maciaszek Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Pianka napisał(a):Ale wy wysoko mieszkacie :DE tam, zaledwie na 13 piętrze :eviltong:. Quote
rufusowa Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 wow! a winda czesto sie psuje? :diabloti: Bazyli przecudny jak zwykle :loveu: taki wypieszczony, wymiziany i szczesliwy :loveu: jak patrze na te porzucone DA to sie zastanawiam czy to ta sama rasa...tamte takie bidy :-( piekny widok z balkonu mieliscie :) Quote
maciaszek Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 rufusowa napisał(a):a winda czesto sie psuje? :diabloti:Są dwie i na szczęście psują się na zmianę. Ale raz na jakiś, rzadki, czas psują się obie i wtedy trzeba drałować na górę, co, mając na uwadze moje szalone tętno i lenistwo Bazyla, jest dość ciężkie. Ok 4-5 piętra dyszę jak smok, Bazyl grzecznie idzie, ale już coraz wolniej. Powyżej 6 piętra robię co chwilę przystanki, z których Bazyliszek z radością korzysta. Kiedy miniemy 8, postoje robią się coraz dłuższe, a białas rozpaczliwie rozgląda się czy aby to na pewno nie nasze piętro :evil_lol:. Po 9 ja już mam totalnie dość i jestem cała mokra, a moje dyszenie słychać chyba na parterze, Bazyli natomiast włącza wsteczny i chce iść na dół. I tak już jest do 13... Ja dzielnie sunę do góry, a Bazyli przed każdym kolejnym piętrem zawraca i chce schodzić na dół :evil_lol:. Kiedy już dotrzemy i trzęsącą się ze zmęczenia ręką uporam się z zamkiem, resztką sił dowlekamy się do pokoju i padamy... rufusowa napisał(a): piekny widok z balkonu mieliscie :)Często taki miewamy, bo imprez w Spodku jest dość sporo :). Quote
rufusowa Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 :roflt::roflt::roflt: ale żem sie uśmiała :evil_lol: zazdroszczę umiejętności opowiadania historii :loveu: maciaszkowa moze Ty pisarką zostaniesz, hę? dziekuje za przepiekną foteczkę na dobranoc :p Quote
maciaszek Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 rufusowa napisał(a):zazdroszczę umiejętności opowiadania historii :loveu: maciaszkowa moze Ty pisarką zostaniesz, hę?:oops: :oops: :oops: rufusowa napisał(a):i ten miś :loveu:Dopiero teraz zauważyłaś ???? :eviltong: Quote
rufusowa Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 niom :diabloti: jak za pierwszym razem lookałam bylo poźno a ja padnięta :evil_lol: Quote
rwpb Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 13 piętro i pańcia każe pieskowi tak się męczyć? A na rączki nie łaska? Quote
maciaszek Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Chciałam Wam wrzucić kolejne fotki, ale fotosik wziął i zdechł :mad:. Trza będzie poczekać, aż ożyje. Rwpb, kiedyś próbowałam Bazyla podnieść (był chory, trzeba było go dotransportować do taksówki, z 2 piętra kamienicy), nie udało mi się go dźwignąć nawet na centymetr. Dobrze, że mi wtedy kręgosłup nie strzelił :roll:. Owszem jak stanę nad nim i złapię go pod pachami, to Bazylowy przód podniosę, ale całego? W życiu... Czy powinnam mieć mniejszego psa? :eviltong: Quote
maciaszek Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Fotosik ożył :). Będą fotki :multi:. I historia o dwóch głodnych chłopach ;). Sobotni poranek (czyli koło 11.00, hehe). TZ zrobił sobie śniadanie i, jak prawie zawsze, powędrował z nim do kompa. Za TZtem przywędrował (a jakże by inaczej) wygłodniały biały zwierz ;). Pierwszy usadowił się wygodnie, odpalił sprzęt, rozstawił jedzenie i picie na biurku; drugi, w oczekiwaniu na coś, co przecież MUSI spaść albo zostać podarowane, postanowił ulokować się nieco wygodniej i hipnotyzować plecy pana, wzrokiem pełnym napięcia. Czas mijał, TZ jadł spokojnie i niespiesznie, jakby w ogóle nie zważając na wywiercone, spojrzeniem Bazyliszka, dziury w plecach. Białas nieco (ale tylko nieco! :evil_lol:) stracił nadzieję, co od razu odbiło się na jego postawie. Najpierw tylko troszkę. Potem trochę bardziej. Aż tu NAGLE! Pojawiła się nadzieja, szansa, wiara w to, że jednak się uda. Że pan się ulituje i da ten kubek do wylizania. Że odejmie sobie od ust ostatni kęs, kęsik (bo w sumie na co mu on, skoro już tyle zjadł!). Że nie skaże psa na śmierć głodową :evil_lol: I, moi drodzy... tak, tak. Udało się! :) Quote
maciaszek Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 I Kaszpirowski musi czasem dać swemu spojrzeniu odpocząć :evil_lol:. Quote
rwpb Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Fajna historyjka, chyba z tą pisarką to prawda :lol:. A takie spojrzenie - skąd ja to znam? maciaszek napisał(a):Czy powinnam mieć mniejszego psa? :eviltong: Jedz Danonki i rośnij zdrowo. Piesio jest jak najbardziej w porządku. Quote
