Gusiaczek Posted June 15, 2016 Posted June 15, 2016 8 minut temu, mestudio napisał: Taka cisza u nas jakbyśmy nie istnieli. Ale pokażemy jak spędzamy czas przez większość dnia. Normalnie kółko różańcowe ! :D Kochani, istniejecie i to bardzo - dla nas jak najbardziej serdecznie :) Poleciał przelew z bazarku. Nasi Kochani Niezawodni Goście sprawili, że skarpeta Bandy przyłatana kwotą 708.40 zł Po zaksięgowaniu prosimy o potwierdzenie tu: Spokojnej nocy :) Quote
mestudio Posted June 16, 2016 Author Posted June 16, 2016 Gusiaczku miły, psiaki pilnują oczywiście pańci, która siedzi i czyta książkę. Staram się czasami zasiąść na kilkanaście minut chociaż żeby to to poleżało zamiast łazić wiecznie za mną. Pięknie dziękujemy za bazarkowy trud i zasilenie naszej skarbonki psiej, zerknę później na konto i potwierdzę wpłatę. Teraz zmykam wykonać parę obowiązków. Quote
mestudio Posted June 17, 2016 Author Posted June 17, 2016 Melduję, że wspomożenie dotarło na konto pieseczków!!! Pięknie dziękujemy za serce i pamięć o naszym Dt. Przy okazji odliczam 20 zł za mięsko dla pieseczków. A chwilę temu mieliśmy nawałnicę straszliwą. Nie wiem czy pisałam - dziękujemy za wpłatę Zuanna - koniec maja i Agnieszka103- czerwiec. Quote
Gusiaczek Posted June 17, 2016 Posted June 17, 2016 Na zdrowie :) U nas nawałnicy nie było, ale wiatr bardzo silny (połamane konary) nadal szaleje. Serdeczności :) Quote
mestudio Posted June 19, 2016 Author Posted June 19, 2016 Gamonie z deserem. https://www.youtube.com/watch?v=0xdoHaGzeSI Quote
inka33 Posted June 19, 2016 Posted June 19, 2016 Rude obżartuchy! :] Dama w futrze to jakaś podgolona, czy tylko ja przyślepa...? Quote
mestudio Posted June 19, 2016 Author Posted June 19, 2016 Inka, dama znowu do wyczesania, ja nie wiem co to za gatunek, ale ma szyję obłożona lisim kołnierzem co tydzień od nowa. Quote
mestudio Posted June 20, 2016 Author Posted June 20, 2016 Znowu miałam najście pana ze wsi, który ma pole uprawne po drugiej stronie ulicy. Pan tak jak rok temu przyszedł z informacją, że moje psy podarły mu nową folię na polu. Tak twierdzi jego żona, że to moje psy. Mówienie 100 razy, że moje psy nie latają po wsi luzem jak wszystkie inne nic nie daje, mówienie, że mam kłopot bo każdego dnia zaglądają do mnie jakieś obce psy albo latają wokół ogrodzenia i drażnią moje psy siedzące ze mną w ogrodzie też nic nie daje. Jak psów nie będę miała to też będą moje psy latały im po polach bo mieszkam najbliżej. Nie mam już siły na wieśniaków. Quote
Gusiaczek Posted June 20, 2016 Posted June 20, 2016 3 godziny temu, mestudio napisał: Znowu miałam najście pana ze wsi, który ma pole uprawne po drugiej stronie ulicy. Pan tak jak rok temu przyszedł z informacją, że moje psy podarły mu nową folię na polu. Tak twierdzi jego żona, że to moje psy. Mówienie 100 razy, że moje psy nie latają po wsi luzem jak wszystkie inne nic nie daje, mówienie, że mam kłopot bo każdego dnia zaglądają do mnie jakieś obce psy albo latają wokół ogrodzenia i drażnią moje psy siedzące ze mną w ogrodzie też nic nie daje. Jak psów nie będę miała to też będą moje psy latały im po polach bo mieszkam najbliżej. Nie mam już siły na wieśniaków. Bo na nich siły nie ma :( Quote
mestudio Posted June 21, 2016 Author Posted June 21, 2016 Gusiaczku, strasznie to irytujące jest, aż mi ciśnienie skoczyło wczoraj. Żaden z naszych psów nawet nosa nie wystawi za ogrodzenie, chyba że otwieram bramę bo TZ ma przyjechać, czy zamykam jak odjeżdża i wtedy któryś wyjdzie powęszyć na podjeździe. A tu co rusz jakieś modele psie biegają i nie tylko te stałe co to mają luz całą dobę i wiecznie krążą po polach i ulicy, tylko i nowe się pojawiają. Strasznie mnie drażnią ci ludzie. Quote
rozi Posted June 21, 2016 Posted June 21, 2016 Wiesz co, to tak, jakbyś położyła koc obok mrowiska, siadła na nim i się wkurzała, że mrówki łażą i gryzą. Quote
mestudio Posted June 21, 2016 Author Posted June 21, 2016 Takie chore miejsce, głupi ludzie. Jak dziadowi mówię, że całymi dniami latają burki sąsiadów i pokazuję mu 4 gospodarstwa czyje to on wie, ale to moje poniszczyły i już. I 10 razy pytanie - to nie wypuszcza Pani swoich luzem? Moje nawet nie wiedzą co to luzem polecieć w siną dal - tylko na Beti i Polę trzeba uważać bo jakie durne były to i są. Dziś około północy też coś latało przy nas bo Pola i Beti się złościły okropnie, ale to pewnie ja wypuściłam. Quote
