Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
i mąż o którym Pysia zawsze mówi, że kręci nosem na psy :evil_lol:

:evil_lol::evil_lol: może tylko tak udaje do zdjęć , a potem poza kadrem to się znęca :diabloti:
Pysiu, nie kracz ze Zmorką i nie martw się na zapas.
Jakby oba domki były ok, to może drugiemu spodobałby się Czaki :diabloti:

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pysia napisał(a):
I zagadka ;)
Jaki napis na koszulce ma mój TZ?:evil_lol:
Jakoś niechcący to wyszło że akurat taką założył ;)

Stawiam na "pokochaj psa lub kota ze schroniska" :)

Posted

Nie znęca się, ale wymownie patrzy i mówi : " weź ją ode mnie" pewnym szczególnym tonem.... Dla świętego spokoju robię wszystko aby nie podchodziła ;)

Czaki do ani jednego się nie nadaje. Tam są dzieci. On jednak reaguje na nie nerwowo. Jemu albo już dorosłe dzieci albo bez domku trzeba.

Posted

Mysza2 napisał(a):
Stawiam na "pokochaj psa lub kota ze schroniska" :)

Brawa dla tej pani!
Wygrała pani świńskie ucho. Odbiór jak tylko zakupię i dam pani znać :evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Brawa dla tej pani!
Wygrała pani świńskie ucho. Odbiór jak tylko zakupię i dam pani znać :evil_lol:

Proszę przekazać moją wygraną dla biedy ze schroniska:):)
Też się obawiam że żaden z tych domów nie dla Czakiego:(
Martwię się o tą Twoją Zmorkę

Posted

Pysia napisał(a):

Powiem ludziom o tej wpłacie. Dlaczego przy Pysi o tym nie wspominałaś?
Umowę wydrukuję jutro. Tak czy siak najpierw wizyty u mnie, potem przedadopcyjne w domach a potem dopiero umowy. Jeszcze troszkę to potrwa w nerwach i nieświadomości ;)
Ale wiesz, że byle gdzie jej nie oddam - prawda? Zreszta jak kazdego psa....


Wiem, całkowicie Ci ufam. Przy Pysi nie mieliśmy żadnego wydatku, a Nana kosztowała juz nas 198 zł i na koncie leczenia psów zaczyna być bardzo cienko, szczególnie że jakby się wszystkie na raz zmówiły i "chorują ile wlezie...".
Nie mieliśmy na szczęście jeszcze ani razu z tym problemu. Wcześniej prosiłam ludzi przy adopcji psa o wpłatę na konto, czy wiesz że z tylu adopcji ani jedna osoba nie wpłaciła. Mocno mnie to zbulwersowało, szczególnie, ze były to czasmi psy w typie rasy, wysterylizowane i zaszczepione.

Ale nie ja wpadłam na ten genialny pomysł, zapytałam 1 wolontariuszkę, która zawsze ma nasze psy w dt, jak ona robi że ludzie biorąc od niej psy zawsze wpłacają nam minimum 40 zł i to ona zapoczątkowała.

Uważam też, że jeżeli ktoś "zapłaci" za psa to jest większa szansa, że w przyszłości będzie go stać na jego leczenie.

Ale mamy od tej zasady wyjątki, nie jest to absolutnie przymus, jeżeli dom jest świetny a nie chce wpłacić to na umowie piszemy kreseczkę w tym miejscu.

Co do Pysi to ludzie przyjechali aż z Warszawy po Pysię, jeżeli chciało im się wydać kasę na podróż to na pewno zabezpieczą przyszłość Pysi.

Na pewno jeżeli do kogoś wieziemy psa to musi wpłacić przynajmniej minimalną kwotę

Posted

Ok :)

Domek nr. 1 z Czeladzi był zapoznać Nane. Oczywiście pchła na Dzień Dobry pokazała swoje możliwości radosno-ruchliwe :evil_lol: I o to mi chodziło ;) Potem już się uspokoiła i radośnie przynosiła misie, nadstawiała sie do pieszczot i namawiała do zabawy.
Ludzie bardzo fajni. Pani zachwycona Naną. Pan jest głosem rozsądku- i bardzo dobrze.
Uświadomiłam ich, że wizyta p/a nie jest wiążąca i mogą akurat tego psa nie dostać. Wytłumaczyłam dlaczego. Obiecałam tez, że jak Nana nie będzie do nich pasowała, to znajdziemy im pieska pasujacego do rodziny.
Jakie mam wątpliwości? Ano chyba przy każdym takie będę miała w przypadku Nany. Jest bardzo aktywna i wymaga jeszcze sporo wychowania. Przy każdym domku będę sie bała, czy sobie ludzie z tym poradzą. Ale niestety domków chcących typowo na agility jakoś nie ma :placz: Nana przez swoje ADHD jest niestety trudna. Chociaż dla mnie jest cudna, bo nastawiona ogromnie, na maxa na człowieka. A przez to świetnie sie ją uczy bo zrobi wszystko aby zadowolić. No ale... Tacy jak my psy mają ....
Eh.... Ciężki orzech do zgryzienia. Taka pozytywna, cudowna psina. Szalona, ale cudnie sie uczy. Da się bo osiagnęła w krótkim czasie bardzo dużo u mnie. Ciekawe czy ludzie dadza rade. Oni czy inni. Eh.... Czasami się zastanawiam po kiego licha mi to wszystko. Ale jak bez tego życ? Jakos się nie da skoro dostaję świara jak psa nie ma w domu i szukam kolejnego.... To chyba jakaś choroba. Sadomasochizm :evil_lol:

