luka1 Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Piękna Bystra szuka domku. Kto przygarnie tyle miłości w tak małym ciałku? Quote
Elkisz Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Pidzej- juz to wyjasniam! Ten szczeniak faktycznie mial isc do mnie,ale zobaczyli go moi znajomi,ktorzy go chcieli wziasc i mieli sie z Toba skontaktowac na PW. Dlatego zaczelam pytac sie o Bystra. DORROTY- jesli Twoim zdaniem cos nie jest ok. - to wedlug mnie,ZADEN DT NIE JEST OK. BO Psiaki w kazdym DT sie przyzwyczajaja do tych ludzi z ktorymi sa i najgozej,jest gdy po okresie kilku lub kilkunastu miesiecy pies z DT zostaje zabrany. Quote
pidzej Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 jednak nie odpowiedziałaś na konkretne pytanie Dorothy[FONT=Garamond]...[/FONT] [FONT=Garamond][/FONT] [FONT=Garamond]a ze mną nikt się nie skontaktował i to mniej ważne, chodzi o te że pisałaś o konkretnej decyzji...[/FONT] Quote
Elkisz Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Byl taki okres,ze prawie nikt nie wchodzil na watek Bystrej! :shake: :shake: :shake: Wiec skad teraz nagle takie zainteresowanie? Jak okazuje sie,ze szukam jej najpierw DT?! Zaluje,ze wogole dalam wciagnac sie w te dyskusje,ktore wcale nie obchodza Bystrej!!! Quote
pidzej Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 jak sie widzi że cos jest nie tak to sie pisze, chyba jasne. Quote
LALUNA Posted June 14, 2007 Author Posted June 14, 2007 Czoko to ja Ci opowiem pewną historię. Kilka miesiecy temu, sciągałam z Ostródy małą kudłatą Pole dla P. MAcka. Poniewaz transport Ostróda- Wrocław graniczył z cudem rozważana była opcja DT i transportu łączonego. Była opcja miesiąc u Sahary, lub trzy dni w DT u Andy. Jednak nic mi nie lezało. U Sahary by sie zbytnio przyzwyczaiła, a Anda ma duzo ON i różne miałam mysli. No i takie a niech sunia ucieknie. Szcześliwym trafem nadażyła sie okazja aby Pola dotarła dwoma pociągami z przesiadką pierwszą trasę wiozła ją Patch, potem przekazała Morisowa. I aby Pola nie musiała nocować w DT Morisowa została przekonana aby poświeciła sie i przyjechała wczesniej o jeden dzień. Odbierałam Polę i Morisowa ze znajomymi z pociagu. Kiedy przejełam Polę na smyczy, ona strasznie sie zapierała aby ze mna nie iść bo chciała do Morisowej. Jedna wziełam ją, A Morisowa pojechała z Panem Mackiem odwieźć drugiego psa do nowego domku. W tym czasie ja pojechałam z Polą i zoną P. MAcka do ich domku. I tak trzymałam Pole przez 3 godziny na kolanach, wyszłam z nią na spacer. W tym czasie Pola zaczeła mnie pilnować i cały czas spoglądała błagalnie w oczy. Jakby mówiła. "Powiedz będę Twoja, pwiedz że to Ty jetes moim stadem i mnie nikomu nie oddasz". Z bólem serca zostawiłam ją jak wrócił P. Maciek do domu i zatrzasnełam drzwi. Czułam sie jakbym oszukała Pole, bo ona mi zaufała a ja ją zdradziłam i porzuciłam. Te starsze psy co przeżyły rozstania, schronisko bardzo sie przywiazuja do człowieka który je odebrał z tego miejsca. I kazde rozstanie jest dla nich ciosem bo one koniecznie chca stabilizacji, pewnosci ze teraz to juz bedzie to. Myślą sobie pewnie, ze skoro straciły swój dom, to znaczy ze zawiniły, ze go nie pilnowały. I kiedy ktoś powie chodz, to znaczy ze całym swoim ją, całą duszą trzeba pilnowac aby znowu nie straciły swojego miejsca. Widziałam wiele takich psów. I dlatego widziałam to błagalne spojrzenie Poli. POwiedz ze to ty i nie oddawaj mnie wiecej. Bede Cię pilnowac, tylko zostań i nie odchodz. Dorothy moze cos powiedzieć o emocjach Morgany, co sie stało z sunia kiedy musiała na jeden dzień wyjechać do Warszawy. Dorothy opowiedz. DT to niekiedy koniecznosć dla psów które umieraja w schronie, sa chore trzeba je podleczyc. Jednak Bystra jest zdrowa młodą sunią. DT w jej przypadku moze byc dla niej ciosem tak samo jak rozstanie z ludzmi ktorzy się beda nią opiekować w DT. To moze potem długo wracać w jej psychice. Lęk ze znowu ją ktoś zostawi. Quote
