taka zachłanna, że aż 2 piłeczki ma? :eviltong: Quote
Patrycja* Posted June 12, 2014 Author Posted June 12, 2014 choba napisał(a):Na tym ostatnim zdjęciu to Roma taka zachłanna, że aż 2 piłeczki ma? :eviltong: No cóż, Alek jej zabierał piłki ale za to ona biegała za piłką mając drugą w pysku :D Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 No widziałam Was na wybiegu. Fajnie szalały z tymi piłkami :lol: Quote
Patrycja* Posted June 15, 2014 Author Posted June 15, 2014 Romina_74 napisał(a):że niby Twojej nogi? :eviltong: Tym razem mojej :eviltong: najwyraźniej odkrył, że nie tylko Ty masz nogi :D szłaś z przodu to nie widziałaś :eviltong: Quote
Patrycja* Posted June 21, 2014 Author Posted June 21, 2014 Wczorajszy spacer nie należał do udanych o ile można go nazwać spacerem. W drodze na Borki musieliśmy się wrócić do schroniska, ponieważ Roma nie chciała iść i kulała na przednie łapki :( prawdopodobnie powodem są za długie pazury. Dziś próbowali jej je obciąć ale podobno sobie nie dała... Alek zresztą ma jeszcze dłuższe... Zatem poszliśmy sobie na wybieg i tam psiaki biegały sobie bez smyczy. Są takie usłuchane. Przychodziły na każde moje zawołanie. W ogóle są przekochane i tak mi ich strasznie żal, że miały swój domek i tak nagle go straciły. Powrót do boksu niestety też nie należał do udanych, bo było przy tym dużo lamentu, aż mi się łezka w oku zakręciła... Flawia próbowała zachęcić je do zabawy ale ewidentnie były przerażone jej nadmiarem energii :eviltong: A poniżej kilka zdjęć. Quote
Patrycja* Posted June 28, 2014 Author Posted June 28, 2014 Już nie muszę przekonywać moich rudzielców do wychodzenia z boksu, bo na mój widok tak się cieszą i pchają do wyjścia, że nie wiem które mam łapać najpierw :D na spacerach chodzą już bez smyczy i trzymają się mnie blisko, czasem nawet za blisko, tak że wchodzą mi pod nogi i cud, że jeszcze nie wywinęłam orła :eviltong: jak już odejdą na chwile to ciągle się obracają, sprawdzają czy idę i zaraz wracają do moich nóg. Także zrobiły duże postępy odkąd wyszliśmy po raz pierwszy na spacer :) nadal są wystraszone ale widać, że spacery i moja obecność sprawia im radość :) Pazurki już mają obcięte. Roma kuleje mniej ale jeszcze tak delikatnie stawia te łapki. Nie mam pojęcia co może być powodem. Jeszcze złapała kleszcza, którego rozdrapała. Próbowałam jej go wyciągnąć ale niestety głowa została... Weterynarz powiedział, że wyciągać tego nie trzeba, bo tylko pogorszy się sytuację, niby organizm sam się ma tego pozbyć. Na szczęście udało mi się chociaż wydębić zastrzyk przeciwzapalny :) Quote
Agnieszka.D Posted June 28, 2014 Posted June 28, 2014 Zdecydowanie się otworzyły :) Alek wręcz życzyłby sobie żeby Patrycja nosiła go na rękach/plecach/głowie :D :D skoczek jeden! Quote
Patrycja* Posted June 28, 2014 Author Posted June 28, 2014 Agnieszka.D napisał(a):Zdecydowanie się otworzyły :) Alek wręcz życzyłby sobie żeby Patrycja nosiła go na rękach/plecach/głowie :D :D skoczek jeden! Taaaa :eviltong: na szczęście dziś udało mi się to zachowanie wytępić na tyle, że skacze zdecydowanie rzadziej Quote
Romina_74 Posted July 2, 2014 Posted July 2, 2014 Szczególnie ta opcja z Alkiem na Patrycjowej głowie mogła by być niezwykle ciekawa ;) Quote
Patrycja* Posted July 5, 2014 Author Posted July 5, 2014 Tak jak wiem dziewczyny, że chętnie zobaczyłybyście Alka na mojej głowie :eviltong: ale na szczęście chłopak już coraz rzadziej po mnie skacze więc chyba sie nie doczekacie :D A dzisiejszy spacerek przebiegł całkiem spokojnie. Najpierw wybieg, gdzie psiaki pobiegały sobie za piłeczką. Jak wystrzeliły spuszczone ze smyczy to chyba w takiej euforii ich jeszcze nie widziałam :) widać też, że trochę się towarzystwu przytyło, bo już nie mają żeber na wierzchu :) i koniec już z piszczeniem podczas spaceru :multi: co zdarzało się często szczególnie Alkowi. I na koniec parę zdjęć. Quote
Agnieszka.D Posted July 5, 2014 Posted July 5, 2014 Super widzieć ich takich wesołych i otwartych. Widać jak wolontariat im pomaga ;) Quote
kicia1616 Posted July 5, 2014 Posted July 5, 2014 Im do szczęścia brakowało kontaktu z człowiekiem, takim który się nimi zajmie trochę dłużej. Teraz brakuje im domu, oby nie długo :) Quote
Patrycja* Posted July 10, 2014 Author Posted July 10, 2014 Dziś znowu powrót do popiskiwania podczas spaceru ale za to towarzystwo dużo chętniej poszło na spacer. Szaleli ile wlezie :) gdyby tylko nie wchodzili tak na nogi, bo już czasami naprawdę można stracić cierpliwość jak się człowiek potyka niewiadomo który raz :roll: A poniżej kilka zdjęć. Quote
Romina_74 Posted July 11, 2014 Posted July 11, 2014 Oj tak, tak - szaleli niebywale :lol: Nawet odbiegali od Patrycji przynajmniej na 2 metry!!! :eviltong: Quote
Patrycja* Posted July 13, 2014 Author Posted July 13, 2014 Wczoraj też szaleli na Borkach :D tyle, że Roma ewidentnie nie przepada za wodą, bo jak wszystkie psiaki lecą do wody za patykami to ona biedna stoi na brzegu i patrzy. Alek do wody wchodzi ale tak, żeby czuć grunt pod nogami :eviltong: jak rzucę patyk za daleko to już po niego nie popłynie. A poniżej miedzy innymi Roma z nową koleżanką Urką :) Quote
Agnieszka.D Posted July 13, 2014 Posted July 13, 2014 Roma wychodzi z założenia, że poczeka aż tamci przybędą do niej z patykiem i im go odbierze :D Urka - rurka :) malizna moja kochana! Quote
Patrycja* Posted July 13, 2014 Author Posted July 13, 2014 Agnieszka.D napisał(a):Roma wychodzi z założenia, że poczeka aż tamci przybędą do niej z patykiem i im go odbierze :D Urka - rurka :) malizna moja kochana! Niestety Roma jest najbardziej poszkodowana, bo to ona jest tą której zabierają patyczki, które w naszym stadzie są wyjątkowo pożądane :eviltong: Quote
Patrycja* Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 Maciaszku prosiłabym o zmianę opisu na ten z pierwszego postu i podmienienie linku z picasy. Na szczęście towarzystwo troszkę przybrało na wadze :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.