Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Javena']Zaglądam, z myślą ,że piesek ma domek, a tu cicho.Tylko psiak coraz piękniejszy. Kwitnie.[/QUOTE]

Cicho, bo sytuacja jest... trudna. Senuś był w poniedziałek w Dzienniku. Wysyłając go, postanowiłam, że to po raz ostatni i jeżeli nikt się nie odezwie, to rezygnuję z dalszego ogłaszania. Bo ile można czekać z myślą o pożegnaniu, o którym nie chce się myśleć i to staje się nie do zniesienia. Nikt nie zadzwonił w poniedziałek. Zero odzewu. Dzisiaj jednak odezwał się pan z okolic Krzeszowic. Zainteresowany. Brzmi dobrze i do tego - jak wyszło w rozmowie znajomy znajomych. Dom z ogrodzonym ogrodem, psiak, który odszedł po 17 latach i drugi pięcioletni, przyjazny. Rodzina - trzy pokolenia - wszyscy zgodni, że brakuje w domu drugiego psiaka i chcą przygarnąć. Pan przeglądał gazety, znalazł i zadzwonił. Jeśli reszta rodziny zaaprobuje wybór właśnie Senusia - zapraszają na wizytę. Ma się jutro odezwać.
Ja mam tak sprzeczne uczucia, że szkoda pisać. Postanowiłam jednak, że jeśli określą się na tak, pojadę. Jeśli ten dom uznam za cudowny, dojdzie do adopcji. Jeśli będzie dobry, ale tylko dobry, albo coś na miejscu sprawi, że Senuś nie będzie tam pasował, może skorzysta inny psiak. Jeśli do tej adopcji nie dojdzie z jakichkolwiek przyczyn, zamykam dt na kłódkę i Senuś zostaje z nami na zawsze. Bo to jest koszmar. Senuś to wyjątkowy pies, trzeba go poznać, żeby zrozumieć.

Posted

[quote name='jotpeg']trudne to bardzo. Trzymam mocno!!! za dobrą decyzję.[/QUOTE]

Dziękuję Ci i nie puszczaj proszę.

- rozsądek mi mówi, żeby to było to, uczucia - wywal telefon do ubikacji...

Posted

Trzymam kciuki :lol: ................ ale doskonale Cię rozumiem Aniu . Są takie psy , z którymi trudno się rozstać :-( Ja kieruję się tylko tym , że w nowym domu musi mieć lepiej niż u mnie . Dużo lepiej . Ostatnio odwiedziłam jedną z moich podopiecznych , poznała mnie , owszem , nawet się ucieszyła ale wzrokiem i tak szukała ratunku u nowej Pani - chyba się bała , że ją zabiorę z powrotem :evil_lol: Paradoksalnie - bardzo mnie ucieszyło takie zachowanie suni , bo to oznacza , że dom sprostał moim wymaganiom :lol: Życzę Senkowi domku , który pokocha go tak mocno jak nowi właściciele kochają moją Aszkę ..... właściwie to już nie moją . Asza mieszka w Krzeszowicach właśnie :lol:

Posted

no właśnie. Nauczyłam się ostatnio pytać na zakrętach "a jak ty się z tym czujesz?"
trzymam kciuki, żeby (prawie) nie bolało, cokolwiek się stanie.

Posted

Wspaniałe wieści, trzymam kciuki... za to co ma być.
salibinka, doskonale Cię rozumiem, miałam taką sytuację z kotką Mell ['], sama myśl, że miałaby zamieszkać gdzieś indziej powodowała skurcze żołądka i mdłości, a otwieranie poczty poprzedzane było myślą 'oby nic nie było'. Kicia u mnie została, bo nie wytrzymałam tej huśtawki.
Jeśli to TEN DOMEK, to Senuś będzie kochany jak u Ciebie i to może będzie, chociaż częściową pociechą po rozstaniu.

Posted

Zapadła cisza, pan zamilkł, zatem chyba dylemat rozwiązał się sam.


