Jump to content
Dogomania

hevonen

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

hevonen's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wiemy w jakich rękach są nasze psiaki. Nie opisujemy jak to fajnie.
  2. zaznaczam, że piszę od siebie jako dziewczyna bedaca wolontariuszka, żeby znow nie zostalo to nadinterpretowane-bo zadnej ustawodawczej mocy nie mam, ale skoro rozmowa ze mną jest dla Pani miarodajna to ok. Lepiej odebrać życie niż dom-ok. Lepiej uśpić szczeniaka ślepego, który nie widzi kto zabija. Bo szczeniak 3 tygodniowy ma większe prawo do życia-o.k. Skoro odebraliśmy dom 2 szczeniakom-oferuję pomoc w znalezieniu im tego domu. Proszę o opis piesków i zdjęcie. Życie jest takie jakim je czynimy. Pozdrawiam serdecznie ;)
  3. rozmawialiśmy z naszą Panią weterynarz, wyraża zgodę na udostępnienie jej numeru (może kontakt z choć jedna osobą zaangażowaną bezpośrednio a nie z samymi pośrednikami pomoże dojsc do porozumienia? ) :603 092 118. Duskusja pośrednia jest bezsensowna.
  4. nie rozumiem jedno nie wyklucza drugiego. Owszem nie mamy warunkow do opieki nad psem po operacji to po 1, po 2 proszę sobie wyobrazić, że szczeniaki nie są naszym marzeniem i radością życia bo wiąże się to z dodatkowymi obowiązkami i poświeconym czasem, ale sterylka kilka dni przed porodem-no cóż (przeoczyła chyba Pani że brak aborcji to decyzja WETERYNARZA, którego szanujemy z którym mamy podpisaną umowę-nie nasza fanaberia !). Ale uświadamiam kolejny raz PANI, że rozmawia Pani z wolontariuszką-to moja prywatna opinia, co chciałam zaznaczyć..........osobiscie nie neguje aborcji/sterylki ogólnie mówie o przypadku kilku dni przed-jak ja to widzę.Nie sądze, że ta rozmowa powinna się toczyć pomiędzy Panią a wolontariuszką. Ja osobiście decyzji nie podejmuje ani niczym nie kieruje, mozliwe ze calokstzaltu sytuacji tez nie znam-pewnie podobnie jak Pani. Za wyrażenie wlasnej opinii serdecznie przepraszam. Odpowiednie namiary są chyba podane w 1 poście. Całą afera to jakiś przerost formy nad trescią dla MNIE.
  5. Widzi Pani-było trzeba zasięgnąc informacji u osoby zajmującej się tym bezpośrenio a nie w gminie. Nie DT. To malutkie przytulisko, nie schronisko gdzie jest pełno psów, pracownicy, wiecej osob. Jeżeli mozemy 2 szczeniakom zapewnić dom nie będziemy ich zabijać. Wczesna a pozna ciąża to jest różnica. Krzywda się nikomu nie stanie , lepiej czas i energię poswięcic na ratowanie psów, które faktycznie wymagają tego w skrajnie złych warunkach,chore zaglodzone. O nasze adopcje proszę się nie martwić- radzimy sobie, a psy są zdbane i zdrowe. Pozdrawiam.
  6. Przepraszam, ale nasze psy mają dobre warunki i są bezpieczne....a czy Pani zadała sobie trud dowiedzenia się gdzie miałaby się suczka szczenić? wyciąganie pochopnych wniosków bez posiadania należytych informacji nie jest raczej właściwe. Z mojej strony to koniec dyskusji.
  7. Jestem wolontariuszką, prosiłam o bezposredni kontakt z Panią prowadzącą wolontariat. Gmina ma podpisaną umowę z konkretnym weterynarzem, także z tego co wiem nie możemy go sobie zmienić. To nie jest nasza fanaberia. Krzywda żadnemu psu się nie stanie. Na dniach wieziemy małą ponownie do weterynarza, który z tego co wiem wyraził się iż poród będzie za tydzien, GÓRA dwa, badanie usg wydaje mi się bardziej wiarygodne niż ocena "na oko".Jak mówię jednak-jestem wolontariuszką w sprawie rzetelnych informacji proszę o zgłoszenie się "do źródła".
  8. [quote name='Lacia']Dobrze, koniec tematu. Ja nie oceniam działalności ale tylko fakt że w schronisku się rodzą i dorastają szczeniaki. To niedopuszczalne.[/QUOTE] Dobrze, ale prosze zrozumieć, że w tej sprawie wieźliśmy suczke do weterynarza i tak a nie inaczej ocenił sytuacje. Kiedy tylko to możliwe staramy się uniknąć sprawiania kolejnym psom schroniskowego losu. Pozdrawiam.
  9. Nie dyskutujemy z decyzją weterynarza. Prosiłabym o nie ocenianie działalności/sytuacji nie będąc w nią zaangażowanym od podszewki. Sami tak nie robimy i prosimy o to samo. Pragnę również zauważyć, że dyskusja powyżej toczy się pomiędzy Panią, a wolontariuszką z 6 klasy. Po rzetelne informacje w obliczu obiekcji czy niepokoju zapraszam do osoby prowadzącej wolontariat. Sądzę, że wtedy wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane. Służę kontaktem mailowym do tej osoby, jeżeli ktokolwiek sobie życzy.
  10. Nasze przytulisko jest pod opieką wyłącznie wolontariatu nad którym piecze sprawuje jedna osoba. Nie mamy możliwości sterylizacji psów-niestety. Co do małej suczki-była u weterynarza-swierdzono, że poród będzie NAJDALEJ za 2 tyg i na sterylke jest za późno. Nikt z wolontariuszy wykształcenia weterynaryjnego nie ma, więc polegamy na zdaniu naszzego weterynarza. Jeżeli suczki się u nas szczeniły to na ogół działo się to "na dniach" od złapania, gdy nie zdołano jeszcze zrobić usg. NIE ROZMNAZAMY psów w przytulisku ! proszę nas o coś takiego nie posądzać. Jeżeli zgłaszają się do nas ludzie i szukają konkretnie szczeniaka lub psa danej rasy lub w jej typie odsyłamy-do innych schronisk, do ludzi którzy z jakiś przyczyn muszą wydać psiaka a chcą oszczędzić psom losu schroniskowego.
×
×
  • Create New...