Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mikoado! Jaka jesteś Kochana, że wklejasz te foty!!!!
Dzięki temu mam trochę czasu na rozliczenia.
Przyszło 26 od świetlistej :loveu:, a ponieważ deklarowała 10, to rozpisałam na czerwiec i lipiec a 6 dorzuciłam do funduszu "na wszelki wypadek". Z którego ostatnio przelałam Kikou 50 dorzutki do kastracji :diabloti:
Kikou, czy jeszcze coś wisimy weterynaryjnego???

Posted

Oj jeszcze trochę będzie... Z dzisiejszego spaceru (moje, jakoś na Kaje się nie załapałam, szłam widać wtedy po inne psiaki i się minęłam z Mysią, która szła z Kają na plener foto...)

A ja donoszę, że próbowałam ogarnąć post rozliczeniowy i wyszło mi, że jeśli chodzi o kasę na czynsz, to Mongołek jest na plusie, a w działce "wpłaty dodatkowe", które idą na weta ma minus 19.

Posted

Ale widzicie, że mogłam go - obca baba - pogłaskać!!! W schronie dwa razy próbowałam, o wiał gdzie pieprz rośnie! U Kikou daje się obcym dotykać ale... tylko na kanapie!!!

Posted

[quote name='Bjuta']Ale widzicie, że mogłam go - obca baba - pogłaskać!!! W schronie dwa razy próbowałam, o wiał gdzie pieprz rośnie! U Kikou daje się obcym dotykać ale... tylko na kanapie!!![/QUOTE]

wiesz jak u mnie dał się pogłaskać Mikołajowi to na prawdę bardzo odważny z niego chłopak :evil_lol:

Posted

[quote name='Gonia13']Dobrze że nasz łobuz dobrze zniósł tę "stratę" ;)[/QUOTE]

no wlaśnie nie do końca dobrze, zabieg poszedł ładnie ale jajuszki goją sie tak średnio, dość długo były podpuchnięte, w związku z tym pani Wet zdecydowala sie podać mu jeszcze leki przeciwzapalne..... i to niestety wygenerowało dodatkową dyszke...
... na dzień dzisiejszy torebeczka ciągle jeszcze nie idealna ale już prawie dobrze...

a dzisiaj Monguś to w ogóle wyskoczył mi na schody i przez taki mały płotek.... i chyc do nieogrodzonej części ogrodu.....aż mnie zmroziło...bałam sie że umknie ale pobiegał chwilke ...i później wrócił sam do domku :) Monguś to bystry nicpoń...

Posted

[quote name='kikou']no wlaśnie nie do końca dobrze, zabieg poszedł ładnie ale jajuszki goją sie tak średnio, dość długo były podpuchnięte, w związku z tym pani Wet zdecydowala sie podać mu jeszcze leki przeciwzapalne..... i to niestety wygenerowało dodatkową dyszke...
... na dzień dzisiejszy torebeczka ciągle jeszcze nie idealna ale już prawie dobrze...

a dzisiaj Monguś to w ogóle wyskoczył mi na schody i przez taki mały płotek.... i chyc do nieogrodzonej części ogrodu.....aż mnie zmroziło...bałam sie że umknie ale pobiegał chwilke ...i później wrócił sam do domku :) Monguś to bystry nicpoń...
Kikouś,a gdzie on by poszedł,gdzie miałby lepiej:loveu:Poszedł pewnie zobaczyć co jest w drugiej części ogrodu i wrócił:)Polatał,polatał i przyszedł....prawdziwy mężczyzna:diabloti:

Posted

Wlaśnie!

Dziękujemy bardzo:

10 - Madziak25 :loveu: (28.VI)
10 - Asia :loveu: (28.VI)
10 - Aneta :loveu: (28.VI)

Kochani, czy ma ktoś kontakt z Moniką T?
Trzeba by jej przypomnieć o czerwcowej i lipcowej składce ;)

Posted

ja niestety nie wiem kto to :-(

Monguś, doszły mnie słuchy, ze okupujesz kanapę i na inne psy warczysz, grzeczny bądź! i słuchaj cioteczki kikou ;)

