Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 125
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewu napisał(a):
Buba ukaże się na Psygarnij pokochaj:)


Dziękuję Basiu za pomoc :)

Mam nadzieję, że niedługo będzie można skasować to ogłoszenie, bo...dzisiaj między 13, a 14 wizyta. Trzymajcie mocno, mocno kciuki! :)

Posted

Jestem już Ciotki, jestem. Wybaczcie, ale cały dzień wiszę na telefonie albo gdzieś jeżdżę ;)

Wizytę zrobiła Pani Dorota, bardzo doświadczona osoba, za co bardzo, bardzo Jej dziękuję:loveu:
Dla mnie najważniejsze było jedno zdanie: "wiele wizyt zrobiłam, ale na takiej dawno nie byłam":multi:
Państwo mieszkają w domu z ogrodem, ale oczywiście Buba mieszkać będzie w domu, nie na zewnątrz. Od razu po wyjściu przez furtkę jest las, więc duuużo terenu do spacerów, które Pani uwielbia. Pan sporo pracuje (jest pilotem), ale Pani nie, cały czas jest w domu, więc Buba będzie miała towarzystwo 24h/dobę:razz: Niedawno odeszła ukochana sunia, o którą walczyli 5 miesięcy i którą mieli od maluszka, wiec wiedzą "z czym to się je", są świadomi tego, że szczeniak niszczy, podgryza, załatwia się w domu itp. Typowe zwierzoluby- mają aktualnie w domu dwa kociaki, które Pani znalazła i je odkarmia, Państwo dokarmiają okoliczne zwierzaki, a nawet opowiedzieli anegdotę o tym, jak przychodzi pies sąsiada z kleszczami, więc Oni szybciutko kleszcze wyciągają i psikają fiprexem ;)
Psiak w Ich domu to towarzysz, wszędzie z Nimi jeździ- na działkę nad jezioro, na wakacje, na weekendy.
Jednym słowem dom wspaniały, więc Bubolinek się pakuje i jutro jedziemy do nowego domku! Postanowiłam małą odwieźć, co by mieć spokój sumienia (;)), pomimo tego, że Państwo zaproponowali, żeby spotkać się w połowie drogi. Jedziemy samochodem, ale Państwo mają pokryć koszty podróży.

Posted

paula_t napisał(a):
Jestem już Ciotki, jestem. Wybaczcie, ale cały dzień wiszę na telefonie albo gdzieś jeżdżę ;)

Wizytę zrobiła Pani Dorota, bardzo doświadczona osoba, za co bardzo, bardzo Jej dziękuję:loveu:
Dla mnie najważniejsze było jedno zdanie: "wiele wizyt zrobiłam, ale na takiej dawno nie byłam":multi:
Państwo mieszkają w domu z ogrodem, ale oczywiście Buba mieszkać będzie w domu, nie na zewnątrz. Od razu po wyjściu przez furtkę jest las, więc duuużo terenu do spacerów, które Pani uwielbia. Pan sporo pracuje (jest pilotem), ale Pani nie, cały czas jest w domu, więc Buba będzie miała towarzystwo 24h/dobę:razz: Niedawno odeszła ukochana sunia, o którą walczyli 5 miesięcy i którą mieli od maluszka, wiec wiedzą "z czym to się je", są świadomi tego, że szczeniak niszczy, podgryza, załatwia się w domu itp. Typowe zwierzoluby- mają aktualnie w domu dwa kociaki, które Pani znalazła i je odkarmia, Państwo dokarmiają okoliczne zwierzaki, a nawet opowiedzieli anegdotę o tym, jak przychodzi pies sąsiada z kleszczami, więc Oni szybciutko kleszcze wyciągają i psikają fiprexem ;)
Psiak w Ich domu to towarzysz, wszędzie z Nimi jeździ- na działkę nad jezioro, na wakacje, na weekendy.
Jednym słowem dom wspaniały, więc Bubolinek się pakuje i jutro jedziemy do nowego domku! Postanowiłam małą odwieźć, co by mieć spokój sumienia (;)), pomimo tego, że Państwo zaproponowali, żeby spotkać się w połowie drogi. Jedziemy samochodem, ale Państwo mają pokryć koszty podróży.


Cudowne wieści:loveu:

Ale się cieszę:multi::multi::multi:

Paula szerokiej drogi!!!
I bądź dzielna, wiem jakie to emocje rozstawać się z tymczasowiczem.
Buziaki dla Buby.