Mój dom nie jest najgorszy. Problemem jest Eden - mój ukochany specjalnej troski. W tej chwili nie ma już negatywnej ekscytacji na wzajemny widok. To oczywiście za mało, żeby mówić o wspólnym przebywaniu, ale kto wie, Edenosek z wiekiem, wydaje się, odpuszcza wiele spraw, zwyczajnie mniej mu się chce angażować w awantury, zatem zobaczymy, co nam przyszłość przyniesie w relacjach. Niedogodności z tym związane zaakceptowaliśmy - i my i psy.
Najśmieszniejsze jest to, że gdybym sprawdzała taki dom ja mój na potencjalny ds dla Senulka - z takim układem zwierzęcym - nie wydałabym Senka. No, ale wobec siebie nie jestem tak obiektywna, daję sobie przywilej. Przyznaję też, że bierze w tym udział mój egoizm, nie nadmierny jednak (tym się tłumaczę), bo Senuś jest szczęśliwy.
Po informacji o staruszku jamniku trzęsącym się w budzie z przerażenia w olkuskim spa, pojechaliśmy w ciemno, nie mieliśmy nawet pojęcia jak wygląda, bo nie było zdjęć - "jamniczkiem staruszkiem" okazał się Senuś. Zabraliśmy to trzęsące się jajo z niespodzianką - aparycja, zdrowie, charakter... I to jajo - jak się z czasem okazało - kryło w sobie najwspanialszą niespodziankę świata.
Tym razem swojego zadania nie doprowadziłam do końca zgodnie z założeniem - dt, adopcja i idziemy dalej. Trochę mi głupio, ale nie nadmiernie ;). Mój synek mówi, że spuchła nam wszystkim tkanka uczuciowa. Fakt, spuchła wszystkim, czymkolwiek w swej istocie jest ;). Spuchła nawet tym razem porządnie mężowi, który do tych kwestii ma z reguły bardzo wyważone podejście.
Biorąc zatem pod uwagę zdanie Kikulina, wszelkie tkanki, egoizmy i nieobiektywizmy - odpuszczamy wystawianie siebie i naszego przyjaciela na "targ" niepewności.
Ze mnie jest tym razem Koziołek Matołek, co se poszedł biedaczysko po szerokim świecie szukać tego, co jest bardzo blisko...
I jako ten Matołek bardzo, bardzo Wam dziękuję - za pomoc w ogłoszeniach, za wsparcie. Za wszystko.

Posted

Właściwie bardzo zdziwiona to nie jestem ;)
Jednak trochę szkoda, bo inne biedy nie mają szans na tak cudowny dt.
W każdym razie ogłoszeń nie zdejmuję, będę odświeżać, czasem drogi do rozwiązań idealnych są długie i kręte.

Posted

Trudna decyzja ale jak już zostaje podjęta - to wszystko jakoś samo się prostuje ;)
Mimo tego , że między zwierzętami tak naprawdę sytuacja nie ulega zmianie . To my uczymy się jak sobie z tym radzić i jak ułożyć stały harmonogram dnia aby nie dochodziło do spięć .
Ja do takiej decyzji dorosłam po 2 latach ogłaszania Timka , chociaż pewnie już dużo wcześniej wiedziałam podświadomie , że nie będę go w stanie oddać nikomu :oops:
Pozdrawiam wraz z moimi piesami :lol:

Posted

cieszy mnie i nie dziwi decyzja co do Senusia; ma najlepszy dom pod słoncem.
życzę Wam wspaniałych wspólnych lat, zdrowia i... cieszę się że taka decyzja.
:loveu: :Rose::Rose: :loveu:

Posted

[quote name='terra']Właściwie bardzo zdziwiona to nie jestem ;)
Jednak trochę szkoda, bo inne biedy nie mają szans na tak cudowny dt.
W każdym razie ogłoszeń nie zdejmuję, będę odświeżać, czasem drogi do rozwiązań idealnych są długie i kręte.[/QUOTE]

terro, bardzo Ci dziękuję - jesteś troskliwym, dobrym duszkiem wielu psiaków od lat.
Odgrzebałam watek mojego Edenka - pierwszy jaki miałam na dogo - byłaś tam. A to prawie osiem lat wstecz. Niesamowite.
Decyzja o adopcji Senusia została podjęta, jesteśmy z Kikulinem po słowie. Więc nie ogłaszajmy już.
Miejsca dt i ja żałuję, żałuję, że nie mogę więcej w tej, konkretnej kwestii na ten moment, ale cóż.

