Pysia Posted April 26, 2013 Author Posted April 26, 2013 Zmorka dzisiaj jakby mniej kaszle i ożywiła sie. Tfu tfu! W niedzielę wizyta p/a w drugim potencjalnym domku. Po niej napiszę wiesci. Jutro wizyta kontrolna Nany u weta. Wejdźcie do tej bidy http://www.dogomania.pl/forum/threads/242716-Kołtun-brudas-dzikus-czy-uda-nam-się-sprawić-że-zmieni-się-w-sznaucerkę-HELP!! Serce się kraje ;( Co ona musi przeżywać skoro jest taka :( Pomóżcie.... Quote
Mysza2 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Pysia napisał(a):Zmorka dzisiaj jakby mniej kaszle i ożywiła sie. Tfu tfu! Bardzo się cieszę :):) Quote
Pysia Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 A Nana ma jeszcze wyższe leukocyty :placz: Praktycznie nie kaszle, energia ją rozpiera a leukocyty do góry ;( Co jest grane do licha? Ma ktoś jakiś pomysł? Osłuchowo czysta. Chyba ja nic nie boli bo szaleje jak to ona. Co sie dzieje? Martwię się! Quote
malawaszka Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 a może trzeba poczekać trochę od zakończenia leczenia i wtedy zbadać bo mi zawsze wet mówił, że po zakończeniu antybiotyków tak od razu nie są zbyt miarodajne wyniki Quote
Margi Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Zgadza się,trzeba odczekać.Tylko dlaczego leukocyty rosną.Powinny jeżeli nie spadać to stać w miejscu. Trzeba by poszukać jakiegoś stanu zapalnego.Zrobić rozmaz krwi. Quote
Pysia Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 Wyniki są niemiarodajne, ale leukocyty tak. Rosną zamiast spadać. Stan zdrowia "na oko" jest ok a w/g leukocytów nie. Nie rozumiem tego. Rozmaz krwi przy antybiotykoterapii prowadzonej od 19 dni jest bez sensu.... Quote
Margi Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Oczywiście trzeba go zrobić po odczekaniu.Tylko rozmaz może by podpowiedział w jakim kierunku szukać stanu zapalnego. Może USG brzucha zrobić? Quote
Pysia Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 Leukocyty są zbyt wysokie aby przerwać leczenie. Na razie trzeba je prowadzic. Nana wygląda na zdrowego psa a tak mnie martwi. Quote
Margi Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Nie no leczenia nie wolno przerywać.Może zaglądnij jej do dzioba czy zęby i dziąsła są w porządku.Bo coś gdzieś musi być,że te leukocyty rosną. Quote
Pysia Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 W dziobie to ona ma jak marzenie. Zęby i dziąsła w sam raz do reklamy skuteczności pasty do zębów. Gardło też nie jest zaczerwienione już. Osłuchowo ok. Zastanawiam sie czy to nie jakies powikłania posterylkowe. Z tym że wet to wykluczył. Gdyby coś z trzonem macicy pozostałym po sterylce było nie tak to byłyby upławy. A tych nie ma na 100%. Byłby też ból, a jego też absolutnie nie ma ani w obserwacji, ani palpacyjnie. Pozostają jednak drogi oddechowe bo sporadyczny kaszel jest. Krtań? Qoopalonki są zwarte, wiec brzuszkowo też raczej ok. Mój wet stwierdził że panikuję bo kk często leczy sie długo i ma powikłania. Te ostatnie najczęściej nie są groźne ale potrafią się wlec. No ale włączył mi sie strach jak to zawsze u mnie bywa. Powiedział tez, że leczy się pacjenta a nie jego wyniki. A Nana kipi życiem. Quote
Margi Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 Być może są to faktycznie jakieś powikłania po kk.Nie wiem jak u psów ale u ludzi bywa takie zapalenie płuc,które nie daje się wysłuchać przez lekarza tylko wychodzi na zdjęciu rtg.Może przebiegać bez temperatury. Pewnie że leczy się objawy a nie wyniki,ale leukocyty tak same z siebie nie rosną. Quote
Pysia Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 Pomyślimy o RTG. Do tego trzeba psa uśpić a ona niedawno przeszła narkoze. Dla nerek i reszty organizmu to nie jest dobre. No i obniża odporność. Tak więc na razie dzieweczka radosna jak sama wiosna i zobaczymy. Quote
Pysia Posted April 29, 2013 Author Posted April 29, 2013 Nasza Nanusia zamieszkała u Państwa w Czeladzi. Już tam mieszka tydzień, ale tak bardzo bałam się zapeszać ze nic nie pisałam. Tyle ostatnio na wątkach powracało psów, że z każdym kolejnym wyadoptowanym boję się coraz bardziej. Szkoda tych psiaczków :-( Wieści z domku mam. O zdrowiu, o zabawach itd. Wydaje mi się, że Nana jest już kochana :) Zresztą wcale mnie to nie dziwi, bo mimo jej ruchliwości skradła mi serce natychmiast i to bardzo mocno :loveu: I z wszystkich tymczasów jej mi jest najbardziej brak. Tego śmiewchu jaki powodowała, tej radości nieustannej. I takie mam też wieści. Że z Nany popłakali sie do łez ze śmiechu. Że jest kochana, radosna, że nie ma końca zabaw :) I oby tak dalej! W poniedziałek przyjeżdża kolejna bida do mnie. Też taka iskierka. Doczekać sie nie mogę :) Quote
