hevonen Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 Przepraszam, ale nasze psy mają dobre warunki i są bezpieczne....a czy Pani zadała sobie trud dowiedzenia się gdzie miałaby się suczka szczenić? wyciąganie pochopnych wniosków bez posiadania należytych informacji nie jest raczej właściwe. Z mojej strony to koniec dyskusji. Quote
Macia Posted July 23, 2013 Posted July 23, 2013 (edited) [quote name='hevonen']Przepraszam, ale nasze psy mają dobre warunki i są bezpieczne....a czy Pani zadała sobie trud dowiedzenia się gdzie miałaby się suczka szczenić? wyciąganie pochopnych wniosków bez posiadania należytych informacji nie jest raczej właściwe. Z mojej strony to koniec dyskusji.[/QUOTE] Czyli suka jest w domu tymczasowym? Super! Informacje mamy z urzedu, widocznie nie wiedza co mowia. Ale twierdziliscie, ze nie ma sterylki bo nie ma warunkow. Umozliwilysmy to, chcialysmy wziac sunie, wysterylizowac i szukac jej domu. Jednak lepiej zeby urodzila? Nadal tego nie rozumiem, nie gdy codziennie kolejne szczeniaki trafiaja i umieraja w schroniskach. Jest to po prostu niedopuszczalne. Edited July 23, 2013 by Macia Quote
hevonen Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 Widzi Pani-było trzeba zasięgnąc informacji u osoby zajmującej się tym bezpośrenio a nie w gminie. Nie DT. To malutkie przytulisko, nie schronisko gdzie jest pełno psów, pracownicy, wiecej osob. Jeżeli mozemy 2 szczeniakom zapewnić dom nie będziemy ich zabijać. Wczesna a pozna ciąża to jest różnica. Krzywda się nikomu nie stanie , lepiej czas i energię poswięcic na ratowanie psów, które faktycznie wymagają tego w skrajnie złych warunkach,chore zaglodzone. O nasze adopcje proszę się nie martwić- radzimy sobie, a psy są zdbane i zdrowe. Pozdrawiam. Quote
Macia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 Alez my doskonale wiemy gdzie to jest. Bylysmy i zabieralysmy psa. Dobry weterynarz bez problemu zrobi pozna sterylke. Ale skoro wchodzi argument "nie bedziemy zabijac" to juz nie ma rozmowy. Trzeba bylo od poczatku napisac, ze chcecie miec szczeniaki, a nie ze nie macie mozliwosci do sterylki. I nie trzeba mnie pouczac jakim psom nalezy pomagac. Mamy pod prywatna opieka kilkanascie psow i same musimy je utrzymac i wiemy jak jest ciezko. I dlatego nie rozumiemy pozwalania na rodzenie sie kolejnych szczeniakow. W tej chwili od reki moge podac informacje o kilkudziesieciu szczeniakach, ktore sa w schroniskach i natychmiast potrzebuja pomocy. Czesc z nich nie przezyje parwo albo do konca zycia nie wyjdzie ze schronu. Ale ktos kiedys byl laskawy i stwierdzil, ze nie bedzie ich zabijac. Trzeba patrzec na caloksztalt, nie tylko na wlasne miejsce. Quote
hevonen Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 nie rozumiem jedno nie wyklucza drugiego. Owszem nie mamy warunkow do opieki nad psem po operacji to po 1, po 2 proszę sobie wyobrazić, że szczeniaki nie są naszym marzeniem i radością życia bo wiąże się to z dodatkowymi obowiązkami i poświeconym czasem, ale sterylka kilka dni przed porodem-no cóż (przeoczyła chyba Pani że brak aborcji to decyzja WETERYNARZA, którego szanujemy z którym mamy podpisaną umowę-nie nasza fanaberia !). Ale uświadamiam kolejny raz PANI, że rozmawia Pani z wolontariuszką-to moja prywatna opinia, co chciałam zaznaczyć..........osobiscie nie neguje aborcji/sterylki ogólnie mówie o przypadku kilku dni przed-jak ja to widzę.Nie sądze, że ta rozmowa powinna się toczyć pomiędzy Panią a wolontariuszką. Ja osobiście decyzji nie podejmuje ani niczym nie kieruje, mozliwe ze calokstzaltu sytuacji tez nie znam-pewnie podobnie jak Pani. Za wyrażenie wlasnej opinii serdecznie przepraszam. Odpowiednie namiary są chyba podane w 1 poście. Całą afera to jakiś przerost formy nad trescią dla MNIE. Quote