luka1 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Laluna w pełni zgadzam się z Tobą. DT jest dla psów które nie radzą sobie w schronisku, i w przypadkach ostatecznych-gdy ma to pomóc w przejściu do nowego domu. Zawsze powtarzam terię jajka - piskle po wykluciu pierwszą osobę ( rzecz ), którą zobaczy, uważa za mamę, tak jest z psem wyciąganym ze schroniska (lub innech skrajnych warunków). Ten kto mu pomógł jest NAJWAŻNIEJSZY. Utrata tego kogoś choćby na moment jest wręcz tragedią dla psa. Przyglądam się z boku całej tej dyskusji z Czako i przyznam się, że to wszystko jest trochę dziwne. Czako chcesz psa to go bierz - nie, to niech siedzi dalej w schronisku - proste jak metr drutu w kieszeni po co te komplikacje? Quote
BIANKA1 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Zlitujcie się . Nie sterylizujcie jej natychmiast po wyjściu ze schronu . Raz , że takie wyjście ma być radością , a nie bólem . W nieznanym miejscu zagubiony , przestraszony ,obolały pies Po drugie , trzeba odrobaczyć poobserwować , zrobić ewentualne badania .Wciąż przechodzą mnie ciarki jak pomyślę co by się stało z Frytką gdybym ją z marszu wysterylizowala . Quote
Dorothy Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 wiecie co, ja mam taka brzydka ceche, ze nie lubie owijania w bawelne, i nazywam sprawy po imieniu. Moim zdaniem Czoko123 sie asekuruje. Chce wziac psa ale dopiero wtedy, jak juz bedzie sprawdzony, przetestowany, 100% pewny, no i wykąpany, wysterylizowany,odpchlony, oczywiscie. Slowem- cieple buleczki z piekarni z dowozem do domu. Wygodnictwo? Strach przed odpowiedzialnoscia? Nie znamy Czoko123 i nie wiemy, co nia motywuje. Dla mnie jednak sprawa jest oczywista. Jesli ktos nie decyduje sie na ponoszenie pelnej odpowiedzialnosci za psa wzietego ze schronu oraz borykanie sie z wszelkimi mogacymi stad wyniknac problemami, to nie dojrzal do wziecia psa ze schronu. Psy ze schronu sa TRUDNE na litosc Boska, przynajmniej na poczatku, itrzeba im poswiecic maximum uwagi, a czoko chce zeby zrobil to ktos inny. Historii Morgan pozostawionej na poltora dnia z obca osoba w moim domu nie bede opowadac bo watpie, zeby to czoko interesowalo:p A czoko123 nie wyraza sie jasno, kombinuje, mąci, opowiada, a nie zrobila NIC. historia pidzej ze szczeniakiem dodatkowo wzbudzila moj niepokoj. Ponadto czoko dlaczego dziwisz sie ze pojawil sie ruch na watku? Bo pojawil sie chetny na psa. Ale ow chetny mowi wyjmicie go, doprowadzcie do ladu, wysterlizujcie i sprawdzcie jego charakter, a ja se poczekam. Wiesz, nie lubie spychologii i zalatwiania czegos cudzymi rekami. :p a teraz oczywsice mozecie mnie zlinczowac za jak zwykle niewyparzony pysk. Quote
iwop Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 jestem osoba zupełnie niezaangażowana ale czytam wątek i Morgany i bystrej (robilam jej kiedys allegro) ale tak dziwnej sytuacji jak stwarza czoko to jeszcze nie widziałam... Czoko o co tobie chodzi bo zupełnie nie rozumiem :crazyeye: Kombinujesz tak bardzo z Bystra, że ja bym zupełnie straciła zaufanie...:shake: Quote
