Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 74
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KOCHANE CIOTECZKI, WPŁYNĘŁY PIENIĄŻKI OD:
ADA-VEBBY- 10ZŁ
rutta- 10 zł
mimiś- 10 zł
Jo37- 10zł

bardzo dziękuje!!
niestety mam nie najlepsze informacje, ponieważ Pani która tak bardzo chciała dać DS Liskowi wczoraj nie odpowiadała na moje smsy...
prosiłam ją bardzo o skan dowodu by spisać umowę adopcyjną, jeśli do dziś wieczorem nie wyśle tych dokumentów
będe musiała odwołać adopcję:(
dziwne to bardzo...tym bardziej, że tyle osób zaangażowało się w pomoc Liskowi, transport został zorganizowany itd.
poczekajmy do wieczora...:( :(

Posted

[quote name='Ada-Vebby']Bądzmy dobrej myśli,alee........dziwne..

EH MAM DOSYĆ nieodpowiedzialnych, głupich ludzi...
tyle zapewnień, telefonów..po to by teraz wyłączyć telefon i nawet nie umieć powiedzieć- PRZEPRASZAM!
złość i jednoczesny brak słów!!

Lisek nigdzie nie pojedzie:( :( :(

Wszystkim cioteczkom, które bezinteresownie, praktycznie nie znając mnie- zaufały i postanowiły wesprzeć podróż malucha do domu- bardzo dziękuje i przepraszam:(
jutro rano odeślę wszystkim darczyńcom zebrane pieniążki, będe prosiła na wątku o potwierdzenie, że zwrot do Was dotarł:(



tak bardzo mi przykro Lisku:( :(

Posted

ech,Ciotka ,nie łam się -kasę[przynajmniej tę moją dychę ] trzymaj,moze sie Liskowi jeszcze przyda -to ładny i adopcyjny psiaczek,moze wpadnie w oko komuś odpowiedniemu
a tak myślę sobie,ze moze sie kobiecina przestraszyła,ze jak chcesz skan dowodu to moze jakiś przekręt szykujesz ,czy jestes w mafii-wiesz tyle sie czyta i ludzie boją sie podawac dane osobowe w ciemno-tak sobie spekuluję tu na boku...

Posted

[quote name='kiyoshi']EH MAM DOSYĆ nieodpowiedzialnych, głupich ludzi...
tyle zapewnień, telefonów..po to by teraz wyłączyć telefon i nawet nie umieć powiedzieć- PRZEPRASZAM!
złość i jednoczesny brak słów!!

Lisek nigdzie nie pojedzie:( :( :(

Wszystkim cioteczkom, które bezinteresownie, praktycznie nie znając mnie- zaufały i postanowiły wesprzeć podróż malucha do domu- bardzo dziękuje i przepraszam:(
jutro rano odeślę wszystkim darczyńcom zebrane pieniążki, będe prosiła na wątku o potwierdzenie, że zwrot do Was dotarł:(



tak bardzo mi przykro Lisku:( :(
A może zapytać tych, którzy wpłacali czy kasa może u Ciebie zostać? Przecież Lisek wcześniej czy później ten domek znajdzie i będzie musiał do niego jakoś dojechać... Albo przydadzą się innemu psiakowi, któremu uda się wydostać z tego "Przytuliska" i transport trzeba będzie zorganizować. Przepraszam, że się tak mądrzę choć sama nic nie wpłaciłam ale nie raz zbieram kasę na dogo i wiem jak trudno zebrać pieniądze na przykład na podróż...
Kiyoshi pomyśl o tym, przecież nikt Cię nie posądzi o nic złego jak jasno napiszesz, że to proponujesz a jak ktoś chce zwrot to mu kaskę przecież przelejesz :lol:.

Posted

Myślę dokładnie tak jak Wy cioteczki.
A jeśli chodzi o moją drobną wpłatę,proszę nie odsyłać-kiyoshi,spokojnie,nie denerwuj się ciociu,mogą się jeszcze przydać Liskowi,a może innej biedzie..:(
Ech........

Posted

To przykre ,że tak się stało.
Może faktycznie się przestraszyła sprawy z dowodem.Ja proszę tylko o imię nazwisko , adres , telefon , adres mejlowy i pesel.Potem na miejscu weryfikuję.
Ciekawe czy odebrałaby z innego numeru.

Posted

Poker napisał(a):
To przykre ,że tak się stało.
Może faktycznie się przestraszyła sprawy z dowodem.Ja proszę tylko o imię nazwisko , adres , telefon , adres mejlowy i pesel.Potem na miejscu weryfikuję.
Ciekawe czy odebrałaby z innego numeru.


ksero dowodu potrzebuja w gminie, dlatego otwarcie o tym powiedziałam Pani, że skoro osobuście pieska odebrać nie może to musi sie na taką opcję zgodzić...
tez mi się wydaje, że mogła się tego przestraszyć...nawet o tym myślałam , ale nie zgłaszała żadnych sprzeciwów:(
ja tez nie mogłam pozwolić, że transport przyjedzie a psa nie wydadzą bo trzeba ksero dowodu..i twedy kto miałby dać swój dowód za Panią, skoro do niej Lisek jedzie:(

pieniązki już odesłałam, więc nie ma o czym rozmyślać...raczej już nie zdecyduje się na adopcję tego typu, jak ktoś chce psa, to musi sam przyjechać, sam podpisac umowę i wtedy wszystko jest jasne:(
chciałam dobrze, a wyszło jak wyszło niestety...

