Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 537
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ulana']

Namąciłyście mi tymi płaskościami i wypukłościami. Już sama nie wiem co ma mój pies. Chyba go oblookam po powrocie z pracy nieco dokładniej...

Ja mojego zmacałam oblookałam ale nadal nie wiem :niewiem:

Posted

[quote name='ulana']Namąciłyście mi tymi płaskościami i wypukłościami. Już sama nie wiem co ma mój pies. Chyba go oblookam po powrocie z pracy nieco dokładniej...[/QUOTE]


ma płaskie widać na fotach


dzisiaj po śniadaniu właśnie miałam założyć mu drugą obrożę i wyjść z nim,gdy zaczął się załatwiać(byliśmy w kuchni) i była akcja jak do pożaru,drzewko od razu podlał i chodziliśmy,chodziliśmy,chodziliśmy,chodziliśmy i zrobił :multi:

Posted

Zefir to chodzący żołądek z ADHD.

Mordziasta pomaga go wychowywać: późnym wieczorem marudził w kojcu bo nie chciało mu się spać a było już po kolacji i ostatnim spacerze czyli pora na sen.Mordziasta ze swego legowiska warknęła-nic nie pomogło,to zagrzmiała i kurdupel ładnie poszedł spać

Posted

[quote name='wilczy zew']ma płaskie widać na fotach


dzisiaj po śniadaniu właśnie miałam założyć mu drugą obrożę i wyjść z nim,gdy zaczął się załatwiać(byliśmy w kuchni) i była akcja jak do pożaru,drzewko od razu podlał i chodziliśmy,chodziliśmy,chodziliśmy,chodziliśmy i zrobił :multi:[/QUOTE]

Tak to z nami psiarzami jest; kupa a cieszy! :evil_lol:

Moja tymczaska tak przyzwyczaiła się do pochwał po, że nawet teraz (po 3 miesiącach)jak zrobi to patrzy i czeka aż okażę należytą i przeogromną radość. :cool3:

Posted

Ja to z Zibulcem latałam nawet jak nie wytrzymał. Bo to późny październik już był i też się musiałam przyodziać. No więc jak walnął też leciałam i chodziłam trochę.. I tak załapał tez związek, że to na dworze trzeba. Tylko, że jak pies lata luzem, to też musisz być czujna.

Posted

Ale własnie Zefir jak sie nie załatwi to w kojcu siedzi. a jak zrobi to luzem.

Ja z Tazzem latałam co chwile :) w sumie wieksza czesc doby spedzałam na dworzu;;D czy to na tarasie czy na dworzu ;)

Posted

wczoraj mnie załamał jak zaczął załatwiać się na chodniku a obok był trawnik i był na długiej smyczy

czujna jestem cały czas
uczyłam już kiedyś szczeniaka...

on jest zaniedbany emocjonalnie,z zachowania to dałabym mu 6miesięcy

Posted

na dworze jest za dużo bodźców i to utrudnia zrobienie zasadniczej czynności

potrzebuję jakąś zabawkę dla kurdupla bo tekturki mi się kończą ale nie wiem co będzie odpowiednie,lekkie,dające się gryź ale nie dające się odgryź

Posted

Nad ranem zaczął marudzić ale pewnie było mu za gorąco bo dzisiaj mocno grzałam ale Mordziasta powiedziała,że to noc i się śpi i był spokój.

Pierwszego dnia jak otworzyłam lodówkę to chciał w niej zamieszkać ale już teraz tylko zagląda jak każdy pies.

Już się tak nie wyrywa do miski tylko pomału zaczyna jeść na hasło.
Ciężko zapiąć mu smycz bo strasznie się wierci.

Chciałby na materac i na kolana ale to odpada.

Dzisiaj rano Mordziasta odebrała mu zabawkę i musiałam interweniować.

Już mniej żebrze bo nic nie dostaje ale gryzie co mu w zęby wpadnie.

Rano wyszedł i zrobił pełny pakiet,później się pobawiliśmy,pilnował mnie w kuchni jak szykowałam sobie jedzenie a następnie mordował tekturkę u mnie w pokoju. Teraz śpi i trawi wyciągnięty na podłodze.

Posted

[quote name='wilczy zew']
Pierwszego dnia jak otworzyłam lodówkę to chciał w niej zamieszkać ale już teraz tylko zagląda jak każdy pies.

Już się tak nie wyrywa do miski tylko pomału zaczyna jeść na hasło.

Rano wyszedł i zrobił pełny pakiet,później się pobawiliśmy,pilnował mnie w kuchni jak szykowałam sobie jedzenie a następnie mordował tekturkę u mnie w pokoju. Teraz śpi i trawi wyciągnięty na podłodze.[/QUOTE]

Robicie postępy. :)

Posted

to sie nie da na raz dwa , to rzeba czasu, wy chcecie za szybko wszystlko, daj se na luz i pracuj a na efekty spokojnie czekaj a nei ze raz mu wytlumaczysz i juz natychmiast ma zalapac, nie wazne peis ze schroniska czy z kojca ma problem z rozdzieleniem domu i dworu i tu sie nie da pospoeszyc trzeba czasu indywidulanie dla kazdegp psa, nie zostaje ci nic ino staly rytm stale pory , a w miedzy czasie biegi na czas by jak najmniej zrobil doma , i wedle mnie skoro z mordziasta ma egzystowac to we dwa spacerki bym uskuteczniala coby maly uczyl se od starej a ja coraz bardziej do niego wzwyczajac nie rozgraniczac nie wiazac , starac sie haslami spory zalatwiac zwlaszcza ze wyglada na to ze to jest do zrobienia jedno mlode a jedno stare wiec mozna podzialac

Posted

Wilcza, nie wiem czy Cię to pocieszy, ale moja Kluska tak srała gdzie popadnie... na chodniku, na pasach, pod tv :D Ale się naumiała, teraz jak ma sralkulca, to trzyma choćby miała pęknąć :(
Moja siostra ją nauczyła, chodziły do znudzenia, a i ew wpadki obywały się bez emocji... szybko dowody były usuwane, żeby ojciec nie widział :D

A psuedo kong z tixie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...