Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Dziękuję Olu za obszerną wiadomość :) StressOut jest nam znany, bo już podawałyśmy go psiakom.
Jednak w tej sytuacji zapowiada się na dłuższy okres wzmożonego stresu, więc nie wiem czy to dobry pomysł faszerować ją lekami...

Dziś jest spokojniej, jest chłodniej i przede wszystkim niedziela - czyli żadnego potencjalnego zagrożenia, ani w mieszkaniu, ani na spacerze. Znów odżyła :) Niestety kuchni, jako miejsca największego zagrożenia (słychać z niej wszystko co dzieje się na klatce schodowej oraz za oknem - czyli roboty) stara się unikać, więc musiałam przenieść miski do mojego pokoju - chyba jedynego miejsca-azylu gdzie czuje się w miarę bezpiecznie.
Znów też przykleiła się do mnie - nie opuszcza mnie na krok i skuczy, kiedy np.wyjdę do łazienki.


To są zioła, więc nie można mówić o faszerowaniu. Też miałam obiekcje, ale wystarczy spojrzeć na skład. ;)

Posted

A czy któraś wie, czy są jakieś ograniczenia czasowe w stosowaniu StressOut - w sensie jak długo cięgiem można psu podawać ten lek?

Dziś był napad paniki bo robotnicy ściągali dziś antenę z dachu, a my na poddaszu mieszkamy... bidula wcisnęła się w kąt mojej garderoby i nie wychodziła przez godzinę :(
Ale potem rozkręciła się, cały stres puścił i drugą godzinę bawiłyśmy się na całego ;)

Posted

Dzięki zatem milczące cioteczki :)
Wyjechałam na weekend i Fiona została z moimi rodzicami - wybrała sobie mojego tatę na przywódcę - chyba przy nim czuła się najbezpieczniej - tylko z nim chodziła na spacery, tylko przy nim jadła, z nim spała i bardzo zdziwiła, kiedy zobaczyła, że jednak wróciłam ;)

Pozdrawiamy cioteczki!

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Dzięki zatem milczące cioteczki :)
Wyjechałam na weekend i Fiona została z moimi rodzicami - wybrała sobie mojego tatę na przywódcę - chyba przy nim czuła się najbezpieczniej - tylko z nim chodziła na spacery, tylko przy nim jadła, z nim spała i bardzo zdziwiła, kiedy zobaczyła, że jednak wróciłam ;)

Ale pozytywnie się zdziwiła...? :p

Posted

Jak najbardziej pozytywnie ;)

Fiona na zmianę ma lepsze i gorsze dni. Dziś na szczęście był ten lepszy :)

Fiona niestety nie potrafi kompletnie bronić się przed innymi psami i psy bardzo to wyczuwają. Dziś byłyby dwa ataki, gdyby nie moja interwencja, a ona w żaden sposób nikogo nie sprowokowała, stoi, podkula ogon i daje się wąchać. A psy ni stąd ni zowąd ... :(


Dotarła wpłata od Alli Chrzanowskiej - dziękuję!!! :)

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Fiona niestety nie potrafi kompletnie bronić się przed innymi psami i psy bardzo to wyczuwają. Dziś byłyby dwa ataki, gdyby nie moja interwencja, a ona w żaden sposób nikogo nie sprowokowała, stoi, podkula ogon i daje się wąchać. A psy ni stąd ni zowąd ... :(

Niektórzy właściciele nieświadomie prowokują ataki psów (swoich na cudze) - to jest jedna z rzeczy, która mnie najbardziej wkurza na psacerach... :angryy:
Może Fiona bywa ofiarą właśnie takich ataków...? :(

Posted

Nie, prędzej braku odpowiedzialności ludzi za własne psy i puszczanie ich samopas...

Wczoraj wróciłam z wakacji i odebrałam Fionkę po 5dniowych wakacjach u moich rodziców :) co za wyluzowana panienka!
Pochwalę się, że jest juz na tyle odważna, że zaczyna szczekać na domofon.... :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...