Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Teraz zakaszlała. Ale przecież to nie minie całkiem od razu. Poprawa jest ;)

Mamy tez niejakie sukcesy w zachowaniu. Nana skacze po człowieku z radości. Mnie to absolutnie nie przeszkadza, ale zdaję sobie sprawę że przecietnemu człowiekowi będzie ;) Uczymy więc, że zainteresowanie i dotyk jest dopiero po tym jak usiadzie spokojnie. I zaczyna powoli sama to robić ;) Ona naprawdę jest bardzo pojętna. Brakuje jej tylko szlifu, i to niewielkiego ;)

Posted

Nana wita :)
N iestety ale dzisiaj nadal kaszle. Mniej, ale jednak. Czyli kontynuujemy leczenie antybiotykiem i p/zapalnym. Właśnie potargała kolejny kubrak. Ale to akurat powolutku przestaje mnie martwić. W czwartek rano min ie 10 dni po sterylizacji, więc już niedługo.
Muszę sie zabrać za ogłoszenia dla małej. Najwyzsza pora, bo sie zasiedzi, a to nie jest dobre ani dla niej ani dla mnie.

Dzisiaj II zmiana. Cały tydzień zresztą. Będę miała mniej czasu dla psów :( Takie życie. Młodzi się zajmą psiakami.

Posted

Ogłoszenia Nany:
[URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/162869/Mala-radosna-mlodziutka-suczka-szuka-domu/[/URL]
Tablica oczekuje: [URL]http://tablica.pl/oferta/mala-mloda-i-bardzo-pozytywna-suczka-szuka-domu-ID2GBFp.html[/URL]
Gumtree sie buntuje i mi dodać nie chce!

Przydałyby się wyróżnienia, bo Nana nie jest jkaś szczególnie urokliwa z wyglądu dla przeciętnego ludzia....

Posted

Nana jest dopiero tydzień leczona a wet sam mówił że minimum to 10 dni. Przy czym z powodu już zaawansowanej choroby jak do mnie przyszła to może te 2 tyg. rzeczywiscie potrwać. Ale naprawde jest dużo lepiej. W dzień wcale nie kaszle nawet jak szaleje jak...nie powiem kto :evil_lol: Kaszle jak człowiek- czyli jak wsanie i jak kładzie sie spać. Chociaż ja jak mam kaszel to najbardziej mnie meczy jak pobiegam a ona wtedy nic. Ciekawy przypadek :diabloti:

Miałam SMSa o Nane. Masakra. Muszę wejsć w ogłoszenia i napisać ze na SMSy nie odpowiadam! Maila z zapytaniem - podałam Zuzie. Potem na gg zapytanie - ale mnie w dom u nie było. Mam nadzieję że to nie jest tylko ten jeden dzień. Dlatego uważam, że Nana powinna być wyróżniona i "wisieć" cały czas na pierwszej stronie. Jak spadnie to nikt się nia nie zainteresuje :(

Posted (edited)

Ona jest ogólnie świetna, tylko bardzo ruchliwa. Da sie nad tym panować, ale domek musi mieć do tego cierpliwość i chcieć ją uczyć. Już jak skacze do mnie i na mnie jak stoję to zaczyna reagować na " siad" i dopiero wtedy dostaje ode mnie głaski i uwagę. Nieustanne ćwiczenia doprowadzą do tego, ze Nana będzie potrafiła zapanować nad emocjami. Ogólnie to tak radosna psina, ze ja jej wybaczam kazdy przejaw nadruchliwości, bo jest ona związana z uwielbieniem człowieka ;)

Udało mi się w kończu zawalczyć z gumtree.... Zawsze mam tam problem. Ale już jest: [url]http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/katowice/mlodziutka-mala-suczka-z-mega-pozytywna-energia-szuka-domu-475012556?MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_DELAYEDMXmessageUrlMZhttp%3A%2F%2Fwww.gumtree.pl%2Fc-AdDetails%3FAdId%3D475012556%26Guid%3D13e0fd16-6f00-a20b-2716-94f2fffee939%26Location%3D3200285MXadDelayedMZ24&mpname=LocClass-FreeAd&mpuid=79094925%3B475012556%3B79094925%3B3200285%3B9124%3B%3B%3B%3B%3B1366065019090&secev=AQAAAT4IaooAAM0AAAABACIxM2UwZmQxZjhkMi5hMjBiMjY3LjNmMDk3LmZmZmRjOTI1AAAAAQAAAAAcUB3MAPKPeigcK8Sp8o2d2%2FOy1oaWz74v&utm_campaign=ActivateAd&utm_content=gumtree.pl&utm_medium=email&utm_source=activation_email&utm_term=activate_link&wmid=475012556[/url]
Tylko teraz pewnie trzeba czekać aż się pokaże ;)

Edited by Pysia
Posted

Nana się rozszczekała na dworze. Mówiłam że wygląda na drzyjape :diabloti: Ale to znaczy że gardełko stanowczo lepiej ;)
Łomatkoboska ile ten pies ma w sobie radości!

