Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamusię aktualnie ma dokarmiać jakiś pan, żeby się przekonała i dała złapać, będą próbować. Mamunia była widziana przez dziewczyny wieczorem - było ciemno, a ona uciekała przed ludźmi, więc ciężko określić im wygląd suni. Na oko mogła mieć między 20 a 30 kg, więc trochę mniejsza od onka, ale pewnie tatuś był większy, bo maluchy zostały ocenione przez weta na wielkość docelowo onkową właśnie. Dzwonią telefony, dzwonią ale rezygnują po wstępnej rozmowie - albo nie podoba im się wymóg sterylizacji, albo wizyty albo to, że nie wydamy do budy. Ale najczęstszym powodem jest to, że nie można sobie pieska "ot tak wziąć", czyli przyjechać i zabrać bez zbędnych komplikacji...nie rozumiem co się porobiło z tymi ludźmi...dzisiaj już dostałam dwie pyskówki przez telefon, że to tylko pies a stawiamy warunki :/ niedługo zacznę rzucać telefonem przez okno :/

  • Replies 125
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zauważyłam, że najgłupsze telefony są częściej o szczeniaki niż o dorosłe psy. "Tylko pies:angryy:" - bez komentarza.

Czasem zanim zadzwoni właściwa osoba można się wykończyć nerwowo

Posted

Śliczna Kluska! Jeśli będzie sporym psem to wskazany dom z ogrodem, aby spała w domku, ale mogła też swobodnie pobiegać. Na pewno nie buda - co Ci ludzie mają za pomysły!?

Posted

Tymczasy wciągają, a szczególnie takie słodkie kluseczki :lol:

Co do telefonów od idiotów, to z takimi trzeba krótko i konkretnie.
Kiedyś tłumaczyłam się jak głupia dlaczego nie dam psa do budy, teraz już nie mam oporów żeby takim cymbałom powiedzieć co myślę :evil_lol:

Posted

Słodkie to one są na zdjęciach, ale jak się rozkręcą, to wychodzą z nich małe diabły:evil_lol:

Dzisiaj Buba została odrobaczona. Bardzo ładnie zjadła tabletkę w serku, ale nic dziwnego, bo potwornie rzuca się na jedzenia...
Zostawiliśmy małą na parę godzin samą w domu i troszkę się baliśmy co zmajstruje, bo dobiera się do kabli, ale była bardzo grzeczna i jak wróciliśmy to aż posiusiała się ze szczęścia:placz:

Posted

Kenny napisał(a):
Mamusię aktualnie ma dokarmiać jakiś pan, żeby się przekonała i dała złapać, będą próbować. Mamunia była widziana przez dziewczyny wieczorem - było ciemno, a ona uciekała przed ludźmi, więc ciężko określić im wygląd suni. Na oko mogła mieć między 20 a 30 kg, więc trochę mniejsza od onka, ale pewnie tatuś był większy, bo maluchy zostały ocenione przez weta na wielkość docelowo onkową właśnie. Dzwonią telefony, dzwonią ale rezygnują po wstępnej rozmowie - albo nie podoba im się wymóg sterylizacji, albo wizyty albo to, że nie wydamy do budy. Ale najczęstszym powodem jest to, że nie można sobie pieska "ot tak wziąć", czyli przyjechać i zabrać bez zbędnych komplikacji...nie rozumiem co się porobiło z tymi ludźmi...dzisiaj już dostałam dwie pyskówki przez telefon, że to tylko pies a stawiamy warunki :/ niedługo zacznę rzucać telefonem przez okno :/


Dokładnie , nie wiem co się z tymi ludźmi dzieje :( U mnie to samo albo cisza i brak telefonów , albo dzwonią jakieś oszołomy :(
Z częścią nawet rozmawiać się nie da i do tego jacyś agresywni się zrobili :(

Wymiziaj szczeniorka :loveu:

Posted

Dzisiaj w Krakowie piękna pogoda, wybraliśmy się z TŻ-em na spacer i tak nam smutno było, że jeszcze Bubulinki wziąć nie możemy, żeby się wyszalała w Tyńcu, ale jak wróciliśmy to przez wszystkim siedziała na balkonie i wygrzewała się w słoneczku:loveu:

Zaczynają na horyzoncie pojawiać się domki...Na razie nic nie piszę, bo nie mam zielonego pojęcia co z tego wyniknie, póki co szukamy kogoś do wizyty PA w Warszawie, ale trzymajcie kciuki! :)

Posted

Dzisiaj odbyła się wizyta w Warszawie i chciałam bardzo, bardzo podziękować Jo37 za jej błyskawiczne przeprowadzenie:loveu:
Nie ma co się rozpisywać, bo to nie to:shake: Domek generalnie nie jest zły, nie ma takich oczywistych rzeczy, do których można by się przyczepić, ale jest parę kwestii, które budzą nasz poważny niepokój i co do których mamy wątpliwości, więc szukamy dalej.

Niestety fajnych i konkretnych telefonów brak :(

Posted

Oj Paula, świetnie Cię z Agusią rozumiemy, bo o Lakusia też dzwonią i dzwonią,
ale nawet nie warto umawiać się na wizytę bo szkoda czasu.
Dla nich pies to przedmiot:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...