Posted

Monguś jest bystry i Monguś jest naprawde adopcyjny... Monguś otwiera się ładnie...
generalnie nie lubi sie dotykać jak biega po dworze...ale statnio trochę to przełamuje i czasem podejdzie na sekundke...
jak idę na górę to biegnie koniecznie (z innymi) za mną, a jak wyjdę gdzieś na podwórko gdzie nie da się iść ze mną to siada w korytarzu i czeka zaniepokojony...
a jak już w ogóle wychodzę na spacer z innymi psami na smyczy na wieś to Mongo wyje jak wilk woła swoje stado....
najszczęśliwszy jest jak ja też siedzę gdzieś niedaleko na kanapie wtedy nawet czasem przytula sie tak całym bokiem do mnie i tak sobie leży...a jak sie go dotknie to oczywiście nadstawia brzusio...jak to on... no i buźka już zagojona...więc buziaki Mongusiowe już nie są tak zabójczo wonne ;)

Posted

[quote name='Mysia_']no właśnie, gdzie on by miał się wybrać ;) tymbardziej bez jajek :P[/QUOTE]

Dokłdnie... po co miałby zmykać w... tym stanie ;)

Posted

Super są te wieści o Mongołku!!! Na koncie chłopaka spory ruch - wklejam lipiec i siepień - żeby każdy mógł się odnaleźć. Słuchajcie mykam w góry, gdzie będę miała baaaardzo słaby zasięg, więc wieści księgowe będą rzadsze.



LIPIEC 2010

10 - Gonia 13 (25.V)
10 - Ciocia Goni (25.V)
5 - Klaudia (26.V)
10 - Ciepluszek (31.V)
10 - Madziak25 (31.V)
10 - Aneta z Siemianowic (31.V)
10 - Asia z Siemianowic (31.V)
30 - Zekiye (1.VI)
10 - Beatka (7.V)
10 - BasiaD(8.VI)
50 - Henryka z Rudy Śl (14.VI)
10 - Świetlista (22.VI)
50 - Ketunia i Asia (1.VII)
25 - Sabina02 (5.VII)

czyli 250
- 350 na lipcowy hotelik wysyłam do Kikou (5.VII)

SIERPIEŃ 2010

10 - Gonia 13 (25.V)
10 - Ciocia Goni (25.V)
10 - Madziak25 (28.VI)
10 - Asia (28.VI)
10 - Aneta (28.VI)
5 - Klaudia (1.VII)
10 - Ciepluszek (1.VII)
30 - Zekiye (1.VII)
20 - Bjuta (1.VII)
25 - Sabina02 (5.VII)

czyli 140

Posted

Monguś... (albo "Mongolik" jak woła na niego moja Mama ;) ) pokazał sie dzisiaj z takiej troche parszywej strony...
tak jak pisałam na wątku Agdana, generalnie w naszym stadku, z psów najwazniejszy jest Misio (przynajmniej on tak uważa i ogólnie często chce tęswoją pozycje ugruntować)... natomiast Agdanek od kiedy jest w stanie po lekach jako tako zaczerpnąć powietrze, mimo że nóżyny słabe, ledwo go noszą: ani na sekunde nie uznaje pozycji Misia wręcz chodzi za nim i prowokuje bójki, warczy również na innego dużego pieska mimo, że tamtem absolutnie nie walczy o pozycję... ale! do rzeczy..
dzisiaj panowie ucięli sobie lekką "gryzanke" na śniadanie, Misio z Agdanem, a Monguś parszywiec jeden.... podbiegł i też zaczął gryźć Agdana... i ciekawe jak możnaby to zinterpretować, generalnie Mongo uznaje przewage misia i ustępuje mu z drogi... czy takim poniekąd podłym zachowaniem chciał zyskać względy u Misia czy raczej "przy okazji" ugruntować sobie pozycje w stadzie "nad" Agdanem po prostu... hmn? Wiecie?
tak czy inaczej musiałam rozgonić to jurne towarzystwo...
skaranie boskie z tymi samczykami, nawet jak sie ledwo na nogach trzymają to i tak testosteron sprawia, że wariują... ;)

Posted

kikou napisał(a):
tak czy inaczej musiałam rozgonić to jurne towarzystwo...
skaranie boskie z tymi samczykami, nawet jak sie ledwo na nogach trzymają to i tak testosteron sprawia, że wariują... ;)

:diabloti: No bestyjki jedne... U mnie z kolei czasem 2 samczyki się "połapią" a wtedy mamusia jednego z nich (też ledwo chodząca) biegnie i "pomaga" synusiowi -a ona już prawie ząbków nie ma:evil_lol:

Posted

Ja też uwielbiam Monga na kanapie!!! Niezapomniany widok!!!
Kochani - uzupełniłam finansowe wpisy na pierwszej stronie - zerknijcie proszę, czy się wszystko zgadza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...