Jump to content
Dogomania

EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!


Recommended Posts

  • Replies 706
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Maia napisał(a):
on musi jeść tylko niskotłuszczowy pokarm, ze względu na stan zapalny trzustki: ryż, chudy biały ser, chudy kurczak, no i mam puszkę royala gastro intestinal i saszetki royala convalescence. Cały czas dostaje kroplówki, glukozę, elektrolity i ranigast. Podaje mu strzykawką siemię i probiotyk bo tego nie chce jeść sam. Poza tym zastrzyki: antybiotyk i lek przeciwwymiotny...


Ale skoro jest stan zapalny trzustki to Maia ma rację i podaje się właśnie takie rzeczy. Sama to przerabiałam z psem i pierwsze dni miał tylko kroplówy, a potem delikatne jedzenie. Owszem pies chudnie, ale trzustka musi dojść do siebie, bo się pies wykończy tak czy inaczej. W takiej sytuacji tym bardziej u psa, który ma więcej niż jeden problem należy ufać weterynarzowi. Nikt nie jest na miejscu i nie wie co i jak dokładnie.
Tylko rada ode mnie. Miałam niedawno psa, który z powodu urazu miał problemy z jedzeniem, przełykaniem ale nie chciał jeść convalescence. Weterynarze dali nam takie puszki: http://www.czterylapki.pl/kot/higiena/witaminki/fatro_medicare_c_plynna_karma_dla_psow_i_kotow_do_stosowania_w_przypadku_braku_apetytu,p1555475176
Faktycznie jest to bardzo płynne, spokojnie można podać strzykawką i psu smakowało.
I z tego co pamiętam moja suka też dostawała Ranigast. Była w ciężkim stanie, a jednak doszła do siebie.

Edited by Macia
Posted

Macia napisał(a):
Ale skoro jest stan zapalny trzustki to Maia ma rację i podaje się właśnie takie rzeczy. Sama to przerabiałam z psem i pierwsze dni miał tylko kroplówy, a potem delikatne jedzenie. Owszem pies chudnie, ale trzustka musi dojść do siebie, bo się pies wykończy tak czy inaczej. W takiej sytuacji tym bardziej u psa, który ma więcej niż jeden problem należy ufać weterynarzowi. Nikt nie jest na miejscu i nie wie co i jak dokładnie.
Tylko rada ode mnie. Miałam niedawno psa, który z powodu urazu miał problemy z jedzeniem, przełykaniem ale nie chciał jeść convalescence. Weterynarze dali nam takie puszki: http://www.czterylapki.pl/kot/higiena/witaminki/fatro_medicare_c_plynna_karma_dla_psow_i_kotow_do_stosowania_w_przypadku_braku_apetytu,p1555475176
Faktycznie jest to bardzo płynne, spokojnie można podać strzykawką i psu smakowało.


na samym ryżu pies bedzie chudl.... ja mialam sunie chorą, tez trzustka. Jadla specjalistyczną karmę + mieso, z puszki tez.
Maia -czy Ojej lubi puszkę royala? je z apetytem? jeśli tak , karm tym royalem. Jaki jest koszt jednej puszki u Was?

Posted

Doda_ napisał(a):
na samym ryżu pies bedzie chudl.... ja mialam sunie chorą, tez trzustka. Jadla specjalistyczną karmę + mieso, z puszki tez.
Maia -czy Ojej lubi puszkę royala? je z apetytem? jeśli tak , karm tym royalem. Jaki jest koszt jednej puszki u Was?


Na ale przecież Maia napisała, że dostaje też puszkę Royala. Ja też pierwsze dni dawałam ryż, potem trochę mięsa do tego (ewentualnie puszkę), aż w końcu dostawała tylko karmę.

Posted

Macia napisał(a):
Na ale przecież Maia napisała, że dostaje też puszkę Royala. Ja też pierwsze dni dawałam ryż, potem trochę mięsa do tego (ewentualnie puszkę), aż w końcu dostawała tylko karmę.


ale Ojej tylko chudnie... sama napisała, że Ojej nie ma już co tracić na wadze..:( dlatego ja na jej miejscu bym odstawiła ryż, moja sunia miała chorą trzustkę i ryżu nie jadła od początku choroby, tylko to co lubiła czyli specjalistyczną suchą karmę royala wymieszaną z kurczakiem i mokre karmy z puszki. Sunia była cukrzykiem i wątrobę miała zmarszczoną, nerki też źle. Nie tracila na wadze, dopiero pod koniec swojego życia chudła ...

