ania91sc Posted April 14, 2013 Posted April 14, 2013 Bardzo się cieszymy, że jest coraz lepiej :) Quote
Pysia Posted April 14, 2013 Author Posted April 14, 2013 Teraz zakaszlała. Ale przecież to nie minie całkiem od razu. Poprawa jest ;) Mamy tez niejakie sukcesy w zachowaniu. Nana skacze po człowieku z radości. Mnie to absolutnie nie przeszkadza, ale zdaję sobie sprawę że przecietnemu człowiekowi będzie ;) Uczymy więc, że zainteresowanie i dotyk jest dopiero po tym jak usiadzie spokojnie. I zaczyna powoli sama to robić ;) Ona naprawdę jest bardzo pojętna. Brakuje jej tylko szlifu, i to niewielkiego ;) Quote
Pysia Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 Nana wita :) N iestety ale dzisiaj nadal kaszle. Mniej, ale jednak. Czyli kontynuujemy leczenie antybiotykiem i p/zapalnym. Właśnie potargała kolejny kubrak. Ale to akurat powolutku przestaje mnie martwić. W czwartek rano min ie 10 dni po sterylizacji, więc już niedługo. Muszę sie zabrać za ogłoszenia dla małej. Najwyzsza pora, bo sie zasiedzi, a to nie jest dobre ani dla niej ani dla mnie. Dzisiaj II zmiana. Cały tydzień zresztą. Będę miała mniej czasu dla psów :( Takie życie. Młodzi się zajmą psiakami. Quote
Pysia Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 Ogłoszenia Nany: [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/162869/Mala-radosna-mlodziutka-suczka-szuka-domu/[/URL] Tablica oczekuje: [URL]http://tablica.pl/oferta/mala-mloda-i-bardzo-pozytywna-suczka-szuka-domu-ID2GBFp.html[/URL] Gumtree sie buntuje i mi dodać nie chce! Przydałyby się wyróżnienia, bo Nana nie jest jkaś szczególnie urokliwa z wyglądu dla przeciętnego ludzia.... Quote
Pysia Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 Dla nas, ale nie dla przecietnego " Kowalskiego"..... Quote
AnkaG Posted April 15, 2013 Posted April 15, 2013 Kaszel kenelowy ciągnie się i faktycznie te odgłosy są malo przyjemne... Ale coraz lepiej i Zmorka tfu tfu zdrowa :) Trzymamy kciukasy za domek :) Quote
Pysia Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 Nana jest dopiero tydzień leczona a wet sam mówił że minimum to 10 dni. Przy czym z powodu już zaawansowanej choroby jak do mnie przyszła to może te 2 tyg. rzeczywiscie potrwać. Ale naprawde jest dużo lepiej. W dzień wcale nie kaszle nawet jak szaleje jak...nie powiem kto :evil_lol: Kaszle jak człowiek- czyli jak wsanie i jak kładzie sie spać. Chociaż ja jak mam kaszel to najbardziej mnie meczy jak pobiegam a ona wtedy nic. Ciekawy przypadek :diabloti: Miałam SMSa o Nane. Masakra. Muszę wejsć w ogłoszenia i napisać ze na SMSy nie odpowiadam! Maila z zapytaniem - podałam Zuzie. Potem na gg zapytanie - ale mnie w dom u nie było. Mam nadzieję że to nie jest tylko ten jeden dzień. Dlatego uważam, że Nana powinna być wyróżniona i "wisieć" cały czas na pierwszej stronie. Jak spadnie to nikt się nia nie zainteresuje :( Quote