Posted

Zaczęłam dzisiaj uczyć ją aby nie skakała po ludziach ( po mnie znaczy :evil_lol: ). No i wybijamy z głowy to, że piesek najważniejszy. Bo się poprzewracało we łbie i mi warknęła na Zmorkę jak ta do mnie szła. Stawiam VETO na takie zachowania :mad: Koniec rozpieszczania ;)

Posted

Skończył się :diabloti: W czwartek minie 10 dni od sterylki. Skoro fruwa tak czy siak to nie zamierzam kiziać miziać tylko ;) Wczesniej była bidulka a teraz różki pokazuje. Nie mnie co prawda, bo mnie by wlazła.... ( wpisać co kto chce :diabloti: ) ale mojej starutkiej psinie. Teraz bierzemy się ostro za naukę w miarę możliwosci czasowych. Nana jest tak pozytywna a przy tym łapie tak szybko nauki, że zrobimy z niej profesorke :evil_lol: Taką z wiatrem w oczach ale zawsze to coś ;)

Posted (edited)

Na rezydentke nie ma co liczyć. To chorobliwa pacyfistka. Prędzej się zamknie w sobie ;)

Nana kurcze kaszle w nocy i rano. W dzień ani trochę nawet jak durnieje że aż oczy nie nadąrzają. Dzisiaj znowu do weta i zastrzyki na wszelki wypadek. Jutro będzie 10 dni od sterylki i zobaczymy czy szwy trzeba wyciągnąć czy nie. Myślę, że w piątek jeszcze dostanie zastrzyk p/zapalny. A jak kaszleć będzie w przyszłym tygodniu dalej to chyba będę musiała jej RTG zrobić czy tchawica ok. Niby wet mówi że jest dobrze, ale ja temu wiejskiemu nie ufam.

Wczoraj w ciepełku i na słoneczku Nana spędziła sporo dnia z młodymi. Bawiła się, szalała. Da się lubić smarkula :) I mówią, ze nie zakaszlała ani razu.

O Nane zero telefonów. Pierwszy pies jakiego mam w domu o którego nikt nie zadzwonił jeszcze. Naprawdę potrzebne jej są wyróżnienia bo ogłoszenia spadają i ich już nie widać. Jak nikt nie dzwoni na początku to potem kicha.

Edited by Pysia
Posted

[quote name='wilczy zew']Zakaz warkorania na Zmorkę :mad:[/QUOTE]
Już nie warkoli ;) U mnie nie ma " to tamto" ;) Dzisiaj jest znowu podlizywanie sie :evil_lol:

[quote name='soboz4']mam dla Nanusi adresówkę![/QUOTE]
Kolejna rzecz :) Na razie Nana jak wychodzi do weta to nosi moją adresówkę ;)

Obie dziewczynki dzisiaj mają mniej energii. Tzn Nana ma jej i tak tyle, że mogłaby obdzielić nią sporo psów ;) Ale deszczowo, pochmurnie i obie damy to czują. Właśnie słodko śpią.

Posted (edited)

Na tablicy, morusku i gumtree ma. Ale cisza aż w uszy dzwoni.
Mam rachunek od weta na 52 zł. O 16-tej jedziemy na badania do normalnej, a nie wiejskiej lecznicy. Nana dzisiaj ma bardzo luźną qoopkę i martwie sie co się dzieje. Kaszle też bardziej. Niech ją dobry wet osłucha bo ten tutaj to na 3 sek przyłożył stetoskop i stwierdził że zdrowa. Nawet chciał ja szczepić już! Pewnie ze tak, bo znowu kasa. Wrrrrrrrr. A ja sie boję jej nawet tabletek na odrobaczenie podać na razie.

Ogólnie to bawi sie dziewcze. Nawet zaczęła zaczepiać Zmorke do zabawy. Oj z tym jej ciężko bedzie :evil_lol: Mamy też sukcesy w skakaniu na mnie. Uczymy że tak jest nieładnie i dzisiaj efekty są uż duże. Sporadycznie jej się zdarza oprzeć łapkami o moje nogi. To naprawde bardzo bystry pies. Na dodatek w jej przypadku nawet smaczki są w szkoleniu niepotrzebne. Kucnięcie i głaskanie sprawiaja jej tak ogromną przyjemnosć że zrobi za to wszystko!
Na dworze teraz już nie wiosna a lato. Nana w wielkim zachwycie ze moze wychodzic i wchodzic kiedy chce. Ale jednak najlepiej jest w pobliżu mnie. Pilnuje sie bardzo. Myślę, że jakbym z nią na łąki poszła teraz i spuściła ze smyczy to by problemów nie bylo. Na każdy mój głos Nana jest natychmiast przy mnie. Cokolwiek by sie działo to jest odwoływalna.
Spotkała sie też dzisiaj z kotką sąsiadki przez płot. Reakcja była ok. Stała i machała przyjacielsko ogonkiem wciągając powietrze. Jak niecierpliwie sie ruszyła to kotka nafukała na nią i Nana wolała trochę odejść ;) Potem przyszedl Babel sąsiadki na nasz plac. Stał 2 m od nas, ale po drugiej stronie stała sąsiadka i ze mną gadała. To ona była bardziej interesujaca od kota. Co tam kot jak ręce do głaskania stoją za siatka :lol: Olała kota na całej linii. Niemożebne wręcz! Potem jak już sąsiadka poszła i kot znikł pobiegła tylko powąchać miejsce po kocie. I tyle na temat relacji Nana- koty :multi:

