Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest ursa81
Posted

tanitka napisał(a):
fajnie by było jeszcze jakiegoś starszego wyzełka wyadoptować, dzięki Dantemu:lol:


Zwłaszcza babciulkę :)

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie wróciliśmy...
Dom pod samym lasem, wyżliczki śliczne i milutkie od razu zaczęły z Dantusiem zabawę. Oprócz tego są jeszcze dwa schroniskowe kundelki.
Nowy Pan amatorsko układa swoje i nie tylko psiaki... ale Dante jest pieskiem nowej Pańci to ona go chciała i ona będzie za niego odpowiedzialna. Dwójka dzieci chłopiek i dziewczynka dopełniają reszty...

Mnóstwo pytań i instrukcji i Dante został w nowym domciu. Dostałam wielkiego przytulaka na odjezdne od starego Dziaduńcia ale wiem, że to już jego docelowe miejsce.

Nowy domek


Pierwsze kroki w nowym miejscu


Nowa Pańcia


Nowe dzieciaczki Dantusia




Kumpelka Aura (WNK)


Spacerek z tatą i trójką wyżełków


I młody "Pan" :razz:


A więcej Kochane moje napiszę jutro bo padam z nóg - 306 km błeeee a na dodatek powrót bez Dziadunia - ale mamy nowy dom, więc ogólnie bilans na "0"

Pozdrawiam
Kaśka i wyżełki

Guest Fiorka
Posted

Gratulacje dla udanej akcji i dla Dantusia ma nowe zycie !

Guest ursa81
Posted

Ależ wspaniały domek! :loveu: Zasłużył dziadunio na tak wiele miłości i tak świetne warunki! Prawie nic nie widzę pisząc to, monitor mi się rozmywa... :placz: Chyba się wszyscy zakochają w sobie szybko, co? Państwo mają już pieski bidulkowe, wspaniali ludzie zapewne! Wszystkiego co najlepsze im życzę!

Kasiu... zrobiłaś coś wielkiego!

Posted

Nowa Pańcia to Edyta. To właśnie ona wypatrzyła Dantego i go chciała. W domu są już dwie bidy (różnorasowe) i dwie wyżliczki około roku w typie WNK i WNSZ.
Rozmawiałam z Panią Edytą dziś po południu :razz:. Dante tęsknił w pierwszy wieczór za mną. Stał długo przy furtce i "popłakiwał" oj przytuliłabym teraz tego łebka siwutkiego. Nie ma żdanych sensacji żołądkowo-jelitowych po zmianie miejsca i diety (kasza, ryż i mięsko - Edyta gotuje). Jest cały czas pod czujnym okiem domowników, bo przy otwartej bramie ma skłonności do wycieczek:cool3:.
Dom jest około 100m od lasu, na końcu wsi i polnej drogi, dom Dantusia jest ostatni z wyjściem do lasu i na pola.
Specjalnie przygotowali dla Dantusia wybieg za domem, większy niż miał u mnie (tam spędza noce) w dzień spaceruje po ogrodzie. Dostał tymczasowo budę wyżliczek, bo jego jeszcze powstaje. Wygrzewał sie dziś na słoneczku do południa, po południu ma więcej cienia u siebie.
Myślę, że to dobra przystań dla naszego "Żeglarza - tułacza"... cdn.

Pozdrawiam
Kaśka, Aliss i Kiado

Guest ursa81
Posted

Ritucha napisał(a):
Dante tęsknił w pierwszy wieczór za mną. Stał długo przy furtce i "popłakiwał" oj przytuliłabym teraz tego łebka siwutkiego.


:bigcry: ...

Guest ursa81
Posted

Brak wiadomości jest dobrą wiadomością jak sądzę ;)

Posted

Brak wiadomości to dobra wiadomość ;) i oznaka mojego letniego lenistwa też po troszę. Dante czuje się dobrze, służy mu nawet lekkie ochłodzenie na dworze. Bez problemów dogaduje się z suniami wyżełkowymi i resztą maluszków. Niestety nowi Państwo nie mają internetu i aparatu cyfrowego więc opieram sie na kontaktach telefonicznych.

