Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Werka napisał(a):
Jaki śliczny pycholll :loveu:

Hejka:mdrmed:

Hejka :loveu: i dzięki.

Rybka_39 napisał(a):
UUH jaki pyvholek śliczny:loveu:
Witanko maciaszkowa....!
Wpadniesz do nas w koncu czy nie:cool3:

Witanko. Już wpadłam :).

Lenorka napisał(a):
Pycholek pycholkiem, ale jakie ma cudne łapki! :)
No, no, no.... Fanka łapek się trafiła ;). Nikt ich jeszcze nie wychwalał - jesteś pierwsza!

furciaczek napisał(a):
piekna mordka Bazylkowa:loveu:

I co z tym spacerkiem:cool3:

Spacerek był. Długi i piękny. Fotek cała masa. Pojawią się tu dopiero jutro, bo teraz walczę z kompem, żeby szybko je pochłonął, potem powalczę z fotosikiem, a potem padnę na ryjek :roll:.

mia_mia napisał(a):
sliczny pychol:)

Dzięki :loveu:.
Pychol leży za moimi plecami i chrapie (jedyny rozsądny, my zarywamy noce...).

Posted

furciaczek napisał(a):
Super ze spacerek sie udal:multi::loveu:

Juz sie foteczek doczekac nie moge:loveu:
Biegajacy Bazyl bedzie:cool3:?

Będzie Bazyl biegający. Są zdjęcia "w ruchu" i filmiki też!

Posted

furciaczek napisał(a):
Nie uwierze poki nie zobacze:diabloti:

Będziesz musiała poczekać jeszcze z kilkanaście godzin... A potem UWIERZYSZ, bo nie będziesz miała wyjścia :eviltong:.

furciaczek napisał(a):
A jak tata sie czuje??
Dziękuję, znacznie lepiej. Od poniedziałku jest już w domu :multi:.

Posted

maciaszek napisał(a):
Będziesz musiała poczekać jeszcze z kilkanaście godzin... A potem UWIERZYSZ, bo nie będziesz miała wyjścia :eviltong:.

Dziękuję, znacznie lepiej. Od poniedziałku jest już w domu :multi:.


Poczekam, nie mam chyba innego wyjscia:evil_lol:

Super ze juz go wypuscili ze szpitala:loveu::multi:

Posted

Opowieść spacerową (w odcinkach) czas zacząć! :)

Część I.
Był piękny, słoneczny, jesienny dzionek. Jak już wiecie postanowiliśmy wybrać się na spacer do lasu. Samochodu nie posiadamy (niestety :placz:), trzeba było skorzystać zatem z autobusu. Kiedy dotarliśmy na przystanek okazało się, że mamy jeszcze kilka minut czasu. Bazyli szybko znudził się staniem i....
....białas z lotu ptaka :evil_lol::





Zdjęć w autobusie nie robiłam, bo był tłok. Trochę żałuję, bo w pewnym momencie Bazyl doszedł do wniosku, że na ziemi jest bardzo niewygodnie i (tak delikatnie) przycupnął sobie zadkiem na krześle koło TZta :evil_lol:. Chciałam zrobić fotkę, ale ciężko było w tym ścisku. Ludzie mieli radochę, a białas był bardzo zadowolony z wreszcie wygodnego siedzenia :evil_lol:.
Po jakichś 45 minutach dojechaliśmy. Zostawiliśmy (tzn. kto zostawił ten zostawił...:eviltong:) za sobą tonę białych włosów (czy Wasze psy też tak łysieją? To koszmar jakiś. Bazyl pełnowartościową karmę, dostaje do tego jeszcze biotynę. Przez dłuższy czas dostawał tran. I nic. Wszędzie włosy i to w ilościach hurtowych.... :shake:) i ruszyliśmy w stronę lasu.

Na rozdrożu. Gdzie iść?



Zaznaczanie nowego terenu = już jestem u siebie :).



Jak przystało na porządnego psa prowadzę to moje stado ;).

Posted

Bazyl jeżdzi autobusem?:crazyeye: Jak go nauczyłaś?
I w lesie bez kagańca, zgrrrrroza :-)
U mnie to więcej strazy lesnej niż drzew w lesie i zaraz ochrzniają, ze smyczy tez nie wolno spuszczać więc ja do lasu mało chodze. A co jakby tak zajonc albo jakaś inna sarna wyskoczyła ? Nie goniłby?

Posted

VitisVini napisał(a):
Bazyl jeżdzi autobusem?:crazyeye: Jak go nauczyłaś?

