Jump to content
Dogomania

Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)


Recommended Posts

Posted

Okropny jest ten pies , dosłownie nie ma pyska .
I jak takie psy mają normalnie funcjonować ?
Pewnie jest repem i napłodził kolejne psy bez pysków , przykre .

  • Replies 358
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

a ja przekornie powiem, że mi się podoba :loveu: jest przesłodki, ale zdrowy rozsądek mi mówi, że to niezbyt dobre dla zdrowia, oddychania i tak dalej, no i wg. Was niezgodne ze wzorcem.. ale na ulicy bym się obróciła za taką pokraką na pewno :D

Posted

Haha moje tez usuneli. Bosh, masakra jakas.

Pies jest slodki, ale wystarczy ze juz buldozkom i mopsom zrobili kuku z nosem, niech bostony zostawia w spokoju.

Hoss jest repem, naplodzil juz sporo. Ogolnie to 'znany' pies. Ma duzo tytulow itd, ale leb ma paskudny.

Uwielbiam ludzi ktorym nic nie mozna powiedziec bo jesy foch z przytupem. :loveu:
https://www.facebook.com/pages/Hoss-The-Boston-Terrier/153976944638975

Posted

Przez aleksandrose weszlam na moja stara picasse i mnie na wspomnienia wzielo.
od 12 roku mialam szczyry ( mam jeszcze jednego ) i mnostwo z nimi przezylam. Wiecej nie planuje na nastepne nascie lat a moze i na zawsze, ale zawsze beda wielka przygoda i wielkim kawalem mojego zycia.
https://plus.google.com/u/0/photos/yourphotos?q=szczur%20husky&oe=UTF-8&hl=pl&client=safari&um=1&ie=UTF-8&sa=N&pid=5428489037997425330&oid=113057159702390288286
Demon zakonczyl moja taka prawdziwa szczurza pasje. Potem mialam jeszcze jedno stadko, ale juz sie wypalilam i cuzlam ze nie daje im tego co potrzebuja, wiec znalazlam im nowy wspanialy domek

Znalazlam tez zdjecia mojej suczki Zuzi, pozniej dodam bo narazie rycze ;( od jej smierci nie ogladalam tych zdjec...

Posted

Co do bostonka- wg.mnie ten z wklęsłym nosem wygląda okropnie.
A szczurki są cudowne, ja swoją mam 2 dni a już się w niej zakochałam :loveu:

Masz może zdjęcia swojej haszczynki jak była mała i jak zjaśniała?

Posted

Moje reagowaly na imie, nawet na spacery z nimi wychodzilam ;) a wlasnie z ta pierwsza Matylda mialam taka silna wiez ze chyba z zadnym wiecej zwierzeciem miec takiej nie bede. Byla najcudowniejsza istotka na swiecie. Strasznie mi jej brakuje.
wlasnie chcialam Ci znalezc zdjecie ale nic tu nie mam :( ona odeszla 7 lat temu i zdjecia sa gdzies na starym komputerze. Byly w mojej galerii na allo, ale kiedys jakis prblem z forum byl i wszystko przepadlo. A tyle lat zapisanych tam mialam :(

Tu sa zdjecia moich slodzinek, ale Matyldy, Frani i ostatniego stadka brakuje.
https://plus.google.com/u/0/app/basic/photos/113057159702390288286/album/5428093770270062097?q=matylda+alloszczur&oe=UTF-8&hl=pl&client=safari&um=1&ie=UTF-8&sa=N

Posted

Mam juz dosc ;(
Blues jest idealnym szczeniaczkiem, ale nadal nie umie pokazac że chce wyjsc na dwor. ;(
Przesypia noc, ale jak tylko uslyszy budzik to biegnie zrobic kupe na podloge. W dzien mu sie nie zdarza bo jestem na czuwaniu caly czas i jak widze ze sie kreci to wybiegam na dwor. Sika tez non stop w domu.
dzisiaj lezalam na lozku i widzialam ze cos sie kreci, wyszlam za nim do pokoju to zaczal se cieszyc i szedl za mna w strone drzwi, usiadl pod nimi. Wiec mozna pomyslec że to juz jakis znak, ale gdybym nie widziala i nie wstala z lozka to by po prostu nawalil na podloge.
on nawet nie robi pod drzwami, tylko po prostu gdziekolwiek. 16 marca bedzie mial 5 miesiecy :-(