maciaszek Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 rwpb napisał(a):Fajna historyjka, chyba z tą pisarką to prawda :lol:. Dzięki :oops:, ale nie, NIE, to nie tak - w naszym związku to TZ ma w planach książki pisać (a pisze bardzo fajnie), więc chyba nie mogę mu robić konkurencji...? Choć kto wie cóż też w tym życiu się wydarzy :roll:. rwpb napisał(a): Jedz Danonki i rośnij zdrowo. Piesio jest jak najbardziej w porządku.Ech, jestem już w takim wieku, że Danonki to chyba nie bardzo mi pomogą, ale z drugim zdaniem zgadzam się w 100% :). Quote
rwpb Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 maciaszek napisał(a):jestem już w takim wieku, że W XXI wieku? To tak jak ja :multi: Quote
furciaczek Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Czytalam historyjke:loveu: i proze o wiecej takich:multi: Quote
rufusowa Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 zaraz tam konkurencja....tyle dziedzin do wyboru :evil_lol: historia superancka i trzyma w napięciu :) światło czerwonawe i opisy super... mozesz pisać kryminały i thrillery :diabloti: Quote
maciaszek Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 rufusowa napisał(a):zaraz tam konkurencja....tyle dziedzin do wyboru :evil_lol:Tyż prawda :multi:. rufusowa napisał(a):światło czerwonawe i opisy super... Światło to zasługa TZta, który zamontował na oknach piękne :loveu: rolety w ceglastym kolorze. I to one nadały takiego krwistego smaczku :diabloti: rufusowa napisał(a):mozesz pisać kryminały i thrillery :diabloti:Jak miałam 13-14 lat, to na zajęciach ZPT (pamiętacie jeszcze to cudo :eviltong:?), przy szydełkowaniu, opowiadałam koleżankom powieść, wymyślaną na gorąco. Każda kolejna lekcja to był kolejny odcinek. Nawet nauczycielka, którą to na początku denerwowało, zaczęła się po kilku lekcjach domagać dalszego ciągu :evil_lol:. I mniej więcej w tamtym okresie, chcąc udowodnić koleżance, że Harlequina może napisać każdy, spłodziłam takie romansidło, hihi. Oczywiście nie takie obszerne, ale kilkanaście kilkustronicowych rozdziałów miało. Była miłość, zdrada, scena erotyczna i happy end z wzlatującymi gołębiami :evil_lol:. Quote
rwpb Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Gdzie Was wymiotło z FB? Dalej już nie mogliście? Dobranoc :eviltong: Quote
furciaczek Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Slodki spiacy Bazyliszek:loveu::loveu::loveu: Quote
rufusowa Posted July 13, 2008 Posted July 13, 2008 maciaszek napisał(a):Tyż prawda :multi:. Światło to zasługa TZta, który zamontował na oknach piękne :loveu: rolety w ceglastym kolorze. I to one nadały takiego krwistego smaczku :diabloti: Jak miałam 13-14 lat, to na zajęciach ZPT (pamiętacie jeszcze to cudo :eviltong:?), przy szydełkowaniu, opowiadałam koleżankom powieść, wymyślaną na gorąco. Każda kolejna lekcja to był kolejny odcinek. Nawet nauczycielka, którą to na początku denerwowało, zaczęła się po kilku lekcjach domagać dalszego ciągu :evil_lol:. I mniej więcej w tamtym okresie, chcąc udowodnić koleżance, że Harlequina może napisać każdy, spłodziłam takie romansidło, hihi. Oczywiście nie takie obszerne, ale kilkanaście kilkustronicowych rozdziałów miało. Była miłość, zdrada, scena erotyczna i happy end z wzlatującymi gołębiami :evil_lol:. pewnie chciał pobudzić przepływ energii w Waszym domu :diabloti: ja pamietam jaaaa! ;) żałuje ze Ciebie nie było na naszych zajeciach, bo moze byłyby fajniejsze ;) a tak w ogole, to ja bym na Twoim miejscu szlifowała talent :) mowie to jako maniaczka książek....nie każdy potrafi opowiadać i nie każdy potrafi opowiadać tak zeby zainteresować innych :loveu: takze.....obiecuje - będę Twoją fanką a jeśli się zdecydujesz na fantasy, to będę nawet mega fanką :diabloti: Quote
zyraffa Posted July 13, 2008 Posted July 13, 2008 Ja też się dokładam do chęci czytania twoich opowiadań :cool3: A co... Wygłaskaj Bazyla ode mnie Quote
maciaszek Posted July 13, 2008 Author Posted July 13, 2008 rwpb napisał(a):Gdzie Was wymiotło z FB? Dalej już nie mogliście?:eviltong:Ech, już nawet nie mów. Bardzo mi się nie podoba ta koncepcja z rozrzucaniem FB po całym dogo. Samej nie raz zdarzało mi się wchodzić do FB i zaglądać do różnych blogów, nie z powodu rasy psa, ale z zaciekawienia, z chęci pooglądania fotek, zobaczenia co kryje się za intrygującym tytułem... rufusowa napisał(a):pewnie chciał pobudzić przepływ energii w Waszym domu I udało się :)!:diabloti: ;) rufusowa napisał(a): a tak w ogole, to ja bym na Twoim miejscu szlifowała talent :) mowie to jako maniaczka książek....nie każdy potrafi opowiadać i nie każdy potrafi opowiadać tak zeby zainteresować innych :loveu: takze.....obiecuje - będę Twoją fanką a jeśli się zdecydujesz na fantasy, to będę nawet mega fanką :diabloti: zyraffa napisał(a):Ja też się dokładam do chęci czytania twoich opowiadań :cool3: A co...Hmmm... Brzmi to jak zachęta i mobilizacja ;). Bazyli wygłaskany! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.