A kto powiedział, że on grzecznie jeździ :evil_lol:?
Nie, no nie jest tak źle. Trochę próbuje się plątać i zaczepiać ludzi (żeby go głaskali :loveu:), ale jak mu się każe to się kładzie i czasem tylko wstanie. Problemem są tylko zatłoczone autobusy, bo Bazyli zajmuje spory kawałek podłogi i ludziom ciężko się przechodzi :evil_lol:.
A jak go nauczyłam? W ogóle go nie uczyłam. Myślę, że wyniósł tę naukę sam, z jeżdżenia pociągiem. Przez pierwsze dwa lata życia jeździł bowiem ze mną, średnio raz na dwa tygodnie, pociągiem na trasie Łódź-Katowice, Katowice- Łódź. Zajmował sobie kulturalnie kanapkę (na której oczywiście leżał rozłożony koc) i spał :evil_lol:.
Za to zupełnie nie umie jeździć samochodem...:angryy:

VitisVini napisał(a):
I w lesie bez kagańca, zgrrrrroza :-)
U mnie to więcej strazy lesnej niż drzew w lesie i zaraz ochrzniają, ze smyczy tez nie wolno spuszczać więc ja do lasu mało chodze. A co jakby tak zajonc albo jakaś inna sarna wyskoczyła ? Nie goniłby?

No widzisz... myśmy znaleźli taki las, w którym praktycznie w ogóle nie ma ludzi. Wczoraj na ponad 2 godziny łażenia spotkaliśmy z 4 osoby. Zdziwiłabym się gdybym zobaczyła tam jakichkolwiek strażników :roll:.
A gonienia zwierzyny to bardzo się boję (ale nie aż tak bardzo, żeby odbierać Bazylemu przyjemność biegania... może głupia jestem, ale...). Raz złapał trop i pognał gdzieś w głąb lasu, ale szybko zareagował na tubalne porykiwania TZta i przygalopował z powrotem. Boję się jednak, że gdyby zobaczył jakiegoś zwierza to momentalnie by ogłuchł. Pocieszam się tylko tym, że białas nie jest typem sprintera i szybko by zrezygnował (bo generalnie nielubi biegać)...

Posted

maciaszek napisał(a):


Bazyl doszedł do wniosku, że na ziemi jest bardzo niewygodnie i (tak delikatnie) przycupnął sobie zadkiem na krześle koło TZta :evil_lol:.


To musi rewelacyjnie wyglądać :shiny: Chcemy zdjęcia z autobusu :diabloti:

Posted

Maciaszku miałaś mi powiedzieć jak się cytuje bo mi nie wychodzi:-(
A jak objawia się nieumiejętność jazdy samochodem? Wrzuca nie te biegi?:evil_lol: Nie serio pyta teraz, skacze po siedzeniach czy co. Moja jeździ bardzo ładnie w bagażniku bo na siedzeniach był kłopot, cały czas musiała mieć głowe na podłokietniku kierowcy , poza tym mase kłaków wszedzie.
W każdym lesie sa ludzie szczególnie teraz jak są grzyby. Ostatnio na spacerze- na łące jakies 200 metrów do lasu, wyskoczyła mi nagle z tego lasu dziewczyna z dramatycznym okrzykiem" a on gryzie prosze pani bo ja tu bieeeegam":evil_lol:
Masz rację, jak zobaczy zwierza to pójdzie, tylko się nie zdziw bo moja tłusta krufka to taki pokaz galopu dała że az mi szczeka opadła.Jak chca to potrafią. Ale na szczęście saren jest więcej na łąkach niż w lesie.
Jutro jade do W-wy odwiedzić słonia:evil_lol: Maciaszku zaglądnij na watek i pohopsa brzydala dopra?

Posted

monita napisał(a):
To musi rewelacyjnie wyglądać :shiny: Chcemy zdjęcia z autobusu :diabloti:

Niestety nie mam takich zdjęć. Tłok uniemożliwiał ich zrobienie :shake:.

VitisVini napisał(a):
Maciaszku miałaś mi powiedzieć jak się cytuje bo mi nie wychodzi:-(

Spróbuję wytłumaczyć, choć łatwiej byłoby pokazać...
Każdy post zawiera (na dole) takie oto "obrazki" .
Jeśli chcesz zacytować czyjąś wypowiedź naciskasz przynależne do tego postu, który chcesz zacytować.
Jeśli chciałabyś zacytować kilka wypowiedzi to naciskasz pod każdą z nich a pod ostatnim postem naciskasz .
Aaaaaa.... trochę zagmatwane, ale mam nadzieję, że zrozumiałaś. Teraz leć potrenować ;).

VitisVini napisał(a):
A jak objawia się nieumiejętność jazdy samochodem? Wrzuca nie te biegi?:evil_lol: Nie serio pyta teraz, skacze po siedzeniach czy co.

Nie usiedzi na tyłku ani minuty. Wydziera się, jęczy, stęka, piszczy. Ślini się i gubi miliardy włosów.

VitisVini napisał(a):
Jutro jade do W-wy odwiedzić słonia:evil_lol: Maciaszku zaglądnij na watek i pohopsa brzydala dopra?

Zaglądnę, zaglądnę :).

Posted

Niki-lidka napisał(a):
na pierwszy rzut oka widac ze pomalowany jest!! a najbardziej na tym biegnacym przez 5 sekund:diabloti:

Powiedziałabym raczej, że na tym jest taki... hmmm... rozmyty :evil_lol:. A filmik trwa nie 5 a 2 porażające sekundy!

Druga część opowieści po południu, jak będę miała chwilkę w robocie.
Do zobaczenia :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...