Guest ursa81 Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 tanitka napisał(a):fajnie by było jeszcze jakiegoś starszego wyzełka wyadoptować, dzięki Dantemu:lol: Zwłaszcza babciulkę :) Quote
tanitka Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 czy Dante juz pod Bydgoszczą sobie mieszka??:roll: Quote
Ritucha Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Właśnie wróciliśmy... Dom pod samym lasem, wyżliczki śliczne i milutkie od razu zaczęły z Dantusiem zabawę. Oprócz tego są jeszcze dwa schroniskowe kundelki. Nowy Pan amatorsko układa swoje i nie tylko psiaki... ale Dante jest pieskiem nowej Pańci to ona go chciała i ona będzie za niego odpowiedzialna. Dwójka dzieci chłopiek i dziewczynka dopełniają reszty... Mnóstwo pytań i instrukcji i Dante został w nowym domciu. Dostałam wielkiego przytulaka na odjezdne od starego Dziaduńcia ale wiem, że to już jego docelowe miejsce. Nowy domek Pierwsze kroki w nowym miejscu Nowa Pańcia Nowe dzieciaczki Dantusia Kumpelka Aura (WNK) Spacerek z tatą i trójką wyżełków I młody "Pan" :razz: A więcej Kochane moje napiszę jutro bo padam z nóg - 306 km błeeee a na dodatek powrót bez Dziadunia - ale mamy nowy dom, więc ogólnie bilans na "0" Pozdrawiam Kaśka i wyżełki Quote
tanitka Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 wzruszyłam się.... Ritucha spisałaś się na dogo-medal!:lol: wielkie dzięki! Quote
Aga & Amber Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 piekne zakonczenie długiej tułaczki Dziadziunia :loveu: Quote
Ania_i_Kropka Posted July 1, 2008 Author Posted July 1, 2008 Bądź szczęśliwy Dantusiu!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Guest Fiorka Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Gratulacje dla udanej akcji i dla Dantusia ma nowe zycie ! Quote
Jagoda1 Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Ania_i_Kropka napisał(a):Bądź szczęśliwy Dantusiu!!!:loveu::loveu::loveu: Dziadunio znalazł swoją bezpieczną przystań...:lol: Quote
Guest ursa81 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Ależ wspaniały domek! :loveu: Zasłużył dziadunio na tak wiele miłości i tak świetne warunki! Prawie nic nie widzę pisząc to, monitor mi się rozmywa... :placz: Chyba się wszyscy zakochają w sobie szybko, co? Państwo mają już pieski bidulkowe, wspaniali ludzie zapewne! Wszystkiego co najlepsze im życzę! Kasiu... zrobiłaś coś wielkiego! Quote
Ritucha Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Nowa Pańcia to Edyta. To właśnie ona wypatrzyła Dantego i go chciała. W domu są już dwie bidy (różnorasowe) i dwie wyżliczki około roku w typie WNK i WNSZ. Rozmawiałam z Panią Edytą dziś po południu :razz:. Dante tęsknił w pierwszy wieczór za mną. Stał długo przy furtce i "popłakiwał" oj przytuliłabym teraz tego łebka siwutkiego. Nie ma żdanych sensacji żołądkowo-jelitowych po zmianie miejsca i diety (kasza, ryż i mięsko - Edyta gotuje). Jest cały czas pod czujnym okiem domowników, bo przy otwartej bramie ma skłonności do wycieczek:cool3:. Dom jest około 100m od lasu, na końcu wsi i polnej drogi, dom Dantusia jest ostatni z wyjściem do lasu i na pola. Specjalnie przygotowali dla Dantusia wybieg za domem, większy niż miał u mnie (tam spędza noce) w dzień spaceruje po ogrodzie. Dostał tymczasowo budę wyżliczek, bo jego jeszcze powstaje. Wygrzewał sie dziś na słoneczku do południa, po południu ma więcej cienia u siebie. Myślę, że to dobra przystań dla naszego "Żeglarza - tułacza"... cdn. Pozdrawiam Kaśka, Aliss i Kiado Quote
tanitka Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 wspaniale wiadomosci, bardzo, bardzo dobre:lol: Quote
Guest ursa81 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Ritucha napisał(a): Dante tęsknił w pierwszy wieczór za mną. Stał długo przy furtce i "popłakiwał" oj przytuliłabym teraz tego łebka siwutkiego. :bigcry: ... Quote
Guest ursa81 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Brak wiadomości jest dobrą wiadomością jak sądzę ;) Quote
