MagdaB Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Super wieści :) Co do psów to moze poprostu woli ludzi :) Quote
madzia.uje93 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 No! To chłopka się odnalazł w nowym środowisku idealnie:D Często tak jest, że psiaki, które nigdy nie mieszkały w domu, lepiej się w nim zachowują, niż te które się tam wychowywały:) Quote
ania91sc Posted May 25, 2013 Author Posted May 25, 2013 A ja dziś dostałam MMS od Wolnego/Maksa :) Zadzwoniłam do Państwa później podziękować za wiadomość i od razu trochę wypytać co tam u Niego słychać :) Więc sprawuje się idealnie tylko raz pogryzł buty pod nieobecność właścicieli :D Teraz Państwo wiedzą, że muszą wszystkie chować... Chodzą z Nim na wybieg dla psów, tam ma kilku kolegów, z którymi się pięknie bawi. Poza tym jest bardzo grzeczny, bardzo lubi dzieci Państwa i oczywiście śpi z nimi w łóżku :) Tutaj zdjęcie Maksa z "malutką kostką" :D Quote
saphira18 Posted May 25, 2013 Posted May 25, 2013 no proszę! a buty to mała strata w porównaniu do takiego przyjaciela jak MAX!:) Quote
ania91sc Posted March 3, 2014 Author Posted March 3, 2014 Niestety dzisiaj dostałam informację od Pani Ani, że Wolny/Maks wrócił do schroniska powodem była rzekoma agresja... Póki co tylko tyle wiem, postaram się uzyskać więcej informacji w czwartek i sobotę, może uda się aby chłopak wrócił pod opiekę Marcina albo moją, gdyż "mamy jednego psiaka"... Quote
ania91sc Posted March 4, 2014 Author Posted March 4, 2014 Bidulek kochany :( Widzę tylko, że przytył sporo... Jutro postaram się odszukać jego stare zdjęcia jak robiłam i wrzucę na picase... Napiszę też do moderatora o zmianę tytułu wątku ale to też jutro... Quote
ania91sc Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 A więc Wolny/Max trafił pod moją opiekę i dziś już udaliśmy się na wspólny spacer w towarzystwie Murki. Oczywiście przy wyciąganiu z boksu okazało się, że Max nie ma na sobie obroży więc musieliśmy z pawilony wyjść na pętelce co go troszkę zestresowało ale jak już udało się "wyposażyć" to była najpierw krótka radość, że mógł wyjść z boksu, a potem reszta spaceru polegała na szukaniu właściciela i ciągnięciu na smyczy za wszelką cenę przed siebie, bo koniecznie chciał wypatrzyć swoją rodzinę :( :( :( Tak mi żal go było, w miedzy czasie popiskiwał jeszcze z rozpaczy :( Max widać, że jest mocno podłamany... ale na szczęście je normalnie i próbuje złapać kontakt z ludźmi. Jego Pan wczoraj dzwonił do schroniska zapytać jak się czuje... ponoć on go nie chciał oddać tylko jego żona... Wiemy tylko dzięki tej adopcji, że psiak zachowuje czystość w domu, nie niszczy pod nieobecność właścicieli no i jest bardzo zapatrzony i związany z opiekunem. Powrót do boksu był dość łatwy ale potem słyszałam już tylko jego pisk... :( Zaraz zabieram się na tworzenie nowego opisu no i Kasiu jak możesz zdjęcie zmienić na stronie na to: Quote
ania91sc Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 Aha Wolny/Max jest wykastrowany i zaczipowany :) Quote
Patrycja* Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Jest młody, zachowuje czystość i nie niszczy a to duże plusy więc oby szybko znalazł domek :) A do tego przeuroczy z niego psiak więc tylko wypatrywać nowego właściciela. Miejmy nadzieję, że tym razem nie trafi się taka czarownica co po roku wywala psa... Quote
ania91sc Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 Nowy opis: Max to dość duży psiak, waży 28 kg ma 56 cm w kłębie. Do schroniska pierwszy raz trafił ponad rok temu (luty 2013 r.), udało mu się znaleźć dom, jednak Państwo zdecydowali się go oddać z powodu narodzin dziecka... Psiak w schronisku jest trochę przygaszony i smutny, cały czas na spacerze wypatruje właścicieli i rozpacza za nimi. Mimo tego co go spotkało nie stracił wiary w ludzi, których kocha całym sercem. Jestem bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, każdemu daje się bez problemu pogłaskać, czasem sam domaga się pieszczot. Jest dość usłuchanym psem, reaguje na swoje imię i zawołany od razu podchodzi do opiekuna. Czasem w szale radości zdarza mu się skoczyć na człowieka. Jest dość aktywnym psem ale wie kiedy może się bawić, a kiedy należy zachowywać się spokojnie. Na smyczy póki co ciągnie dość mocno ale da się nad nim zapanować. Potrafi wykonywać komendę siad. Zachowuje czystość w domu i potrafi zostawać w nim pod nieobecność właścicieli. Do tej pory mieszkał w mieszkaniu dlatego NIE NADAJE się do stróżowania bądź ciągłego przebywania na dworze. Z psami dogaduje się raczej bez problemu, choć na niektóry zdarza mu się warczeć. Psiak jest dużym pieszczochem, podarowując mu kochający domek na pewno odwdzięczy się wielką miłością. Kontakt do opiekuna: Ania - tel. 668-452-677, [email protected] Quote
ania91sc Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 maciaszek napisał(a):Opis zmieniony, zdjęcie też :). Dziękuję Kasiu baaaaardzo :) Tylko wiesz co miniaturka na stronie mi się nie otwiera... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.