Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 551
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Panna Marple']Poleciał przelew (100zł) dla Murzynka[/QUOTE]
Aniu bardzo pięknie dziękujemy :loveu::loveu::loveu: już doleciał :)

Na konto Murzynka wpłynęło też 50 zł od Grażynki :loveu::loveu::loveu: Bardzo pięknie dziękujemy:)

Posted

Wybaczcie brak wieści, ale mam bardzo poważnie chorego psa, którego próbujemy ratować .


Zobaczcie, jak Rico ładnie na spacerku już chodzi :) Wcale nie urządza już rodea.

https://plus.google.com/u/0/photos?pid=6009213137441494626&oid=113179920586818947447


Jest dużo bardziej otwarty i wesoły. Macha do mnie ogonkiem, a dziś nawet na spacerze trochę brykał, w sensie zabawowym. Bardzo chciał pobiegać z Rumbą, ale niestety smycz mu to uniemożliwiła. Głaskać go mogę już praktycznie po całym ciele.

Dziewczyny, jak się umawiamy ze zdjęciem? Mam koszmarnie napięty grafik, więc musimy się jakoś w miarę konkretnie umówić. Mysza, nie zabijaj, ale jeszcze nie posłałam Ci tej umowy. Możemy to załatwić, jak wpadniecie po zdjęcie? Nie wiem kiedy dam radę wyrwać się na pocztę.


Rozliczenie za kwiecień:
hotel 30x 10zł = 300zł
wyżywienie 30x2,5zł = 75zł
transport 80km x 0,5zł = 40zł
Wizyta u ortopedy 157,99zł
Leki p. bólowe 30zł
=602,99zł


Nie mam niestety jeszcze rachunku za akcję usypiania Rico do wizyty, i będzie on wystawiony już na maj, czyli doliczony do następnego rachunku.
Mysza możesz mi podesłać na pw dane do rachunku? Imię, nazwisko i adres mi wystarczy.

Posted

Dzięki za wieści Emilko.
Jeśli Ci pasuje to mogę podjechać dzisiaj po pracy, tak ok 16:30.
Ale się cieszę z postępów, a Ty przewidziałaś, że ok miesiąca będzie potrzebował na przekonanie się do człowieka:)

Posted

Mysza, teraz wsiadam w auto i jadę z tym chorym psem do Krakowa, nie mam pojęcia, o której wrócę :/ Bo nie wiem, czy skończy się tylko na badaniu, czy od razu byłby operowany. Więc jeśli dziś, to raczej późno, 20?

Posted

Biedaczek, widać jak kuśtyka, ale rzeczywiście całkiem dziarski i wesoły. Choć w oczkach troszkę jeszcze niepewności, ale wieelkie postępy zrobił skoro da się już głaskać. Jest na dobrej drodze do zupełnego znormalnienia. Brawo!

Posted

Emilko, zdzwonimy się:)

A na konto Murzynka wpłynęło 50 zł od Pani Natalii F., która adoptowała naszą Figunię:)
Bardzo pięknie dziękujemy :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Panna Marple']Poleciał przelew (100zł) dla Murzynka[/QUOTE]

Anuś dzięki, wielki dzięki :loveu::loveu::loveu:
Emilko pięknie dziękujemy za wiadomości, są coraz lepsze , tak się cieszę:multi::multi::multi:
Już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć naszego chłopaka :cool3:

Posted

[quote name='paula_t']Nie spodziewałam się tego szczerze mówiąc po pierwszych wpisach o Rico, ale chłopak robi niesamowite postępy:multi:[/QUOTE]
Emilka już pierwszego dnia mówiła, że co najmniej miesiąc mu potrzebny:)
Jeszcze "tylko" zakładanie kagańca Emilkę i Rico czeka:)

Posted

Cieszę się, że u Murzynka lepiej, że zdrowieje i socjalizuje się i że z bazarku fajna kwota się zebrała (bo też bazarzyłam ;))
Tak trzymaj chłopaku :)

Posted

Dziękujemy wszystkim za odwiedziny u Murzynka:loveu:
Umówiłyśmy się z Emiś na czwartek:)
I kciukamy, żeby ćwiczenia z kagańcem jak najszybciej zakończyły się sukcesem:)

Posted

[quote name='agat21']Cieszę się, że u Murzynka lepiej, że zdrowieje i socjalizuje się i że z bazarku fajna kwota się zebrała (bo też bazarzyłam ;))
Tak trzymaj chłopaku :)[/QUOTE]


Ja też się bardzo cieszę :) Dzięki za bazarowanie :)

Posted

Zapewne Was oleje:evil_lol: Teraz to Emiś jest tą, która karmi, głaszcze, przytula i przebywa z nim, a Wy go "tylko" złapałyście, przywiozłyście do tego dobrego miejsca i go utrzymujecie (o czym oczywiście on nie wie):eviltong:

Posted

[quote name='Panna Marple']Murzyn zrobił swoje, może odejść:diabloti:
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Dziewczynki jesteśmy z Agusią w pozytywnym szoku nad postępami jakie zrobił chłopak pod okiem Emilki:)
Murzynek Rico wprawdzie z merdaniem nas nie powitał (tak dobrze to nie ma), ale nie uciekał przed nami,
obserwował nas nieufnie, ale leżał na posłaniu i oznak paniki nie było.
Po jakimś czasie usiadłam na podłodze dość blisko niego, co jakiś czas przesuwałam się odrobinę bliżej.
Patrzył nieufnie, ale ani nie uciekł, ani siekaczy nie pokazał.
Emilka dała nam smaczki i jadł z ręki, nawet odważył się mnie obwąchać:).
Dotknęłam go nawet w łapkę, oczywiście cofnął ją, ale dalej kontynuowaliśmy jedzenie z ręki.
Na smyczy też z nami zgodził się pomaszerować, aczkolwiek bez entuzjazmu:)
To co sobie wyrzeźbił na łepetynie ładnie zarasta:)
Będą z niego psy :multi:









Potem pojechałyśmy ze zdjęciami łapy do Molickich.
Diagnoza jest taka jak u dr Gierka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...