PaulinaT Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Myślałam, ze coś wyjdzie z tymczasu dla czarka. Nie udało sie i tym razem... :shake: Quote
supergoga Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Czarek bardzo marznie - w końcu jest chudziną. Aż mu szczęka dygoce - i z zimna i z nerwów. Ale skacze na klatke i do człowieka się niby garnie. Ale tak do końca to się boi. Quote
supergoga Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 A mnie, jak to widzę. Ale jestem bezradna. Quote
Selenne Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Musimy to jakoś rozpowrzechnić.... W najbliższym czasie mam zmaiar zrboić sboie mniejszy banner z moją Sarą. Wtedy wstawie bannery Czarka i małego rudzielca Quote
supergoga Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 Dzięki MoniceP i dzięki Lusi, która nie wykazała chęci opuszczenia ramion Pawła - prawdopodobnie do nowego domku w piątek pojedzie Czarek. Smutne oczy basseta, przytulenie, podejście nieśmiałe małej chudziny złamało serce dziewczyny, która przyjechała po Luśkę. Czarek - pies od szczeniaka siedzący w schronisku, nie znający domu i w zasadzie ludzkiej ręki - ma szansę. Proszę wszystkich o ciepłe myśli i kciuki. Do piatku no i póxniej dalej. Żeby było dobrze, już tylko dobrze. Quote
supergoga Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Mam wielką nadzieję, że się Czarkowi uda. Bardzo na to zasłużył. Quote
PaulinaT Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 O rety... Aż mi dech z wrażenia zaparło.... Trzymam mocno trzymam!!!!!! Quote
basiaap Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 supergoga napisał(a):Dzięki MoniceP i dzięki Lusi, która nie wykazała chęci opuszczenia ramion Pawła - prawdopodobnie do nowego domku w piątek pojedzie Czarek. Smutne oczy basseta, przytulenie, podejście nieśmiałe małej chudziny złamało serce dziewczyny, która przyjechała po Luśkę. Czarek - pies od szczeniaka siedzący w schronisku, nie znający domu i w zasadzie ludzkiej ręki - ma szansę. Proszę wszystkich o ciepłe myśli i kciuki. Do piatku no i póxniej dalej. Żeby było dobrze, już tylko dobrze. Buuuu:placz: Ładnie to napisałaś, "nieśmiałe podejście małej chudziny":placz: Trzymam kciuki za Czarusia. Quote
supergoga Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Ja się tak denerwuję za niego. Przed wyjazdem zostanie wykastrowany i zrobimy mu USG, żeby się upewnić że nic mu nie dolega. Żeby tylko wszystko zagrało. Czaruś ma szanse na dom, a nie wierzyłam. Jego powoli zabijała depresja. I tak jak powiedziała Iwona, z całego schroniska właśnie ten psiulek zasłużył najbardziej na wyjazd do domu. On to wszystko znosił najgorzej, chudł i mizerniał w oczach. Czarek stoi przed zyciową szansą. A ja w nerwach, żeby nic mu jej nie odebrało. Żeby wreszcie los i słońce uśmiechnęły się do małego, zwykłego pieska Czarusia - i dało mu miłość na całe życie. Quote
basiaap Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 To pomyślę w piątek o małym zwykłym piesku. Żeby mu się poszczęściło. Quote
Selenne Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Super A gdy Czaruś pojedzie do nowego domu (bo WIEM, że tak będzie) to będziesz miała jakiś kontakt z właścicielem, żeby czasami nam napisać, co tam u niego? Quote
supergoga Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 Czarek jedzie do domku w piątek. Informacje z domku będą na pewno. Postaramy się o to. Trzymajcie proszę za chudzine, żeby cos się nie pokomplikowało. W czwartek ma kastracje, noc po spędzi u Pawła - i piątek - wyruszy po nowe życie. Quote
supergoga Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 Czarek po kastracji - już biega u Pawła po mieszkaniu. Jest wspaniały. Zdążył przed zabiegiem być wykapany, teraz wyczeska i śliczny psiak. Trzymamy kciuki, jutro jego wielki dzień. Quote
supergoga Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Czarek, bardzo wystraszony, pojechał do nowego domku. Mam nadzieję, że nowej Pańci wystarczy cierpliwości i że nie będzie miała od razu dużych oczekiwań. Czaruś jest łagodny i kochany ale wymaga czasu. Aby pokochał i zaufał. Uwielbia głaski - ale jest też wtedy taki niesmiały i wystraszony. No nic - dużo szczęścia - piesku w ogromnej depresji. To twoja wielka szansa. Wykorzystaj ją. Masz swoją kanape i rękę do miziania. Miskę i opiekę. Trzymaj się - będziemy o tobie pamiętać. Jak będa fotki - wkleję. Quote
MonikaP Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Ojjj, to ja też trzymam z całych sił.... Quote
PaulinaT Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Mocno trzymam kciuki za Czarusia!!!! :thumbs: Quote
Selenne Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Trzymamy kciuki i czekamy na info z nowego domu Quote
basiaap Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Trzymaj się, Czarusiu! Obyś dostał od nowych Państwa wszystko, czego potrzebuje piesek! Quote
PaulinaT Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Supergoga - jak tylko bedziesz miała jakieś wieści to pisz... ok? Ja tymczasem - usuwam czarka z podpisu ;-) Już nie potrzebuje tego miejsca :multi: Quote
basiaap Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Są jakieś dobre:cool3: wieści o Czarusiu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.