Dorothy Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 kryzys minal, dzis zdjelismy szwy, ale kubraczek musi byc nadal bo w jednym miejscu jest zle zrosniete i troszke sie saczy. Mimo to Mordzian czuje sie dobrze a nawet miala troche focha do aparatu, co swiadczy ze wraca do formy :-) Quote
figa33 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 ojejciu , taka się chudziutka zrobiła.. ale teraz to sznaucerek że ho ho..:lol:..i kanapowy rzecz jasna:cool3: Quote
Dorothy Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 tak, Morgana bardzo schudła z powodu choroby :-( miesiąc temu przy szczepieniu ważyłam ja i ważyła ponad 17 kg. teraz zaledwie niecałe 14... na takiego psa to bardzo duża utrata wagi.. 1/5 całkowitej wagi ciała. Z jednej strony to dobrze dla jej serca, że mniej wazy. Z drugiej- widać jak ciężko zniosła chorobe i jak walczyła... zgadza się, Morgana jest damą kanapową i ma specjalne pozwolenia oraz swoje miejsca na wszelkich kanapach :-) i nigdy, przenigdy nie wchodzi tam bez mojego zaproszenia. To dama w każdym calu. Quote
BIANKA1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Obie jesteście bardzo dzielne . Życzę dużo zdrówka :loveu: Quote
Dorothy Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 zapraszam jeszcze na bazarek z czapkami http://www.dogomania.pl/forum/f99/czapki-dla-doroslych-cudne-wzory-kolory-na-wykupione-z-transportu-konie-do-24-x-149198/ Quote
Dorothy Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Morganka od tygodnia ma zapalenie tchawicy i krtani. Przez pare nocy w zeszlym tygodniu kaszlala tak, ze prawie sie dusila, wymiotujac sluzem i kaszlac prawie bez przerwy. Praktycznie nie spalysmy. Bylam 2 razy u weterynarza w Skawinie tam gdzie mieszkamy w tygodniu, Morgana dostala antybiotyk, nie bylo poprawy, nastepnego dnia takze steryd, o czym mi lekarz nie powiedzial, ale kazalam wszystko wpisac do ksiazeczki, i powiedzial mi moj wet w Bielsku, do ktorego pojechalysmy w piatek, na 3 dzien leczenia. Od niego dostalam recepte na 6 tabletek Sumamedu czy jakos tak, po ktorym Morgana regularnie wymiotuje godzine po kazdym podaniu, ale przestala kaszlec tak mokro i kaszle calkiem sucho i rzadziej. Jak sie rozkaszle to nie moze przestac. Aby troche spac nocami spie na podlodze kolo niej, wypracowalam system uspokajania kaszlu, jak sie rozkaszle to ja tule, glaskam, mowie do niej i usypiam jak dziecko drapiac i glaskajac. Spie z rekami na jej grzbiecie. Wiec troche spimy. Za dnia jest niezle, ale wystarczy ze zacznie chodzic szybciej, albo bron Boze wyjdzie na zewnatrz, atak kaszlu gotowy. Przypuszczam ze po operacji bardzo spadla jej odpornosc, pytalam lekarza co byloby dobre zeby jej pomoc, zaproponowal mi scanomune za 107 zl :-( lub podobny ludzki preparat z betaglukanem, nie wiem postraszyl troche ze czasem te ludzkie mniej skuteczne, ale to byl ten wet ze Skawiny wiec moze troche sciemnial coby zarobic, w kazdym razie MUSZE Morgane zaopatrzyc szybko w cos uodporniajacego zeby nie chorowala. Smutno tak patrzec na jej szczuple (tak, nigdy szczupla nie byla, teraz jest) delikatne cialko wstrzasane kaszlem. Zeby tak czlowiek mogl zrobic cos wiecej...:shake: Quote
figa33 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 co wet to pewnie inna opinia ja podawałam mojemu psu biostyminę i betaglukan kupiony u weta , ale on powiedział ,że może być jak najbardziej ten dla ludzi można podawać i to i to co prawda u mojego i tak się kończy na 2-3 antybiotykach , równocześnie biostymina , a potem szczepionka pneumodog czy coś takiego ( on ma coś jak kaszel kennelowy z powikłaniami ) , a i tak wystarcza na 6 miesięcy :shake: U Morgany gorzej , bo starsza i sercem ma kłopoty..:shake: Dorothy podeślę Ci oba preparaty, może coś da napisz mi na pw na jaki adres teraz Quote
Dorothy Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 bylysmy z Morgana do kontroli, sumamed slabo dziala. Troche dziala ale powienien juz wyeliminowac kaszel calkiem. A narazie zmniejszyl o 40%. Tak ocenilam. Dostalam dla Morgany recepty na doxycykline, encorton (podobno steryd, czy bardzo grozny?? Boje sie sterydow, kojarza mi sie z rujnowaniem watrony i nerek...:shake:) i thiocodin. Jutro kupie i zaczne podawac. z drugiej strony moze po tych uodparniajacych cos sie poprawi... niestety na pochyle drzewo różne kozy lezą więc Morganie uaktywnił się do kompletu grzybek na skórze, łupiez leci z niej płatami i jak oszalała się drapie i trze o wszystko grzbietem. Kaszląc. Eeeech. Dobry Boze podaruj juz ciotce Mordzian troche spokoju w tym zyciu :modla: Quote
figa33 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 encorton jak to steryd , niestety , ma działania uboczne , ale może potrzebny , będzie jej się łatwiej oddychać ,bo działa też m.in. p/obrzękowo i p/zapalnie ,jeśli niedługo podawany , to trudno , jak dłużej to jeszcze bym zapytała innego weta już wszystko mam ,jutro wysyłam paczuszkę:lol: Quote