Lacia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='hevonen']nie rozumiem jedno nie wyklucza drugiego. Owszem nie mamy warunkow do opieki nad psem po operacji to po 1, po 2 proszę sobie wyobrazić, że szczeniaki nie są naszym marzeniem i radością życia bo wiąże się to z dodatkowymi obowiązkami i poświeconym czasem, ale sterylka kilka dni przed porodem-no cóż (przeoczyła chyba Pani że brak aborcji to decyzja WETERYNARZA, którego szanujemy z którym mamy podpisaną umowę-nie nasza fanaberia !). Ale uświadamiam kolejny raz PANI, że rozmawia Pani z wolontariuszką-to moja prywatna opinia, co chciałam zaznaczyć..........osobiscie nie neguje aborcji/sterylki ogólnie mówie o przypadku kilku dni przed-jak ja to widzę.Nie sądze, że ta rozmowa powinna się toczyć pomiędzy Panią a wolontariuszką. Ja osobiście decyzji nie podejmuje ani niczym nie kieruje, mozliwe ze calokstzaltu sytuacji tez nie znam-pewnie podobnie jak Pani. Za wyrażenie wlasnej opinii serdecznie przepraszam. Odpowiednie namiary są chyba podane w 1 poście. Całą afera to jakiś przerost formy nad trescią dla MNIE.[/QUOTE] Dobrze a czy u was w przytulisku kiedykolwiek uśpiono ślepy miot? Bo jeżeli jest za późno (jak twierdzi weterynarz) na sterylizacje to należy uśpić nowo narodzone szczeniaki. Zresztą ustawa o ochronie zwierząt to nakazuje. Gmina która tego nie robi nie wywiązuje się z ustawy. Quote
Macia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='Lacia']Dobrze a czy u was w przytulisku kiedykolwiek uśpiono ślepy miot? Bo jeżeli jest za późno (jak twierdzi weterynarz) na sterylizacje to należy uśpić nowo narodzone szczeniaki. Zresztą ustawa o ochronie zwierząt to nakazuje. Gmina która tego nie robi nie wywiązuje się z ustawy.[/QUOTE] Juz pomijajac taki "szczegol". Wasz weterynarz nie robi poznej aborcji, ok. Nasz robi i nigdy nie bylo najmniejszych komplikacji. Czym to sie niby rozni od cesarki? Nikt nie zmuszal waszego weta zeby to zrobil. MY chcialysmy ja zabrac i NASZ weterynarz by to zrobil. Sunia bylaby w cudownym hoteliku i pewnie zaraz po wyciagnieciu szwow bylaby w nowym domu. I niewazne jak wspaniale jest wasze przytulisko, skoro sunia spedzi w nim niepotrzebnie kolejne dwa miesiace. I nie jest to przerost formy nad trescia, bo dopoki do takich sytuacji bedzie dochodzic w przytuliskach przy aplauzie wolontariuszy to nigdy sytuacji w Polsce sie nie opanuje. I male podsumowanie, bo moze ono w koncu przemowi. Dzialamy kilka lat, psow wydalysmy do adopcji spokojnie ok. 200. Bylo u nas sporo suk w ciazy (sa one piorytetem z wiadomych wzgledow). Tylko dzieki poznym (!) sterylkom aborcyjnym naszych suk na swiecie jest mniej o mniej wiecej 100 psow!! To tyle ile jest w schronisku w Lesznie. Teraz lepiej widac o co chodzi? Quote
hevonen Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 rozmawialiśmy z naszą Panią weterynarz, wyraża zgodę na udostępnienie jej numeru (może kontakt z choć jedna osobą zaangażowaną bezpośrednio a nie z samymi pośrednikami pomoże dojsc do porozumienia? ) :603 092 118. Duskusja pośrednia jest bezsensowna. Quote
Lacia Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 [quote name='hevonen']rozmawialiśmy z naszą Panią weterynarz, wyraża zgodę na udostępnienie jej numeru (może kontakt z choć jedna osobą zaangażowaną bezpośrednio a nie z samymi pośrednikami pomoże dojsc do porozumienia? ) :603 092 118. Duskusja pośrednia jest bezsensowna.[/QUOTE] Rozmawiałam z Panią weterynarz i cóż.. Ręce opadły. To informacje które od niej uzyskałam: Molly nie została wysterylizowana jak przyjechała do przytuliska bo miała ponad 2 tygodnie do porodu. Płody byly wykształcone i byłaby to aborcja a pani weterynarz takich rzeczy nie robi. A jak rozmawialyśmy o uśpieniu ślepego miotu to powiedziała, że wszystkie szczeniaki znajdują świetne domy, a fakt że te nienarodzone czy nowonarodzone zabierają dom tym które juz są minął bez echa. Poza tym dodała że w przytulisku są dzieci które emocjonalnie podchodzą do szczeniaczków. A na moje pytanie co jak ta mała Molly bedzie miała problemy z urodzeniem to pani weterynarz że zrobi cesarkę. Pytam w takim razie czym się rożni cesarka od późnej sterylizacji? a pani weterynarz: że jak to czym? cesarka jest w obronie życia. Powiedziała że Molly urodzi i odchowa szczeniaki i to już przesadzone. Jednym słowem szkoda słów. Wszyscy patrzą na problem punktowo, z klapkami na oczach. Czasem taki wolontariat robi więcej szkód niż pożytku. A tekst że dzieci to źle przeżyją w ogóle do mnie nie trafia. Życie jest brutalne i trzeba się z tym pogodzić. Niestety niektórzy żyją w świecie różowych piesków i słodkich szczeniaczków.. Biedna Molly.. Quote