danyww Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Pysia napisał(a):Nasza Nanusia zamieszkała u Państwa w Czeladzi. Już tam mieszka tydzień, ale tak bardzo bałam się zapeszać ze nic nie pisałam. Tyle ostatnio na wątkach powracało psów, że z każdym kolejnym wyadoptowanym boję się coraz bardziej. Szkoda tych psiaczków :-( Wieści z domku mam. O zdrowiu, o zabawach itd. Wydaje mi się, że Nana jest już kochana :) Zresztą wcale mnie to nie dziwi, bo mimo jej ruchliwości skradła mi serce natychmiast i to bardzo mocno :loveu: I z wszystkich tymczasów jej mi jest najbardziej brak. Tego śmiewchu jaki powodowała, tej radości nieustannej. I takie mam też wieści. Że z Nany popłakali sie do łez ze śmiechu. Że jest kochana, radosna, że nie ma końca zabaw :) I oby tak dalej! W poniedziałek przyjeżdża kolejna bida do mnie. Też taka iskierka. Doczekać sie nie mogę :) :-o Aaale niespodzianka, bardzo się cieszę :lol: :klacz::Cool!::Rose: Jesteś:angel: :iloveyou: Quote
Pysia Posted April 30, 2013 Author Posted April 30, 2013 Oby Państwo tylko okazali się do końca ludźmi i nie zniechęcili się leczeniem.... Wiem że każdy pies może zachorować, no ale wiecie. Młodszy syn- 8 lat- szaleje z Naną jak równy z równym :lol: Aż w niedziele Nanuchna się rozochociła, i przesadziła z podgryzaniem. Nie wzięto jej tego za złe. Nana próbuje ile jej wolno ;) Toż to dziecko jeszcze. Starszy siedzi na necie i szuka stron o szkoleniu psów. Nauczył w pół godziny Nane dawać głos. Nana siada najpierw przed nim i szczeka :) Pani wczoraj była w pracy jak rozmawiałyśmy i powiedziała, że nie może się doczekać końca kiedy pojedzie do suni :) Powiedziała też, ze zwariowała na jej punkcie :multi: Kolejne dziecko, tylko dla odmiany córunia teraz ;) Myślicie ze będzie ok? I trzymajcie kciuki aby Nana wyzdrowiała całkiem. Nosek ma podobno zawsze suchy. Dzisiaj ma iść z nią do weta aby jej temperature zmierzył i osłuchał znowu bo antybiotyk się kończy. Baaaaaaaardzo mocno trzymać proszę kciuki! Quote
MagdaB Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Trzymam kciuki, ale opis domku brzmi dobrze :). PS. Co z drugim domem? Poleciłaś im jakiegoś psa? Quote
Pysia Posted April 30, 2013 Author Posted April 30, 2013 Oczywiście. Wysłałam zdjęcia na maila. Czekam na odpowiedź. Troszkę zawiedzeni są, ale ja już na wstępie im jasno powiedziałam ze niekoniecznie dostaną tego psa. Jasno się wyrażałam i chyba nie są obrażeni. Quote
choba Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 super, że Nanusia już w domku :D i trzymamy kciuki za zdrówko ;) Quote
MagdaB Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Pysia napisał(a):Oczywiście. Wysłałam zdjęcia na maila. Czekam na odpowiedź. Troszkę zawiedzeni są, ale ja już na wstępie im jasno powiedziałam ze niekoniecznie dostaną tego psa. Jasno się wyrażałam i chyba nie są obrażeni. Nie wiem czy czytałaś mój wpis na wątku Sedana, ale myśle że mozna przedstawić rodzince Flawie. Ona też jest takim żywym srebrem, a nawet złotem :). Quote
Pysia Posted April 30, 2013 Author Posted April 30, 2013 Czytałam. Sedana im nie podam bo nie pasuje do nich mimo iż śliczniejszy od Nany i taka sama iskra. Pani chce pomatkować pieskowi i z rozmowy jasno wynikało, że chodzi jej też o przytulanie. Sedan nie jest psem w takim typie. Nana jak najbardziej tak. Quote
MagdaB Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Wiem że Sedan nie jest to przytulania. Flawia za to tak. Ona uwielbia pieszotki i sama sie wprasza na kolana. Quote
Pysia Posted April 30, 2013 Author Posted April 30, 2013 Daj linka bo nie ogarniam już :evil_lol: Quote
MagdaB Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Proszę :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/237889-Flawia-mały-ale-kochany-urwis-szuka-swojego-człowieka Quote
Pysia Posted April 30, 2013 Author Posted April 30, 2013 Podam ją jakby nie spodobała sie ta sunia co wysłałam. Ale oni chcą psa do 9-10 kg max .... Na razie czekam na wiesci czy spodobała się ta co wysłałam. Jak zadzwonią... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.