Posted

Pierwsze i najważniejsze czy chwalisz sikanie i kupanie na dworze ?
Może to głupie ale my też mieliśmy problem z czystością u młodego i nawet w wieku 9 miesięcy zdarzało mu się zwyczajnie narobić na środku nie alarmując nikogo .
Od samiutkiego początku nosiliśmy smakołyki na dwór i jak tylko zrobił siku /kupe było wielkie HURRRA SUPER PIES , EXTRA , TAK JEST i pach w ryja ciastko :)
Ludzie patrzyli na mnie jak na debila , ale się udało , wypadki zdarzały się coraz rzadziej i ostatni raz narobił w wieku 9msc w domu (więc się jeszcze nie martw tylko działaj, mój miał 6msc jak do mnie przyszedł ).

Posted

Przyznaje sie bez bicia ze nagradzam tam 85% zalatwiania sie na dworze bo czasami zapomne smakow, ale nawet bez smakow staram sie chwalic i mowic mu jakim jest super psem.
Jak pada, wieje silny wiatr sbo jest zimno to ma w dupie moje piszczenie i smaczki, robi kupe i biegiem pod drzwi.

Myslalam, ze 5 miesieczne psy juz jakos daja znak ze chca na dwor.

Posted

Podglądam Was regularnie, ale się nie udzielam więc najpierw się przywitam :).
Co do sikania i kupkania w domu to nie ma tragedii, moja młodsza sucz dłużej robiła, do tej pory nie sygnalizuje a ma 4 lata ;). Konsekwentnie chwal załatwianie się na spacerach, obserwuj i przerywaj załatwianie w domu. Gdzie młody śpi? U nas na poranne załatwianie super zadziałało zamykanie drzwi od pokoju w którym spaliśmy (tam nic nigdy nie zrobiła) i wyprowadzanie z niego na smyczy/wynoszenie bezpośrednio do drzwi żeby nie dać czasu na załatwienie się zanim dotrze na trawnik. Shina robiła nam w łazience na dywanik w ciągu dnia, na pewno do 6go-7go miesiąca mimo że miałam dużo czasu i latałam często na spacery. A i później po przeprowadzce wpadki jej się zdarzały. A wiedziałam że i 12 godzin bez sikania potrafi wytrzymać bo rano długo spacerować musiałam żeby zmusić do czegokolwiek i nie raz ja pierwsza się poddawałam i wracałam do domu. Także cierpliwość, konsekwencja i jeszcze raz cierpliwość a w końcu zakuma co i jak ;)

Posted

Witamy! :)

Tak dzisiaj myslalam i wlascicie wiekszosc psow moich znajomych, ktore sa juz dorosle, jak chca wyjsc to staja pod drzwiami, co wg mnie jest slabym informowaniem. Ja jestem przyzwyczajona do Froda, ktory jak chce wyjsc to traca mnie lapa, jedna, dwiema, zbliza pysk do twarzy, uderza lapa, nie da sie przegapic. Nie raz dostalam nad ranem liscia w twarz od Froda, bo jemu sie chce siku np.

Mlody spi ze mna w lozku oczywiscie :P bede dalej chwalila i starala sie przerywac zalatwianie w domu. 4,5 miesiaca to wkoncu nie tak duzo.
No i troche sie cofnelismy z zalatwianiem na zewnatrz jak na koniec stycznia byly straszne mrozy i snieg, wtedy wogole nie chcial sie zalatwiac na sniegu.
W sypialni w ktorej spimy przy zamknietych drzwiach wlasnie robi. Jak jestem w domu i siedze w salonie to lazi do sypialni jak chce kupe...
Polozylam wczoraj Frodowi w sypialni kocyk, bo on nie lubi jak jest ciasno na lozku i sobie tam lezal jak szlam spac. Dzisiaj rano juz byl w lozku bo koc caly zasikany.
one maja w sypialni miske z woda, moze ja zabierac na noc?
No i ja teraz wstaje do pracy o 5:30 i zazwyczaj juz jest kupa, z tym ze czesto slysze ze dzwoni pierwszy budzik ok 5:10 i przez sen slysze ze wlazi na lozku a potem bucha mi kupowy smrod w twarz. Na ostatni spacer wychodze z nim kolo 24, z tym ze ostatni posilek ma ok 22, może za pozno?

