Zofija Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 A tam, ja lubię duże i długie spacery. Niektórzy trzymają psy na wsi przy budach duże psy i co to za radość? Jak ktoś ma tylko czas na to, zeby jeden ze spacerów był konkterny to moze iść do miasta. Ja bym go wzieła. Bo się w nim zakochałam. Mój typ:) Quote
stzw Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 Jutro wstawię zdjęcia. Zofija, to nie o spacery chodzi tylko o ilość miejsca w mieszkaniu :-) Jak kuchnia ma 5 m2 i rozłoży się w niej Peron to sobie nawet herbaty nie zrobisz. A spacery z nim to też problem - ja nie wychodzę przed 22 bo jego zachowanie w stosunku do innych psów jest nieprzewidywalne. Są psy, na które nie zwraca uwagi i są takie, które atakuje od razu, w zasadzie bez ostrzeżenia. I nie ma reguły, zależy od widzimisię. Greguś, Zębol, Peron i Tupol to jednostki, które nie nadają się do życia z innymi psami. Najbardziej nie znoszą siebie na wzajem. Peron z jakichś powodów zaakceptował miniaturowego Falkiego. Ząb nie znosi Grega i małych psów - takie same lub duże mogą być. Małe mieszkające w domu w sumie też mogą z wyjątkiem Pepy. Menda chętnie dołącza się do każdej awantury i skacze innym psom na plecy. Tuptuś uwielbiał Mumina i tylko Mumina. Reszta jest do zabicia. Greg nie znosi Perona i Zębatego. Hera rzuca się tylko na psy poza ogrodzeniem. Te na terenie mogą być, dopóki krzywo na nią nie popatrzą. Nie wyobrażam sobie mieszkania z którymś z tych psów w bloku, gdzie trzeba spotykać się w windzie i na klatce schodowej z sąsiadami i ich psami. Quote
anett Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 [quote name='stzw']Zapraszam do Hugo, który na początku grudnia 2012r. musiał zostać zabrany. Już i natychmiast. Chyba nie muszę pisać skąd... https://www.facebook.com/events/351767011580121/ post #180 http://www.dogomania.pl/forum/threads/231358-Hugo-szkielet-dzieciaka-16kg-przerażony-miniONek-już-w-swoim-domu-)))/page8 Hugo pewnie też się ucieszy z wizyty znajomej osoby :-) kurcze czytam i oczom nie wierzę... po pierwsze – nie życzę sobie manipulowania wątkiem mojego psa i informacjami wyrwanymi z kontekstu – na szczęście część osób weryfikuje tanie sensacyjki u źródła – dla pozostałych kilka słów wyjaśnienia... Hugo był u Ireny do czasu znalezienia DS (zresztą chyba podobnie suczka z ‘dziurą w głowie’, po którą osobiście przyjechali nowi opiekunowie z Wrocławia). To prawda, że Irena w międzyczasie prosiła o szukanie innego DT ponieważ zgodziła się przyjąć psa wymagającego specjalnej opieki, bezpośrednio po operacji, spokojnego i łagodnego, a Hugo po kilku tygodniach okazał się żywiołem – i nie były problemem zniszczenia tylko bezpieczeństwo i komfort pozostałych zwierząt i samego Hugo, który musiał spędzać część dnia w kojcu. To, że ktoś prowadząc dt z ponad 20stką zwierząt chorych, po wypadkach stara się przyjmować zwierzęta nie stwarzające zagrożenia dla siebie nawzajem jest dla mnie akurat dowodem odpowiedzialności w przeciwieństwie do powszechnej postawy ‘bierzemy jak leci, byle kasa nie uciekła’, a że zwierzaki siedzą cały dzień w kojcach, ewentualnie wiszą na linkach to nikomu nie przeszkadza. O Darmę proponuję również zapytać bezpośrednio odpowiedzialne za Nią osoby, które jak widzę już na wątku Rikiego były zniesmaczone i zszokowane atakiem na Irenę i odcinały się od jakiejś chorej nagonki: http://www.dogomania.pl/forum/threads/238879-Strasznie-zabiedzony-jamnikowaty-staruszek-POTRZEBUJE-DOMU!!!