Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Niestety dzisiaj rano zauważyłam, ze w miejscu gdzie jest szew pojawiło się wybrzuszenie (taka "gula"). Dzwoniłam do weta i moze być to przepuklina. Być moze spowodowane jest to że Pestka nie usiedzi na miejscu tylko non-stop w ruchu, skacze z łóżka na podłogę. Jak jestem w domu staram sie pilnować ale jak jestem w pracy to robi co chce.
Jeśli potrzebna będzie kolejny zabieg i płatny będę Cioteczki potrzebowała wsparcia bo ja jestem obecnie w głębokim finansowym dołku i kombinuje jak dotrwać do wypłaty i nie udżwignę dodatkowych kosztów. Sterylki tez nie robiłam w Gorzowie żeby było taniej i teraz sam dojazd do weta to 60km. Suma sumarum miało być taniej a wyjdzie drożej dla mnie:-(. I nie wiadomo czy jeszcze na jednej wizycie się skończy.

Edited by Sara2011
Posted

ojej :-( no tak, najgozej jak taki dzikusek... cioteczko, a za sterylke kto placil? zalatwilas zwrot za nia z toyota? jak juz bedziesz pewna, czy faktycznie bedzie potrzebny drugi zabieg i ile mniej wiecej bedzie kosztowal, to sprobuje poprosic na fb o pomoc, w takim wypadku bedzie mozna wplacac na konto lecznicy bezposrednio... a nie moglabys isc o porade do innego weta, do jakiegos na miejscu, taki kawal teraz jechac, a moze to jest cos innego?

Posted (edited)

Dzisiaj w miarę ciepło i słonecznie więc dziewczyny "wyległy" na balkon i obszczekują przechodniów.









Edited by Sara2011
Posted (edited)





Pańcia idzie po świeże bułeczki a dziewczynki odprowadzają wzrokiem (a Pestunia dodatkowo szczekaniem):

Edited by Sara2011
Posted

Dzisiaj jeździałm z Pestką do weta do Strzelec. To wybrzuszenie (gula) to nie jest na szczęście przepuklina. Powstała na skutek stanu zapalnego, wywołanego najprawdopodobniej uczuleniem na nici. Pestunia zaliczyła dzisiaj dwa zastrzyki (jeden z jadem z tarantuli, drugi nie pamiętam:-)) , będzie też przez trzy dni brała doustnie płynne lekarstwo. I obserwujemy. Gdyby leki nie działały to czeka nas kolejna wizyta u weta ale bądźmy dobrej myśli.

Posted

Nikt, oprócz Kolejnej Kobietki nie zagląda już do Pesteczki. Bardzo nam smutno z tego powodu. A tu takie dobre wieści, wybrzuszenie (gula) po antybiotyku już prawie całkowicie zniknęła:loveu::loveu::loveu:.

Posted

[quote name='Sara2011']Nikt, oprócz Kolejnej Kobietki nie zagląda już do Pesteczki. Bardzo nam smutno z tego powodu. A tu takie dobre wieści, wybrzuszenie (gula) po antybiotyku już prawie całkowicie zniknęła:loveu::loveu::loveu:.[/QUOTE]

wspaniale wiesci, lepszych byc nie moglo!!! :multi: :loveu:

Posted

I ja zaglądam,zachwycam się Pesteczką i okolicą.Fajnie tam mieszkacie,jest dużo terenów zielonych.Dobrze,że pestce leki pomagają i gula się zmniejsza.

Posted

Anula napisał(a):
I ja zaglądam,zachwycam się Pesteczką i okolicą.Fajnie tam mieszkacie,jest dużo terenów zielonych.Dobrze,że pestce leki pomagają i gula się zmniejsza.



Anula, po guli już nie ma ani sladu:-).
Okolica w której mieszkam fajna, dużo terenów do spacerów z psiakami. Niestety Pestki nie spuszczam ze smyczy bo jakoś nie bardzo jej wierzę. Nie to co Mimi, która bardzo się pilnowała i przybiegała na każde zawołanie. A z Pesteczki jest uparciuch, jak sobie coś upodoba to nie pomagają nawoływania, ciągnie w tym kierunku gdzie ona chce iść i koniec. Mam taką smycz flexi, trochę za dużą dla niej bo ona jest dla większych psów ale czepiam ją na niej zeby mogła się wybiegać, ona ma zasięg 5m więc i na niej sobie mała poszaleje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...