Posted

No tak, zapomniałam że nie wszystkie psy trzeba do łóżka przekonywać :lol:.
A uczyliście robić na podkłady? U mnie to był jeden z błędów bo Shi nauczyła się przez to lać właśnie dywanik w łazience.
Moje nie miały wody na noc w pokoju, wyjątkiem było lato i upały. W nocy się śpi a nie pije czy je ;).
Moim zdaniem kolacja za późno, tak ze 2-3 godziny wcześniej by mogła być. A śniadanie o której je?

Posted

katasza1 napisał(a):
Ja jestem przyzwyczajona do Froda, ktory jak chce wyjsc to traca mnie lapa, jedna, dwiema, zbliza pysk do twarzy, uderza lapa, nie da sie przegapic. Nie raz dostalam nad ranem liscia w twarz od Froda, bo jemu sie chce siku np.


:diabloti: skąd my to znamy :diabloti:
dodatkowo jęczenie, patrzenie w oczy i mina "do-myśl-się! do-myśl-się! siku!" :D

Posted

Nie uczylam go robic na podklady...ale na noc ma taka podstawke na buty przykryta sciera w pokoju i tam robi. Nie pokazywalam mu ze ma ani nie chwalilam, sam zaczal. Boje sie ze rodzicom panele napecznieja,a to wynajmowane mieszkanie...
kolacje zaczal dostawac o 18 i wytrzymuje do 10 rano :multi:
wode te na noc schowalam, co nie zmienia faktu ze sika ostro...

No niestety nie slysze jak schodzi z lozka, slysze jak wlazi bo wlazi po takim pudelku plastikowym a jak z pudelka wskakuje na lozko to czesto trafia w moja glowe :P
dzisiaj mama mowila ze narobil jak byla w lazience i jak wyszla to siedzial taki wystraszony kolo tej kupy, mimo ze ngdy nikt na niego nie krzyczal za robienie w domu. Wiec cos tam juz lapie!

A wczoraj bylismy na plazy pierwszy raz. Boze, jakiego mam idealnego szczeniaczka.
Troche sie balam, bo pierwszy raz z dwoma psami, na piechote, tak daleko, ale bylo calkiem ok, tylko pare razy si poplatalismy wiec sukces :P
mlody caly czas szedl na nogach i nie marudzil ze chce na raczki. Potem na plazy byl szal i biegali obydwoje jak czubki, maly sie super odwolywal ( zapomnialam linki ale puszczalam go ze smycza), pare razy schowal sie za wydme jak sie mocniejszy wiatr zerwal ale wystarczylo isc dalej przed siebie i dobiegal do nas. Oszczekal fale i rozpedzil sie tak ze woadk do wody, potem bal sie z niej wyjsc :P
Frodo jak to Frodo nie zatrzymal sie nawet na chwile, za to pol spaceru spedzil na flexi bo na wymach jakies zwierzatka mialy norki i musalam co chwile k*ami rzucac.

Mam jakies 5 zdjec jak bedxie mi sie chcialo to wgram :P

Posted

[quote name='katasza1']Witamy! :)

Tak dzisiaj myslalam i wlascicie wiekszosc psow moich znajomych, ktore sa juz dorosle, jak chca wyjsc to staja pod drzwiami, co wg mnie jest slabym informowaniem. Ja jestem przyzwyczajona do Froda, ktory jak chce wyjsc to traca mnie lapa, jedna, dwiema, zbliza pysk do twarzy, uderza lapa, nie da sie przegapic. Nie raz dostalam nad ranem liscia w twarz od Froda, bo jemu sie chce siku np.