Posted

nie, no jestem sobą rozczarowana, że dopiero teraz trafiłam na wątek suni:oops:

no fakt, że taki wątek czyta się super, jak na końcu widać szczęśliwe zakończenie;

ale mimo wszystko czuję się okropnie;

Posted

Wróciłam niedawno, więc szybciutko zdaję relację i idę odsapnąć, bo cały dzień spędziłam dzisiaj w samochodzie.

Bubulinek dzielnie zniosła podróż- położyłam pod nogi poduszkę i praktycznie cały czas przespała.

Państwo już na nas czekali na podjeździe i jak zobaczyli Bubę, to tylko powiedzieli: "Matko, jaka ona malutka".
Bubu na dzień dobry została przekupiona smakołykami i zabawką-łosiem, a w podzięce zrobiła wieeelkie siku na podłodze:evil_lol:
Pani była już rano na zakupach, żeby kupić maluchowi wątróbkę na obiad ;) Państwo to baaaardzo sympatyczni, ciepli ludzie, którzy z ogromną miłością wypowiadali się o swoim poprzednim psiaku, o walce o jej zdrowie (sunia umarła w wieku 7 lat na nowotwór). Buba będzie miała za ogrodzeniem dwie koleżanki (jedna z nich to siostra poprzedniej suni Państwa), a w domu dwa koty znajdy. Myślę, że Bubu poczuła i zrozumiała, że to będą jej nowi ludzie, bo jak Pani brała ją na ręce, nosiła, głaskała i mówiła do niej to Bubulinka dawała Jej buziaki, a doopka tak jej się kręciła, że aż cała chodziła...Oczywiście, jak to zwykle bywa to ja bardziej przeżyłam rozstanie:eviltong:

Pani już moment po moim wejściu do domu do mnie zadzwoniła z wieściami- Buba (przechrzczona na Julę) była dwa razy na spacerku w ogrodzie, bardzo ładnie wchodziła i schodziła z podestu (Państwo zamontowali taki drewniany podest jak dla wózków na schodach, żeby malutkiej było łatwiej się poruszać), cytując:"poświrowała" z Panem na podłodze, a teraz padła i śpi na kołderce koło Pana:loveu:

Posted

paula_t napisał(a):
Wróciłam niedawno, więc szybciutko zdaję relację i idę odsapnąć, bo cały dzień spędziłam dzisiaj w samochodzie.

Bubulinek dzielnie zniosła podróż- położyłam pod nogi poduszkę i praktycznie cały czas przespała.

Państwo już na nas czekali na podjeździe i jak zobaczyli Bubę, to tylko powiedzieli: "Matko, jaka ona malutka".
Bubu na dzień dobry została przekupiona smakołykami i zabawką-łosiem, a w podzięce zrobiła wieeelkie siku na podłodze:evil_lol:
Pani była już rano na zakupach, żeby kupić maluchowi wątróbkę na obiad ;) Państwo to baaaardzo sympatyczni, ciepli ludzie, którzy z ogromną miłością wypowiadali się o swoim poprzednim psiaku, o walce o jej zdrowie (sunia umarła w wieku 7 lat na nowotwór). Buba będzie miała za ogrodzeniem dwie koleżanki (jedna z nich to siostra poprzedniej suni Państwa), a w domu dwa koty znajdy. Myślę, że Bubu poczuła i zrozumiała, że to będą jej nowi ludzie, bo jak Pani brała ją na ręce, nosiła, głaskała i mówiła do niej to Bubulinka dawała Jej buziaki, a doopka tak jej się kręciła, że aż cała chodziła...Oczywiście, jak to zwykle bywa to ja bardziej przeżyłam rozstanie:eviltong:

Pani już moment po moim wejściu do domu do mnie zadzwoniła z wieściami- Buba (przechrzczona na Julę) była dwa razy na spacerku w ogrodzie, bardzo ładnie wchodziła i schodziła z podestu (Państwo zamontowali taki drewniany podest jak dla wózków na schodach, żeby malutkiej było łatwiej się poruszać), cytując:"poświrowała" z Panem na podłodze, a teraz padła i śpi na kołderce koło Pana:loveu:


:multi::multi: no to nasza dziewczynka zaczęła nowe życie :multi: powodzenia maleństwo kochane :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...