Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted











Ehhh... Pewnie jakbym była bogatsza to by się nawet nie zastanawiała, żeby go zostawić... On jest taki wpatrzony we mnie, teraz usiadł sobie i patrzy tymi swoimi ślepkami :-( ale raczej nie dam rady utrzymać czwartego zwierzaka :-( To bedzie cięzka noc, bitwa myśli... i Mongo w łóżku, bo on inne miejsca do leżenia nie uznaje :D chociaż próbuję go tego oduczyć :P

Posted

[quote name='Mysia_']









Ehhh... Pewnie jakbym była bogatsza to by się nawet nie zastanawiała, żeby go zostawić... On jest taki wpatrzony we mnie, teraz usiadł sobie i patrzy tymi swoimi ślepkami :-( ale raczej nie dam rady utrzymać czwartego zwierzaka :-( To bedzie cięzka noc, bitwa myśli... i Mongo w łóżku, bo on inne miejsca do leżenia nie uznaje :D chociaż próbuję go tego oduczyć :P

Mysiu a może mógłby u Ciebie zostać a my (deklarowicze) byśmy opłacały jedzenie i weterynarza?

Posted

Mysia no i się poryczałam przez Ciebie :-( :shake: a raczej przez te fotki. Monguś jest niesamowity. Patrze na te zdjęcia i nie mogę uwierzyć, że to ten sam pies. Niesamowita zmiana. Mysia, a może jednak...? :roll: Wiesz o co chodzi :eviltong:

Posted

Na poprzedniej stronie też są foty!!!! O rany! Jak Mongo i Myisa przeżyją to rozstanie???



Rozumiem, że gdyby Mysi przyszło do głowy prowadzenie hoteliku dla Mongo - to darczyńcy przystaną na to z entuzjazmem?

Posted

Niestety. Ona ma m.inn. taką starą sukę Kajuchę, która ma różne problemy psychiczne - stany lękowe i całą noc dygotała. Mysia mi napisała właśnie smsa- że całą noc biła się z myślami, ale w końcu uznała, że to zbyt ryzykowne. Ta Kajucha to b. stare psisko - też ze schronu oczywiście.

Posted

Posłałam 350 na hotelik

Dziękujemy bardzo za ostatnie wpłaty: Ciepluszkowi:loveu: (50 zł na transport! :multi:) Anecie z Siemianowic :loveu: i Kmurdz :loveu: (obie wpłaty zaksięgowałam na czerwiec - szczegóły na pierwszej stronie).

Jak dzwoniłam do Mysi przed 12 - to Mongołek obsikiwał wszystko co się da a Redi (też z Zabrza z jeszcze dłuższym stażem w schronie) poprawiał. Mongo podoba się ogród i wydaje się zachwycony zamianą schroniskowego boksu na domek z ogrodem... :lol:

Posted

Widzę, że dziewczyny nadal odsypiają wczorajszą szaloną podróż...
To może na razie napiszę tylko, że Kikou zgłasza reklamację - omyłkowo został jej dostarczony pies z wyglądu podobny do Mongołka, ale nic innego się nie zgadza! Ten pies, który trafił do Kikou jest wyluzowany i kontaktowy. Rozwalony na kanapie domaga się uwagi dla swojego brzuszka - przyjmuje z wdziękiem należne mu hołdy i pieszczoty, inne psy ma gdzieś - interesuje go kontakt z człowiekiem i wygodne życie...

Posted

Bjuta napisał(a):
Widzę, że dziewczyny nadal odsypiają wczorajszą szaloną podróż...
To może na razie napiszę tylko, że Kikou zgłasza reklamację - omyłkowo został jej dostarczony pies z wyglądu podobny do Mongołka, ale nic innego się nie zgadza! Ten pies, który trafił do Kikou jest wyluzowany i kontaktowy. Rozwalony na kanapie domaga się uwagi dla swojego brzuszka - przyjmuje z wdziękiem należne mu hołdy i pieszczoty, inne psy ma gdzieś - interesuje go kontakt z człowiekiem i wygodne życie...


Bjutko, cudowne wieści:):):):)
Bardzo się cieszę, że Monguś zaklimatyzował się:)