[quote name='elaja']Trudna decyzja ale jak już zostaje podjęta - to wszystko jakoś samo się prostuje ;)
Mimo tego , że między zwierzętami tak naprawdę sytuacja nie ulega zmianie . To my uczymy się jak sobie z tym radzić i jak ułożyć stały harmonogram dnia aby nie dochodziło do spięć .
Ja do takiej decyzji dorosłam po 2 latach ogłaszania Timka , chociaż pewnie już dużo wcześniej wiedziałam podświadomie , że nie będę go w stanie oddać nikomu :oops:
Pozdrawiam wraz z moimi piesami :lol:[/QUOTE]

Elu, dziękuję. Trudno się sobie przyznać, ale przychodzi czas, że nie ma wyjścia. Timek jest piękny, szczęśliwy i jesteście najlepszym dowodem na to, że da się wspólne życie dobrze poukładać mimo, że psi zespół nie do końca chce się zgrać ze sobą.
My również ściskamy Was mocno, a szczególnie Timka - szczęściarza.

[quote name='jotpeg']cieszy mnie i nie dziwi decyzja co do Senusia; ma najlepszy dom pod słoncem.
życzę Wam wspaniałych wspólnych lat, zdrowia i... cieszę się że taka decyzja.
:loveu: :Rose::Rose: :loveu:[/QUOTE]

Dziękujemy za piękne życzenia :)

Posted

[quote name='salibinka']terro, bardzo Ci dziękuję - jesteś troskliwym, dobrym duszkiem wielu psiaków od lat.
Odgrzebałam watek mojego Edenka - pierwszy jaki miałam na dogo - byłaś tam. A to prawie osiem lat wstecz. Niesamowite.
Decyzja o adopcji Senusia została podjęta, jesteśmy z Kikulinem po słowie. Więc nie ogłaszajmy już.
Miejsca dt i ja żałuję, żałuję, że nie mogę więcej w tej, konkretnej kwestii na ten moment, ale cóż. [/QUOTE]

Sama jestem zdziwiona, że tyle lat udało mi się wytrwać na dogo ;)
W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak z przyjemnością życzyć Waszej Rodzinie wielu wspólnych lat w radości i zrozumieniu,
no i mam nadzieję na wieści, chociaż od czasu do czasu, o cudownym psiaczku.

Posted

Po ostatnich zdjęciach i wpisach ,jakoś tak dziwnie przeleciało mi przez myśl ,że ta przystań będzie dla Senusia ostatnią. Ze swojej strony bardzo Ci dziekuje. Ja tez mam Timka, który szukał domu, ale przez zasiedzenie został z nami. Nie wyobrażam sobie teraz, że mógłby być gdzieś indziej. Tyle w nim miłości. Zawsze przy mnie,nie spuszcza mnie z oka. A ile radości, jak wracam do domu.:multi:

Posted

[quote name='terra']Sama jestem zdziwiona, że tyle lat udało mi się wytrwać na dogo ;)
W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak z przyjemnością życzyć Waszej Rodzinie wielu wspólnych lat w radości i zrozumieniu,
no i mam nadzieję na wieści, chociaż od czasu do czasu, o cudownym psiaczku.

Dziękujemy za życzenia :).
Wieści - pewnie, że tak - będzie mi ogromnie miło poopowiadać czasem o Senusiu czy podzielić się fotkami z Senkowymi Przyjaciółmi.