/page11 Adajeje radziłabym wolniej wyciągać wnioski i najlepiej w oparciu o osobiście zweryfikowane FAKTY! a nie zmanipulowane, kłamliwe posty na forum! prezes fundacji pro zwierzęcej naprawdę nie przystoi formułowanie tak jednoznacznych i oszczerczych opinii o człowieku, o którego życiu i działalności nie ma ŻADNEGO pojęcia ! Działalnością i dokonaniami Ireny można by obdzielić kilka pomniejszych fundacji, nie mówiąc już o pseudostowarzyszeniach różnej maści... w przeciwieństwie do których Irena nie odmawia pomocy bo nie ma czasu, pieniędzy, możliwości itd. tylko wsiada w samochód i zasuwa osobiście... Irenę poznałam dzięki rekomendacji stzw, która twierdziła, że Irena jest osobą całkowicie godną zaufania, bezwzględnie oddaną zwierzakom, której można z czystym sumieniem powierzyć najbardziej chorego psa – i miała rację!!! U Ireny były i są nasze zwierzaki, bywam tam regularnie, często bez zapowiedzi i życzyłabym takiej opieki każdemu zwierzakowi! O co teraz chodzi ? czemu ma służyć zdyskredytowanie Ireny?? Osoby, które działają w realu zawsze mogą pojechać i przekonać się osobiście jak wyglądają standardy opieki nad zwierzętami u Ireny – gorąco polecam! założę się, że większość czegoś takiego w życiu nie widziała - dom całkowicie podporządkowany i przystosowany dla zwierząt a przy okazji proponuję zajrzeć do hotelików gdzie się trzyma swoje psy za kasę dobrych i naiwnych ludzi;) Peron na pewno się ucieszy z wizyty:lol: Quote
stzw Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 (edited) Uwierzyłaś w bajkę o bardziej potrzebującym psie???? A może o wyższej wynegocjowanej stawce :-) Zdaj sobie sprawę, że dopóki nie zobaczyłam na własne oczy jak to działa, to też kupowałam te opowiastki. Naprawdę jesteś taka naiwna???? Gdyby nie sprawa Rikiego, to pewnie sielanka trwałaby nadal. Każdy pies, który się znudzi ma stamtąd wypad. Natychmiastowy. Powody są przeróżne - zakończenie "działalności" BEZPŁATNEGO domu tymczasowego za 250 -300 zł/m, choroba i szpital, niespełnienie oczekiwań itp. Nie wszystkie psy mają wątki lub wydarzenia. Jeżeli potrzebujesz konkretów, to mogę Ci je przesłać mailem. No i sprawa kilkunastu kotów Fundacji For Animals - po rezygnacji z bycia dt fundacji koty nie zostały oddane,bo zostały zaadoptowane. Niestety, po kilku dniach nastąpiła zmiana planów, bo przecież koty kosztują. I w pewien weekendowy poranek kilkanaście kotów zostało bez uprzedzenia postawionych pod lokalem fundacji. I zapewniam Cię, wiem dużo więcej i znam Irenę dużo dłużej niż Ty. Edited November 26, 2013 by stzw Quote
Ada-jeje Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 [quote name='stzw']Uwierzyłaś w bajkę o bardziej potrzebującym psie???? A może o wyższej wynegocjowanej stawce :-) Zdaj sobie sprawę, że dopóki nie zobaczyłam na własne oczy jak to działa, to też kupowałam te opowiastki. Naprawdę jesteś taka naiwna???? Gdyby nie sprawa Rikiego, to pewnie sielanka trwałaby nadal. Każdy pies, który się znudzi ma stamtąd wypad. Natychmiastowy. Powody są przeróżne - zakończenie "działalności" BEZPŁATNEGO domu tymczasowego za 250 -300 zł/m, choroba i szpital, niespełnienie oczekiwań itp. Nie wszystkie psy mają wątki lub wydarzenia. Jeżeli potrzebujesz konkretów, to mogę Ci je przesłać mailem. No i sprawa kilkunastu kotów Fundacji For Animals - po rezygnacji z bycia dt fundacji koty nie zostały oddane,bo zostały zaadoptowane. Niestety, po kilku dniach nastąpiła zmiana planów, bo przecież koty kosztują. I w pewien weekendowy poranek kilkanaście kotów zostało bez uprzedzenia postawionych pod lokalem fundacji. I zapewniam Cię, wiem dużo więcej i znam Irenę dużo dłużej niż Ty.[/QUOTE] uwazam ze ciagniecie tego tematu dalej nie ma najmnieszego sensu. Kto chce odda psy do Ciebie bo Ci ufa, kto zas ma zaufanie do Ireny odda jej zwierzaki pod opieke i na to nie mamy zadnego wplywu. Quote