Dorothy Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 dziekuje ogromnie figa33 czekam na paczuszke :calus: encorton ma brac 2x1 przez tydzien potem zmniejszamy lub mam dac znac gdyby byla wczesniej dramatyczna poprawa :-) narazie Morgana przynajmniej przyswaja te leki a nie rzyga nimi jak po sumamedzie :shake: ale ta noc mialysmy koszmarna, kaszel, kaszel, kaszel, o 5 rano zdesperowana zanioslam z wielkim poczuciem winy Morgane z legowiskiem do kuchni i zamknelam drzwi blagajac o choc dwie godziny snu ... wybaczyla mi ale mnie glupio. Ale ja juz nie moge musze czasem spac... LALUNA wlasnie mam problem BOJE SIE JA KĄPAĆ Z TYM ZAPALENIEM KRTANI! Quote
Dorothy Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 paczke dostalam i odpadłam od ściany bo tam jest wszystko, betaglukan, biostymina 3o ampułek, trilac, plus jeszcze dwa razy tyle znaczy plus witaminy dla nas z Jula i tran plus nizoral plus dwie paki smierdzacych przerazliwie gryzakow przez ktore teraz jestem oblegana przez psy:razz: DZIEKUJEMY :calus: wszystko sie bardzo, bardzo przyda. Oby tylko Morgana nie odmowila przyjmowania tabletek, juz dziennie dostaje koło 8 z tymi na serce. Zaczyna podejrzliwie obwąchiwać kawałki kielbasy...:shake: Tylko nie wiem czy teraz ta Morgane kąpać? Quote
LALUNA Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 Tylko nie wiem czy teraz ta Morgane kąpać? Jakbyś ja wykąpała wieczorem, wysuszyła suszarka i trzymała w ciepłym pokoju to myśle ze nic by sie nie stało. A to zapalenie krtani czy kaszel kenelowy? Quote
figa33 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 no proszę , jak trzeba to poczta jak blyskawica po prostu:multi: ja bym Morgany jeszcze nie kąpała Dorothy dostałaś moje pw? Quote
Dorothy Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 dostalam tylko nie wiedzialam, ten brak powiadomien? odpisalam juz. LALUNA kennel jest wirusowy i lekarz mowi ze chorowalyby wszystkie moje psy. A one sa zdrowe. Zas u Morgany problem wraca juz ktorys raz...:shake: Quote
figa33 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 no to fajnie. zdrowia wam życzę dziewczyny , bo teraz najgorsza plucha i zima przed nami:shake: ps. szczeniorka widziałam, słodka jest po prostu , taka do schrupania , a tej oczy piękne...:loveu: Quote
BIANKA1 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Gratuluję nowego nabytku . Cudny szkrabek :loveu: Ja swoim psom czasem dawałam encorton . Np. Wiórek dostawał . Po tygodniu był tak naładowany energią , ze nawiał z nowego domu . A jak go wziełam , to był prawie martwy . Psom można dawac dłużej sterydy , kotom uszkadzają wątrobę w szybkim tempie . Mimo to nawet kocim maleństwom podaję czasem po jednej dawce dexametazonu , kiedy są bardziej martwe jak zywe . Zwykle ożywają na dzień - dwa , i jest więcej czasu na ratowanie . Quote
Dorothy Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 BIANKA1 wlałaś nieco otuchy w moje serce... bardzo sie bałam tego sterydu bo stery dwa lata temu wykonczyl nerki mojemu sparalizowanemu Filipowi :-( ale to byl jakis w zastrzykach..Lekarz sie zdecydowal bo mowi ze sie boi ze w koncu od tego kaszlu moze jej jakas zylka w plucu strzelic i bedzie po wszyskim, przerazil mnie :-( Narazie nie ma specjalnej poprawy, noc znow byla kiepska,kaszląca i nieprzespana, no ale to narazie byl 1 dzien podawania. a szczenie zaczyna latac na cienkich nozynach po domu i obszczekiwac cienkim glosikiem wszystko co sie rusza zapraszajac do zabawy, ubaw mam niezly :-) Quote
BIANKA1 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 A ona ma ten kaszel suchy , czy mokry ? Bo jeśli suchy , to można jej podawać acodine . Ale zapytaj weta. Quote
Dorothy Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 kaszel suchy, meczacy , dostala thiocodin, to chyba cos podobnego? Quote
Neris Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Tak, ja na suchy kaszel biorę thiocodin i bardzo dobrze działa. Quote
BIANKA1 Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Tak , to właściwie to samo . I dalej po tym kaszle ? Zrób jej syrop z cebuli . Tani , a działa rewelacyjnie , no i miód przy okazji wzmocni serce . Tez dawałam i dzieciom i sobie i za rada weta , zwierzakom . Jeśli nie wiesz co to takiego , to jest cebula pokrojona w drobną kostke i wymieszana z miodem . Miodu malutko . Cebula puści sok i powstanie pyszny syrop . Tylko trzeba go trzymac w lodówce . Dawałam po odrobince nawet kociakom . Zresztą jak czasem miałam bardzo chore zwierzaki , to miód rozpuszczałam w ciepłej wodzie i podawałam w małych ilościach . Quote
Dorothy Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 zrobie, jestem juz zdesperowana mowie Wam :-( Morgana bierze ten tihocodin steryd i doxycykline juz 3 dni i ja nie widze poprawy :shake: znow mamy za soba nieorzespana noc ( w nocy kaszel sie nasila i napady sa co parenascie minut) i po prostu ja juz nie mam sily mam tyle innych obowiazkow caly dzien ze po prostu przestaje fizycznie dawac rade :-( jakie proporcje czy to obojetne? I ile to ma stac zeby puscilo sok? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.