[quote name='Javena']Po ostatnich zdjęciach i wpisach ,jakoś tak dziwnie przeleciało mi przez myśl ,że ta przystań będzie dla Senusia ostatnią. Ze swojej strony bardzo Ci dziekuje. Ja tez mam Timka, który szukał domu, ale przez zasiedzenie został z nami. Nie wyobrażam sobie teraz, że mógłby być gdzieś indziej. Tyle w nim miłości. Zawsze przy mnie,nie spuszcza mnie z oka. A ile radości, jak wracam do domu.:multi:

To jest właśnie to. Więzi.
Pozdrawiamy serdecznie Ciebie i Timka :)

Na dobranoc - Senkowa kołysanka:):
http://w657.wrzuta.pl/audio/4WE8GApMhbv/6._chodzil_senek_i_drzemota

Posted

Dopiero dzisiaj tutaj dotarłam, i czytam tak wspaniałe wiadomości :) Gratuluję decyzji Salibinko :)
Co te psy z Olkusza w sobie mają takiego, że tak trudno się z nimi rozstać? Ja z moją Figą, którą wzięłam na tymczas, poddałam się po 3 miesiącach.

Senusiowi trafił się domek najlepszy z najlepszych :) Bardzo się cieszę :multi:

Posted

[quote name='ania68']Dopiero dzisiaj tutaj dotarłam, i czytam tak wspaniałe wiadomości :) Gratuluję decyzji Salibinko :)
Co te psy z Olkusza w sobie mają takiego, że tak trudno się z nimi rozstać? Ja z moją Figą, którą wzięłam na tymczas, poddałam się po 3 miesiącach.

Senusiowi trafił się domek najlepszy z najlepszych :) Bardzo się cieszę :multi:

:)
Niektóre mają specjalny rodzaj duszy - Duszę Przytulną Wrastającą. Kiedy taką Duszę spotkasz i dotkniesz, ona zaczyna wtulać się w Twoją. Robi to bardzo cicho i dyskretnie, i do tego w specjalnym duszewnym znieczuleniu miejscowym ;), tak, że nic o tym nie wiesz (znieczulenie jest konieczne na tym etapie, bo Dusza Przytulna wie, że gdybyś domyśliła się zbyt wcześnie, mogłabyś próbować nierozważnie odwrócić ten proces - oderwać takie świeże wtulenie ;)). Trwa to jakiś czas - raz dłużej, raz krócej a innym razem zupełnie króciutko (to zależy od indywidualnych predyspozycji, odporności i poziomu kleistości duszy poddanej wtuleniu przez Duszę Przytulną).
Kiedy proces jest już mocno zaawansowany, środek znieczulający przestaje działać i wówczas zaczynasz podejrzewać, że coś jest nie tak, bo Twoja osobista dusza robi się coraz cięższa, cieplejsza i... coraz pulchniejsza, jakby weselsza. Zaczynasz się jej uważnie przyglądać pod światło i... w końcu uświadamiasz sobie, że nosisz nie jedną a dwie dusze - zrośnięte i wtulone w siebie tak mocno, że żadna siła na świecie nie zdołałaby ich rozdzielić :) ;). I tyle :)

Posted

[quote name='ania68']Dopiero dzisiaj tutaj dotarłam, i czytam tak wspaniałe wiadomości :) Gratuluję decyzji Salibinko :)
Co te psy z Olkusza w sobie mają takiego, że tak trudno się z nimi rozstać? Ja z moją Figą, którą wzięłam na tymczas, poddałam się po 3 miesiącach.

Senusiowi trafił się domek najlepszy z najlepszych :) Bardzo się cieszę :multi:[/QUOTE]
Podpisuję się pod kazdym słowem.. :)
Pomidorcia moja też jest z Olkusza i to moja najcudowniejza niespodzienka.
Senuś miał ogromne szczęście i jak widzę Ty też Salibinko.
Bardzo bardzo się cieszę:kiss_2::angel::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Posted

[quote name='AgaG']Podpisuję się pod kazdym słowem.. :)
Pomidorcia moja też jest z Olkusza i to moja najcudowniejza niespodzienka.
Senuś miał ogromne szczęście i jak widzę Ty też Salibinko.
Bardzo bardzo się cieszę:kiss_2::angel::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE]

Podczytuję po cichu wątek Fenomenka i z przyjemnością podglądam tam też Pomidorcię :). Twoje psiaczki są niezwykłe - kochane staruszki, które po wielu latach mogą wreszcie zaznawać prawdziwej troski, opieki, czułości w prawdziwym Domu.