Ada-jeje Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 [quote name='anett']kurcze czytam i oczom nie wierzę... po pierwsze – nie życzę sobie manipulowania wątkiem mojego psa i informacjami wyrwanymi z kontekstu – na szczęście część osób weryfikuje tanie sensacyjki u źródła – dla pozostałych kilka słów wyjaśnienia... Hugo był u Ireny do czasu znalezienia DS (zresztą chyba podobnie suczka z ‘dziurą w głowie’, po którą osobiście przyjechali nowi opiekunowie z Wrocławia). To prawda, że Irena w międzyczasie prosiła o szukanie innego DT ponieważ zgodziła się przyjąć psa wymagającego specjalnej opieki, bezpośrednio po operacji, spokojnego i łagodnego, a Hugo po kilku tygodniach okazał się żywiołem – i nie były problemem zniszczenia tylko bezpieczeństwo i komfort pozostałych zwierząt i samego Hugo, który musiał spędzać część dnia w kojcu. To, że ktoś prowadząc dt z ponad 20stką zwierząt chorych, po wypadkach stara się przyjmować zwierzęta nie stwarzające zagrożenia dla siebie nawzajem jest dla mnie akurat dowodem odpowiedzialności w przeciwieństwie do powszechnej postawy ‘bierzemy jak leci, byle kasa nie uciekła’, a że zwierzaki siedzą cały dzień w kojcach, ewentualnie wiszą na linkach to nikomu nie przeszkadza. O Darmę proponuję również zapytać bezpośrednio odpowiedzialne za Nią osoby, które jak widzę już na wątku Rikiego były zniesmaczone i zszokowane atakiem na Irenę i odcinały się od jakiejś chorej nagonki: http://www.dogomania.pl/forum/threads/238879-Strasznie-zabiedzony-jamnikowaty-staruszek-POTRZEBUJE-DOMU!!!/page11 Adajeje radziłabym wolniej wyciągać wnioski i najlepiej w oparciu o osobiście zweryfikowane FAKTY! a nie zmanipulowane, kłamliwe posty na forum! prezes fundacji pro zwierzęcej naprawdę nie przystoi formułowanie tak jednoznacznych i oszczerczych opinii o człowieku, o którego życiu i działalności nie ma ŻADNEGO pojęcia ! Daruj sobie uwagi pod moim adresem, gdyz o nic nie proszona Irena, napisala do mnie kilka maili elaboratow, nie malam ochoty na wtracanie sie, tylko ze tresc maili nie pokrywa sie z trescia pisana na dogo. Nie znasz tresci tych maili, ja tez nie bede prywatnej korespondencji wklejala na forum, bo swiadczylo by to nie o kulturze Ireny a mojej, wiec prosze odstosunkuj sie od mojej osoby, a zajmij sie swoja kultura. Quote
stzw Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 (edited) Myśle, że propozycja ada-jeje jest sensowna, tym bardziej, że: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/117400bf1158bb6e.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c2e6f41e5fe64737.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e8514a9f702d4c7a.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a4558226b1fd2acb.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c6c5f4ba7205e2f1.html Edited November 27, 2013 by stzw Quote
stzw Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 (edited) Powyżej podałam linki do potwierdzeń zakupów na allegro karmy przekazanej w styczniu 2013r. cudownemu, bezineteresownemu domowi tymczasowemu u Ireny przez Stowarzyszenie Nadir. Edited November 27, 2013 by stzw Quote
stzw Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 (edited) Ciekawe, jakie zwierzęta ją zeżarły? 800 zł to nie jest karma na jeden dzień. A Stowarzyszenie przecież zwierząt nie miało nigdy pod opieką... Edited November 27, 2013 by stzw Quote
stzw Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 (edited) [IMG=http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/c/801/it6b.jpg] Edited November 27, 2013 by stzw Quote
Ada-jeje Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 [quote name='stzw']Ciekawe, jakie zwierzęta ją zeżarły? 800 zł to nie jest karma na jeden dzień. A Stowarzyszenie przecież zwierząt nie miało nigdy pod opieką...[/QUOTE] raczej mialas zwierzeta pod opieka, tylko na wklejonych zamowieniach adres dostawy nie jest zgodny z siedziba Stowarzyszenia Nadir. Quote