Posted

Chudnie ponieważ też wymiotuje nadal. Ja jednak uważam, że weterynarz wie co robi. I tu nie chodzi już o ten ryż, ale o to żeby mu podać normalny posiłek. Nie wiemy jak źle było i w jakim stanie jest trzustka. Dlatego też ciężko nam osądzać.

Posted

Tak, ciezko, co innego jak znamy chorobę od początku i leczymy od początku.
Mnie tez chodzi o to zeby podac normalny posilek, czyli to co pisalam powyzej. Moze podawac duzo porcji po trochu ? Ile razy ojej je ? może gdzies to bylo napisane, nie doczytałam...

Posted

Szkoda chłopczyka już tyle się wycierpiał a końca choroby nie widać.....
Pytałam o Ranigast bo z tego co wiem to może doprowadzić do ostrego stanu zapalnego trzustki a skoro trzustka jest chora, maluszek w złym stanie......trzeba mieć nadzieję że lekarz wie co robi

Posted

Maia napisał(a):
Ranigast dostaje w kroplówkach zleciły to dwie lecznice, na wesołej i w bolilapce, bo poza trzustką ma nadżerkę w żołądku. Ojej dostaje ode mnie taka puszkę http://www.krakvet.pl/images/produkty_krakvet/royal_vet/intestinal_lowfat_puszka.png On w ogóle słabo je, no i ciągle ma achalazję i ulewa. Ale od wczoraj daje mu maleńkie posiłki i zjada, no i nadal antybiotyk i kroplówki...


Moja też dostała Ranigast w kroplówce (takie małe butelki). Wiadomo coś już o kosztach? Pewnie pisałaś, ale nie ma za bardzo możliwości poczytać.

Posted

Macia napisał(a):
Moja też dostała Ranigast w kroplówce (takie małe butelki). Wiadomo coś już o kosztach? Pewnie pisałaś, ale nie ma za bardzo możliwości poczytać.


Cos wczesniej pisala ze u weta Ojej jest zadluzony na 500 zl. W tej chwili pewnie wiecej.. jesli chodzi Ci o dlugi...

Posted

Nie jestem biegła w sprawach diety, miałam sunię staruszkę z chorą wątrobą to była na bardzo lekkiej diecie ale przecież tego nie można porównać.
Maia trzymaj się, zrobimy jakiś bazarek , najlepiej cegiełkowy.
Ojej musi wyzdrowieć,musi...

Posted

Dokladnie - Maia - ty jesteś przy nim , nie martw sie o te dlugi, my zrobimy bazarki .............

ewu - ja zrobię taki jak mówiłam Ci wcześniej. Chcesz teraz cegiełkowy czy później jak mój bazarek zakonczy ?

Posted

Maia napisał(a):
Niestety nie jest lepiej znowu leukocyty poszły w górę, a on słabnie... :-( :-(

Boże.żeby to minęło....
Trzymajcie się.
Ojejku , skarbie walcz.....

Posted

Jeżdżę z nim mpkiem do weta, kroplówki robię głównie w domu. Tak Ojejek to jeszcze dziecko, tym bardziej serce mi pęka z bólu i bezsilności. On jest bardzo słabiutki, niby powinno być lepiej bo jest zainteresowany jedzeniem, karmię go małymi porcjami i zjada to, niestety część tego ulewa, ale cokolwiek chyba trafia do brzucha. Ojejek jest odwodniony, ma zapadnięte oczka aż, ledwo juz stoi na łapeczkach. Nie rozumiem o co chodzi dlaczego on słabnie skoro wraca mu apetyt i powinno być lepiej. To juz trwa dwa tygodnie, prawie nie śpię w nocy bo co chwilę sprawdzam czy oddycha, robię kroplówki, karmię, noszę na rękach, dzisiaj w nocy spałam na siedząco i trzymałam go na kolanach opartego o mnie, aby był w pozycji pionowej i jak najwięcej jedzenia wpadło do brzusia. Nie mam siły juz płakać, myśleć o tym, rozmawiać. Moim największym marzeniem jest mieć go przy sobie żywego, to mój synuś malutki :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...