Nutusia Posted September 24, 2014 Posted September 24, 2014 No nie wiem jak ma się szykować... choćby... sukieneczkę letnią na zimową powoli zmieniać ;) Fajnie jest wracać do domu, jak ma się po co i dla kogo :) Quote
Ingrid44 Posted September 24, 2014 Posted September 24, 2014 Jak przyjemnie jest czytac takie wiesci :) :) :) Quote
sharka Posted September 24, 2014 Posted September 24, 2014 No nie wiem jak ma się szykować... choćby... sukieneczkę letnią na zimową powoli zmieniać ;) Fajnie jest wracać do domu, jak ma się po co i dla kogo :) polecam odsierściacze wówczas (takie rolki z rączką i klejem) - u mnie schodzą na tony :] Quote
Nutusia Posted September 25, 2014 Posted September 25, 2014 A u mnie się nie sprawdzają, bo moje mają nie włosy, tylko "igiełki", które jak już się wbiją w tkaninę, to tylko palcami albo pincetą można wyciągnąć ;) Quote
sharka Posted September 25, 2014 Posted September 25, 2014 Poczekamy i zobaczymy jak to u Soni wygląda :evil_lol: Quote
Elisabeta Posted September 25, 2014 Posted September 25, 2014 Sonia to mieszka na podwórku... A wiecie, że nawet jak ma się psa przebywającego na zewnątrz, to w domu i tak jest wszędzie sierśc? :evil_lol: I to mnóstwo. He he he. Ja pierwszy raz w życiu ma taką piegowatą sunię, która oczywiście gubi sierśc, ale ma taką wełnistą, po sterylce to nawet jak z watki.. Mało tego i łatwo się zbiera.. Luksus. :smile: Muszę codziennie czesac co prawda, ale to zajmuje 3 minuty. A ludzie najczęściej, jak moją Tonię widzą, to zachwycają się szatą, ale współczują wiecznego odkurzania. Nie znają się. ;-) Quote
Elisabeta Posted September 29, 2014 Posted September 29, 2014 To już trzy miesiące razem... :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Elisabeta Posted October 15, 2014 Posted October 15, 2014 Wczoraj przed meczem dostałam sms od Brata... "Dziękujemy za Sonię!" Zbroiła coś??? "Nie. Taka jest Kochana." :smile: A ostatnio zaczęła więcej szczekac... Ale to akurat dobrze. Niech ją wszyscy słyszą." :mdrmed: Murka się uśmiechnęła... Jeśli tu zagląda... ;-) Sonia jest zdecydowanie pewniejsza siebie. PANI NA WŁOŚCIACH. :loveu: Quote
Nutusia Posted October 15, 2014 Posted October 15, 2014 Włości piękne, Sonia piękna - wszystko się zgadza! :) Quote
Guest TyŚka Posted October 18, 2014 Posted October 18, 2014 Hehehehee, i wszyscy zadowoleni: i Sonia, że ma taką fajną Rodzinkę, i Twoja Rodzina, że ma tak fajnego psa :p Quote
Elisabeta Posted October 29, 2014 Posted October 29, 2014 To już cztery miesiące z Sonią. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Nutusia Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 I co? Żadnych wieści "ku pokrzepieniu serc"? ;) Quote
Elisabeta Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 Witaj, Nutusiu. :loveu: Tak myślałam, że to Twój post tu znajdę. ;-) Nie mam, co pisać... Jest pięknie. Sonia kocha i jest kochana. :smile: Sunia ma w sobie niesamowitą radość i zawsze dobry humor. To mnie zawsze zachwyca w psach, które wiele w życiu przeszły, a potem tak się potrafią cieszyć. Powinniśmy się od nich chyba uczyć. ;-) Żadnych sensacji. Bo przecież to chyba żadna sensacja, że na spacerze z Bratową Sonia pogoniła jakiegoś kota. Goniła jak szalona, ale grzecznie wróciła na przywołanie. Z dziką radością w oczach. Widać, fajnie było. ;-) Quote
Nutusia Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 No jak to "żadna sensacja"?! Każda informacja ze szczęśliwego życia Soni jest sensacyjna i pożądana jak najlepszy news :) Quote
sharka Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 a że kota nie dogoniła to też dobre info ;) Quote
Elisabeta Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 Hmm... Czy to możliwe, żeby Sonia polowała na szczury??? :eviltong: Wszystko na to wskazuje. Brat znalazł już trzeciego martwego szczura. Zabitego, ale całego... Koty teraz tam raczej nie przychodzą przecież. A ptaki drapieżne kołują nad działką, ale one to chyba porwałyby złapanego gryzonia. Soniu, chyba jeszcze o Tobie wszystkiego nie wiemy... :lol!: Bratowa ma w ogródku takie miejsce, gdzie pięknie rośnie wrzos. Ulubione miejsce.... ;-) Któregoś dnia patrzy w okno i oczom nie wierzy... Sonia kręci się w kółko i szykuje się, żeby zrobic sobie mięciutkie legowisko... Gdzie??? We wrzosie! :-o Zakaz zostaje wydany. Fajne są takie zakazy... Przecież i tak w ciągu dnia Sonia jest kilka godzin sama... Ciekawe, gdzie wtedy leży i grzeje zadek na słoneczku?... :mdrmed: Quote
sharka Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 W liliowym musi Sonia ślicznie wyglądać :D Quote
Elisabeta Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 W liliowym musi Sonia ślicznie wyglądać :D Sharko, na pewno. :smile: :smile: Zamiast zakazywac, powinni wrzosową fotkę cyknąc i na Dogomanię dac. :-x Quote
sharka Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 Sharko, na pewno. :smile: :smile: Zamiast zakazywac, powinni wrzosową fotkę cyknąc i na Dogomanię dac. :-x to samo pomyślałam, już wieki foci nie oglądaliśmy... Quote
Nutusia Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 Oj, bo pojadę na podadopcyjną i postraszę odebraniem psa z powodu niedotrzymania punktu umowy adopcyjnej, mówiącego o informowaniu o psie - słownie i obrazowo! ;) Ja nie wiem co jest w psach, że najchętniej się kładą/kopią/sikają w miejscach, które ze wszystkich sił chcemy przed tym ochronić... :megagrin: Ale - co tam wrzosy - ważne, że Sonia broni domostwa przed szczurami!!!! :klacz: Quote
Elisabeta Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 Nutusiu, masz prawo do wizyty. ;) Namiary też... Ja się nie wtrącam. Albo wyobraźnia potrzebna albo cierpliwe poczekanie na rodzinną wizytę. Z aparatem fotograficznym w guziku. ;) Chcemy spotkać nasze sunie tym razem na terenie Soni. :) Mam nadzieję, że nasza nie zostanie przepędzona... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.