Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oskar na poczatku tez byl taka kupka nieszczescia a teraz taki Pingpong sie z niego zrobil, ze az milo patrzec. Hippcio jak wyzdrowieje, to szybciej dojdzie do "szczesliwosci" bycia wesolym psem, bo on ma ta przewage nad Oskarem, ze nie doznal niczego zlego od ludzi - no oprocz zaniedbania ale tego z ludzmi nie wiaze. Nie boi sie, jest ufny, przytulasny, nic mu nie przeszkadza.
Wczoraj mialy dzwonic te dwa malzenstwa, co byly u mnie ale Telefon milczal. To sama zadzwonilam do nich ale nikt nie odebral - nie lubie tego. I tu nie chodzi ze nie chca takiego fajniutkiego piesia, tylko o to, ze jezeli poswiecilam im czas i moja uwage, to powinni zadzwonic z info, ze jednak to nie jest pies ktorego by chcieli - ot tak poprostu.

Posted

Waszku ja odrazu wiedzialam, ze nic z tego nie bedzie, bo ludzie przyjezdzali z jakims takim dziwnym nastawieniem, ze pies powinien odrazu ich pokochac i sie cieszyc jak ich zobaczy. A ten psiak jest kupka nieszczescia, z chorym oczkiem, oslabiony choroba i antybiotykiem - to trzymal sie mnie jak cienia i nie zwracal na nikogo uwagi. No ale na psia milosc trzeba sobie zapracowac - nic nie dostaje sie za darmo na tacy :twisted: A Hippcio nie jest typem Felixa ktory kocha wszystkich, robi slodkie oczka i umie sobie zorganizowac zycie i przypodobac sie kazdemu, zeby tylko lepiej mu sie zylo. Felixa i jedni i drudzy na poczekaniu by wzieli i byli bardzo zawiedzeni ze nie moga.

Posted

Dziekujemy :loveu: Oskarle stracil firanke - no nie moge sobie dac z nia rady. Felix ma bardziej sztywny, prosty wlos i u niego dluzszy wlos na brzuchu wcale sie nie mechaci a u Oskara tragedia. Do tego on sie ciagle zabi na tarasie i szoruje brzuchem po betonowych plytkach, tak ze ciagle w koltunach jest. Ale teraz bedziemy mieli spokoj, bo brzuchol ma przejechany na krotko :cool3:

Posted

Pink napisał(a):
Dziekujemy :loveu: Oskarle stracil firanke - no nie moge sobie dac z nia rady. Felix ma bardziej sztywny, prosty wlos i u niego dluzszy wlos na brzuchu wcale sie nie mechaci a u Oskara tragedia. Do tego on sie ciagle zabi na tarasie i szoruje brzuchem po betonowych plytkach, tak ze ciagle w koltunach jest. Ale teraz bedziemy mieli spokoj, bo brzuchol ma przejechany na krotko :cool3:


no i dobrze :)

Posted

Felix juz jest w nowym domu. Kumpelka rano stwierdzila, ze teraz Maja za male lozko :evil_lol: Oczywiscie banda czyli spoldzielnia sznaucow, rzucila sie zbiorowo na sunie, tak ze biedna musiala sie ewakulowac do sypialni :angryy: co dziwne, prowodyrem byl Filip - ktory najpierw zrobil wielgachne oczy jak ja zobaczyl a pozniej ja obszczekiwac zaczal. Jak bylo do przewidzenia, Felix po pieciu minutach zaczal sobie kumpelki TZ-ta owijac wokol palca, roztaczac swoj czar osobisty, dreptac za nim, siedziec kolo niego i ogolnie anektowac jako swojego :evil_lol: No i jak Waszek przewidziala - piszczenia pod drzwiami, po naszym wyjezdzie bylo pare minut a pozniej wladowal sie do lozka z nowa "Pancia" odsypiac nasza wizyte. O Oskara tez niepotrzebnie sie klopotalam, ze moze "tesknic" za Felixem ale z tego co widze, to nawet nie zauwazyl ze kogos w ich stadzie brakuje. Z tego wyglada, to tylko mnie jest smutno w tym wszystkim.....