Posted

Bożenko... Tylko czy mi się uda? Nieustannie jestem przerazona każdą adopcją.... I za kazdym razem zdaje sobie sprawę że jeszcze żaden pies nie wrócił i to jest niemożliwe....
Myślę że każda z nas boryka sie z takimi dylematami. I choćbyśmy na uszch stawały to nie przewidzimy wszystkiego i nie przeswietlimy ludzi na wskroś. Watpliwosci zawsze będą przy każdej adopcji. Eh....
Pomarudzę trochę bo wiem, ze jestem rozumiana ;)

A moja lalunia mega pozytywna sobie śpi rozwalona na swoim legowisku :)


A właśnie! Co do tych ludzi. Pani zainteresowana szkoleniem Nany. Zainteresowana na serio. Nie wiem czy nadal będzie jak zonbaczy koszty ;) Ale to pierwsza osoba chętna na adopcje w ogóle która CHCE. A to już sporo ;) Dostaną linka do tej szkoły: http://www.dogija.pl/ . Psy schroniskowe mają tam upust no i są zajęcia " Dziecko i pies" ;)

Posted

udzie spodobali....


Na wizyte p/a pojedzie Mysza2 z Agieszką ( nicka ciągle zapominam ale chyba agusia ;) ). Dwa głosy rozsadku. Mysza2 poznała osobiście Nane i wie o niej bardzo dużo. Zobaczymy ....

Zmorka znowu kilka razy dzisiaj zakaszlała :( Zwiększyłam jej Rutinoscorbin z 4 szt. na 6 szt/dziennie. No i znowu po 3 ImmunoDole na dzień :( Zaczęłam w pewnym momencie na niej oszczędzać i ...no i chyba nie powinnam. Chociaż ona od zimy na różnych wspomagaczach typu ImmunoDol jest. Przecież tego nie podaje się non stop! No ale wróciłam do dawki jaką powinna dostawać bo jednak kaszle.
Podejrzewam, ze dzisiejsza noc też będzie nieprzespana bo tym razem Zmorka postanowiła nie być głodna ( przez noicną biegunke zrobiłam jej głodówke dzisiaj) i zjadła 3 x Nane papu a potem otworzyła sobie szafke w pralni gdzie trzymam suchy chleb dla królików tesciowej.... Pisać dalej nie muszę. Zmorka potworka teraz sie kukulika a nie chodzi. A wstaje o 4 rano. Na dworze mogą wybuchać bomby i mnie nie obudza a jeden mruk Zmorki stawoia mnie na równe nogi. Cóż.... Syndrom "matki" :evil_lol:

Posted

Domek Gliwice dzwonił. Będzie wizyta p/a. Zobaczymy który lepiej do Nany pasuje :) Wizytę zrobi ewu :)
Oba domki z rozmów cudne! Powiedziałam obu rodzinom, że jak nie Nane, to znajdziemy im innego psa- pasujacego do nich. Nie mieli żadnych "ale" do tego ;) Czyli wychodzi na to ze tak czy siak dwie bidy znajdą swoje miejsca na ziemi. Oby! Trzymajcie kciuki!

Posted

Zmoreczka taka troszke mniej aktywna. Qoopalonka luźna nadal- w formie papki. Kaszle. Nie jakoś strasznie, ale kaszle. Jutro jedziemy do weta. Nie wytrzymam do piątku do wypłaty. Muszę zabić dziada w zarodku.

Posted

Zmorką byłam u weta. Temperatury brak, morfologia w normie. Krtań ma ckliwą ale gardełko nie jest czerwone. Na razie aby ją nie obciążać niepotrzebnie antybiotykami dostała zastrzyki p/zapalne na wszelki wypadek i musiałam zakupic ImmunoDol dla niej znowu. I mam nadzieję ze będzie dobrze i szybciutko kaszel zniknie.

Za Nane nadal kciuki ;)

Posted

Musi!

Przez kk będę musiała zrobić przerwę w tymczasach .... Dowiem sie dokładnie ile czasu będę musiała mieć domowej kwarantanny po ustąpieniu objawów u Zmorki, ale wiem na bank, że w najbliższym czasie każdy pies który tutaj zamieszka moze na to zachorować. Nie podejmę takiego wyzwania... Nie kosztem psa ani potem Zmorki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...