luka1 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 [quote name='matusz5']Bystra na sobotnich harcach ;) A taka. Nie jest wielka ale piękna. Quote
Dorothy Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 jest przesliczna... siostrzyczka Mordzian. Domku znajdz sie:placz: Quote
pies? Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 [quote name='Dorothy']wiecie co, ja mam taka brzydka ceche, ze nie lubie owijania w bawelne, i nazywam sprawy po imieniu. Moim zdaniem Czoko123 sie asekuruje. Chce wziac psa ale dopiero wtedy, jak juz bedzie sprawdzony, przetestowany, 100% pewny, no i wykąpany, wysterylizowany,odpchlony, oczywiscie. Slowem- cieple buleczki z piekarni z dowozem do domu. Wygodnictwo? Strach przed odpowiedzialnoscia? Nie znamy Czoko123 i nie wiemy, co nia motywuje. Dla mnie jednak sprawa jest oczywista. Jesli ktos nie decyduje sie na ponoszenie pelnej odpowiedzialnosci za psa wzietego ze schronu oraz borykanie sie z wszelkimi mogacymi stad wyniknac problemami, to nie dojrzal do wziecia psa ze schronu. Psy ze schronu sa TRUDNE na litosc Boska, przynajmniej na poczatku, itrzeba im poswiecic maximum uwagi, a czoko chce zeby zrobil to ktos inny. Historii Morgan pozostawionej na poltora dnia z obca osoba w moim domu nie bede opowadac bo watpie, zeby to czoko interesowalo:p A czoko123 nie wyraza sie jasno, kombinuje, mąci, opowiada, a nie zrobila NIC. historia pidzej ze szczeniakiem dodatkowo wzbudzila moj niepokoj. Ponadto czoko dlaczego dziwisz sie ze pojawil sie ruch na watku? Bo pojawil sie chetny na psa. Ale ow chetny mowi wyjmicie go, doprowadzcie do ladu, wysterlizujcie i sprawdzcie jego charakter, a ja se poczekam. Wiesz, nie lubie spychologii i zalatwiania czegos cudzymi rekami. :p a teraz oczywsice mozecie mnie zlinczowac za jak zwykle niewyparzony pysk.[/quote] ciekawy dla mnie post, szczególnie od akapitu: ``jeśli ktoś nie decyduje się.....`` PEŁNA ZGODA!!! ciekawy w kontekście lekkiego zniecierpliwienia osobą czako / dziwi mnie to- osoba ta ma prawo do dokładnego przemyślenia sytuacji / / i jednocześnie Dagi27 w kontekście Gromika oraz wzięcia Iskierki Laluna, Ty też tak uważasz, jak pisze Dorothy? bo tak bronisz Dagę a Daga zrobiła dokładnie takie zło Gromowi, jakie tu się piętnuje wzięła go ze schroniska, jak zaczęły sie problemy oddała do hotelu, a teraz informuje mnie, że dzwoniła do schroniska skąd był Grom i usłyszała, że skoro był już u niej ponad 14 dni, to decyzję o ponownym przyjęciu przez schron musi podjąć urząd miasta- to po co Daga dzwoniła? żeby znowu skazać psa na kraty, a drugie przyjęcie psa do schronu to raczej zastrzyk, prawda? i nie chce powiedzieć, gdzie pies przebywa obecnie to może lepiej, że ktoś nieco dłużej się zastanawia i nawet zrezygnuje, bo dochodzi do wniosku, że czegoś nie udźwignie? a nie działa impulsem,`` biorę wsio, co popadnie, będzie, co ma być`` przepraszam, nie zaśmiecam dalej wątku, bo zaraz taki argument padnie żeby było jasne- mój post do Laluny, ciekaw jestem, czy uważa podobnie, jak Dorothy, odnośnie przytoczonego przeze mnie fragmentu jej wypowiedzi a napisałem tu, bo Daga również tutaj się pojawia smutne to wszystko, ta obłuda... Quote