Złą wiadomością, pokątnie tylko dotyczącą Dante jest fakt, że po całostronicowym artykule w Psach Myśliwskich do tej pory dzwoniły trzy osoby, a takie "do rzeczy" to w sumie tylko dwie. Miałam nadzieję, że znajdziemy dzięki niemu chociaż jeszcze jeden lub dwa domy i jestem na prawdę rozczarowana. Powstał też pomysł by na stałe umieszczać teksty o bardzo potrzebujących bidach myśliwskich ale niestety PM nie wyrazili na to zgody. Chwała im wobec tego chociaż za Dante.

Niech dziadunio korzysta z uroków lata, pól i lasów wokół domu i niech mu będzie najlepiej i najmilej w nowym domciu. Będę pisać, jak tylko coś nowego wydarzy się na jego emeryturze.;)

Pozdrawiam
Kaśka, Aliss i Kiado

Posted

Ritucha napisał(a):

Niech dziadunio korzysta z uroków lata, pól i lasów wokół domu i niech mu będzie najlepiej i najmilej w nowym domciu. Będę pisać, jak tylko coś nowego wydarzy się na jego emeryturze.;)


:lol::lol::lol:

Guest ursa81
Posted

Szkoda, że nie udało się przy okazji wyadoptować staruszki :(
Myślę, że nowi Państwo już tak zakochali się w Dante, że zwrot staruszka w ramach reklamacji już mu nie grozi ;)

Posted

Dante już pokochał nową Pańcię, wita ją rankiem codziennie swoim emeruckim szczekiem i domaga sie pieszczot. Jest jak zwykle zaborczy bo wyżliczki ustawia, gdy się zbliżają do Edyty.
Każdego dnia maszeruje dziarsko do lasu, na razie na smyczy by nie zapodział się w lesie. Ciągnie na początku spaceru: szybciej, dalej w las. Chodzi sobie na smyczce (jeszcze od Kesselowej :loveu: ).
Dieta gotowana oczywiście służy mu w najlepsze, choć mam nadzieję, że już nie przytyje, bo wyjeżdżając od nas był problem z noszenie Dziadunia - 34 kilogramów.
Cieszę się, że wszystko tak sie dla niego ułożyło :multi::multi::multi:.
CDN....

A co do artykułu w PM nikt więcej się nie zgłosił z chętnych do adopcji, za to mam coraz więcej chętnych do wyadoptowania psów - wyżłów. Oj podano tam mego maila :diabloti: i zgłaszają się do mnie ludziska z problemami=wyżłami.

Pozdrawiamy wszystkich od Dante...
Kaśka, Aliss i Kiado

Posted

A co do artykułu w PM nikt więcej się nie zgłosił z chętnych do adopcji, za to mam coraz więcej chętnych do wyadoptowania psów - wyżłów. Oj podano tam mego maila :diabloti: i zgłaszają się do mnie ludziska z problemami=wyżłami.


to dokładnie jak w zeszłym roku Psi Anioł zrobił w Warszawie akcję na bannerach o wakacjach, żeby ludzie nie porzucali zwierząt- to skutek był taki, ze nadal porzucali, tyle tylko że pod bramą Psiego Anioła, bo tam tacy dobrzy ludzie są!!:angryy::angryy:

  • 1 month later...
Posted

Jest jak zwykle zaborczy bo wyżliczki ustawia, gdy się zbliżają do Edyty.
Każdego dnia maszeruje dziarsko do lasu, na razie na smyczy by nie zapodział się w lesie. Ciągnie na początku spaceru: szybciej, dalej w las. Chodzi sobie na smyczce (jeszcze od Kesselowej :loveu: ).


Cały Dan ;) Smyczka chyba będzie potrzebna ... dość długo. Dan zawsze maszerował do przodu i skręcał w pierwsze lepsze ścieżki, ścieżuńki, do dziś nie zapomne jak biegaliśmy za nim. Bez niego to i nam się przytyło :lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...