Posted

Monguś zwany Bogusiem to najlepszy przykład na to, że w schronisku zupełnie nie można poznać psa i przewidzieć co będzie w domu :crazyeye: szok, szok i jeszcze raz szok... Może i mieszkał u meneli, ale na pewno pozwalali mu spać na kanapie, na pewno nauczyli załatwiania potrzeb na dworze (nie mam tu na myśli zaznaczenia teranu, bo niestety to Monguś robi:oops:). No i na pewno ktoś go nauczył dawac buziaki, bo on to robi prawie cały czas, są coprawda bardzo śmierdzące, ale bardzo szczere :evil_lol: Monguś wywala się do góry brzuszkiem i należy go po tym brzuszku głaskać :cool3: Jest cudny.... Bardzo długo myślałam o zostawieniu go u siebie, ale ze względu na Kajuchę nie mogę, ona i tak już ma wystarczająco dużo stresów, jest na lekach :-( a jak Monguś u nas był to nie spała całą noc, cały czas dreptała i popiskiwała :shake: Wiem jednak, że Monguś u Kikou bedzie miał świetnie, ogródek mu się spodobał, psiaki mu odpowiadają i cioteczka Kikou też :loveu: będzie dobrze na pewno :loveu:
Bjutko, tez chwilkę m9ałam wątpliwości, ale to napewno Mongołek :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Mówiłam wczoraj Kikou, że Mongołkowi też trzeba zrobić porządek z ząbkami i myśle, że przy okazji jednej narkozy też kastrować, poki co żadna sunia tam nie ma cieczki, ale jakby tak sie zdarzyło to wtedy bedzie sajgon, bo znam tego wariata i jego zapędy :roll::eviltong: dlatego myślę, że trzeba mieć na uwadze koszty badań i potem ewentulanego zabiegu ;) Bjutko z konta Mongusia z paliwa zostało 30 zł, wyślę Ci na konto, tylko mi podaj ;)

Droga była ciężka, ale Pati to świetny kierowca i należą się jej wielkie podziękowania :loveu: Mój tata zawodowy kierowca jak się dowiedział ile Pati ma lat i jaką wczoraj trasę pokonała stwierdził, że jest pełen podziwu :loveu:

Teraz będą kolejne fotki :cool3:

ostatni fotka w moim domu :cool3: chyba komuś coś się pomyliło :diabloti:



tu już w trasie... całą drogę Monguś był bardzo grzeczny, głównie spał :loveu:





no i już u Kikou :loveu:



Posted

zdecydowanie najbardzej fotogeniczny jest Rediśko.... piękne zdięcia

a Monguś w dobrej kondycji, zupełnie odprężony, część dnia spędza na podwórku, a kiedy wraca odrazu wskakuje na kanape i praktycznie inne miejsca nie istnieją..., daje sie głaskać, nadstawia brzuszek chętnie no i rzeczywiście jak tylko sie schyle rozdaje słodkie nieco "wonne" buziaki...
i w nocy też sie umościł w rogu łóżka ;) próbował też wejść na stół, no ale na to już nie pozwalam,
(na kanapy i łóżka pozwalam wchodzić tym psiuniom które mają chęć i ...dają rade wskoczyć)
normalnie gdyby nie to ciągłe znaczenie Monguś jest słodkim, adopcyjnym piesiem...

Posted

przypuszczam, że w domu gdzie nie ma innych psów to by tak nie znaczył... U mnie raz nasikał przy drzwiach gdzie z reguły śpi moja Wika i raz próbował w moim pokoju, a tam prawie non stop siedzi Kajucha....

Posted

tak, bez dwóch zdań zawsze jak jest wiecej piesiów znaczenie sie nasila...
a po kastracji jest nawet szansa że całkiem da sobie spokój, czasem sie udaje...

mieliśmy takiego małego dziadzia(+/- 10-12latka), ktory znaczył bardzo uporczywie w dt (gdzie są inne samce)
i po kastracji chyba po 3miesiącach uspokoiło sie zupełnie..

Posted

troche sie martwie,
mamy mały regres,
Misio mały wypierdek z naszego wroclawskiego schroniska http://www.dogomania.pl/threads/184694-Misio-mały-kudłaty-chuligan-szuka-odpowiedzialnego-domku-PROSI-O-ŻYCIE!!!!!/page2?p=14633854
podgryza Mongusia, a on jest taki wrażliwy,
że z kanapy przeniósł sie do kuchni i z tej tej kuchni na razie nie bardzo chce wychodzić i jak wyjdzie na dwor nie chce wracać...
Misio chodzi po domu w kagańcu, nawet w nocy spał dzisiaj w kagańcu bo potrafi wstać i podgryzać wieksze pieski...
w dzień zamykam go na kilka godzin w osobnym pokoju żeby odpoczął od kagańca a inne psiaki od niego...
Misio za ok.4-6 tygodni wyjedzie do niemiec bo jest zgloszony w fundacji ktora bierze pieski z naszego schroniska ale na razie mamy troche ciężko,
cholera serce mi peka i stres zżera bo Monguś tak dobrze sie czuł, a teraz znowu troche zamknął sie w sobie...

Posted

Kurczę, ponad miesiąc to jeszcze sporo... Widziałam zniszczone drzwi - bardzo Ci współczuję... Misio to kawał drania! A wygląda na takiego słodziaka. Gdzie w takim małym stworku mieści się tyle testosteronu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...