tanitka Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 jako on cudny jest, jak mu dobrze!!! nareszcze łóżeczko i mięciutko pod starymi kośćmi...:lol: Asia coś chyba wspomina, że jego stan zdrowia troszkę gorszy niż sie spodziewała. O co dziewczyny chodzi? Quote
kate89 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Jak z nią rozmawiałam to mówiła ze boi sie o jego stawy,chociaz wyżełek dostal w odprawce witaminki z glikozaminą to nie powinno byc az tak źle,ale Asia troche sie martwi ze za jakis czas bedzie miał problem z wchodzeniem na schody,bo to juz starszy psiak. I mowiła ze zauważyła u niego jakies zachwiania równowagi,ale chyba to tak juz jest na starosc,badania ma dobre. I juz sie zdążyli polubic :) Asia tak go okresliła ,,kochany zwierz i taki spokojny,jeszcze troszke smutny ... ale z dusza , z ciepelkiem w sercu i uwazam ze bardziej kocha inne psy ,niz czlowieka" i dodała ze ,,mysle ze zostanie tak dlugo jak bedzie potrzebowal" I fragment opisujący stosunki (naszczęście przyjacielskie)wyżełków ,,na swoich kanapach skumplowali sie,a Kes totalnie mu odpuszcza nawet jak staruszek poszczekuje i sie zlosci,jestem bardzo zadowolona z obu,dogaduja sie super i to najwazniejsze" Quote
tanitka Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 no to dobrze, choć wcale mnie to nie cieszy, ze stawy juz nie w najlepszej formie. Bidny Seniorek.:-( ,,mysle ze zostanie tak dlugo jak bedzie potrzebowal" bardzo bym chciała żeby dożył u Asi już swoich dni, bez poniewierki.:roll: Quote
bigos Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 I to jest dla niego odpowiednie miejsce:loveu: Quote
Jagoda1 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Doczekałeś się....:loveu::loveu::loveu: Quote
marillka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 dziękuję za tymczas.... czyzby mógł się on zamienić w domek stały????? Quote
tanitka Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 co słychać w domku tymczasowym?:roll: Quote
kate89 Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Postaram sie złapać Asie na gadu i wypytac skrupulatnie o wyżełka :) Quote
kate89 Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 tak jak obiecałam rozmawiałam na gg z Asią :) to jej krótkie sprawozdanie ,,Wyzlus a raczej nasz Dante nie omieszka nam psocic i potem slodkimi oczkami rozczulac:). Psiak raczej nie ma mniej niz 12-13 lat i poczatkowo mial lekkie zachwiania rownowagi, teraz sie polepszylo i mimo ze lubi pochasac i dziko galopowac to potrafi pod wplywem szybkiego przebiegniecia innego psa zachwiac sie i usiasc. Pies jest przygluchy lub calkowicie gluchy, ale nie przeszkadza nam to. Niestety nie bedziemy wstanie go nauczyc przybiegania, wiec wybieramy tereny gdzie trasa prowadzi po prostej i mamy go na oku, zakrety okazaly sie straszne :D , bo w sekunde znikal nam z oczu skrecajac w swoja strone , wiec porywalismy sie w maraton zeby dogonic psa. Psiak uwielbia mydla ( zjadl juz dwa) i wystarczy chwila nie uwagi by dorwal sobie smietnik domowy i rozdrobnil w maly mak. Uchylonych drzwi do lazienki tez nie przepuszcza :D Najwiekszy problem jest z karmieniem i zalatwianiem sie w domu :(. Oba problemy nie sa juz do oduczenia, mysle ze juz za pozno i szkoda meczyc psa. Problem rozwiazalismy zanotowaniem o ktorej pies zalatwia swoje potrzeby po podaniu posilku o 18. Z karmieniem i agresja na drugiego psa rozwiazalismy po przez umieszczanie psow w 2 roznych pokojach gdy czekaja na posilek. W podsumowaniu juz sie docieramy i zyje nam sie calkiem dobrze :) " I dodam jeszcze tylko ze wyżełek ma drugiego sponsora,który dokłada sie do jego wydatków.Jest nim z forum wyżłow ritucha, Katarzyna Dalke, hodowczyni weimarow,pasjonatka,taka od serca ;) zeby naszemu Wyżełkowi-Dantemu niczego nie zabrakło na stare lata. Zaraz bedzie porcja zdjęc,o ile dogo nie zamuli ;) Quote
