Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wow!

a winda czesto sie psuje? :diabloti:

Bazyli przecudny jak zwykle :loveu: taki wypieszczony, wymiziany i szczesliwy :loveu:

jak patrze na te porzucone DA to sie zastanawiam czy to ta sama rasa...tamte takie bidy :-(

piekny widok z balkonu mieliscie :)

Posted

rufusowa napisał(a):
a winda czesto sie psuje? :diabloti:
Są dwie i na szczęście psują się na zmianę. Ale raz na jakiś, rzadki, czas psują się obie i wtedy trzeba drałować na górę, co, mając na uwadze moje szalone tętno i lenistwo Bazyla, jest dość ciężkie. Ok 4-5 piętra dyszę jak smok, Bazyl grzecznie idzie, ale już coraz wolniej. Powyżej 6 piętra robię co chwilę przystanki, z których Bazyliszek z radością korzysta. Kiedy miniemy 8, postoje robią się coraz dłuższe, a białas rozpaczliwie rozgląda się czy aby to na pewno nie nasze piętro :evil_lol:. Po 9 ja już mam totalnie dość i jestem cała mokra, a moje dyszenie słychać chyba na parterze, Bazyli natomiast włącza wsteczny i chce iść na dół. I tak już jest do 13... Ja dzielnie sunę do góry, a Bazyli przed każdym kolejnym piętrem zawraca i chce schodzić na dół :evil_lol:. Kiedy już dotrzemy i trzęsącą się ze zmęczenia ręką uporam się z zamkiem, resztką sił dowlekamy się do pokoju i padamy...


rufusowa napisał(a):
piekny widok z balkonu mieliscie :)
Często taki miewamy, bo imprez w Spodku jest dość sporo :).


Posted

:roflt::roflt::roflt:

ale żem sie uśmiała :evil_lol:

zazdroszczę umiejętności opowiadania historii :loveu:
maciaszkowa moze Ty pisarką zostaniesz, hę?


dziekuje za przepiekną foteczkę na dobranoc :p

Posted

rufusowa napisał(a):
zazdroszczę umiejętności opowiadania historii :loveu:
maciaszkowa moze Ty pisarką zostaniesz, hę?
:oops: :oops: :oops:

rufusowa napisał(a):
i ten miś :loveu:
Dopiero teraz zauważyłaś ???? :eviltong:

Posted

Chciałam Wam wrzucić kolejne fotki, ale fotosik wziął i zdechł :mad:. Trza będzie poczekać, aż ożyje.

Rwpb, kiedyś próbowałam Bazyla podnieść (był chory, trzeba było go dotransportować do taksówki, z 2 piętra kamienicy), nie udało mi się go dźwignąć nawet na centymetr. Dobrze, że mi wtedy kręgosłup nie strzelił :roll:.
Owszem jak stanę nad nim i złapię go pod pachami, to Bazylowy przód podniosę, ale całego? W życiu... Czy powinnam mieć mniejszego psa? :eviltong:

Posted

Fotosik ożył :). Będą fotki :multi:. I historia o dwóch głodnych chłopach ;).

Sobotni poranek (czyli koło 11.00, hehe). TZ zrobił sobie śniadanie i, jak prawie zawsze, powędrował z nim do kompa. Za TZtem przywędrował (a jakże by inaczej) wygłodniały biały zwierz ;). Pierwszy usadowił się wygodnie, odpalił sprzęt, rozstawił jedzenie i picie na biurku; drugi, w oczekiwaniu na coś, co przecież MUSI spaść albo zostać podarowane, postanowił ulokować się nieco wygodniej i hipnotyzować plecy pana, wzrokiem pełnym napięcia.





Czas mijał, TZ jadł spokojnie i niespiesznie, jakby w ogóle nie zważając na wywiercone, spojrzeniem Bazyliszka, dziury w plecach. Białas nieco (ale tylko nieco! :evil_lol:) stracił nadzieję, co od razu odbiło się na jego postawie. Najpierw tylko troszkę.



Potem trochę bardziej.



Aż tu NAGLE!



Pojawiła się nadzieja, szansa, wiara w to, że jednak się uda. Że pan się ulituje i da ten kubek do wylizania. Że odejmie sobie od ust ostatni kęs, kęsik (bo w sumie na co mu on, skoro już tyle zjadł!). Że nie skaże psa na śmierć głodową :evil_lol:

I, moi drodzy... tak, tak. Udało się! :)

Posted

Fajna historyjka, chyba z tą pisarką to prawda :lol:. A takie spojrzenie - skąd ja to znam?

maciaszek napisał(a):
Czy powinnam mieć mniejszego psa? :eviltong:

Jedz Danonki i rośnij zdrowo. Piesio jest jak najbardziej w porządku.