Pysia Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 (edited) Ona jest ogólnie świetna, tylko bardzo ruchliwa. Da sie nad tym panować, ale domek musi mieć do tego cierpliwość i chcieć ją uczyć. Już jak skacze do mnie i na mnie jak stoję to zaczyna reagować na " siad" i dopiero wtedy dostaje ode mnie głaski i uwagę. Nieustanne ćwiczenia doprowadzą do tego, ze Nana będzie potrafiła zapanować nad emocjami. Ogólnie to tak radosna psina, ze ja jej wybaczam kazdy przejaw nadruchliwości, bo jest ona związana z uwielbieniem człowieka ;) Udało mi się w kończu zawalczyć z gumtree.... Zawsze mam tam problem. Ale już jest: [url]http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/katowice/mlodziutka-mala-suczka-z-mega-pozytywna-energia-szuka-domu-475012556?MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_DELAYEDMXmessageUrlMZhttp%3A%2F%2Fwww.gumtree.pl%2Fc-AdDetails%3FAdId%3D475012556%26Guid%3D13e0fd16-6f00-a20b-2716-94f2fffee939%26Location%3D3200285MXadDelayedMZ24&mpname=LocClass-FreeAd&mpuid=79094925%3B475012556%3B79094925%3B3200285%3B9124%3B%3B%3B%3B%3B1366065019090&secev=AQAAAT4IaooAAM0AAAABACIxM2UwZmQxZjhkMi5hMjBiMjY3LjNmMDk3LmZmZmRjOTI1AAAAAQAAAAAcUB3MAPKPeigcK8Sp8o2d2%2FOy1oaWz74v&utm_campaign=ActivateAd&utm_content=gumtree.pl&utm_medium=email&utm_source=activation_email&utm_term=activate_link&wmid=475012556[/url] Tylko teraz pewnie trzeba czekać aż się pokaże ;) Edited April 15, 2013 by Pysia Quote
Pysia Posted April 16, 2013 Author Posted April 16, 2013 Nana się rozszczekała na dworze. Mówiłam że wygląda na drzyjape :diabloti: Ale to znaczy że gardełko stanowczo lepiej ;) Łomatkoboska ile ten pies ma w sobie radości! Quote
soboz4 Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 mogłyby sobie łapki podać z moją Viki, to tez energetyczna psinka, która lubi drzeć japkę... Quote
Pysia Posted April 16, 2013 Author Posted April 16, 2013 Zaczęłam dzisiaj uczyć ją aby nie skakała po ludziach ( po mnie znaczy :evil_lol: ). No i wybijamy z głowy to, że piesek najważniejszy. Bo się poprzewracało we łbie i mi warknęła na Zmorkę jak ta do mnie szła. Stawiam VETO na takie zachowania :mad: Koniec rozpieszczania ;) Quote
Mysza2 Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Okres ochronny się skończył :evil_lol: Ja też protestuję żeby warczeć na Zmorkę :mad::mad: Quote
Pysia Posted April 16, 2013 Author Posted April 16, 2013 Skończył się :diabloti: W czwartek minie 10 dni od sterylki. Skoro fruwa tak czy siak to nie zamierzam kiziać miziać tylko ;) Wczesniej była bidulka a teraz różki pokazuje. Nie mnie co prawda, bo mnie by wlazła.... ( wpisać co kto chce :diabloti: ) ale mojej starutkiej psinie. Teraz bierzemy się ostro za naukę w miarę możliwosci czasowych. Nana jest tak pozytywna a przy tym łapie tak szybko nauki, że zrobimy z niej profesorke :evil_lol: Taką z wiatrem w oczach ale zawsze to coś ;) Quote
soboz4 Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 No nie! Warkotać na Zmorkę? ja też protestuję! Rezydentka w końcu powinna pokazać małej kto tam rządzi! Quote
Pysia Posted April 17, 2013 Author Posted April 17, 2013 (edited) Na rezydentke nie ma co liczyć. To chorobliwa pacyfistka. Prędzej się zamknie w sobie ;) Nana kurcze kaszle w nocy i rano. W dzień ani trochę nawet jak durnieje że aż oczy nie nadąrzają. Dzisiaj znowu do weta i zastrzyki na wszelki wypadek. Jutro będzie 10 dni od sterylki i zobaczymy czy szwy trzeba wyciągnąć czy nie. Myślę, że w piątek jeszcze dostanie zastrzyk p/zapalny. A jak kaszleć będzie w przyszłym tygodniu dalej to chyba będę musiała jej RTG zrobić czy tchawica ok. Niby wet mówi że jest dobrze, ale ja temu wiejskiemu nie ufam. Wczoraj w ciepełku i na słoneczku Nana spędziła sporo dnia z młodymi. Bawiła się, szalała. Da się lubić smarkula :) I mówią, ze nie zakaszlała ani razu. O Nane zero telefonów. Pierwszy pies jakiego mam w domu o którego nikt nie zadzwonił jeszcze. Naprawdę potrzebne jej są wyróżnienia bo ogłoszenia spadają i ich już nie widać. Jak nikt nie dzwoni na początku to potem kicha. Edited April 17, 2013 by Pysia Quote
