Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='pinczerka_i_Gizmo']A w weekend sesja jak dobrze zrozumiałam? :)[/QUOTE]
Taaaaaaaaaaaaaaaak...! :multi:

miała być. :niewiem: Nie mam 100% potwierdzenia od Murki jeszcze.

Posted

Sesja jutro, mam nadzieję, że będzie taka piękna pogoda jak dzisiaj :)
Nie będzie wiele czasu, ale będziemy się dwoić i troić, żeby obfocić maksymalną ilość psiaków w jak najlepszych ujęciach.

A z Dropsiaka to niezły bodyguard, pilnuje tej swojej suni jak fachowiec :) Może doda mu ta sunia otuchy na sesji, bo się trochę obawiam, że się nasz bohater trochę przestraszy tego całego zamieszania...

Posted

Czy sesja się udała to się okaże na fotkach, ale Dropsik zachowywał się całkiem fajnie jak po wprowadzeniu na obcy dla niego teren i spotkanie z obcą osobą, która w dodatku wciąż do niego celuje i robi cyk, cyk ;) Był troszkę nieśmiały zwłaszcza na początku, ale potem odpięliśmy smycz i biegał sobie truchcikiem dookoła z wysoko uniesionym sztandarem.

Poza tym napędził nam trochę strachu, bo przed południem spacerował sobie i wszystko było ok, a parę godzin później TZ przyprowadził go do sesji, a on... ma całą sierść na karku umazaną krwią! Wystraszyliśmy się strasznie, ale okazało się, że powód był na szczęście niewielki: draśnięte uszko, które już dzisiaj prawie całkowicie się zagoiło. Wygląda na to, że jego koleżanka skończyła już całkowicie cieczkę i mu o tym dosadnie powiedziała... Dropsik musiał zrozumieć, bo para zachowuje się jak gdyby nic się nie stało i nawet śpi sobie razem w jednej budce :) Trochę się nawet boję jak to będzie jak będziemy musieli zabrać sunię na sterylkę i będzie się musiała kurować w innym miejscu.

Oczywiście krew zmyłam z sierści przed zdjęciami i nie powinno być widać, że Dropsik miał małą przygodę.

Posted

I ja przebieram nóżkami w oczekiwaniu na efekty sesji... :)

Uchole jak i pazury - ukrwione potwornie, także już wyobrażam sobie, co za rzeź musiała się tam przedstawiać Waszym oczom - dobrze, że wszystko pod kontrolą :) Oby dropsiowa przyjaciółka szybko zregenerowała siły po sterylce, coby Dropiaty długo tęsknić nie musiał... ;)

Posted

Dropsik miał dzisiaj wycieczkę do lecznicy.
Zaczęło się od tego, że dwa dni temu uczestniczył w jakiejś mini sprzeczce: nie domknęłam jednego boksu, dwa psy i Dropsik tam wlazły i chyba pokłóciły się o miejsce w budce, bo usłyszałam krótkie ustalenie zasad i kiedy krzyknęłam cała trójka wyszła z boksu ze spuszczonymi głowami "my tu nic nie robimy". Dropsik wówczas zaczął kuleć na przednią łapkę, ale obejrzałam ją dokładnie i żadnego draśnięcia nawet nie zauważyłam. Pomyślałam, że się pewnie tylko uderzył i go boli. Dzisiaj natomiast ta łapka wyraźnie mu spuchła choć kulał na nią minimalnie. Stwierdziłam, że nie ma na co czekać i trzeba jechać do weta.
Wet na miejscu stwierdził, że musiała ta łapka zostać draśnięta ząbkiem i zrobił się stan zapalny. Dropsik dostał antybiotyk na 5 dni i jutro opuchlizna powinna zejść.

Przy okazji obejrzeliśmy oczka (w których od początku były śpioszki, a ostatnio zwłaszcza w jednym pojawiała się ropka), oraz uszy (nie pamiętam czy o tym pisałam, ale od początku jak do nas Dropsik przyjechał to potrzepywał głową; oglądałam sama te uszka, ale nic tam nie było widać). Wet także po obejrzeniu z zewnątrz nic nie stwierdził, dopiero po zajrzeniu do środku przyrządem udało się znaleźć w jednym uszku zaczerwienienie i wydzielinę, w której po długich poszukiwaniach pod mikroskopem udało się znaleźć powód zamieszania: świerzba...
A oczka mają mały stan zapalny i mam zakrapiać gentamycyną. Dropsik ma entropium.

Poza tym Dropsik był naprawdę bardzo grzeczny zarówno podczas jazdy jak i w lecznicy. Pacjent z niego na medal :)

Posted

Entropium u Dropsa jest naprawdę niewielkie i chyba nie ma sensu tego operować. Wet nic nie mówił na ten temat, zapytam go przy okazji.

Jeśli chodzi o koszty wczorajsze, to przejazd do lecznicy i leczenie łapki bierzemy na siebie, bo jest to jakby nie patrzeć nasze niedopilnowanie. Mam tylko nadzieję, że żadnych komplikacji nie będzie i wszystko wróci szybko do normy.
Gentymycynę do oczek miałam na stanie w hoteliku, więc tu kosztów też nie ma na razie.
Jedyny koszt dla Was to Advocate na świerzba (42 zł), który mam podać za tydzień (wczoraj Dropsio dostał zastrzyk z permetryną, ale wet mi aż tak nie rozpisał kosztów, więc nie wiem ile to kosztowało ;) ). Poniżej rachunek, tam jest Avocate i inne preparaty dla innych psiaków, a reszta na rachunku to leczenie łapki:
http://images64.fotosik.pl/296/05e4a6b54f92df77.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...