Posted

rwpb napisał(a):
Fajna historyjka, chyba z tą pisarką to prawda :lol:.
Dzięki :oops:, ale nie, NIE, to nie tak - w naszym związku to TZ ma w planach książki pisać (a pisze bardzo fajnie), więc chyba nie mogę mu robić konkurencji...? Choć kto wie cóż też w tym życiu się wydarzy :roll:.

rwpb napisał(a):
Jedz Danonki i rośnij zdrowo. Piesio jest jak najbardziej w porządku.
Ech, jestem już w takim wieku, że Danonki to chyba nie bardzo mi pomogą, ale z drugim zdaniem zgadzam się w 100% :).

Posted

zaraz tam konkurencja....tyle dziedzin do wyboru :evil_lol:

historia superancka i trzyma w napięciu :) światło czerwonawe i opisy super... mozesz pisać kryminały i thrillery :diabloti:

Posted

rufusowa napisał(a):
zaraz tam konkurencja....tyle dziedzin do wyboru :evil_lol:
Tyż prawda :multi:.

rufusowa napisał(a):
światło czerwonawe i opisy super...

Światło to zasługa TZta, który zamontował na oknach piękne :loveu: rolety w ceglastym kolorze. I to one nadały takiego krwistego smaczku :diabloti:
rufusowa napisał(a):
mozesz pisać kryminały i thrillery :diabloti:
Jak miałam 13-14 lat, to na zajęciach ZPT (pamiętacie jeszcze to cudo :eviltong:?), przy szydełkowaniu, opowiadałam koleżankom powieść, wymyślaną na gorąco. Każda kolejna lekcja to był kolejny odcinek. Nawet nauczycielka, którą to na początku denerwowało, zaczęła się po kilku lekcjach domagać dalszego ciągu :evil_lol:.
I mniej więcej w tamtym okresie, chcąc udowodnić koleżance, że Harlequina może napisać każdy, spłodziłam takie romansidło, hihi. Oczywiście nie takie obszerne, ale kilkanaście kilkustronicowych rozdziałów miało. Była miłość, zdrada, scena erotyczna i happy end z wzlatującymi gołębiami :evil_lol:.

Posted

maciaszek napisał(a):
Tyż prawda :multi:.


Światło to zasługa TZta, który zamontował na oknach piękne :loveu: rolety w ceglastym kolorze. I to one nadały takiego krwistego smaczku :diabloti:
Jak miałam 13-14 lat, to na zajęciach ZPT (pamiętacie jeszcze to cudo :eviltong:?), przy szydełkowaniu, opowiadałam koleżankom powieść, wymyślaną na gorąco. Każda kolejna lekcja to był kolejny odcinek. Nawet nauczycielka, którą to na początku denerwowało, zaczęła się po kilku lekcjach domagać dalszego ciągu :evil_lol:.
I mniej więcej w tamtym okresie, chcąc udowodnić koleżance, że Harlequina może napisać każdy, spłodziłam takie romansidło, hihi. Oczywiście nie takie obszerne, ale kilkanaście kilkustronicowych rozdziałów miało. Była miłość, zdrada, scena erotyczna i happy end z wzlatującymi gołębiami :evil_lol:.


pewnie chciał pobudzić przepływ energii w Waszym domu :diabloti:

ja pamietam jaaaa! ;) żałuje ze Ciebie nie było na naszych zajeciach, bo moze byłyby fajniejsze ;)

a tak w ogole, to ja bym na Twoim miejscu szlifowała talent :)
mowie to jako maniaczka książek....nie każdy potrafi opowiadać i nie każdy potrafi opowiadać tak zeby zainteresować innych :loveu:
takze.....obiecuje - będę Twoją fanką a jeśli się zdecydujesz na fantasy, to będę nawet mega fanką :diabloti:

Posted

rwpb napisał(a):
Gdzie Was wymiotło z FB? Dalej już nie mogliście?:eviltong:
Ech, już nawet nie mów. Bardzo mi się nie podoba ta koncepcja z rozrzucaniem FB po całym dogo. Samej nie raz zdarzało mi się wchodzić do FB i zaglądać do różnych blogów, nie z powodu rasy psa, ale z zaciekawienia, z chęci pooglądania fotek, zobaczenia co kryje się za intrygującym tytułem...

rufusowa napisał(a):
pewnie chciał pobudzić przepływ energii w Waszym domu
I udało się :)!:diabloti:
;)

rufusowa napisał(a):
a tak w ogole, to ja bym na Twoim miejscu szlifowała talent :)
mowie to jako maniaczka książek....nie każdy potrafi opowiadać i nie każdy potrafi opowiadać tak zeby zainteresować innych :loveu:
takze.....obiecuje - będę Twoją fanką a jeśli się zdecydujesz na fantasy, to będę nawet mega fanką :diabloti:


zyraffa napisał(a):
Ja też się dokładam do chęci czytania twoich opowiadań :cool3: A co...
Hmmm... Brzmi to jak zachęta i mobilizacja ;).

Bazyli wygłaskany!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...