Posted

Mi również nie trzeba było odsyłać. Tak czy siak ta dyszka będzie zarezerwowana dla innego psa z przytuliska.

Przykro mi Kiyoshi, ze względu na Liska i na rozczarowanie, które zaliczyłaś.

Posted

Kiyoshi takie rzeczy sie zdarzaja i to nierzadko, poczytaj na wątkach ile razy było tak ,ze w ostatniej chwili ludzie sie wycofują .ja tez pamiętam jak czekałam z wyszykowanym psem a pani nie odbierała telefonu:( trzeba szukać dalej i tyle:glaszcze:

Posted

mimiś napisał(a):
Kiyoshi takie rzeczy sie zdarzaja i to nierzadko, poczytaj na wątkach ile razy było tak ,ze w ostatniej chwili ludzie sie wycofują .ja tez pamiętam jak czekałam z wyszykowanym psem a pani nie odbierała telefonu:( trzeba szukać dalej i tyle:glaszcze:


wiem mimiś..ja niestety także znam realia adopcyjne i z wątków i z własnego życia:(
nie raz zauważyłam, że zwykle też jest tak, że jak komuś bardzo na psie zależy to nawet setki kilometrów jest w stanie pokonać dla niego...
dla Liska to już 3cia adopcja która nie doszła do skutku:( :(
ale oczywiście- będziemy szukać dalej, odzew z jego ogłoszeń jest duży, ale zawsze- albo Warszawa, albo brak transportu...albo się ryzmyślą:( eh...

Posted

ALE MASAKRA!!!
właśnie miałam kolejny telefon w sprawie Liska...
Pan pochował niedawno 13 letniego owczarka niemieckiego, ma 3 pokojowe mieszkanie w Jeleniej Górze i mieszka z żoną.
Chce bardzo Liska, właśnie obiecał sprawdzić trasę...i chociaż to tak daleko (250 km) w jedną stronę!! nie brzmiał na zniechęconego!
może coś z tego będzie??
zobaczymy....
kciuki potrzebne

Posted

ailema napisał(a):
Mam nadzieje że z tym panem wyjdzie


kurde...ale sobie napisałam2 posty wyżej...jak komuś zalezy to nawet setki kilometrów po psa pojedzie...
Pan oddzwonił po około godzinie, przedyskutował sprawę z żoną i w sobotę po Liska PRZYJADĄ!!!:)
kazał mi go zarezerwować itd, ale na razie jest znów problem z gminą, bo pani, która się zajmuje adopcjami poszła na urlop (chyba całe 2 miesiace na tym urlopie już była...urzędnicy mają dobrze) i jakaś inna tam pani teraz wyszukuje papiery Liska i miejsmy nadzieje, że znajdzie....

Pan jest super, powiedział, że jak juz zaadoptuje Liska to żebym na urlop do nich przyjechała, to sama zobacze, że u nich będzie miał najlepszy dom (wcześniej tez mieli jamnika, a potem owczarka niemieckiego zresztą wspaniale Pan o nich opowiada...)
musi być dobrze tym razem!!!
żeby tylko znów nie zapeszyć:(

Posted

kiyoshi nie przejmuj się, jak pani tak się zachowała to dom nie jest pieskowi wart.
cieszę się że jest kolejne zainteresowanie i trzymam b. mocno kciuki.
Jakby transport był potrzebny pisz do mnie :)
i przestań tak przepraszać za całą sytuację, za to ze tak się umawiałyśmy itd itp, przecież cała wina leży po stronie tej pani i do niej mam pretensje, niepotrzebnie tak zapewniała, rozmawiała dzwoniła itd . . .

głowa do góry będzie OK :)

Posted

No cóż ! pani chciała"zaistnieć" jako dobry człowiek...Przeraziła się bardzo gdy okazało się , że Lisek przyjedzie....Osoba odpowiedzialna i z sercem ABSOLUTNIE tak się nie zachowa ! Lisku masz szczęście , że tam nie trafiłeś !!!!!!

Posted

muka1 napisał(a):
No cóż ! pani chciała"zaistnieć" jako dobry człowiek...Przeraziła się bardzo gdy okazało się , że Lisek przyjedzie....Osoba odpowiedzialna i z sercem ABSOLUTNIE tak się nie zachowa ! Lisku masz szczęście , że tam nie trafiłeś !!!!!!


cioteczki kochane, to już na szczęście nie ma znaczenia, bo nowy Pan jest już na sobotę umówiony z moim kolegą Wojtkiem w 'G' po odbiór Liska...
Pan jest po prostu super, z takim sercem dziś opowiadał mi o swojej jamniczce i o śmierci ostatniego owczarka...to dziwne i może naiwne, ale po samym przebiegu rozmowy jestem pewna, że Lisek będzie miał dobrze. Pan opowiadał jak uczył swoje psy 'dawać głos' itd. i jakie to ważne dla psa by go docenić...naprawde niesamowicie psiolubna osoba z niego...
oj Lisku- do soboty nie daleko! oby już nic nie stanęło na przeszkodzie....

Posted

wszystko ustalone w sprawie adopcji...
teraz tylko dużo kciukasów, oby nic nie wypadło niespodziewanego, oby nikt się nie rozmyślił, oby Lisek sie spodobał....OBY MIAŁ SWÓJ DOM!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...