Dorothy Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 a kto konkretnie jest obludny?? Wiesz ja lubie wyzwania, ale zaadresowane, anonimow nie cierpie, bo narazie to wyzywasz swietego Piotra albo wiatr. Jesli ja jestem obludna to napisz ze ja, pogadamy, a Ty sobie zdajesz sprawe czlowieku, ze ona (czoko123) byc moze zrobilaby w konia kogos kto na miesiac wzialby psa na DT? Bo mialby ów pies niewlasciwy charakter i nie zechcialaby go adoptowac? I co mialby zrobic ten dom tymczasowy? Poblogoslawic czoko123 zapewne, jaka jest rozsadna ze dala sobie czas na przeczekanie i zastanowienie?? czy Czoko123 rzeczywiscie zaswiadczy o wlasnej roztropnosci zrzucajac odpowiedzialnosc "proby psa" na DT?... To Ty sie zastanow zanim cos napiszesz. ps. myslalam ponadto ze plotki sa domena bab, a Ty tu zaczynasz polityke kto komu co powiedzial i kto komu co zrobil a kto z kim trzyma:p nie bardzo rozumiem jakie to ma znaczenie dla Bystrej... Quote
DarkAngels Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 [quote name='Dorothy']a kto konkretnie jest obludny?? Wiesz ja lubie wyzwania, ale zaadresowane, anonimow nie cierpie, bo narazie to wyzywasz swietego Piotra albo wiatr. Jesli ja jestem obludna to napisz ze ja, pogadamy, a Ty sobie zdajesz sprawe czlowieku, ze ona (czoko123) byc moze zrobilaby w konia kogos kto na miesiac wzialby psa na DT? Bo mialby ów pies niewlasciwy charakter i nie zechcialaby go adoptowac? I co mialby zrobic ten dom tymczasowy? Poblogoslawic czoko123 zapewne, jaka jest rozsadna ze dala sobie czas na przeczekanie i zastanowienie?? czy Czoko123 rzeczywiscie zaswiadczy o wlasnej roztropnosci zrzucajac odpowiedzialnosc "proby psa" na DT?... To Ty sie zastanow zanim cos napiszesz. ps. myslalam ponadto ze plotki sa domena bab, a Ty tu zaczynasz polityke kto komu co powiedzial i kto komu co zrobil a kto z kim trzyma:p nie bardzo rozumiem jakie to ma znaczenie dla Bystrej...[/QUOTE] Masz całkowita rację. Wogóle ja takich ludzi nie znosze :angryy: Ja tego nie rozumiem. Ciekawa kto tu jest obłudny. Nie będe pokazywał palcem .Normalnie człowiek ie ma sie do czego przyczepić. !!!!!!!! Quote
DarkAngels Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Mam nadzieje, ze sie Czoko nie rozmyśliła ... Quote
LALUNA Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 a kto konkretnie jest obludny?? Wiesz ja lubie wyzwania, ale zaadresowane, anonimow nie cierpie, bo narazie to wyzywasz swietego Piotra albo wiatr. Jesli ja jestem obludna to napisz ze ja, pogadamy, Dorothy Pies jest poprostu zagubiony. Juz od dawna nikt go nie rozumie i on nikogo nie rozumie. Uwaza ze ludzie biora psy z Ostródy bo ponieważ są przez adopcje AFN to maja za nie kasę, bo AFN ma duży kapitał i moze przeznaczyc go na psy. W dodatku nie bardzo orientuje się na czym polega prawnie adopcja i wydaje mu się ze adoptujący na dogo powinien się rozliczać z kazdym dogomaniakiem który wypowie sie na danym wątku. A w dodatku jeszcze nawet mu się nie chce przeczytać całego topicu, tylko wymysla sobie swój scenariusz i potem bajki opowiada.A wystarczyłoby poczytać od początku i by wiedział co i kto jak myśli. Narazie skacze po kilku watkach i próbuje zrozumieć temat Iskierki i Bystrej, tylko od końca za moment jeszcze będzie rozliczac nas z Morgany. :lol: Quote
Dorothy Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 ach bardzo chetnie wymienie uwagi na ten temat. Moim niewyparzonym jezorem.:p A propos, byl ktos u niej w weekend zobaczyc co slychac?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.