Mlody spi ze mna w lozku oczywiscie :P bede dalej chwalila i starala sie przerywac zalatwianie w domu. 4,5 miesiaca to wkoncu nie tak duzo.
No i troche sie cofnelismy z zalatwianiem na zewnatrz jak na koniec stycznia byly straszne mrozy i snieg, wtedy wogole nie chcial sie zalatwiac na sniegu.
W sypialni w ktorej spimy przy zamknietych drzwiach wlasnie robi. Jak jestem w domu i siedze w salonie to lazi do sypialni jak chce kupe...
Polozylam wczoraj Frodowi w sypialni kocyk, bo on nie lubi jak jest ciasno na lozku i sobie tam lezal jak szlam spac. Dzisiaj rano juz byl w lozku bo koc caly zasikany.
one maja w sypialni miske z woda, moze ja zabierac na noc?
No i ja teraz wstaje do pracy o 5:30 i zazwyczaj juz jest kupa, z tym ze czesto slysze ze dzwoni pierwszy budzik ok 5:10 i przez sen slysze ze wlazi na lozku a potem bucha mi kupowy smrod w twarz. Na ostatni spacer wychodze z nim kolo 24, z tym ze ostatni posilek ma ok 22, może za pozno?

bardzo pożno... moja dostaje o 18. pierwszy o 8, drugi o 14, no i trzeci o 18, a jest w tym samym wieku co twój młody :)
miskę z wodą też bym zabrała, po co w nocy mu micha w sypialni?

Posted

No mlody dostaje o 9.30-10 pierwszy posilek, teraz jak moja mama ma wolne a wczesniej jak chodzila do pracy to najwczesniej dostawal o 11, dlatego tak pozno mu dawalam, no ale odkad dostaje o 18 ostatni to zadnej kupy w pokoju nie bylo :)
wode mialy bo wlasnie jak wczesniej mama nie miala urlopu to siedzialy czesto w pokoju zamkniete do 11-12.


No hej Marta :)

Posted

katasza1 napisał(a):
No mlody dostaje o 9.30-10 pierwszy posilek, teraz jak moja mama ma wolne a wczesniej jak chodzila do pracy to najwczesniej dostawal o 11, dlatego tak pozno mu dawalam, no ale odkad dostaje o 18 ostatni to zadnej kupy w pokoju nie bylo :)
wode mialy bo wlasnie jak wczesniej mama nie miala urlopu to siedzialy czesto w pokoju zamkniete do 11-12.


No hej Marta :)



no hej ;)

i wszystko jasne, u nas na noc nie ma opcji żeby młoda miała michę z wodą , bo byśmy pływali ;) ale póki nie nauczy się (ostatnio to miała chyba złe dni, a teraz jest ok) to na noc zostawiamy ją na dole(przedpokój-korytarzyk) bo tylko tam jeszcze nie położyliśmy płytek, a jesteśmy w trakcie wykańczania domu... Zaczynam przestawiać ją na 2 razy dziennie, jest strasznie żarłoczna i jakby dostawała dalej 3 x dziennie to rano na sto procent byłby kloc :/

Posted

Ja poki co jestem u rodzicow, w zielonej mieszkam w malutkiej kawalerce wiec tak srednio mam z zamykaniem gdziekolwiek mlodego. Tez chce go przestawic na dwa razy dziennie, ale chyba wtedy mi zezre sciany bo to pazera taka jest...

Wykyrywka, no, najlepszy sposob na zabicie nudy to sprowadzenie szczeniaczkow :P
chociaz poza tym zakatwianiem sie w domu to on naprawde jest spoko. Wiadomo-szczeniak, nie chodzi jak w zegarku, wszystkim sie ekscytuje itd, ale uwazam ze jest naprawde aniolkiem, przynajmniej w stosunku do ludzi, bo Frodo jest chyba innego zdania :P
nic nie zniszczyl, rozumie 'nie wolno' i wie ze wtedy nie zartuje, na spacerach sie pilnuje, nie podbiega do psow. No fajny strasznie jest. Moglabym miec 5 takich szczeniakow ;)

Mam jeszcze jeden z nim problem. Jak ide z nim sama to idzie ladnie kolo mnie, ale jak ide z dwojka to maly czasami, glownie na poczatku spaceru jest malym ciagnikiem...

Od poniedzialku zaczynamy psie przedszkole, wiec mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej ;)

  • 3 weeks later...
Posted

Ooo dzieki za zdjecia!
ja tez mialam aparat ale z wrazenia zapomnialam wyciagnac :oops:

Tajla jest boska! Taka klucha do tulenia kochana.

Wogole dalej nie moge wyjsc z szoku, ze moj gnojek jest jej wielkosci. No oprocz tego, ze moj ma anoreksje :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...