Macia Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 Rece opadaja... Tekst o zrobieniu cesarki jest ponizej jakiegokolwiek poziomu. No i "milo", ze weterynarz tez nie zna ustawy. Co tam, taki szczegolik. A dzieci decydujace, ze maja byc szczeniaczki to jest porazka. Quote
hevonen Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 zaznaczam, że piszę od siebie jako dziewczyna bedaca wolontariuszka, żeby znow nie zostalo to nadinterpretowane-bo zadnej ustawodawczej mocy nie mam, ale skoro rozmowa ze mną jest dla Pani miarodajna to ok. Lepiej odebrać życie niż dom-ok. Lepiej uśpić szczeniaka ślepego, który nie widzi kto zabija. Bo szczeniak 3 tygodniowy ma większe prawo do życia-o.k. Skoro odebraliśmy dom 2 szczeniakom-oferuję pomoc w znalezieniu im tego domu. Proszę o opis piesków i zdjęcie. Życie jest takie jakim je czynimy. Pozdrawiam serdecznie ;) Quote
Macia Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 [quote name='hevonen']zaznaczam, że piszę od siebie jako dziewczyna bedaca wolontariuszka, żeby znow nie zostalo to nadinterpretowane-bo zadnej ustawodawczej mocy nie mam, ale skoro rozmowa ze mną jest dla Pani miarodajna to ok. Lepiej odebrać życie niż dom-ok. Lepiej uśpić szczeniaka ślepego, który nie widzi kto zabija. Bo szczeniak 3 tygodniowy ma większe prawo do życia-o.k. Skoro odebraliśmy dom 2 szczeniakom-oferuję pomoc w znalezieniu im tego domu. Proszę o opis piesków i zdjęcie. Życie jest takie jakim je czynimy. Pozdrawiam serdecznie ;)[/QUOTE] Nadal sie nie rozumiemy. Mam nadzieje, ze kiedys nadziejdzie refleksja na temat tego wszystkiego z waszej strony. Oby. Jednak gdy zaklada sie publicznie tematy i opisuje jak to fajnie, bo beda szczeniaczki trzeba sie liczyc z odpowiedzia. I nie zamierzam podawac szczeniakow, ktore potrzebuja pomocy. Mozna sie wysilic i samemu poszukac. Skoro macie takie wspaniale mozliwosci i tyle chetnych domow to dlaczego tego nie wykorzystujecie? Naszych psow nie podesle, bo my nie wydajemy psow do niespradzonych domow, robimy wizyty i WYMAGAMY sterylki/kastracji. I powtorze po raz 10 usypianie slepych miotow to wedlug nowej ustawy obowiazek. Ale lepiej to zignorowac. Quote
hevonen Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 Wiemy w jakich rękach są nasze psiaki. Nie opisujemy jak to fajnie. Quote
Ewa Marta Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 Smutne to, a najbardziej załamująca jest Pani weterynarz:-( Rozumiem, że podobnie jak nie zrobi sterylki aborcyjnej, również nie podda eutanazji starego, cierpiącego niewyobrażalne męki psa, bo to nie będzie w obronie życia, no i w przytulisku są dzieci...... Czy nie warto byłoby zgłosić tej Pani do weta powiatowego? Quote
wellington Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='Ewa Marta']Smutne to, a najbardziej załamująca jest Pani weterynarz:-( Rozumiem, że podobnie jak nie zrobi sterylki aborcyjnej, również nie podda eutanazji starego, cierpiącego niewyobrażalne męki psa, bo to nie będzie w obronie życia, no i w przytulisku są dzieci...... Czy nie warto byłoby zgłosić tej Pani do weta powiatowego?[/QUOTE] Jakiemu powiatowemu podlega Krobia, temu z Rawicza czy temu z Gostynia ? Quote
stzw Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 A nie lepiej skargę do urzędu gminy? To gmina ma obowiązek sprawować opiekę nad bezdomnymi zwierzętami i przestrzegać zapisów ustawy o ochronie zwierząt. A pani weterynarz dba, żeby jej klientów nie brakło. Biznes is biznes. Quote
