Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A moja Kula miała dziś operację na cito. Przepuklinka była sobie i była, aż nagle zrobił się purchel wielkości kurzego jaja, znaczy stopniowo się zrobił, tylko ja tępa krowa z opóźnieniem zobaczyłam. Lekarz podejrzewał, że to guz, więc nerwy mam w strzępach, ale już dobrze. Łazi teraz, bidna, i się przewraca.

Posted

Ech, biedna Kula. A Pańcia źle się sprawuje :-). Nasza Bunia - kotka ze schroniska w Białej Podlaskiej też będzie miała przepuklinę usuwaną, kolejny raz zresztą. 

Posted

Moja też miała przepuklinę krótko po wzięciu jej ze schroniska i lekarka się nie poznała, mówiła że to guz. Strasznie wszyscy rozpaczaliśmy, ale poszłam do innego weterynarza na konsultację, uspokoił nas ze to zwykła przepuklina, zoperował i minęło juz prawie 6 lat od tej pory.

Posted
1 godzinę temu, rozi napisał:

Nigdy nie miałam z przepukliną do czynienia, a zwierząt było u nas od metra. To się odnawia?

U naszej Buni niestety tak.  Ale nie wiem dlaczego tak jest. 

Posted

Zapraszamy na bazarek majovy dla Bandy z Gretką na czele :)

(dlatego foto mi potrzebne, bo obawiam się, że wstawię nie to kocie co potrza, a i czasu na szukanie po wątku nie mam za wiele ;))

 

Posted
19 godzin temu, Gusiaczek napisał:

Mogę prosić o wstawienie zdjęcia Greci? Pilne ;)

Ech, a ja z Serduszkiem urzędowałam i mieliśmy też sporo pakowania roślin wczoraj i nie widziałam. Gusiaczku, bardzo dziękujemy za bazarek!!!

DSCF9796.JPG

DSCF9766.JPG

Posted

 

Zakupiłam worek karmy dla pieseczków - uzupełniłam w rozliczeniu - 138 zł. Dopisałam też mięsko i ryż - TZ wczoraj kupił trochę na zmianę smaku. 

 

DSCF0235.JPG

 

DSCF0172.JPG

DSCF0168.JPG

DSCF0153.JPG

DSCF0113.JPG

Posted

Pola autystyczna w ogrodzie, a przylepa w domu. Dziwny to pies. Nikomu nie poleciłabym spuszczenia jej ze smyczy. Chyba wybiorę kilka nowych zdjęć z tych co ostatnio robiłam i podeślę Eli na podmiankę w ogłoszeniu.

DSCF0104.JPG

DSCF0106.JPG

DSCF0067.JPG

DSCF0121.JPG

 

 

 

Posted
6 godzin temu, Gusiaczek napisał:

rude wyjątkowo pięknie komponują się w zieloności ;)

Rude w niebieskości! Gackowa nad morze!

Posted

Zabiorę głos bo ja ruda od urodzenia - błękity odpadają, w ogóle nie pasują, za to zielony pasuje super, swego czasu miałam same zieloności w szafie aż musiałam się do pionu nieco postawić i zacząć myśleć bardziej kolorowo. Ale i tak wiecznie ciągnie mnie do zielonego. 

Gackowa nad morze?....Nie wiem jak będzie w tym roku, jechać możemy zawsze, a zaproszenie mamy już od kilku miesięcy. W ostatni weekend najbliższa rodzina TZ-a miała dużą uroczystość i też nawet nie próbowaliśmy się wybrać. 

U nas nuda, pomijając moją osobę i moje atrakcje zdrowotne. Jestem pod wrażeniem. 

Posted

No, przeca i Ania była z Zielonego Wzgórza ;) ja od ponad 30 lat ruda z wyboru, ale właśnie skłaniam się do zmiany kolorystyki ..... obaczym, pewnikiem będzie jak wyjdzie :D Ewa, za Twe zdrówko może niekoniecznie się napiję, ale kciuki potrzymam :)

 

Posted
11 godzin temu, Gusiaczek napisał:

No, przeca i Ania była z Zielonego Wzgórza ;) ja od ponad 30 lat ruda z wyboru, ale właśnie skłaniam się do zmiany kolorystyki ..... obaczym, pewnikiem będzie jak wyjdzie :D Ewa, za Twe zdrówko może niekoniecznie się napiję, ale kciuki potrzymam :)

 

Opierniczyć trza a nie pić. A kciuki będą potrzebne. . 

Posted

Dziś podjechaliśmy z naszą Fiźką i Lady nad Wisłę. No i jakżeby inaczej? Podjeżdżamy pod wał, a tu z zarośli wychodzi mały piesek z długą sierścią i patrzy na nas. Niestety jak wylazłam to piesek dał nura w te zarośla na wale i nijak go nie mogłam znaleźć. Za to jak cmokałam itd. to zaczęło coś miauczeć i wyłonił się z chaszczy czarny kocur miziasty niemożliwie. Podjechaliśmy pod wieczór w to miejsce, ale psiny nie znaleźliśmy. Wlazłam w te chaszcze po psich śladach i widać było wyleżane miejsce, zostawiłam tam karmę no i zobaczę, może jutro rowerem podjadę i sprawdzę czy zjedzone albo czy psina gdzieś krąży. Tak się kończą głupie pomysły czyli wycieczki.

Kocisko, które wylazło z chaszczy.

DSCF0405.JPG

 

 

Posted
12 godzin temu, mestudio napisał:

Dziś podjechaliśmy z naszą Fiźką i Lady nad Wisłę. No i jakżeby inaczej? Podjeżdżamy pod wał, a tu z zarośli wychodzi mały piesek z długą sierścią i patrzy na nas. Niestety jak wylazłam to piesek dał nura w te zarośla na wale i nijak go nie mogłam znaleźć. Za to jak cmokałam itd. to zaczęło coś miauczeć i wyłonił się z chaszczy czarny kocur miziasty niemożliwie. Podjechaliśmy pod wieczór w to miejsce, ale psiny nie znaleźliśmy. Wlazłam w te chaszcze po psich śladach i widać było wyleżane miejsce, zostawiłam tam karmę no i zobaczę, może jutro rowerem podjadę i sprawdzę czy zjedzone albo czy psina gdzieś krąży

 

Ale chcesz złapać i zawieźć do schronu? Czy nudzi Wam się?

Posted

Nam się nie nudzi, jednak chciałabym sprawdzić co to za bieda, nie bardzo wyobrażam sobie, że wiem, że tam koczuje i idę sobie dalej swoją drogą, a niech tam siedzi w tych krzaczorach. Zawsze mogę odwieźć do przytuliska biedę albo zgłosić telefonicznie, że jest do odłowienia.  

Małe to, kudłate było, przestraszone dość poważnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...