Posted

Pink napisał(a):
Felix juz jest w nowym domu. Kumpelka rano stwierdzila, ze teraz Maja za male lozko :evil_lol: Oczywiscie banda czyli spoldzielnia sznaucow, rzucila sie zbiorowo na sunie, tak ze biedna musiala sie ewakulowac do sypialni :angryy: co dziwne, prowodyrem byl Filip - ktory najpierw zrobil wielgachne oczy jak ja zobaczyl a pozniej ja obszczekiwac zaczal. Jak bylo do przewidzenia, Felix po pieciu minutach zaczal sobie kumpelki TZ-ta owijac wokol palca, roztaczac swoj czar osobisty, dreptac za nim, siedziec kolo niego i ogolnie anektowac jako swojego :evil_lol: No i jak Waszek przewidziala - piszczenia pod drzwiami, po naszym wyjezdzie bylo pare minut a pozniej wladowal sie do lozka z nowa "Pancia" odsypiac nasza wizyte. O Oskara tez niepotrzebnie sie klopotalam, ze moze "tesknic" za Felixem ale z tego co widze, to nawet nie zauwazyl ze kogos w ich stadzie brakuje. Z tego wyglada, to tylko mnie jest smutno w tym wszystkim.....


Dobry "aparat" ha,ha,ha

Posted

Pewnie ze im dobrze, odrazu Felixa poslanie przejeli na wlasnosc - zdrajcy :evil_lol: Co wiecej, oni beda sie nawet bawic razem :crazyeye: juz chodza kolo siebie i zaczynaja podgryzac sobie brody i uszyska i pacac sie lapkami. Komicznie to wyglada, bo klocek Hippo zanim sie odwroci, to Oskar Pingpong juz atakuje go od tylu.

Posted

Beda pod koniec tygodnia, bo kumpela aparatu nie ma i musi brat przyjechac foty porobic. Wlasnie gadalam z nia na Skype i mowi, ze TZ wydzwania do niej co godzine i pyta sie jak tam Felix ... mowi, ze zameczy ja telefonami - normalnie jakby dziecko adoptowali :lol:

Posted

Pink napisał(a):
Beda pod koniec tygodnia, bo kumpela aparatu nie ma i musi brat przyjechac foty porobic. Wlasnie gadalam z nia na Skype i mowi, ze TZ wydzwania do niej co godzine i pyta sie jak tam Felix ... mowi, ze zameczy ja telefonami - normalnie jakby dziecko adoptowali :lol:



prawidłowa reakcja :D

Posted

Felix anektowal na wlasnosc lozko, ulubiony fotel kumpeli i brame wjazdowa. Ogrod nie za bardzo go intelesuje, bo jest za domem i nic ciekawego tam sie nie dzieje ale brama to jest to - tyle ludzi sie kreci, ciagle cos sie dzieje i mozna obserwowac. Na spacerach troche ja ciagnie na smyczy, czego z jej TZ-tem nie robi :evil_lol: czyli musi z nim popracowac, bo okreci ja sobie wokol palca a raczej lapy.
Z sunia jest w miare dobrze ale nie za blisko - jak sunia chce blisko, to warczy na nia. Oczywiscie lezie do jej miski ale jej do swojem zagladac nie pozwala - macho sie znalazl w morde :mad:

Posted

A w domu jeszcze bylo, co wolno wojewodzie, to nie tobie .... :evil_lol: Jak maly szykowal sie, zeby wlezdz na gore, to zawsze od Felixa opierdziel dostal ale Felix sam wlazil jak myslal, ze nie widze ;)
Oskar z Filipem chodza od wczoraj luzno na spacerach :multi: Filip trzyma sie blisko czleka, nawet jak "podbiegnie" troche do przodu, to staje i czeka .... no to postanowilam odpiac Oskara z linki - przy Felixie balam sie tego, bo Felix biegal strasznie daleko a maly za nim - no to nie spuszczalam ich wcale z linek. Pare razy pognal do przodu ale jak zobaczyl, ze Filip tego nie robi, to zrezygnowal i krecil sie kolo nas :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...