wellington Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 Z powodzeniem kastruje sie nawet w b. zaawansowanej ciazy : https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151928728139282&set=a.10151928728064282.1073742027.303948334281&type=1&theater https://scontent-a-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q75/s720x720/1231703_10151928728139282_754962207_n.jpg A kierowniczka tej rozmnazalni krobiowej jest nauczycielka :angryy: Quote
stzw Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 Najbardziej w tym wszystkim żal mi dzieciaków, które ten wątek założyły. Są za małe, żeby zobaczyć, że psy, którym szukają domów to także "ślicne sceniacki" sprzed kilku lat rozmnożone przez kierowniczkę. Dorosły, znudziły się i trafiły do schroniska. Może za kilka lat dziewczynki same zobaczą, że to nie jest żart. Może rozpoznają któregoś z psiaków zza schroniskowych krat. Na razie powtarzają tutaj to, co usłyszały. A ta Siłaczka o poglądach rydzykowo-giertychowych to stara panna? Quote
malagos Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 Czytam i nie wierzę...... I jako osoba pomagająca od lat psom, i jako radna gminna (ustawa nakazuje sterylizacje!), i jak lekarz wet z wykształcenia. Stzw, masz rację, nic nie zawiniły te młode osoby, chcą dobrze, założyły wątek, pomagają jak umieją. Quote
wellington Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 [quote name='malagos']Czytam i nie wierzę...... I jako osoba pomagająca od lat psom, i jako radna gminna (ustawa nakazuje sterylizacje!), i jak lekarz wet z wykształcenia. Stzw, masz rację, nic nie zawiniły te młode osoby, chcą dobrze, założyły wątek, pomagają jak umieją.[/QUOTE] Racja ! Jak mozemy pomoc psom ? Quote
Macia Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 [quote name='1izabelka1']a można tą sunie adoptować ?[/QUOTE] Teraz po porodzie i odchowaniu szczeniaków pewnie tak. My chciałyśmy ją zabrać jak była w ciąży i urzędnik się nie zgodził, bo chciałyśmy ją wysterylizować. Quote
1izabelka1 Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 ale np ktoś może chcieć ją adoptować z brzuszkiem :) ja nauczyłam się jednego nie zawsze można załatwić coś polubownie , nauczyła mnie tego Pani ze schroniska w moim mieście która mieszka ode mnie jedną ulicę dalej miała by psinę do wglądu.Rozmawiałam szczerze że chce psa wziąć na DT itd niestety nie ,ale do Niemiec wysyła jak najbardziej .Następnym razem po prostu pójdę i adoptuję Quote
wellington Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 [quote name='1izabelka1']ale np ktoś może chcieć ją adoptować z brzuszkiem :) ja nauczyłam się jednego nie zawsze można załatwić coś polubownie , nauczyła mnie tego Pani ze schroniska w moim mieście która mieszka ode mnie jedną ulicę dalej miała by psinę do wglądu.Rozmawiałam szczerze że chce psa wziąć na DT itd niestety nie ,ale do Niemiec wysyła jak najbardziej .Następnym razem po prostu pójdę i adoptuję[/QUOTE] Takie z brzuszkiem tez wysyla ? Masz racje, polubownie niczego nie zalatwisz , a tymbardziej jesli w gre wchodza pieniazki . To schronisko i jego kierownictwo niestety sa znani z ich niecnych konszachtow . Quote
Macia Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 [quote name='1izabelka1']ale np ktoś może chcieć ją adoptować z brzuszkiem :) ja nauczyłam się jednego nie zawsze można załatwić coś polubownie , nauczyła mnie tego Pani ze schroniska w moim mieście która mieszka ode mnie jedną ulicę dalej miała by psinę do wglądu.Rozmawiałam szczerze że chce psa wziąć na DT itd niestety nie ,ale do Niemiec wysyła jak najbardziej .Następnym razem po prostu pójdę i adoptuję[/QUOTE] Dlatego też wyraziłyśmy chęć jej zabrania jak jeszcze była w ciąży. Jednak nie została nam oddana ponieważ zostałaby wysterylizowana. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.