Ogłoszenia:
http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/katowice/mlodziutka-mala-suczka-z-mega-pozytywna-energia-szuka-domu-475012556
http://tablica.pl/oferta/mala-mloda-i-bardzo-pozytywna-suczka-szuka-domu-ID2GBFp.html#4c8f349646;r:6;s:83
http://www.morusek.pl/ogloszenie/162869/Mala-radosna-mlodziutka-suczka-szuka-domu/

Edited by Pysia
Posted

Dobrze, że maleńką zobaczy inny wet. Już się wydawało, że coraz lepiej i kaszel minie a tu żadnej poprawy :shake:

Zdrowia, zdrowia dla małej łobuzicy :loveu:

Posted

Poprawa była widoczna. Nie wiem co jest grane. Przecież opiekuję się nią najlepiej jak się da :( Pilnuję aby zimnego nie piła, aby ciepło miała. Nawet włączam ogrzewanie bo na dole domu zimniej niż na górze- wszystko dla Nany... Dostaje calutki czas ImmunoDol, Rutinoscorbin i chodziłam z nią do weta na zastrzyki antybiotyku i p/zapalnego. A dzisiaj luźna kupa i wydawało mi sie ża ma temperature. No i kaszel się wzmógł. Postanowiłam nie czekać na rozwój wypadków tylko jechać do lecznicy, gdzie nie tylko można dawac psu zastrzyki i szczepionki.
Zrobiłam jej morfologie. Leukocyty podniesione dość znacznie. Gdzieś sie toczy proces zapalny. Osłuchowo płuca ok. Temperatura może nie jakaś wysoka, ale podniesiona- 39,5 st. C. Ciut może z pobudzenia bo u weta jednak a dziecko energiczne. RTG by się przydało, ale na ta chwilę w niczym nie pomoże. Dostała inny- lepszy - antybiotyk i mocniejszy p/zapalny. No i jutro do kontroli. Jakby qoopalonka nadal była nie halo to badania trzeba jednak będzie dalej robić. Mam niejaki problem z jutrem, bo pracuję a syna w domu nie ma od południa :( Rano wszyscy pracują a potem nikogo w domu nie będzie :( Buuuuuuuuuuu. Muszę coś wymyślić!
Ogólnie to Nanie apetyt dopisuje, humor dopisuje i oprócz w/wymienionych objawów to zmian w zachowaniu nie zauważono. I obserwuj tu człowieku psa....
Martwie się strasznie :( O to jak to zrobić aby jutro Nana była u weta tam gdzie trzeba, o to jak dalsze jazdy mi sie uda zorganizować i przede wszystkim o Nane. To jest to o czym ciągle piszę. Nie jestem mobilna i z chorym zwierzęciem mam problem poważny.... Czasami nie do przeskoczenia mieszkajac na wsi.

Wstawiam zaległe dwie fotki Nany z dwóch różnych dni

W jeden dzień memlała taki smaczek


Przez trzy dni dostawała takie

Obie formy były pyśśśśśśśne :)

Rachunek za zastrzyki przez ostatnie dni dawane u wiejskiego weta


I dzisiejsza morfologia u innego weta robiona - miejskiego

Za wizyte zapłaciłam dzisiaj 48 zł. Faktura dopiero jutro jak mi sie uda zorganizować pojechanie tam do południa :(


Kolejna rzecz to dwie chętne na Nane rodziny. Jedna pani dzwoniła kiedyś o Berka. Akurat miałam już Nane. Opowiedziałam o niej. Jako ze była tuz po sterylce to kazałam zadzwonić w czwartek jak już szwów nie będzie. Ja zapomniałam o tym- ona nie. Ja zapomniałam bo ludzie najczęściej już nie dzwonią ;) Pani ma syna 13 lat i nie lubi siedzieć przed TV. Rodzina ogólnie lubi ruch.
Drugi tel. od ludzi z Czeladzi. Pani upatrzyła sobie w schronisku w Katowicach Nane. Pojechali tam dzisiaj po nią. Powiedzieli im ze Nana adoptowana ( !!). Pani zrozpaczona chcac sie pogodzic z " jej" sunią weszła na gumtree. I w jakim była szoku jak zobaczyła ją w ogłoszeniach! Za tel. no i tak- to ta sama. W poniedziałek mają ją przyjechać poznać. Mają blisko. W weekend pani pracuje a ja pracuje jutro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...