madziakato Posted October 2, 2013 Author Posted October 2, 2013 [quote name='Kryzia']Nie dziwię Ci się - Ty Madzia cały czas w napięciu.[/QUOTE] I w pogotowiu-ciągle mam w głowie pytania: może dziś się uda, może coś załatwię dziś, może dziś pracownik będzie na tyle wypity, że skusi go parę stówek,może dziś się podkopie, może , może, może....Eh, niechże Ona już będzie bezpieczna !!!! Ale jest mi o wiele lżej, bo wiem, ze jesteście ze mną i z Nią... Dziękuję Wam za to!!!! Quote
Kryzia Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Madziu, proponuję jakieś procenty na dobranoc i do jutra ! Quote
madziakato Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 [quote name='kakadu']wstawaj i pisz czy coś wiadomo! ;)[/QUOTE] Na razie cisza, Anett nie dzwoniła jeszcze do mnie... Quote
madziakato Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 Jestem po godzinnej rozmowie z Anetą. Jest taka lipa, że pozostaje wyć ....:shake: Gościu nie odda jej, mało tego, zaprasza na interwencje z wetem , wie, że jest w dobrym stanie; serdecznie zaprasza na kawę itp. bzdury... Psem zajmuje się znakomicie, ma codzienny wybieg i opiekę stróża 24 h/ dobę... Wie, kto mu robi koło d...., zna mnie, wie kim jestem... Quote
madziakato Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 Powiedział nawet, że mi też załatwi interwencję odnośnie psów... Więc ...co tu jeszcze dodać????!!! Quote
madziakato Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 Przez mój błąd, bo niestety jest on ewidentny , pies skazany jest na dożywocie. Co mam teraz zrobić........:-( Quote
bela51 Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Nie wierze, ze NIC juz nie mozna zrobic :shake: Quote
madziakato Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 Dziewczyny, bardzo proszę o wasze nr tel. na priv- będę was w miarę możliwości(każdą zainteresowaną) obdzwaniać i informować , co postanowiłam i co się dzieje u Ivy. Czy wszystkim taki układ odpowiada? Quote
Marycha35 Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Magduś, jasna cholera wyglada to kwaśnie, ale jest nadzieja???? Daj znać!!!!!:) Quote
madziakato Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 [quote name='Marycha35']Magduś, jasna cholera wyglada to kwaśnie, ale jest nadzieja???? Daj znać!!!!!:)[/QUOTE]Na razie nie ma żadnej....:-( Quote
Marycha35 Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Musi być jakieś wyjście, pozostaje tylko kwestia odkrycia go:) A sunieczka będzie doglądana? Możesz tam wchodzić? Quote
madziakato Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 [quote name='Marycha35']Musi być jakieś wyjście, pozostaje tylko kwestia odkrycia go:) A sunieczka będzie doglądana? Możesz tam wchodzić?[/QUOTE]Wchodzić mogę, nikt mi nie zabroni... Ale co dalej to na prawdę na ten moment nie mam pojęcia... Prawda jest taka, że byłam naiwna i głupia i teraz Ona cierpi a nie ja.... Quote
Marycha35 Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Nie byłaś naiwna, ani głupia. Uczciwa, ot tyle. A sunia i tak tam nie zostanie, kwestia czasu..... Ważne, że będziesz u niej, to gwarancja, ze jeść dostanie, pić, zostanie pogłaskana. Może trzeba tam Sanepid nasłać??? Kupy leżą, zagrożenie jest;) Quote
kakadu Posted October 4, 2013 Posted October 4, 2013 [quote name='madziakato']Powiedział nawet, że mi też załatwi interwencję odnośnie psów... Więc ...co tu jeszcze dodać????!!![/QUOTE] tego to się akurat nie musisz obawiać; a jak przyjda to im nie omieszkaj opowiedzieć, że to prymitywny odwet za ivę i zreferuj im jej sytuację... Quote
Kryzia Posted October 4, 2013 Posted October 4, 2013 Dopiero teraz przeczytałam info z wczoraj ... Quote
Marycha35 Posted October 4, 2013 Posted October 4, 2013 Dziewczynki dziadowi właśnie o to chodzi, żeby uwierzyć, że to już koniec, że nic się nie da zrobić, że kicha. A tu nie nie nie nie, a kukuku!!!! Właśnie, że się da, suni nie zostawimy tam! To jasne, trzeba teraz tylko wykombinować jak ją wyłowić, wywabić, uwolnić. Wiemy tylko, ze nie pójdzie łatwo, nic więcej. Ten ćwok faktycznie dyktuje teraz warunki, to nie znaczy jednak, że wygrał! Quote
AlfaLS Posted October 4, 2013 Posted October 4, 2013 [quote name='Marycha35']Dziewczynki dziadowi właśnie o to chodzi, żeby uwierzyć, że to już koniec, że nic się nie da zrobić, że kicha. A tu nie nie nie nie, a kukuku!!!! Właśnie, że się da, suni nie zostawimy tam! To jasne, trzeba teraz tylko wykombinować jak ją wyłowić, wywabić, uwolnić. Wiemy tylko, ze nie pójdzie łatwo, nic więcej. Ten ćwok faktycznie dyktuje teraz warunki, to nie znaczy jednak, że wygrał![/QUOTE] Też tak myślę, że jemu o to chodzi. I też jestem zdania, ze będzie trzeba mu udowodnić, że pies jest ważniejszy niż jego durne wyobrażenie o tym jakie super warunki ma u niego... Kurcze, tylko jak to zrobić????? Quote
Marycha35 Posted October 4, 2013 Posted October 4, 2013 Coś na bank wymyślimy:) Oby tylko sunieczka wytrzymała, nie marzła, nie denerwowała się tam! Quote
madziakato Posted October 5, 2013 Author Posted October 5, 2013 Dzięki dziewczyny!;) Iva najważniejsza. Już mam jakiś odzew w jej sprawie, ale to jescze za mało i za wcześnie, żeby pisać cokolwiek... Ale działam, działam, nie odpuszczam. Zjechali do mnie goście i pełna chata, ale postaram się jutro do niej zajrzeć! Quote
Marycha35 Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Brawo Magduś:) Tak trzymaj, rób swoje, konsekwentnie do przodu. Jak bądą perturbacje, trudno, w pysk im i do przodu;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.