marillka Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Spacerek na pierwszą :painting::Dog_run: Quote
Jagoda1 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Noce u nas coraz chłodniejsze. Seniorek nadal bez domu. Quote
Jagoda1 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Wyżełek wciąż nie może się pogodzić, że nie ma domu, ma nadzieję, ze [FONT=Arial][FONT=Verdana] [SIZE=3]właściciele wrócą. [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=3]Wyżełkowe serduszko czeka na swojego przyjaciela. :-([/FONT][/FONT] Quote
Jagoda1 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Dzisiaj słóńce, ciepło, stare kosteczki wygrzejesz... Quote
Ania_i_Kropka Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 W sobotę chłopak znów wybiegał się z nową ciocią. Tak się tym wszystkim zmęczył, że bardzo zgłodniał. Po raz pierwszy sam z własnewj nie przymuszonej woli zjadł suchą karmę. Quote
Jagoda1 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Seniorek wygląda b. ładnie, ciocia Ania dba, aby przetrwał chłody. Na wybiegu Wyżełek jest głównodowdzącym, wydaje się, że chyba zaakceptował swoją obecną sytuację. Domu szukamy cały czas. Quote
Ania-Sonia Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Wyżełek chciałby dowodzić własną kanapą :oops: Quote
Jagoda1 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Ania-Sonia napisał(a):Wyżełek chciałby dowodzić własną kanapą :oops: A kanapy wciąż brak...:shake: Quote
Jagoda1 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Pocieszające, chociaz troszkę, jest to, że Nestorek chyba zaakceptował swoją obecną sytuację, a to wszystko dzięki wolontariuszom. Jestem już pewna, że na poprzedniego "pana" nie ma już co liczyć.:shake: Może jedynie wzruszy serce jakiegoś mniej "zapsionego" miłośnika wyżłów. Quote
brazowa1 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Nie doczytalam-czy piesek byl zglaszany do koła łowieckiego?Moze tam jest jego dawny pan,w koncu niewielu mysliwych ma psa z rodowodem,moze warto go zglosic?Moze go pamietaja?ludzie nie zawsze wiedza,ze istnieje cos takiego jak schronisko. Quote
tanitka Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 dokoła łowieckiego chyba nie był zgłaszany, dziewczyny ustaliły, ze nr tatułażu - dość nieczytelny- wskazuje na Związek warszawski Quote
Jagoda1 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Wszystko, co możliwe, było sprawdzane, nikt nigdzie nie zgłaszał zaginięcia. Z numerem tatuażu jeszcze parę dni temu Ania usiłowała kombinować, siedząc z Wyżełkiem na wybiegu...Nr rozpoczyna się na A10..., reszta nieczytelna. Poszukiwania trwają od momentu znalezienia psa. Quote
Ania_i_Kropka Posted September 25, 2007 Author Posted September 25, 2007 Dokładnie. Próbowaliśmy już wszystkich kąbinacji. Biedna ciocia doody dzwoniła kilka razy do oddziału Warszawskiego i nic nie udało sie ustalić. Quote
Jagoda1 Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Teraz liczymy, że jakaś dobra dusza da dom... Quote
tanitka Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 trochę serca i ciepły kąt na zimę dla stergo psa.... prosimy!!!:-( Quote
Ania_i_Kropka Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Dzisiaj Wyżełek odmówił pójścia na spacer z ciocią Agusią. Gdy wyszła z nim za bramę zaczął ciągnąć z powrotem do schroniska. Gdy tylko wrócił od razu wpadł do biura w poszukiwaniu miski z jedzeniem:evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Ania_i_Kropka napisał(a):Dzisiaj Wyżełek odmówił pójścia na spacer z ciocią Agusią. Gdy wyszła z nim za bramę zaczął ciągnąć z powrotem do schroniska. Gdy tylko wrócił od razu wpadł do biura w poszukiwaniu miski z jedzeniem:evil_lol: Bo Wyżełek, to b. inteligentny pies, on usłyszał, że Ciocia Ania obiecywała po spacerze "michę" i całkiem skrócił go... Pierwszy raz zdarzyło mi się, że pies zrezygnował z mojego towarzystwa...:evil_lol: Quote
Ania_i_Kropka Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Agusia pocieszę Cię. Nadirek nie tylko z Tobą nie chciał iść na spacer. Wczoraj odmówił Wojtkowi. Wrócił zjadł michę i poszedł grzać tyłeczek na słońcu. Quote
Jagoda1 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Ania_i_Kropka napisał(a):Agusia pocieszę Cię. Nadirek nie tylko z Tobą nie chciał iść na spacer. Wczoraj odmówił Wojtkowi. Wrócił zjadł michę i poszedł grzać tyłeczek na słońcu. A już myślałam, ze mnie lubi;). Nadirku, widocznie zaakceptowałeś swoją budę i duzy wybieg. Nadal szukamy domu dla starsego żwawego wyżełka.:shake: Quote
nati_92 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 O widzę, ze Nadir zrobił się uparty i leniwy :) Mały leniuszek idzie na samą górę szukać domku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.