ania91sc Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='anett'] Irenę poznałam dzięki rekomendacji stzw, która twierdziła, że Irena jest osobą całkowicie godną zaufania, bezwzględnie oddaną zwierzakom, której można z czystym sumieniem powierzyć najbardziej chorego psa – i miała rację!!! U Ireny były i są nasze zwierzaki, bywam tam regularnie, często bez zapowiedzi i życzyłabym takiej opieki każdemu zwierzakowi! [/QUOTE] Ja jedyne co powiem to tylko to, że dziwi mnie fakt najbardziej tego, że Irena była polecana przez Ciebie wszystkim i byłyście w dobrych kontaktach przez wiele lat jak sama mówisz... tylko czemu przez tyle lat nie widziałaś tego co rzekomo robi??? Tego złego dla psów, kotów??? Dlaczego nikomu o tym nie powiedziałaś??? Dlaczego nikogo nie poinformowałaś??? Skoro zwierzęta tam mają takie warunki??? Tylko o to chce zapytać i tylko to chcę wiedzieć??? Może wówczas te zwierzęta o których piszesz uniknęły by tej rzekomej krzywdy??? Bo skoro wszyscy jesteśmy tu dla zwierząt i je kochamy to dlaczego patrzymy na tą rzekomą krzywdę i dodatkowo uważamy, że dana osoba jest najlepszym sprzymierzeńcem zwierząt??? To jest dla mnie najbardziej chore!!! Nigdy tego nie pojmę... Bo gdybym ja widziała, że Fanta u Ireny ma źle to nawet minuty bym się nie zastanawiała i Ją zabierała... A skoro patrzyłabym na jej krzywdę to chyba nie do końca zależałoby mi na jej dobru... Gdybyś wówczas mi powiedziała, że DT jest zły, źle traktuje zwierzęta... A tak jedyne co widziałam to to, ze Fanta z wraku psa zmieniła się w pięknego owczarka, który odmłodniał o parę dobrych lat... który jest radosny i zadowolony. Nie wiem ile by jeszcze w schronisku wytrzymała wówczas... Bardzo przykre to wszystko... Przepraszam, że na wątku Perona piszę nie na temat - ale to pytanie nurtuje mnie już od dawna... Dlaczego wcześniej milczałaś??? Quote
stzw Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Bo byłam głupia i chciałam wierzyć w dobre intencje. Tak jak pół dogo uwierzyło w czary Czarodziejki. Tak jak posikiwali się nad Wiola&Miłosz i jej klonami. Dołączyłam do grona ludzi, którym się wydaje, że wyartykuowana miłość do zwierząt = dobre intencje. Trochę mi zajęło zrozumienie prawdy. Wiem o wiele więcej niż piszę. Ale dogo-beton jest twardy :-) Quote
Marycha35 Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 Peronnno pycha:) Domku, do cholery, gdzie jesteś????!!!!!! KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE gdzie jest 5-letnia KORA proszony jest o kontakt pod numerem telefonu 506 604 252 Dla znalazcy przewidziana nagroda 1000 zł http://tablica.pl/oferta/prosze-o-pomoc-zaginela-kora-owczarek-niemiecki-1000-zl-nagrody-ID2ZaUp.html Quote
stzw Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 Dzisiaj na spacerze biegał z dwoma goldenami i małym powsinogą od sąsiada i zachowywał się wzorowo. Wygląda na to, że on akceptuje inne psy tylko na otwartej przestrzeni. Quote
Zofija Posted December 9, 2013 Author Posted December 9, 2013 [quote name='stzw']Dzisiaj na spacerze biegał z dwoma goldenami i małym powsinogą od sąsiada i zachowywał się wzorowo. Wygląda na to, że on akceptuje inne psy tylko na otwartej przestrzeni.[/QUOTE] Moja Samba tak miała. Na zewnątrz ok, na wspólnym terytorium-nie było szans Quote
Zofija Posted December 30, 2013 Author Posted December 30, 2013 boski pies. A tu taka cisza.... Quote
Marycha35 Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Fakt, domory ogarniać się do cholery!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.