Agata69 Posted March 10, 2015 Author Posted March 10, 2015 Agata - a może by zadzwonić do SOS Husky i pogadać z dziewczynami, ze zaczniecie sunię ogłaszać... szkoda jej , piękna jest, a schron jak zwykle wszystko blokuje... brak słów... Ja juz do tej Ani dzwoniłam kiedys, niestety zero współpracy. Quote
Agata69 Posted March 11, 2015 Author Posted March 11, 2015 No to napiszę wam nieśmiało, chociaz wczoraj nie puściłąm pary z ust. Wczoraj do ds, na razie na próbe do soboty, pojechał mój Misio. Ach, pojechałam bez przekonania, w progu powiedziałam, ze go dzisiaj nie zostawię. A tu dom cieplutki, dzieci grzeczne i madre, pani miła, czekaja na Misia. Misio przywitał sie z nimi jak ze swoimi. Nie było sie do czego przyczepić. Misio został. Dzisiaj sms ze jest ok, ze niestety Misio nie wyglada na stęsknionego, wrecz przeciwnie, bardzo zadowolony. Nawet nie wiecie jak ja bym chciała, zeby sie udało. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 11, 2015 Posted March 11, 2015 :) super wiadomości!!! w końcu się chyba udało:) Quote
Agata69 Posted March 11, 2015 Author Posted March 11, 2015 :) super wiadomości!!! w końcu się chyba udało:) dzwoniłam dziś. Na to wyglada. Quote
bela51 Posted March 11, 2015 Posted March 11, 2015 No to chyba sie udało :) Choc Misio, mógłby dla przyzwoitosci, troszeczkę tęsknic :) Quote
Agata69 Posted March 11, 2015 Author Posted March 11, 2015 No to chyba sie udało :) Choc Misio, mógłby dla przyzwoitosci, troszeczkę tęsknic :) Po dwóch nieudanych adopcjach to ja jestem przewrazliwiona. Ale Misio tak pieknie wszedł do tego domu, jakby ich znał. W niedziele podpisujemy umowę i klamka zapadnie. A ja odpoczywam, w domu ubyło Misia i dziwny spokój i przestrzeń nastała. Żyć nie umierać. Tak lubie tak chcę. Jak przywlekę kolejnego psa mozecie mnie oficjalnie skreslic z listy swoich znajomych. I nakopać do dupy. Quote
jola&tina Posted March 11, 2015 Posted March 11, 2015 No, no, spokój i cisza. Ale trochę tęsknisz - przyznaj się! Quote
mar.gajko Posted March 11, 2015 Posted March 11, 2015 No, no, spokój i cisza. Ale trochę tęsknisz - przyznaj się! Nie lubiłam dorosłych tymczasów w domu, nienawidziłam wręcz. One myślały, że już mnie mają, a potem je wywoziłam. Lepsze były szczeniaki, one zapominają szybciutko. No i psy z hotelu, przywiązywały się do mnie, ale jak trafiały do domowych warunków, to doceniały, i nawet jak piszczały czy wyły po zostawieniu w nowym domku, to szybko to mijało. A taki co był normalnie w domu, to już myślał, że tak będzie. Strasznie mi było zawsze źle przy tych adopcjach, wydawało mi się, że je oszukałam. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 12, 2015 Posted March 12, 2015 hmmm Agata , daję ci 2 tyg spokoju ;) nie wytrzymasz haha... zapewne los będzie wiedział komu podsunąć jakąś bidę pod nos.... Quote
Agata69 Posted March 12, 2015 Author Posted March 12, 2015 Moje uczucia tutaj sa nie wazne. Ja tylko myślę co czuje pies jak go zostawiam w obcym domu, Wychodze i nie ogladam się za nim. I zawsze wychodzi mi, ze pies mysli: Porzuciła mnie a ja jej tak zaufałem. Znów jestem sam. To jest dla mnie najtrudniejsze. Jak pani małgosia pisze , ze Misio wyglada na zadowolonego, to jest mi lepiej, bo to znaczy ze cierpi mniej. Misio to madry pies, myslę, ze on wiedział, że u mnie to tylko tymczasowo. Dlatego miał takie smutne oczka. A w tamtym domu poszedł od razu za kobieta do kuchni, usiadł i patrzył na nią. A ja stałam obok. Nie wezme do świat żadnego tymczasowicza. Jesli Misio miałby wrócic to już zostanie. Ale bardzo bym chciała, żeby rodzina Małgosi to było przeznaczenie Misia. Quote
Agata69 Posted March 12, 2015 Author Posted March 12, 2015 I dobra wiadomość; nowe władze odwołały dyrektora schroniska i kierownika. Jest szansa na zmiany i chcemy ją wykorzystać. Jeśli się uda i wdrożymy plany będzie rewolucja. 1 Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 12, 2015 Posted March 12, 2015 I dobra wiadomość; nowe władze odwołały dyrektora schroniska i kierownika. Jest szansa na zmiany i chcemy ją wykorzystać. Jeśli się uda i wdrożymy plany będzie rewolucja. Nawet nie wiesz jak się cieszę!!!!!!!!!!!!! Quote
Agata69 Posted March 13, 2015 Author Posted March 13, 2015 Dzisiaj oficjalnie podpisałam umowe adopcyjną Misia. Państwo kategorycznie twierdza , ze adopcja się udała i Misio i oni sa zadowoleni. Nawet nie wiecie jak się cieszę. I nadal nie wierzę. Tu Misio z najmłodszym członkiem rodziny, 5 letnim Marcinkiem, z którym uwielbia lezeć na dywanie. A kocha najbardziej panią. Ciekawe dlaczego? Quote
Agata69 Posted March 13, 2015 Author Posted March 13, 2015 A taki Misio czeka od 3 lat w schronie na uniewinnienie. Quote
Agata69 Posted March 13, 2015 Author Posted March 13, 2015 A jak przebiega rewolucja? Pomyślnie? Na razie opór betonu. Quote
Agata69 Posted March 14, 2015 Author Posted March 14, 2015 I nikt sie nie cieszy z adopcji Misia?!!! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 14, 2015 Posted March 14, 2015 Cieszę się:) Uśmiech chłopczyka mówi wszystko:) fajny dom Quote
bela51 Posted March 14, 2015 Posted March 14, 2015 I nikt sie nie cieszy z adopcji Misia?!!! Bardzo sie ciesze :) I mam nadzieje, ze za jakis czas znowu ogłosisz amnestie dla jakiegos biedaka ze schronu :) Quote
jola&tina Posted March 14, 2015 Posted March 14, 2015 Trochę się cieszymy, trochę nam smutno bez Misia. Tylko beton nas martwi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.