Posted

[quote name='salibinka']:)
Niektóre mają specjalny rodzaj duszy - Duszę Przytulną Wrastającą.
i... w końcu uświadamiasz sobie, że nosisz nie jedną a dwie dusze - zrośnięte i wtulone w siebie tak mocno, że żadna siła na świecie nie zdołałaby ich rozdzielić :) ;). I tyle :)[/QUOTE]
Przytulia Lepczyca :p

Posted

[quote name='salibinka']:)
Niektóre mają specjalny rodzaj duszy - Duszę Przytulną Wrastającą. Kiedy taką Duszę spotkasz i dotkniesz, ona zaczyna wtulać się w Twoją. Robi to bardzo cicho i dyskretnie, i do tego w specjalnym duszewnym znieczuleniu miejscowym ;), tak, że nic o tym nie wiesz (znieczulenie jest konieczne na tym etapie, bo Dusza Przytulna wie, że gdybyś domyśliła się zbyt wcześnie, mogłabyś próbować nierozważnie odwrócić ten proces - oderwać takie świeże wtulenie ;)). Trwa to jakiś czas - raz dłużej, raz krócej a innym razem zupełnie króciutko (to zależy od indywidualnych predyspozycji, odporności i poziomu kleistości duszy poddanej wtuleniu przez Duszę Przytulną).
Kiedy proces jest już mocno zaawansowany, środek znieczulający przestaje działać i wówczas zaczynasz podejrzewać, że coś jest nie tak, bo Twoja osobista dusza robi się coraz cięższa, cieplejsza i... coraz pulchniejsza, jakby weselsza. Zaczynasz się jej uważnie przyglądać pod światło i... w końcu uświadamiasz sobie, że nosisz nie jedną a dwie dusze - zrośnięte i wtulone w siebie tak mocno, że żadna siła na świecie nie zdołałaby ich rozdzielić :) ;). I tyle :)[/QUOTE]

I tyle... :)

Posted

[quote name='salibinka']:)
Niektóre mają specjalny rodzaj duszy - Duszę Przytulną Wrastającą. Kiedy taką Duszę spotkasz i dotkniesz, ona zaczyna wtulać się w Twoją. Robi to bardzo cicho i dyskretnie, i do tego w specjalnym duszewnym znieczuleniu miejscowym ;), tak, że nic o tym nie wiesz (znieczulenie jest konieczne na tym etapie, bo Dusza Przytulna wie, że gdybyś domyśliła się zbyt wcześnie, mogłabyś próbować nierozważnie odwrócić ten proces - oderwać takie świeże wtulenie ;)). Trwa to jakiś czas - raz dłużej, raz krócej a innym razem zupełnie króciutko (to zależy od indywidualnych predyspozycji, odporności i poziomu kleistości duszy poddanej wtuleniu przez Duszę Przytulną).
Kiedy proces jest już mocno zaawansowany, środek znieczulający przestaje działać i wówczas zaczynasz podejrzewać, że coś jest nie tak, bo Twoja osobista dusza robi się coraz cięższa, cieplejsza i... coraz pulchniejsza, jakby weselsza. Zaczynasz się jej uważnie przyglądać pod światło i... w końcu uświadamiasz sobie, że nosisz nie jedną a dwie dusze - zrośnięte i wtulone w siebie tak mocno, że żadna siła na świecie nie zdołałaby ich rozdzielić :) ;). I tyle :)

Salibinko, aż się popłakałam po przeczytaniu tego wpisu. Dziękuję :)

[quote name='AgaG']Podpisuję się pod kazdym słowem.. :)
Pomidorcia moja też jest z Olkusza i to moja najcudowniejza niespodzienka.
Senuś miał ogromne szczęście i jak widzę Ty też Salibinko.
Bardzo bardzo się cieszę:kiss_2::angel::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Pomidorcia też jest z Olkusza? Nie wiedziałam. Podczytuję wątek Fenomenka i widziałam ją na zdjęciach :)
No, cudne są te nasze olkuszaki :loveu:


edit: wiemy jak wygląda Senuś i Pomidorcia, to pozwolę sobie wstawić moją Figę :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...