Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pink'] ja dusze rekonwalescentowi piersi z kurczaka i indyka na parze, ucieram bialy serek z jajeczkiem, parzone warzywka podaje /QUOTE]

A także len mielony, kąpiele regenerujące, no to jak nie ma mieć futerka jak się patrzy.

W oczach wypiękniał chłopak, aż trudno sobie przypomnieć, jak wyglądał jeszcze tak niedawno.

Posted

TZ jak dostal te zdjecia, to zabronil mi na Hippo mowic Hippo :evil_lol: A futro faktczynie ladne sie "rzucilo" ale tych jego kapieli dlugo nie zapomne hihi w zyciu tak czesto psa nie kapalam.
Od dzisiaj tak przy poniedzialku nie wykapalam juz psa rano i postaram sie nie kapac wieczorem - bede obserwowac zapachowo skore - jak da rade przetrzymac, to wykapala bym go dopiero za pare dni. No kiedys to SPA trzeba zakonczyc, niech juz sie skora zaczyna sama regenerowac.

Posted

Jednak Hipcia wykapalam :evil_lol: ale na swoja obrone powiem, ze chcialam go ogolic a po kremowaniu jest zawsze tlustawy i maszynka by mnie sie zapierniczyla. Zgolic juz musialam, bo zle sie go juz smaruje - wiekszosc specyfikow zostaje na siersci zamiast wchodzic w skore.

Oczywiscie Akku w maszynce sie skonczyl i dupki nie zdarzylam ogolic :evil_lol:


Mamusi synek przy okazji :cool3:

Posted

No Filipoo cud malinka , psiak nie do poznania :crazyeye: już hipcio na niego wołać nie można bo chłopak ma piękną linię :) .Ogromna różnica w wyglądzie a pupcia już taka malutka hi hi

A co mojej diety dopiero doczytałam i po dłuższym przemyślunku .............. ślicznie dziękuję :evil_lol: takie frykasy jednak nie dla mnie mimo kg na tyłku :eviltong:

Posted

[quote name='Pink']Akku - to akumulator czyli tzw akus hihi ale jak juz tak mi sie te akus-y naladowaly, to ogolilam Oskara przy okazji :biggrina:[/QUOTE]

a w zyciu bym nie wpadła :lol:

Posted

[quote name='malawaszka']no Oskar jest jak piesek z bajki taki śliczny :loveu: wpadłabyś ogolić moich co? zarośnięci aż wstyd a ja nie mam weny... bo czasu przecież nadmiar :D[/QUOTE]

on nie jest sliczny, on jest smieszny ale jak z bajki, to fakt :eviltong: Sliczny to byl-jest Felix :loveu: A tak apropo Felixa, to wlasnie gadalam z kumpela i jest dobrze :multi: Zaczynaja sie kumplowac z sunia i leza razem pod stolem w kuchni i razem poluja na myszy w ogrodzie tzn Felix pilnuje mysich dziur, jak jakas wyczuje, to Niunia zaczyna kopac a on wklada co rusz w dziure "czapke" i probuje mysze zlapac. Podobno wcale ich w domu nie ma, przylatuja tylko zeby zjesc cos czy sie napic albo jak zobacza, ze kumpelka cos robi w kuchni.

[quote name='Małgorzata Noga']No Filipoo cud malinka , psiak nie do poznania :crazyeye: już hipcio na niego wołać nie można bo chłopak ma piękną linię :) .Ogromna różnica w wyglądzie a pupcia już taka malutka hi hi :[/QUOTE]

hihi do pieknej lini jeszcze troche mu brakuje ;) ale mysle, ze jak jeszcze troszke "usprawnie" mu masazami tylnie nozki i zacznie wiecej sie ruszac, to te poltora Kilo, tez nie bedzie problemem.

[quote name='Saththa']a w zyciu bym nie wpadła :lol:[/QUOTE]

Na niektorych bateriach jest napisane AKKU-baterie... stad ten moj skrot :lol:

Posted

a ja myślałam, że skrót aku jest powszechnie znany :p
Filip i Oskar boscy, nie ma mnie chwilę na dogo a tu takie zmiany w Filipku! a Oskar jest śliczny - taki jaśniutki jak aniołek ;)

Posted

[quote name='Pink']on nie jest sliczny, on jest smieszny ale jak z bajki, to fakt :eviltong: Sliczny to byl-jest Felix :loveu: A[/QUOTE]
Mi się Oskar podobał od początku bardziej niż Felix (może z powodu uszek nieco odstających, a może po prostu jakiś taki ciapkowato rozbrajający jest bardziej w moim typie niż konkretny, zasadniczy przystojniak Felixowaty). A teraz to po prostu wymiata - uwielbiam jego wyraz mordki.