Pysia Posted April 17, 2013 Author Posted April 17, 2013 [quote name='wilczy zew']Zakaz warkorania na Zmorkę :mad:[/QUOTE] Już nie warkoli ;) U mnie nie ma " to tamto" ;) Dzisiaj jest znowu podlizywanie sie :evil_lol: [quote name='soboz4']mam dla Nanusi adresówkę![/QUOTE] Kolejna rzecz :) Na razie Nana jak wychodzi do weta to nosi moją adresówkę ;) Obie dziewczynki dzisiaj mają mniej energii. Tzn Nana ma jej i tak tyle, że mogłaby obdzielić nią sporo psów ;) Ale deszczowo, pochmurnie i obie damy to czują. Właśnie słodko śpią. Quote
soboz4 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Dziewczęta czy mogę prosić o ogłoszenia dla Nany? Quote
Pysia Posted April 18, 2013 Author Posted April 18, 2013 (edited) Na tablicy, morusku i gumtree ma. Ale cisza aż w uszy dzwoni. Mam rachunek od weta na 52 zł. O 16-tej jedziemy na badania do normalnej, a nie wiejskiej lecznicy. Nana dzisiaj ma bardzo luźną qoopkę i martwie sie co się dzieje. Kaszle też bardziej. Niech ją dobry wet osłucha bo ten tutaj to na 3 sek przyłożył stetoskop i stwierdził że zdrowa. Nawet chciał ja szczepić już! Pewnie ze tak, bo znowu kasa. Wrrrrrrrr. A ja sie boję jej nawet tabletek na odrobaczenie podać na razie. Ogólnie to bawi sie dziewcze. Nawet zaczęła zaczepiać Zmorke do zabawy. Oj z tym jej ciężko bedzie :evil_lol: Mamy też sukcesy w skakaniu na mnie. Uczymy że tak jest nieładnie i dzisiaj efekty są uż duże. Sporadycznie jej się zdarza oprzeć łapkami o moje nogi. To naprawde bardzo bystry pies. Na dodatek w jej przypadku nawet smaczki są w szkoleniu niepotrzebne. Kucnięcie i głaskanie sprawiaja jej tak ogromną przyjemnosć że zrobi za to wszystko! Na dworze teraz już nie wiosna a lato. Nana w wielkim zachwycie ze moze wychodzic i wchodzic kiedy chce. Ale jednak najlepiej jest w pobliżu mnie. Pilnuje sie bardzo. Myślę, że jakbym z nią na łąki poszła teraz i spuściła ze smyczy to by problemów nie bylo. Na każdy mój głos Nana jest natychmiast przy mnie. Cokolwiek by sie działo to jest odwoływalna. Spotkała sie też dzisiaj z kotką sąsiadki przez płot. Reakcja była ok. Stała i machała przyjacielsko ogonkiem wciągając powietrze. Jak niecierpliwie sie ruszyła to kotka nafukała na nią i Nana wolała trochę odejść ;) Potem przyszedl Babel sąsiadki na nasz plac. Stał 2 m od nas, ale po drugiej stronie stała sąsiadka i ze mną gadała. To ona była bardziej interesujaca od kota. Co tam kot jak ręce do głaskania stoją za siatka :lol: Olała kota na całej linii. Niemożebne wręcz! Potem jak już sąsiadka poszła i kot znikł pobiegła tylko powąchać miejsce po kocie. I tyle na temat relacji Nana- koty :multi: Ogłoszenia: http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/katowice/mlodziutka-mala-suczka-z-mega-pozytywna-energia-szuka-domu-475012556 http://tablica.pl/oferta/mala-mloda-i-bardzo-pozytywna-suczka-szuka-domu-ID2GBFp.html#4c8f349646;r:6;s:83 http://www.morusek.pl/ogloszenie/162869/Mala-radosna-mlodziutka-suczka-szuka-domu/ Edited April 18, 2013 by Pysia Quote