Ritucha Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Brak wiadomości to dobra wiadomość ;) i oznaka mojego letniego lenistwa też po troszę. Dante czuje się dobrze, służy mu nawet lekkie ochłodzenie na dworze. Bez problemów dogaduje się z suniami wyżełkowymi i resztą maluszków. Niestety nowi Państwo nie mają internetu i aparatu cyfrowego więc opieram sie na kontaktach telefonicznych. Złą wiadomością, pokątnie tylko dotyczącą Dante jest fakt, że po całostronicowym artykule w Psach Myśliwskich do tej pory dzwoniły trzy osoby, a takie "do rzeczy" to w sumie tylko dwie. Miałam nadzieję, że znajdziemy dzięki niemu chociaż jeszcze jeden lub dwa domy i jestem na prawdę rozczarowana. Powstał też pomysł by na stałe umieszczać teksty o bardzo potrzebujących bidach myśliwskich ale niestety PM nie wyrazili na to zgody. Chwała im wobec tego chociaż za Dante. Niech dziadunio korzysta z uroków lata, pól i lasów wokół domu i niech mu będzie najlepiej i najmilej w nowym domciu. Będę pisać, jak tylko coś nowego wydarzy się na jego emeryturze.;) Pozdrawiam Kaśka, Aliss i Kiado Quote
Jagoda1 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Ritucha napisał(a): Niech dziadunio korzysta z uroków lata, pól i lasów wokół domu i niech mu będzie najlepiej i najmilej w nowym domciu. Będę pisać, jak tylko coś nowego wydarzy się na jego emeryturze.;) :lol::lol::lol: Quote
Guest ursa81 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Szkoda, że nie udało się przy okazji wyadoptować staruszki :( Myślę, że nowi Państwo już tak zakochali się w Dante, że zwrot staruszka w ramach reklamacji już mu nie grozi ;) Quote
Ritucha Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Dante już pokochał nową Pańcię, wita ją rankiem codziennie swoim emeruckim szczekiem i domaga sie pieszczot. Jest jak zwykle zaborczy bo wyżliczki ustawia, gdy się zbliżają do Edyty. Każdego dnia maszeruje dziarsko do lasu, na razie na smyczy by nie zapodział się w lesie. Ciągnie na początku spaceru: szybciej, dalej w las. Chodzi sobie na smyczce (jeszcze od Kesselowej :loveu: ). Dieta gotowana oczywiście służy mu w najlepsze, choć mam nadzieję, że już nie przytyje, bo wyjeżdżając od nas był problem z noszenie Dziadunia - 34 kilogramów. Cieszę się, że wszystko tak sie dla niego ułożyło :multi::multi::multi:. CDN.... A co do artykułu w PM nikt więcej się nie zgłosił z chętnych do adopcji, za to mam coraz więcej chętnych do wyadoptowania psów - wyżłów. Oj podano tam mego maila :diabloti: i zgłaszają się do mnie ludziska z problemami=wyżłami. Pozdrawiamy wszystkich od Dante... Kaśka, Aliss i Kiado Quote
tanitka Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 A co do artykułu w PM nikt więcej się nie zgłosił z chętnych do adopcji, za to mam coraz więcej chętnych do wyadoptowania psów - wyżłów. Oj podano tam mego maila :diabloti: i zgłaszają się do mnie ludziska z problemami=wyżłami. to dokładnie jak w zeszłym roku Psi Anioł zrobił w Warszawie akcję na bannerach o wakacjach, żeby ludzie nie porzucali zwierząt- to skutek był taki, ze nadal porzucali, tyle tylko że pod bramą Psiego Anioła, bo tam tacy dobrzy ludzie są!!:angryy::angryy: Quote
Guest Fiorka Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Jest jak zwykle zaborczy bo wyżliczki ustawia, gdy się zbliżają do Edyty. Każdego dnia maszeruje dziarsko do lasu, na razie na smyczy by nie zapodział się w lesie. Ciągnie na początku spaceru: szybciej, dalej w las. Chodzi sobie na smyczce (jeszcze od Kesselowej :loveu: ). Cały Dan ;) Smyczka chyba będzie potrzebna ... dość długo. Dan zawsze maszerował do przodu i skręcał w pierwsze lepsze ścieżki, ścieżuńki, do dziś nie zapomne jak biegaliśmy za nim. Bez niego to i nam się przytyło :lol:. Quote
tanitka Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 no proszę jaki dziarski z niego senior:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.