Posted

Aniu, no nie bylo Cie troche i zmiany sie porobily ;)
marako. Oskarle nie jest ciapkowaty hihi od poczatku mowilam, ze to cicha woda :evil_lol: on jest straszny rozrabiak, takie zywe srebro - biega jak Pershing, to tu jest, to tam, zawsze cos spsoci - ja na niego mowie Pingpong, bo tak sie zachowuje ... jak raz sie odbije od ziemi, to juz nie mozna go przyhamowac :evil_lol: Felix byl duzo spokojniejszy niz on, do tego bardziej zrownowazony ;) Mam nadzieje, ze wyrosnie z tego i jest to tylko faza odrabiania szczeniaczych zaleglosci.

Posted

[quote name='Pink']Aniu, no nie bylo Cie troche i zmiany sie porobily ;)
marako. Oskarle nie jest ciapkowaty hihi od poczatku mowilam, ze to cicha woda :evil_lol: on jest straszny rozrabiak, takie zywe srebro - biega jak Pershing, to tu jest, to tam, zawsze cos spsoci - ja na niego mowie Pingpong, bo tak sie zachowuje ... jak raz sie odbije od ziemi, to juz nie mozna go przyhamowac :evil_lol: Felix byl duzo spokojniejszy niz on, do tego bardziej zrownowazony ;) Mam nadzieje, ze wyrosnie z tego i jest to tylko faza odrabiania szczeniaczych zaleglosci.[/QUOTE]

Ja tam lubię rozrabiaków.Mój Leo się ostatnio uspokoił bardzo i mi trochę tego brakuje.

Posted

Mnie tez nie przeszkadza, dopoki rozrabiactwo nie wiaze sie z niszczeniem i nieposluszenstwem ;) Dzieki Bogu tfu-tfu, to pierwsze mamy w miare opanowane a posluszny chlopak z niego jest, to nie moge zlego slowa powiedziec. Do tego bardzo sie ciesze, ze rozrabia :loveu: nalezy mu sie i az milo popatrzec na ta usmiechnieta, zawadiacka morde jak np kradnie mi rekawiczki ogrodnicze, ktore odlozylam na chwile a on cap i w nogi

Posted

Waszek pokazywala trawing i kanaping, to my pokazemy wczorajszy sleeping * :lol:
* Paparazzi by TZ



I dzisiejszy poobiedni :evil_lol:

Posted (edited)

[quote name='malawaszka']och ach... ja dzisiaj to już nawet kanapingu nie mogę znieść... kręce się z miejsca na miejsce i mam dość ble, a emocje związane z wyjazdem Sajana wychodzą mi już uszami...[/QUOTE]

Udało Ci się dograć wszystko? O której Sajan wyjeżdża?



Sorry ale myślałam, że piszę na wątku Malawaszki. :oops:
To ten upał

Edited by danyww
Posted

Oni w dwojke sa naprawde grzeczni - no prawie ale tego nie licze, bo ja tez jestem prawie grzeczna i sobie wybaczam hihi
Waszek wlasnie, wlasnie - dalo sie cos poustawiac?

Posted

[quote name='danyww']Udało Ci się dograć wszystko? O której Sajan wyjeżdża?[/QUOTE]

20-21 jedzie :eek2: ja to miałam głównie stres, bo dograć musiał sobie transport na szybko nowy opiekun Sajana i z Warszawy do Zielonki będą jechać pociągiem po północy... masakra jak dla mnie, ale dla mnie kazda podróż pociągiem jest masakrą a już z psem to w ogóle :oops:

Posted

Waszek spoko, z W-wy do Zielonki przeciez nie jest daleko. Moja kumpela codziennie jezdzi z Zielonki do Warszawy do pracy.

Dostalam foty Felixa od kumpeli i z tymi slowami

"Martuś!

Felix jest super psem! Niczego się nie boi, duże wsiowe psy są dla niego niczym.
A teraz jeszcze miłość kwitnie między nim a Niunią. Ninia od dwóch dni ma cieczkę i Felixa uważa za swojego szczeniaka. Są przytulania i lizania po uszkach. Trzeba to zobaczyc, normalnie turlam się ze śmiechu.
Pozdrawiamy: G..., S..., Niunia i Pan Felix.

i jeszcze raz dziękuję za Felixa

Ps. Zapytaj się malawaszki kiedy mi przyśle papiery adopcyjne bo chciałabym już być prawowitym właścicielem :)"







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...