danyww Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Dobrze, że maleńką zobaczy inny wet. Już się wydawało, że coraz lepiej i kaszel minie a tu żadnej poprawy :shake: Zdrowia, zdrowia dla małej łobuzicy :loveu: Quote
Pysia Posted April 18, 2013 Author Posted April 18, 2013 Poprawa była widoczna. Nie wiem co jest grane. Przecież opiekuję się nią najlepiej jak się da :( Pilnuję aby zimnego nie piła, aby ciepło miała. Nawet włączam ogrzewanie bo na dole domu zimniej niż na górze- wszystko dla Nany... Dostaje calutki czas ImmunoDol, Rutinoscorbin i chodziłam z nią do weta na zastrzyki antybiotyku i p/zapalnego. A dzisiaj luźna kupa i wydawało mi sie ża ma temperature. No i kaszel się wzmógł. Postanowiłam nie czekać na rozwój wypadków tylko jechać do lecznicy, gdzie nie tylko można dawac psu zastrzyki i szczepionki. Zrobiłam jej morfologie. Leukocyty podniesione dość znacznie. Gdzieś sie toczy proces zapalny. Osłuchowo płuca ok. Temperatura może nie jakaś wysoka, ale podniesiona- 39,5 st. C. Ciut może z pobudzenia bo u weta jednak a dziecko energiczne. RTG by się przydało, ale na ta chwilę w niczym nie pomoże. Dostała inny- lepszy - antybiotyk i mocniejszy p/zapalny. No i jutro do kontroli. Jakby qoopalonka nadal była nie halo to badania trzeba jednak będzie dalej robić. Mam niejaki problem z jutrem, bo pracuję a syna w domu nie ma od południa :( Rano wszyscy pracują a potem nikogo w domu nie będzie :( Buuuuuuuuuuu. Muszę coś wymyślić! Ogólnie to Nanie apetyt dopisuje, humor dopisuje i oprócz w/wymienionych objawów to zmian w zachowaniu nie zauważono. I obserwuj tu człowieku psa.... Martwie się strasznie :( O to jak to zrobić aby jutro Nana była u weta tam gdzie trzeba, o to jak dalsze jazdy mi sie uda zorganizować i przede wszystkim o Nane. To jest to o czym ciągle piszę. Nie jestem mobilna i z chorym zwierzęciem mam problem poważny.... Czasami nie do przeskoczenia mieszkajac na wsi. Wstawiam zaległe dwie fotki Nany z dwóch różnych dni W jeden dzień memlała taki smaczek Przez trzy dni dostawała takie Obie formy były pyśśśśśśśne :) Rachunek za zastrzyki przez ostatnie dni dawane u wiejskiego weta I dzisiejsza morfologia u innego weta robiona - miejskiego Za wizyte zapłaciłam dzisiaj 48 zł. Faktura dopiero jutro jak mi sie uda zorganizować pojechanie tam do południa :( Kolejna rzecz to dwie chętne na Nane rodziny. Jedna pani dzwoniła kiedyś o Berka. Akurat miałam już Nane. Opowiedziałam o niej. Jako ze była tuz po sterylce to kazałam zadzwonić w czwartek jak już szwów nie będzie. Ja zapomniałam o tym- ona nie. Ja zapomniałam bo ludzie najczęściej już nie dzwonią ;) Pani ma syna 13 lat i nie lubi siedzieć przed TV. Rodzina ogólnie lubi ruch. Drugi tel. od ludzi z Czeladzi. Pani upatrzyła sobie w schronisku w Katowicach Nane. Pojechali tam dzisiaj po nią. Powiedzieli im ze Nana adoptowana ( !!). Pani zrozpaczona chcac sie pogodzic z " jej" sunią weszła na gumtree. I w jakim była szoku jak zobaczyła ją w ogłoszeniach! Za tel. no i tak- to ta sama. W poniedziałek mają ją przyjechać poznać. Mają blisko. W weekend pani pracuje a ja pracuje jutro. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.