Gusiaczek Posted June 22, 2016 Posted June 22, 2016 Takich chorych miejsc jest od groma, a tumanom/ łachudrom niczego nie wytłumaczysz .... szkoda czasu :( Quote
mestudio Posted June 25, 2016 Author Posted June 25, 2016 Gorąco okropnie, psy ledwie dychają, szczególnie Roza ma problemy z łapaniem powietrza i nasza duża Lady. Bardzo źle jest z Jordim, na łapinki już nic nie pomaga. W tej chwili trzeba go wynosić z domu i wnosić. W ogrodzie czasami da radę zrobić rundkę, ale głównie leży, a on tak kochał łazić bez celu w kółko po ogrodzie. Ma swoje ścieżki i jak taki autystyczny piesio sobie chodził zawsze - poleżał trochę i rundka. Biedny nie wie co się dzieje, kuperek mu ciąży, a on uparcie stara się iść po swojemu. Doliczam do rozliczenia serduszka, wątróbkę i trochę ryżu -36,22 zł. Dzikusek lubi towarzystwo i coraz częściej zagląda do domu, albo siedzi w naszej okolicy w ogrodzie. Quote
mestudio Posted June 26, 2016 Author Posted June 26, 2016 Do rozliczenia doliczam 50 zł za leki Jordana. Piesek dostał sterydy, niestety jest z nim źle. Ma jeszcze czucie w łapkach, ale ledwie chodzi po płaskiej powierzchni. O zejściu po schodach czy wejściu nie ma już mowy. Quote
rozi Posted June 26, 2016 Posted June 26, 2016 Biedny Foka. Przechodziłam przez to, musisz wyczuć moment, kiedy trzeba się poddać. Quote
mestudio Posted June 26, 2016 Author Posted June 26, 2016 Kochani, Foka to ukochany tymczas TZ-a, toż on sam go wypatrzył na tym łańcuchu przy budzie bez dna w schronisku i specjalnie po niego jechał. Był i jest tak dziwny i oryginalny, wręcz śmieszny na tych krzywych łapinach, że oboje byliśmy przekonani, że szybko znajdzie dom - a tu zonk maksymalny. Foka nam się ostała jako bonus. Nie wyobrażam sobie uśpienia Foki z takiego czy innego powodu, raz musiałam zawieźć do uśpienia kocurka naszego ukochanego bo już miał za dużo przerzutów nowotworowych, nigdy nie daruję sobie Sańki, że mi odeszła kilka minut przed dojazdem do kliniki w Lublinie - który weterynarz zaniedbał jej stan, który nie podpowiedział co można jeszcze zrobić - odejście psa przez głupią ranę pooperacyjną jest dla mnie nie do zaakceptowania. Są takie zwierzęta, które pamięta się szczególnie. Ech, musiałam sobie pomarudzić. Foka da jeszcze radę. Odpoczywa chłopak teraz, może zastrzyki jeszcze go postawią na te dwie tylne nóżki. Nawet o drugiej w nocy można zastać w kuchni kocurki oczekujące na kolejny posiłek. Quote
Gusiaczek Posted June 26, 2016 Posted June 26, 2016 Życzę dużo siły Wam i Zwierzyńcowi, kibicuję całym sercem. Dobrej nocy :) ps. i mnie w podobnych porach często można w kuchni spotkać, ale obsługuję się sama ;) 1 Quote
mestudio Posted June 27, 2016 Author Posted June 27, 2016 Gusiaczku, ja mam super dietę od połowy maja, ale nawet jak nie miałam to nigdy po nocach nie buszowałam w kuchni- nie tylko od przejedzenia ludziska tyją, ale Tobie to nie grozi. Z Jordankiem dziż dużo lepiej, wczoraj wieczorem jeszcze go wynosił TZ na spacer, a miseczkę z woda miał pod nosem przy legowisku, a dziś już człapie sam do kuchni żeby się napić i nie chce miski postawionej przez pańcię. Podaję mu zastrzyki i może znowu go postawimy na łapiny na jakiś czas. Jordankowy paragon Kilka innych paragonów, mam cała stertę i powoli fotografuję jak mi się przypomni, nie cierpię tego robić.......................... Quote
Gusiaczek Posted June 27, 2016 Posted June 27, 2016 Cieszę się, że kochany Jordanek lepiej :) Ewa, jestem zagrożona, jak większość z nas ;) a że przy okazji jestem udziwnionym stworem to insza inszość :D Paragon Jordana na przecudnym bratkowym tle! obrusik taki sliczny? Quote
mestudio Posted June 27, 2016 Author Posted June 27, 2016 25 minut temu, Gusiaczek napisał: Cieszę się, że kochany Jordanek lepiej :) Ewa, jestem zagrożona, jak większość z nas ;) a że przy okazji jestem udziwnionym stworem to insza inszość :D Paragon Jordana na przecudnym bratkowym tle! obrusik taki sliczny? Gusiaczku, to tło to podkładka pod talerz na stół, mam cały komplet + taca i misa i jeszcze serwetnik - zrobiono mi na życzenie, nie znoszę wyrobów chińskich i lubię polskie rękodzieło więc czasami zamawiam u pani wspomagającej psiaki swoimi wyrobami. Zawczasu zamawiam u niej różności na prezenty na zapas np. Quote
mestudio Posted July 2, 2016 Author Posted July 2, 2016 Chyba jest gorąco........................nie cierpię lipca, nie cierpię słońca i lata. Coś tam zaserwowaliśmy psiakom do jedzenia, ale wpiszę później. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.