tanitka Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 a jednak różowo nie jest:roll: - jak dobrze ze on trafił na Asię!:loveu: Quote
Jagoda1 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Wielkie dzięki za wrażliwość i ogromne serce.:Rose: Kochany Psiaczku, nareszcie jesteś szczęśliwy! Quote
tanitka Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 aaaa, to on Dante sie teraz nazywa!!:loveu: Pięknie, tak dostojnie i godnie, stosownie do wieku i pozycji:razz: Quote
DarkAngels Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 hopamy na pierwsza stronke i sie cieszymy :multi: Quote
kate89 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Rozmawiałam z Asią i mówiła ze Dante zadomowił sie na dobre do tego stopnia ze zaczyna sie użerać z jej psiakiem i czuje sie jak pan domu .Na szczęście tamten jak narazie ustepuje ale też nie wiadomo przez jaki czas bedzie tak mu darował. Wiec jakby nie było tego DS trzeba szukac tak czy tak... Quote
tanitka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Wiec jakby nie było tego DS trzeba szukac tak czy tak... tak mówi Asia?:-( Quote
kate89 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Z rozmowy na to wyszło,że może jak narazie zostac,ale wiadomo,jej psiak jest teraz młody,zacznie dorastac i pewnie nie bedzie juz tak Dantemu ustepować. Prosiłam jeszcze Asie zeby w wolnej chwili napisała jak sytuacja wygląda,i czego sie spodziewa,zebysmy wiedzieli na czym stoimi Quote
kate89 Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Mysle ze tak..no niestety,ale trzeba bedzie szukać DS,ale prosiłam jeszcze Asie zeby napisała co i jak ,tak zeby wiedziec napewno,i miec czarne na białym Quote
Jagoda1 Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Proszę zapytać, jakie "namiary" podać w ogłoszeniach. Quote
kate89 Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Oto wypowiedz Asi ,,Witam wszystkich dogomaniakow Dante psiak ktorego wzielismy nie cale 2 miesiace temu ze schroniska, przybyl do nas tak smutny i bezkontaktowy ze ciezko bylo nam patrzec na ten smutek. Na dzien dzisiejszy jest naszym przyjacielem i psem uwielbiajacym pieszczoty i podazajacym krok w krok za nami, broniac nas przed najmniejszym w jego mniemaniu niebezpieczenstwem. Jest jednak bardzo przykra dla nas sprawa, najprawdopodobniej nie bedziemy mogli na stale zatrzymac psiaka z wielu naszych osobistych przyczyn i ktore napewno i Wam nie pozwalaja zabrac Dante do siebie ... taka tez byla z naszej strona deklaracja przed odbiorem Dante z dworca. Dlatego z przykroscia musze Was prosic o pomoc w dalszym szukaniu i domu i osob - ktore Dante bedzie mogl obdarzyc tak wielka sympatia i radoscia jaka obdarza nas dzis. Ja ze swojej strony tak jak zdeklarowalam udziele pomocy Dante do ostatniej chwili, zrobie wszystko by znalazl na stale to co mu sie nalezy ... stad tez moja prosba do Was. Wiem, wiem skoro mozna miec jednego psa wiecej - teraz, mozna miec go na zawsze - marze o tym ... ale niestety zycie to nie bajka ... wiecie o tym najlepiej. W innym wypadku nie byloby schronisk a nasze domy pelne psow radosnie brykajacych po ogromnych ogrodach wypelnialy by nasz czas i jedyny obowiazek - podziwiania. Licze na pelne wsparcie i wyrozumialosc. W najblizszym czasie udziele informacji jak Dante fukcjonuje w domu, na dworze i z innymi psami itp. Pozdrawiam serdecznie i cieplo Asia & wyzly " Co do namiarów to mysle że najlepiej podać Ani,bo to w dalszym ciągu my odpowiadamy za psa i jestesmy jego prawnymi opiekunami chyba.Nie ma co dziewczyny jeszcze obiążać jakimis telefonami czy meilami,bo i tak musiałaby sie z nami kotaktowac jeśli wogule byłby ktoś zainteresowany... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.